Po raz pierwszy postanowiłem spróbować swoich sił z lustrzanym połyskiem. Buty mają za sobą kilkanaście wyjść, do ich pielęgnacji używałem dotychczas właściwie tylko kremu, nigdy nie stosowałem renomatu ani podobnych środków.
Oczyściłem z kurzu wilgotną szmatką, poczekałem aż wyschną, odżywiłem kremem, a na końcu nałożyłem pastę. Zostawiłem je na noc. Następnego dnia zacząłem polerować bawełnianą szmatką z pastą z małą ilością wody nosek buta. Polerowałem średnio mocno, ale wytrwale, skóra nie chciała błyszczeć. Po ok. 40 minutach zabawy z pastą i wodą moim oczom ukazał się nagle taki widok:
Nie wiem, czy naruszyłem skórę, nie wiem, co to za "dziura" i na skutek czego powstała (poza polerowaniem). Powierzchnia skóry buta w obrębie "krateru", jak i poza nim jest raczej taka sama. Z drugiej strony te nieestetyczne pozostałości polerowania na nosku nie dają się usunąć szczotką ani zdrapać. Czy ktoś umie zdiagnozować problem i wie, jak sobie z poradzić?