Jump to content

Przeróbki: spodnie, marynarki, itd.


Recommended Posts

Mam mały zgryz - nie nosiłem krawata od bodajże 2 lat (praca nie wymaga, a ja ich szczerze nie cierpię). Niestety okoliczności wymagają go tym razem, a tu się okazuję, że szyja mi się dość znacznie poszerzyła. Mam 20-pare koszul (wszystkie 40) i po założeniu krawata ciśnie nie przymierzając jakbym sobie szyję owinął pętlą szubieniczną (bez krawata niewiele lepiej - generalnie kołnierzyki są wybitnie za ciasne).

Da się jakoś poszerzyć kołnierzyk (powiedzmy przeszywając guzik) minimum o 1,5 -2 cm bez zaburzania konstrukcji koszuli?

Nie.
Link to post
Share on other sites
  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Fachowa przeróbka polega na przesunięciu całej listwy w górę rękawa. Skrócenie listwy dla mnie byłoby akceptowalne tylko w przypadku kosmetycznego skrócenia o 1-2 cm.

Użyteczne dla warszawiaków: Znany zakład przeróbek na Smolnej zniknął. (EDIT - jednak nie, przeniesiony na Jerozolimskie 11/19) To znaczy, de facto, przeniósł się na ul. Widok (z ulotki wynikałob

Poszukaj innej krawcowej póki nie zepsuła Ci jeszcze tej koszuli. Jakiś czas temu musiałem pozbyć się kilku koszul bo po ingerencji pani krawcowej rękawy nadawałyby się tylko do podwijania; ale wisien

Posted Images

Bardziej eleganckie jest równoległe czy krzyżowe wszycie guzików w koszuli?

Nie wiem czy istnieje gdzieś zapis mówiący o tym, który sposób wszycia guzików jest bardziej elegancki. Posłużyłbym się w tym wypadku analogią do sznurowadeł; wiązanie horyzontalne jest powszechnie uważane za bardziej schludne i eleganckie. Nie wiem jednak czy w ogóle kwestia elegancji może się odnosić do czegoś tak mało istotnego i mało znaczącego jak nitka w guziku.
Link to post
Share on other sites

Bardziej eleganckie jest równoległe czy krzyżowe wszycie guzików w koszuli?

Nie wiem czy istnieje gdzieś zapis mówiący o tym, który sposób wszycia guzików jest bardziej elegancki. Posłużyłbym się w tym wypadku analogią do sznurowadeł; wiązanie horyzontalne jest powszechnie uważane za bardziej schludne i eleganckie. Nie wiem jednak czy w ogóle kwestia elegancji może się odnosić do czegoś tak mało istotnego i mało znaczącego jak nitka w guziku.
Czy ktoś przyszywa guziki koszul równolegle? Guzikarki bieliźniarskie IMVHO nie mają w ogóle takiej opcji.
Link to post
Share on other sites

Jak to nie mają? :? Guzik to chyba guzik. Ale rzeczywiście praktycznie nikt nie wszywa ich inaczej niż krzyżowo.

Maszyny do wszywania guzików dzielą się na bieliźniarskie i takie do cięższych tkanin (podobnie jak dziurkarki). Nie jestem pewien, czy te bieliźniarskie w ogóle mają możliwość wszywania guzików równolegle. Ale absolutnie nie przesądzam.
Link to post
Share on other sites

Mam mały zgryz - nie nosiłem krawata od bodajże 2 lat (praca nie wymaga, a ja ich szczerze nie cierpię). Niestety okoliczności wymagają go tym razem, a tu się okazuję, że szyja mi się dość znacznie poszerzyła. Mam 20-pare koszul (wszystkie 40) i po założeniu krawata ciśnie nie przymierzając jakbym sobie szyję owinął pętlą szubieniczną (bez krawata niewiele lepiej - generalnie kołnierzyki są wybitnie za ciasne).

Da się jakoś poszerzyć kołnierzyk (powiedzmy przeszywając guzik) minimum o 1,5 -2 cm bez zaburzania konstrukcji koszuli?

Nie da się, ale da się wymienić kołnierzyk, zapewne na biały (bo o taki dokładnie w kolorze koszuli może być ciężko). Uzyskasz wtedy taki efekt:

Dołączona grafika

W Da Vinci na pewno wymieniają kołnierzyki, za 100 zł, również w przyniesionych koszulach, nie wiem jak się przedstawia sytuacja w innych firmach/zakładach koszulniczych.

Link to post
Share on other sites

W Da Vinci na pewno wymieniają kołnierzyki, za 100 zł, również w przyniesionych koszulach, nie wiem jak się przedstawia sytuacja w innych firmach/zakładach koszulniczych.

Ale przecież nie ze zmianą rozmiaru.

Nie do końca rozumiem. Tzn. nie da się wymienić kołnierzyka koszuli na rozmiar większy ??

Link to post
Share on other sites

W Da Vinci na pewno wymieniają kołnierzyki, za 100 zł, również w przyniesionych koszulach, nie wiem jak się przedstawia sytuacja w innych firmach/zakładach koszulniczych.

Ale przecież nie ze zmianą rozmiaru.

Nie do końca rozumiem. Tzn. nie da się wymienić kołnierzyka koszuli na rozmiar większy ??

A jak ten nowy, dłuższy kołnierzyk "zamontujesz" do koszuli, w której "dziura na szyję" była od mniejszego?
Link to post
Share on other sites

Czy aby na pewno owej "dziury" nie można nieco powiększyć Albo jednak jakoś upchać ten kołnierzyk? Mówimy przecież o jednym, może dwóch centymetrach. Widziałem koszulę bez kołnierzyka, konkretnie pod koloratkę. Nie powinno to być chyba technicznie niewykonalne... Krawcy przecież nie takie cuda robili. Ja np. poszerzyłem pachę w dwóch koszulach, wszywając tam materiał uzyskany z poszetek (szczęśliwie, z tego materiału, co koszule).

Pirat, Kozioł - takie pytanie osobiste. Próbowaliście kiedyś zamienić kołnierzyk na większy i odmówiono wam z powodu niemożliwości całego przedsięwzięcia?

Link to post
Share on other sites

Nie bardzo wiem jak powiększyć (życzliwych sugerujących nożyczki uprzedzę, że wiem czym można dziurę powiększyć)? Ramiona Ci się nie skrócą wtedy? Kołnierz nie schowa Ci się po marynarką? Jak taka koszula wyglądałaby z zapiętym kołnierzykiem? Jeśli byś chciał taki kołnierzyk 2cm dłuższy upchnąć na tym samym miejscu to de facto nie zmienisz rozmiaru kołnierzyka abstrahując od tego jak to będzie wygadać.

To trochę jak zabawa w turbodymomena - ograniczenia są dla innych...

Pirat, Kozioł - takie pytanie osobiste. Próbowaliście kiedyś zamienić kołnierzyk na większy i odmówiono wam z powodu niemożliwości całego przedsięwzięcia?

Pytanie ile musiałaby być warta koszula by się w to bawić...
Link to post
Share on other sites

Pytanie ile musiałaby być warta koszula by się w to bawić...

Jeśli byłoby to możliwe, to koszt, jak pisałem, wynosiłby max. 100 złotych (wraz z nowym kołnierzykiem). Stanowi to 20-25 % wartości przeciętnej koszuli szytej na miarę.

Być może dziś będę rozmawiał z panią Małgosią z Da Vinci, to się zapytam o większe kołnierzyki. To mogłoby nieco wspomóc merytoryczną stronę naszej dyskusji.

Link to post
Share on other sites

Dzięki Panowie, ale mi zależało na szybkiej korekcie - w stylu przeszycie guzika w dwie minuty. A skoro się nie da to idę do Wólczanki po jakąś białą koszulę. Normalnie nie chodzę pod krawatem, więc niemożność dopięcia kołnierzyka mi na co dzień generalnie wisi.

Swoją drogą taka wymiana kołnierzyka jest sensowna jedynie w przypadku naprawdę drogich koszul. Osobiście nie wyobrażam sobie płacenia za taką usługę 2/3 wartości nowej koszuli.... (zaopatruje się w meanswear.pl)

Link to post
Share on other sites

Nie wydaje mi się żeby to był wielki problem. Jeżeli kołnierz miałby być większy o powiedzmy 2 cm to przyjmując dla uproszenia, że otwór na szyję jest kołem, jego promień zwiększył by się o 3-4 mm. To chyba nie zepsuje koszuli.

Pomijam cały aspekt ekonomiczny.

Erneston, skąd pozyskać 2 cm na obwodzie?

Nie wiem czy się dobrze zrozumieliśmy.

2 cm na obwodzie otworu na szyję to chyba nie dramat. Zrobiłbym to tak jak na rysunkach(czerwona linia).

post-117-13658920724722_thumb.jpgpost-117-1365892072486_thumb.jpg

Natomiast jeżeli chodzi o sam kołnierz to oczywiście musiałby być nowy, dłuższy.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Witam,

Niedawno znalazłem u dziadka w szafie nowy nie używany garnitur Vistuli kupiony 26 lat temu (na marynarce oryginalna metka).

Marynarka jest dla mnie za obszerna (ramiona ok, tylko trzeba taliować oraz skrócić rękawy)

I się zastanawiam czy jest sens ją dopasowywać do mojej figury ponieważ:

a) garnitur ma już swoje lata

B) mieszanka tkaniny jest bardzo kiepska (55% el. 45% wel.)

Czy jest sens się z tym bawić?

Link to post
Share on other sites

Czy ktoś przyszywa guziki koszul równolegle? Guzikarki bieliźniarskie IMVHO nie mają w ogóle takiej opcji.

Guzik wszywany maszynowo jest guzik wart...

Generalnie gdy nitka się wysmuknie - wystarczy pociągnąć i guzik odpada. Lepsze koszule i wyroby powinny mieć ręcznie przyszywane guziki. Wiem, cena... Ale jak widzę cenę koszul, które udają lepszą półkę, a guzik byle jak wszyty na maszynie...

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...

Pytanie o zwężenie marynarki po plecach.

Panowie, kupiłem ładną marynarke, ale o rozmiar za dużą :) No tak. W każdym razie zamierzam poeksperymentować. Generalnie jest za szeroka po całości, długość ok. Ponieważ ma szew po plecach i jest bez podszewki (tzn. jest, ale częściowa, w górze pleców), zastanawiam się, czy można odpruć kołnierz, rozpruć marynarkę na dwie połowy, po czym zszyć bliżej siebie (z ciachnięciem podszewki, rzecz jasna)? Oczywiście wiem, że z kołnierzem nie będzie tak prosto - przestanie pasować i trzeba go będzie modyfikować (w sumie zależy mi jedynie na nieprzeciętym wierzchu, tzn. jego widocznej części). Mimo wszystko to może być prostsze niż taliowanie i zwężanie w ramionach, a na pewno - o ile się da - powinno dać lepszy efekt. Czy ktoś próbował?

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.