Pan Janusz Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Popelina to tylko rodzaj splotu. Tak jak w każdym innym rodzaju (twill, oxford) jest jeszcze szereg innych parametrów, które wpływają na prostotę prasowania i gniotliwość materiału. Widziałem zarówno popelinę, która po ściśnięciu mocno gniotła się jakby była z papieru, jak i taką bardzo odporną na załamania. Ogólnie raczej splot (s-ka) ma główny wpływ na prostotę prasowania i podatność na zagniecenie (chociaż i tutaj można znaleźć niechlubne wyjątki) Ale nawet najtrudniejszy materiał można wyprasować w miarę sprawnie, wspomagając się deską z miękkim podkładem (bardzo pomaga), żelazkiem parowym i skrapianiem tkaniny wodą za pomocą spryskiwacza (jak do roślin, ekstremalnie pomaga). Cytuj
miszel Opublikowano 1 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2012 Posiadam taką jedną popelinową białą koszulę od Wólczanki. Prasowanie to istna katorga. Czasem nawet krochmal w spray'u nie chce pomóc Cytuj
barmhartig Opublikowano 1 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2012 Oczywiście zdaję sobie sprawę, że są różne popeliny. Kwestia ceny i możliwości wymacania przed zakupem. Jednak dopóty, dopóki jedyną możliwością będą internetowe zakupy, cokolwiek z tą nazwą jest dla mnie poza polem zainteresowania. I tym sposobem człowiek dostał uprzedzeń, wobec możliwe, że niczemu niewinnemu splotowi. Mam dwie koszule z popeliny różnych marek, ale bez rewelacji jeśli chodzi o prestiż. Obu nie da się wyprasować, a jak sie to zrobi, to i tak się zaraz wygniotą. Mi to już wystarczy i przestrzegam wszystkich, których: a) nie stać na eksperymentowanie z zamawianiem, często drogich, koszul na odległość (czyli ci, co dopiero raczkują w temacie i są na dorobku) nie chcą tracić czasu (a czas to pieniądz) na prasowanie Polecam natomiast tym, dla których: a) deska do prasowania i żelazko zastępują żonę naprawdę nie mają co zrobić z wolnym czasem c) chcą sobie podnieść ciśnienie (co innego się podniesie z wrażenia, jeśli po godzinie koszula "jakoś" będzie wyglądać) d) mają chęć dać swojej matce/żonie/kochance/dziecku nauczkę, która polegać ma na rzuceniu wyzwania "iron it!" Ale rozumiem, że po prostu źle trafiłem z jakością. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 2 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2012 Treściwy artykuł o turnback (portofino, "koktajlowych") cuffs: http://thesuitsofjamesbond.com/?p=5 Cytuj
White Haven Opublikowano 4 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2012 Dostałem paczkę z TM Lewin i mam następujące spostrzeżenia: 1. Ekspresowa przesyłka 2. Jakość koszul nie do porównania z tym co dostępne jest w Polsce za taką cenę. Myślę, że te koszule są lepsze od Lambertów, które kosztują ~300zł. 3. Jestem bardzo szczupły i wysoki, zamówiłem krój Regular i nie jest źle. Rękawy ok, zastanowie się na taliowaniem, ale w gruncie rzeczy mam kilka koszul b. dopasowanych i specjalnie ich sobie nie chwalę. 4. Świetna konstukcja kołnierzyka. 5. Co do bawełny to kupiłem sobie koszule w niebieski oxford i bardzo przypomina mi taką samą tkaninę z moderntailor, myślę, że to podobna jakość tkanin 2ply, jednak wykończenie zdecydowanie na plus dla TM Lewin. Zdecydowanie polecam jako zakup budżetowy! Paczka z TM Lewin właśnie doszła. Dla siebie zamówiłem białą koszulę z linii luxury twill - w porównaniu do lambertów, które do tej pory nosiłem materiał jest grubszy (zwłaszcza kołnierzyk), łatwiejszy w prasowaniu i bardziej mięsisty. Jakość wykonania i materiału świetna. Generalnie wszystko OK poza długością rękawów, musiałem coś poplątać przy mierzeniu i są obecnie na styk, a po praniu może być problem. W każdym razie 34,5 cala przy moich 176 cm wzrostu to za mało. Dopasowanie nieco kuleje, ale nie jest tragicznie, staliuje się ją dodatkowo o 2-3 cm u krawcowej i będzie idealnie. Cytuj
mosze Opublikowano 4 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2012 Jeśli rękawy są na styk, to znaczy, że powinny byc ok cala dłuższe. Cytuj
White Haven Opublikowano 4 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2012 Czyli najbliżej będzie 36. Dzięki za radę. Pewnie za miesiąc - dwa zamówię następne, a tą ostatecznie można będzie przerobić na krótki rękaw. Cytuj
feliz Opublikowano 4 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2012 a tą ostatecznie można będzie przerobić na krótki rękaw. Albo nosić z podwiniętymi rękawami Cytuj
lubo69 Opublikowano 5 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2012 34,5 cala przy moich 176 cm wzrostu to za mało.Hm, ja mam 179 cm i wyjątkowo długie ręce, a 35 cali u CT to za dużo - rękawy mają spory zapas na skurczenie się. Mam dwie koszule od CT i w obu jest tak samo. W salonie firmowym w Londynie sprzedawca nie mógł się nadziwić, że przy moim wzroście noszę 35 i proponował mi 33. Wiem, że mowa jest o TL nie CT, ale cal powinien się różnić od cala najwyżej 1/8 cala - ew. wskazówka dla zamawiających, czy ktoś może potwierdzić, że TL ma krótsze rękawy niż CT? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 5 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2012 A oni nie mają w ogóle innej, różniących się o cal długości? Poza tym CT ma też trochę inne proporcje koszuli dla analogicznych parametrów względem TML, przez co rękawy inaczej się układają i odczucie długości jest tym samym inne. Cytuj
mosze Opublikowano 5 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2012 Panowie, z moich doświadczeń wynika, że minimalny zapas to 2-3 cm. Z tym kurczeniem się to jest tak, że ja nie obserwuję... znaczy się, jest poniżej dokładności pomiaru. Kiedyś mierzyłem rękaw przed praniem w 40 stopniach (takim celowo dłuższym) i po wyschnięciu długośc się praktycznie nie zmieniła. Po kilku praniach ciągle trzyma długośc. Materiały są różne; proponuję samemu sprawę zbadac. Cytuj
Velahrn Opublikowano 5 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2012 Panowie, z moich doświadczeń wynika, że minimalny zapas to 2-3 cm. Z tym kurczeniem się to jest tak, że ja nie obserwuję... znaczy się, jest poniżej dokładności pomiaru. Kiedyś mierzyłem rękaw przed praniem w 40 stopniach (takim celowo dłuższym) i po wyschnięciu długośc się praktycznie nie zmieniła. Po kilku praniach ciągle trzyma długośc. Materiały są różne; proponuję samemu sprawę zbadac. Mi piękny niebieski oxford z Da Vinci po kilku praniach skurczył się o dobre 4-5 cm. Być może coś przypadkiem któregoś razu pomyliłem z temperaturą, ale i tak różnica straszna. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 5 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2012 Zawsze można spytać o to czy materiał jest przed szyciem [...]any - tutaj termin - cenzuralny, a jakże - który wyleciał mi teraz z głowy, chodzi o pranie w wysokiej temperaturze celem sprawdzenia, ile tkanina się kurczy pod takim wpływem. Cytuj
trybek Opublikowano 5 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2012 Zawsze można spytać o to czy materiał jest przed szyciem [...]any - tutaj termin - cenzuralny, a jakże - który wyleciał mi teraz z głowy, chodzi o pranie w wysokiej temperaturze celem sprawdzenia, ile tkanina się kurczy pod takim wpływem.dekatyzowany? Cytuj
frankenstein Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 Producent powinien podawać/ znać tzw. stopień kurczliwości materiału, tkaniny bawełniane mają kurczliwość do 10 proc. W przypadku koszul zwykle kurczliwość jest mniejsza, więc uszyta koszula powinna być wyjściowo większa np. przy rozmiarze 38 powinna mieć wielkość kołnierza 39-40. Część materiałów jest dekatyzowana fabrycznie, ale nie wszystkie, bo to zależy od technologii produkcji. W przypadku np. garniturów, spodni, jeśli materiały nie były dekatyzowane przed szyciem gotowane ubrania są oznaczone informacją o praniu chemicznym wyłącznie. Kiedyś dżinsy sprzedawano wyłącznie nie prane, kurczyły się więc po pierwszym praniu. Itede itepe. Cytuj
kamil Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 To chyba gotowałeś tą koszulę i to długo, bo w moich rękawy jeśli się w ogóle skurczyły, to max o 1 cm. Cytuj
Velahrn Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 To chyba gotowałeś tą koszulę i to długo, bo w moich rękawy jeśli się w ogóle skurczyły, to max o 1 cm. O co Ty mnie podejrzewasz ... Natomiast co do koszuli - był to oxford z kuponu, błękitny, dostępny w Da Vinci jakoś pod koniec lata 2011. Odebrałem koszulę idealną, a teraz... cóż, mógłbym ją przynieść na spotkanie forumowe w ramach ciekawostki. Dodam, że rękawy są nieco za krótkie nawet jak mam ręce opuszczone, kołnierzyk zaś tak się zwęził, że o krawacie nie ma mowy. Na moje siedem dotychczasowych koszul na miarę, tylko ta jedna się tak zachowała.. Cytuj
mosze Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 Panowie, skurczenie się wymiarów o 5% (nie wspominając o 10%) to katastrofa, o ile nie kupiliśmy worka na ziemniaki. Proszę sobie przeliczyć, jak dużo to jest te 5%. Żadna firma nie może sobie na coś takiego pozwolić, bo wypadnie z rynku. Ja kupuję koszule dopasowane (dość ściśle), po takim "kurczu" nie mógłbym ich założyć. Cytuj
mr.vintage Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 Panowie, skurczenie się wymiarów o 5% (nie wspominając o 10%) to katastrofa, o ile nie kupiliśmy worka na ziemniaki. Proszę sobie przeliczyć, jak dużo to jest te 5%. Żadna firma nie może sobie na coś takiego pozwolić, bo wypadnie z rynku. Zgadzam się. Średnia długość rękawów przy standardowej sylwetce, to ok. 65 cm. Jeśli rękaw uległby skurczeniu o 5%, to skróciłby się o ponad 3 cm - sporo. Cytuj
peter Opublikowano 7 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2012 Poniżej parę zdjęć zamówionych koszul z Orchidei: Tkanina oxford, materiał jeden z dwóch moich ulubionych z koszul które posiadam To jest tkanina oxford z Orchidei, tak? Nie royal oxford? Czy ktoś, kto miał do czynienia z obiema tkaninami, może mi powiedzieć, jakie są różnice? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 7 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2012 To jest niebieski royal oxford (1601). Jeżeli mówisz o innym oxfordzie (1450) to jest on lekko grubszy i ściślej tkany. Poza tym podobny. Jeżeli zaś o tych 1033 to to jest dziadostwo z 20% poliestru (jak wszystkie tkaniny u nich za 159zł), radzę traktować je, jakby ich w ogóle nie było Cytuj
peter Opublikowano 7 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2012 Dzięki Caporegime! A jak wg Was biały royal oxford będzie się komponował z marynarką o składzie 51% wełny, 47% poliestru i 2% elastanu - taką: http://img708.imageshack.us/img708/9923/image3xxlqa.jpg. Czy te faktury nie będą się gryzły? Próbowałem już tej marynarki z koszulą ze "zwykłej" bawełny i takie połączenie pod względem faktury jest w porządku. Cytuj
Jan Opublikowano 7 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2012 Czy te faktury nie będą się gryzły? Nie. Cytuj
peter Opublikowano 8 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2012 Dziękuję, Janie! Mam już 2 ostatnie pytania: 1. Co daje "złamany karczek" w koszuli? Natknąłem się gdzieś w tym wątku na takie pojęcie. 2. Co można zrobić, żeby szpice kołnierzyka - zamiast pikować w dół - szły dużo bardziej równolegle względem linii brody i chowały się pod klapami marynarki tak jak na dwóch przykładowych zdjęciach: http://www.trashness.com/wp-content/upl ... tstyle.png http://www.trashness.com/wp-content/upl ... 50x978.jpg Czy to kwestia rodzaju kołnierzyka (cutaway?), czy też może zastosowania jakichś usztywniaczy? (fiszbiny?) Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.