andershep Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2011 tak, ale będąc w takim miejscu też nie umiałbym się powstrzymać od zakupów. Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2011 Zauważyliście, że Włosi generalnie nie noszą muszek tylko długie krawaty? Pozdrawiam, Dr Cytuj
Jan Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2011 Zauważyliście, że Włosi generalnie nie noszą muszek tylko długie krawaty? Pozdrawiam, Dr To chyba tak jak wszedzie - predzej zobacze kogos noszacego krawat niz muche Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 6 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2011 Niby tak, ale np. wśród Brytyjczyków czy Amerykanów reprezentacyjnych w kwestiach stylu można czasem zauważyć muchę, natomiast na zdjęciach Włochów o podobnej pozycji muszki nie uświadczyłem. Ale z drugiej strony bardziej zwracam uwagę na styl brytyjski, toteż mogłem czegoś nie zauważyć. Pozdrawiam, Dr 1 Cytuj
+Immune+ Opublikowano 9 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2011 Te krawaty przewijały się już na forum w temacie "krawaty" - było wiele różnych typów, ale w końcu okazało się że to jest grenadyna. Gdzie można takie pozyskać? Praktycznie nigdzie ich nie ma... Cytuj
kamil Opublikowano 9 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2011 Wydaje mi się, że ten krawat nie jest grenadynowy ale wełniany lub kaszmirowy. Sugerowałyby to włoski widoczne na jego krawędzi, charakterystyczne dla wełny oraz brak połysku (grenadyna to jedwab i lekko świeci, wełna jest zdecydowanie matowa), choć oczywiście na zdjęciu takie efekty wizualne mogą być mylące. Te krawaty przewijały się już na forum w temacie "krawaty" - było wiele różnych typów, ale w końcu okazało się że to jest grenadyna. Gdzie można takie pozyskać? Praktycznie nigdzie ich nie ma... Cytuj
roland Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Czy ten krawat to nie przypadkiem tzw. "shantung tie" ? Nie wiem jak przetłumaczyć "shantung" - szantung na pewno nie. http://www.gentlemansgazette.com/drakes ... silk-ties/ Cytuj
Jan Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Szantung Ja stawiam na wełne i kaszmir. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Zadziwiające jak wpisy macaroniego mają kolosalny wpływ na postrzeganie świata przez forumowiczów. Shantung ma dość charakterystyczną fakturę - podobną do ściślej tkanego lnu albo szmatki Grenadyna to jedwab, materiał miałby chociaż jakiś cień połysku To jest wełna, albo z jakimś dodatkiem kaszmiru, albo może jakiś charakterystyczny jej delikatny w dotyku rodzaj, typu moher, ale stawiałbym na to pierwsze Cytuj
TYTUS Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Sam takiego szukam Myślę, że jest podobny do tego : Ale być może jest to szary knit tylko przypomina wełnę z kaszmirem. Kilka krawatów wełniano-kaszmirowych wystawionych jest na wystawie sklepu Sirartur w Warszawie. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Zacznijmy od początku. Dyskutowany krawat to ten: Temat był już dyskutowany i okazało się, że "PODOBNY" DO POKAZYWANEGO KRAWAT TO GRENADYNA. Stąd moje przypuszczenie. Wydaje mi się, że zarzewiem problemu jest postrzeganie krawatów z grenadyny tylko przez pryzmat krawatów jakie Macaroni zamawia od Sama Hobera. Finalnie okazuję się, iż pomarańczowy egzemplarz to rzeczywiście kaszmir. Wydaje mi się, że ten krawat nie jest grenadynowy ale wełniany lub kaszmirowy. Sugerowałyby to włoski widoczne na jego krawędzi, charakterystyczne dla wełny oraz brak połysku (grenadyna to jedwab i lekko świeci, wełna jest zdecydowanie matowa), choć oczywiście na zdjęciu takie efekty wizualne mogą być mylące. Grenadyna nie musi się świecić. Krawat może być matowy i z włoskami. Czy ten krawat to nie przypadkiem tzw. "shantung tie" ? Nie wiem jak przetłumaczyć "shantung" - szantung na pewno nie. http://www.gentlemansgazette.com/drakes ... silk-ties/ Nie, to nie jest szantung. Zadziwiające jak wpisy macaroniego mają kolosalny wpływ na postrzeganie świata przez forumowiczów. Shantung ma dość charakterystyczną fakturę - podobną do ściślej tkanego lnu albo szmatki Grenadyna to jedwab, materiał miałby chociaż jakiś cień połysku To jest wełna, albo z jakimś dodatkiem kaszmiru, albo może jakiś charakterystyczny jej delikatny w dotyku rodzaj, typu moher, ale stawiałbym na to pierwsze Proponuję obejrzeć te zdjęcia i wtedy spierać się ile grenadyny jest w grenadynie i jak ona dokładnie wygląda: Ale być może jest to szary knit tylko przypomina wełnę z kaszmirem. Kilka krawatów wełniano-kaszmirowych wystawionych jest na wystawie sklepu Sirartur w Warszawie. Kolejny ciekawy trop... No właśnie trop prowadzący do nikąd. Na koniec panowie podlinkuję dyskusję, która miała miejsce niedawno w temacie o krawatach, o czym pisałem w pierwszym poście, którego zapewne nikt do końca nie przeczytał, skupiając się jedynie na pierwszej wypowiedzi o grenadynie. Tutaj się zaczyna: viewtopic.php?f=1&t=116&start=30' A tutaj kończy: viewtopic.php?f=1&t=116&start=50 Wszystkie zdjęcia pochodzą zaś z tego wątku style forum: http://www.styleforum.net/showthread.php?t=241889 Konkluzje? Z naszą wiedzą nie da się jednoznacznie stwierdzić na podstawie zdjęcia z jakiego materiału został uszyty krawat. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Przynajmniej nauczyliśmy się czegoś nowego, dziękuję koledze Immune za wyjaśnienie Cytuj
+Immune+ Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Przynajmniej nauczyliśmy się czegoś nowego, dziękuję koledze Immune za wyjaśnienieA ja zwracam honor, bo akurat w przypadku pomarańczowego krawata zamiast sprawdzić w odpowiednim wątku, bo od początku wiedziałem skąd pochodzi zdjęcie, strzelałem na ślepo jak ostatnio w grenadynę. Miałeś rację, że jest to kaszmir. Cytuj
roland Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 To najdłuższa krótka odpowiedź w historii wątku Cytuj
kamil Opublikowano 10 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2011 Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że ja też miałem rację, nawet jeśli nie zawsze wyciągałem wnioski na podstawie prawdziwych przesłanek Cytuj
dsc Opublikowano 15 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2011 Panowie moze ktos podrzucic adresy stron tudziez producentow krawatow lepszej jakosci ze sredniej polki cenowej (okolo 50GBP)? Mam kilka krawatow z TM Lewin'a, CT i oprocz knitow to powiem, ze jakosciowo jest srednio. Pozdrawiam, dsc. Cytuj
kamil Opublikowano 16 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2011 xkozioł, czy w przypadku grenadyny przewidujesz ceny konkurencyjne do Sam Hober? Panowie moze ktos podrzucic adresy stron tudziez producentow krawatow lepszej jakosci ze sredniej polki cenowej (okolo 50GBP)? Mam kilka krawatow z TM Lewin'a, CT i oprocz knitow to powiem, ze jakosciowo jest srednio. Pozdrawiam, dsc. Mam nadzieję niedługo wrzucić w projekty forumowe zakup krawatów z grenadyny, wełnianych itp, innych niż tradycyjne jedwabie... Cytuj
zaki Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Czy Panowie się zgodzą że krawat jest kluczowy w męskim stroju? Odnoszę wrażenie że go trochę traktujemy po macoszemu. Rozprawiamy o poszetkach, butach, garniturach a o krawatach stosunkowo mało. A dobre kreacje MT to w dużej mierze zasługa fantastycznych i drogich krawatów od Sam Hober. Niestety dobry krawat także sporo kosztuje. Widziałem krawaty Hobera na żywo i moje dotychczasowe krawaty angielskich średniaków w stylu TM Lewin wypadają przy nich tylko ok. Uważam że krawat jest ważniejszy od tak wielbionych na forum butów. Tani garnitur, ba tanie buty jestem w stanie ścierpieć, ale taniego krawata nie. Tym bardziej że krawat jest mało funkcjonalny i chodzi w nim tylko i wyłącznie o wrażenia estetyczne. Jestem zdania, że na krawat można nawet się zapożyczyć i wydać ponad budżet bo jest to taka nasza męska biżuteria. Przy pierwszym spotkaniu, pierwsze co zwraca uwagę to właśnie krawat. Taniej biżuterii przecież lepiej nie nosić w ogóle. Jakie jest wasze podejście do krawatów? Cytuj
frankenstein Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Krawat to dzieło sztuki Cytuj
mosze Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Uwielbiam i zbieram krawaty, choć dla mnie najważniejsza jest kolorystyka/wzór. Z tego powodu ogromna większość mojej kolekcji to krawaty z drukowanego jedwabiu. Dość nietypowe, co przyznaję. Moją przygodę z klasyczną męską elegancją zacząłem właśnie od krawatów. Jednak do czegoś trzeba było je nosić no to dokupiłem resztę. Krawat, w przeciwnieństwie do poszetki, jest nieco niewygodny w noszeniu, ogranicza cyrkulację powietrza, ciężko go wyprać. Wymaga również porządnej otoczki. Z tego powodu (ale imho głównie biorąc pod uwagę wygodę noszenia) nie dziwię się, że na forum "przegrywa" z poszetką. Cytuj
zaki Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Dobra poszetka jest także kilkakrotnie tańsza od krawata, co zapewne ma spore znaczenie. Krawat ma jedną ważną funkcję, chroni szyję przed wiatrem. Cytuj
mosze Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2011 PS. Ja traktuję krawat głównie jako wyrażenie indywidualności. Nie zakładam "fikusnych" skarpet, nie noszę biżuterii (włączając to różnego typu spinki), stosunkowo rzadko zakładam "odjechane" marynarki, żadnych fularów itp., jednym słowem, nuda. Wyrażam siebie poprzez krawaty. Cytuj
pirat Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Krawat ważny ale buty są ważniejsze, są jak fundament. Cytuj
zaki Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Krawat ważny ale buty są ważniejsze, są jak fundament. Nie zgodzę się. Jeśli zakładasz krawat, to on wtedy wygrywa z butami. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.