Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pozwólcie, Panowie, że i ja wrzucę trzy grosze do dyskusji - jak najbardziej na miejscu i coraz ciekawszej. Czy nie uważacie, że standardowe zakończenia listów (maili) sformułowaniem " z wyrazami szacunku" bądź "z pozdrowieniami" itp. jest często hipokryzją, pustosłowiem bądź po prostu zanadto idącym nawykiem? Wszak nie zawsze każdego autora listu cenimy lub chcemy darzyć szacunkiem. Często są to listy czysto służbowe bądź odpowiedzi na niemiłe sytuacje. To taki detal lecz świat składa się ze szczegółów; ceńmy swoje słowa. Ja w takich listach po prostu się podpisuję.

Dżentelmeni wybierają jednak inną metodę. Oto zakończenie noty w której Anglia poinformowała Japonię, że znajduje się z nią w stanie wojny:

Mam zaszczyt być, z najwyższym szacunkiem,

Sir,

Pańskim posłusznym sługą,

Winston S. Churchill

hmm, forma bez dwóch zdań wyrafinowana i elegancka. Nie jestem tylko przekonany czy np. urzędnik w elektrowni lub urzędzie skarbowym doceni jej dwuznaczność. Oczywiście gdybym jednak kiedyś negocjował pokój z Japonią...:-)

  • Odpowiedzi 197
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

Opublikowano

"Gentleman zna wszystkie zasady i dlatego może je łamać". Podczas wojny Anglicy nie podsłuchiwali rozmów wrogich krajów, gdyż uważali to za niezgodne z zasadami. Siła wyższa zmusiła ich jednak to zmienienia swych zasad. Tak więc trzeba być elastycznym, tylko do jakiego poziomu?

Opublikowano

"Gentleman zna wszystkie zasady i dlatego może je łamać". Podczas wojny Anglicy nie podsłuchiwali rozmów wrogich krajów, gdyż uważali to za niezgodne z zasadami. Siła wyższa zmusiła ich jednak to zmienienia swych zasad. Tak więc trzeba być elastycznym, tylko do jakiego poziomu?

Podczas której wojny? Bo chyba nie II WŚ?

Opublikowano

Podczas której wojny? Bo chyba nie II WŚ?

Niestety nie wiem o którą wojnę chodzi, ale zgodnie z tym co napisałeś, wychodzi na I WŚ.

Oglądałem kiedyś program wojenny, i tam usłyszałem tą informację.

Opublikowano

"Gentleman zna wszystkie zasady i dlatego może je łamać". Podczas wojny Anglicy nie podsłuchiwali rozmów wrogich krajów, gdyż uważali to za niezgodne z zasadami. Siła wyższa zmusiła ich jednak to zmienienia swych zasad. Tak więc trzeba być elastycznym, tylko do jakiego poziomu?

Nie chce mi się w to wierzyć, tak głupi naród nie zbudowałby imperium...

Opublikowano

Zawsze historia jest zakrzywiona. Nie tak dawno okazało się przecież, że SBcja biła ludzi i wsadzała wszystkich jak leci do więzienia. No rzeczywiście paru dziennikarzy, sowicie opłacanych przez zagraniczne państwa, a więc mogących pyskować, zaaresztowali ;) Albo uczenie w szkole, że ułani to z szablami na niemieckie czołgi lecieli...

Opublikowano

Podczas której wojny? Bo chyba nie II WŚ?

Niestety nie wiem o którą wojnę chodzi, ale zgodnie z tym co napisałeś, wychodzi na I WŚ.

Oglądałem kiedyś program wojenny, i tam usłyszałem tą informację.

To jakieś kompletne bzdury, proponuję poczytać o brytyjskich podbojach w Indiach, Afganistanie i Uzbekistanie (m.in. w pełni świadome i planowane skłócanie ze sobą plemion, kampanie oszczerstw i kłamstw wobec wybranych jednostek oraz wszechobecna korupcja i niedotrzymywanie warunków rozejmów na każdym kroku). Jeżeli zaś chodzi o I wojnę światową, to w dużej mierze brak jednoznacznego rozstrzygnięcia bitwy jutlandzkiej Brytyjczycy zawdzięczają właśnie bardzo dobrze rozwiniętej infrastrukturze radiotelegraficznej i dużej efektywności oraz aktywności własnego wywiadu wojskowego.
Opublikowano

Artykuł w Polityce nawiązujący do temau: Jak się Polak nie może dogadać z Anglikiem. Kwasy przy mleku.

O czym świadczy fakt, że Polak przy śniadaniu mówi współbiesiadnikowi: podaj mleko, a Anglik o nie prosi? Używane w obcych językach kalki gramatyczne mogą mieć wpływ na to, jak jesteśmy postrzegani za granicą.

Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/nauka/czlowiek/1 ... z1yn4dLHOt

Opublikowano

mnie z kolei potwornie irytują nadmiernie i bez pojęcia używane zdrobnienia - obiadek, samochodzik, garniturek itp. Gdy tylko mogę (z naturalnych przyczyn nie zawsze to możliwe) pytam, czy osoba ta ma też "rozumek".... Zwykle to działa...

Opublikowano

mnie z kolei potwornie irytują nadmiernie i bez pojęcia używane zdrobnienia - obiadek, samochodzik, garniturek itp. Gdy tylko mogę (z naturalnych przyczyn nie zawsze to możliwe) pytam, czy osoba ta ma też "rozumek".... Zwykle to działa...

To ja, tak ja Ty, dostaję białej gorączki jak slyszę : "pieniążki". :twisted: Po prostu się we mnie gotuje...

Opublikowano

...dostaję białej gorączki jak slyszę : "pieniążki". :twisted: Po prostu się we mnie gotuje...

To dosyć częsta 'jednostka chorobowa' - choć dla mnie niezrozumiała.

Naturalnym jest, że o obiektach naszej miłości mówimy z uczuciem - często zdrabniając... :twisted:

Opublikowano

Co prawda już przywykłem do takich sytuacji, ale dalej nie pojmuję dlaczego matki mówią do dzieci: agugugugiligligi, a kto to ? a ktoto? syneczek??? A jak ładnie domeczek na malował etc, a jak się ładnie bawi itd. Niektórym to zostaje na bardzo długo, a spotkałem się z opinią, że mówienie w ten sposób do niemowlaka (a tym bardziej do starszego dziecka) jest dużo gorsze niż mówienie pełnymi zdaniami takimi jak używanymi w rozmowie z osobami dorosłymi.

Opublikowano

Wracając jeszcze do kwestii zwracania się do siebie w Internecie (per Ty, czy proszę Pana), naszła mnie taka refleksja...

Biorąc pod uwagę fakt iż wszystkie te zasady ktoś "wymyślił", zadałem sobie pytanie kto to zrobił. Jeżeli chodzi o oficjalne - wiadomo, ludzie których już nie ma, których nazwiska wszyscy znają, którzy mieli wpływ na świat. Jeżeli chodzi o zasady Internetowe, byli to użytkownicy Internetu - często dzieciaki, blogerzy, geekowie. Czy chcę się z nimi identyfikować? Raczej nie. Nie uważam ich za gorszych, mniej wartościowych, jednak nie chciałbym schodzić do poziomu ludzi z przysłowiowego gimnazjum, ludzi spędzających życie przed monitorem ; )

Czy przejawem dojrzałości byłoby "jaranie się" internetowymi memami? Dla mnie nie.

Inna kwestia, gdybym spotkał na ulicy kolegę z forum, a byłby on 2x starszy ode mnie - czy zwróciłbym się do niego per Pan, czy na Ty? Z grzeczności i szacunku per Pan...

Tak więc chyba lepiej jest stosować sprawdzone wzorce, stworzone przez ludzi których się ceni i zna, a nie anonimowych.

Na końcu coś z mody, która teraz jest śmieszna i trendy, ale za jakiś czas przeminie:

Dołączona grafika

:lol:

Opublikowano

Jeżeli chodzi o zasady Internetowe, byli to użytkownicy Internetu - często dzieciaki, blogerzy, geekowie. Czy chcę się z nimi identyfikować? Raczej nie.

Internet jest starszy niż pokolenie gimnazjum i swoje początki ma w wojsku oraz w środowiskach naukowych.

Opublikowano

Oczywiście. Mi chodziło o coś innego - o to co widzimy wchodząc na różne fora, facebooki, czytając komentarze na blogach itp.

Zgadzam się z Tobą. Wydaje mi się, że to forum jest chyba jednym z ostatnich na których zwraca się dużą uwagę na gramtykę, ortografię i kulturę wypowiedzi. Jest to moim zdaniem coś bardzo pozytywnego i przynosi nam to wiele korzyści z tego powodu.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.