Myślę, że wszystkim kolegom, również tym którzy są praktykującymi prawnikami (a Ty zapewne nawet o tym nie wiesz), chodzi raczej o Twoje nastawienie, które stawia prawników na jakimś wyimaginowanym piedestale drabiny społecznej.
Byli tutaj już tacy co próbowali robić wielką elitę z finansistów, a później osób pracujących w konsultingu. Teraz jak widać padło na prawników.
Naprawdę nie rozumiem tego prześmiewczego tonu i negatywnego wydzwięku w kierunku moich wypowiedzi. Stwierdziłem że prawnicy są tą grupą zawodową która jest najlepiej ubraną grupą zawodową w Polsce ( odrazu pojawiły się ataki że adwokaci chodzą w sandałach itp) Ok. Moja wypowiedz ma charaker generalny a nie konkretny. Dalej stwierdziłem że prawnicy stanową trzon elity intelektualnej społeczeństwa ( miałem na myśli praktyków oraz pracowników naukowych itp) a tym samym swoim wyglądem powinni reprezentować odpowiedni poziom.
Nie miałem na myśli jakiego wydumanego etosu czy tym podobnych głupot. Po prostu tak juz jest że w społeczeństwie jest pewna hierarchia, tak jak prawnicy, lekarze, inżynierowie, politycy itp. Z tym że trudno wymagać aby inżynier na budowie chodził w garniturze bespoke a lekarz zdejmował fartuch aby pochwalić się nową marynarką... Jedynie praca prawnika w najwiekszym stopniu związana jest ubiorem oraz dobrym wyglądem. Powyższe oznacza, żę ktoś kto pełni jakąś ważną role w społeczeństwie np. adwokat, sędzia, notariusz, powinien dbać o swój wygląd gdyż jego prezencja ma wpływ na wykonywaną prace i na to jak jest postrzegany.
Byc może ktoś sie może nie zgadzać się z moim poglądem i ma do tego pełne prawo. Ale takie jest moje zdanie i będę go bronił mimo waszych ataków