Remy Opublikowano 28 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2013 tak jak mój znajomy w wojsku dostał dwa lewe buty, jeden 43 a drugi 45 (na prawą nogę) i w tym musiał chodzić kilka miesięcy. Domyślał się że teraz nawet w drewnianych chodakach może startować w sprincie Dzisiaj rzecz nie do pomyślenia. Sąd, odszkodowanie itp. Cytuj
Velahrn Opublikowano 28 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2013 Ortopedzi polecają skórzane buty. Zasadniczo ten obrazek jest też prawdziwy dla dorosłych: 1 Cytuj
trzeszcz Opublikowano 28 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 28 Czerwca 2013 Ja właśnie wróciłem do domu po 14h. Na nogach miałem 9-letnie Gino Rossi i dawno już moje stopu nie czuły się tak dobrze Dla mnie buty skórzane są bardzo wygodne, ale to może kwestia tego, że są 9 letnie ;D Cytuj
mayor Opublikowano 29 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2013 Przy okazji - Cole Haan to nie jest wcale niska półka w USA. Dla większości Amerykanów to wręcz obuwniczy olimp. Buty Cole Haan sa tak samo amerykanskie jak dziedzic Pruski w filmie S.Barei jest Prusakiem (Wawrzyniec Pruski polski dziedzic)..,Od zamkniecia ostatniego amerykanskiego zakladu Livermore Falls ME w r 1999 buty CH sa produkowane w PRC a od "obuwniczego olimpu" jest im bardzo daleko.Jest to raczej niska polka na stoiskach obuwniczych w marketach typu Macy's czy Century21 po prostu tanie chinskie chodaki. Cytuj
andershep Opublikowano 29 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2013 Najwyraźniej mamy inny pogląd na rynek amerykański.Nie napisałem, że CH jest amerykański ani robiony w USA, ale o tym jak jest postrzegany przez większość populacji. Ma własne salony i jest sprzedawany w drogich domach handlowych typu Macy, Nordstrom, Neiman Marcus. Mało kto jest gotów wydać $200 na tanie chińskie chodaki.Oczywiście dla miłośników Aldena jest to niska półka. Cytuj
mayor Opublikowano 30 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2013 Najwyraźniej mamy inny pogląd na rynek amerykański. Nie napisałem, że CH jest amerykański ani robiony w USA, ale o tym jak jest postrzegany przez większość populacji. Ma własne salony i jest sprzedawany w drogich domach handlowych typu Macy, Nordstrom, Neiman Marcus. Mało kto jest gotów wydać $200 na tanie chińskie chodaki. Oczywiście dla miłośników Aldena Zdjecia zrobione dzisiaj w Macy's NY na stoisku Cole Haan ($99,99 to cena regularna- niektore modele kosztuja $59.99 i $ 39,99)...$200 to w warunkach amerykanskich spory budzet na zakupy obuwnicze i za taka kwote mozna nabyc buty Churcha,niektore modele AE,lub nawet tanie Aldeny na gumie Cytuj
andershep Opublikowano 30 Czerwca 2013 Zgłoś Opublikowano 30 Czerwca 2013 Po Twoich uwagach przyjrzałem się aktualnej ofercie CH i widzę, że faktycznie mają sporo tanich chodaków.Jednakże buty garniturowe, które miałem na myśli wciąż kosztują przed obniżkami około $200. Jeśli spytać przeciętnego Amerykana (byle nie na Manhattanie ) o znaną mu firmę produkującą luksusowe dress shoes to podejrzewam, że wymieni Cole Haan (albo jeszcze lepiej Calvin Klein ). Cytuj
Clovis Opublikowano 4 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2013 [...] Boat shoes, dobre trampki czyt też obuwie sportowe jest po prostu wygodniejsze. Nie mówię o estetyce, bo tutaj oczywiście skóra wygrywa. Nikt mnie nie przekona, że skórzane buty jest najwygodniejszym rodzajem obuwia. Dziwię się bardzo takim głosom. To ja dołączę swój. Boat shoes zwykle są oczywiście skórzane (szmaciane i plastikowe to coś wytanione). Jedyne buty sportowe, jakie mam, są skórzane w całości poza podeszwą. Jak więc jest z tym tajemniczym przeciwstawieniem ich "butom skórzanym"? Cytuj
Jezyna Opublikowano 15 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2013 Witam, odnośnie rozchodzenia butów... dawno temu przeglądając poradnik Beara Gryllsa wyczytałem, iż najlepszą metodą na dopasowanie nowych, skórzanych butów do wycieczek survivalowych, tak żeby nie było później niespodzianek typu: "nie upoluję żadnego królika bo buty obcierąją, więc trzeba pogodzić sie z powolną głodową śmiercią", jest wsadzenie stóp z założonymi nowymi butami do miski z wodą. Następnie trzeba je trzymać na nogach dopóki nie przeschną. Skóra powinna zmięknąć i dopasowąć się do anatomii stopy, wtedy szanse na obtarcia znacznie maleją... Wiadomo..buty do wycieczek górskich troszkę nie w tym temacie, pancerne i toporne ale przypomniał mi się ów tekst w momencie przeglądania wcześniejszych postów kiedy pewien kolega wspomniał o chodzeniu po delikatnym deszczu co mu ułatwiło dopasowanie, jeszcze jeden forumowicz napisał coś o przepoceniu butów:) Oczywiście, wsadzanie butów do miski z wodą jest metodą nadzwyczaj ekstremalną, znowu delikatny deszcz wydaje mi się zbyt długotrwałym sposobem, no a pot... wiadomo:) Półsrodkiem, który wydaje mi sie bardzo sensowny jest sposób mojej znajomej, która ma duże doświadczenie ze skórzanym, eleganckim obuwiem. Trzeba szybko wlać i wylać wrzątek do środka buta, następnie założyć na stopę i rozchodzić. Można użyć grupszej skarpety. To jest domowy sposób, którego nie próbowałem dlatego przedstawiam go tutaj nie jako super poradę tylko chęć konsultacji co mogłoby się zdarzyć, popsuć po takim zabiegu. Może ktoś z Was już się spotkał z takim sposobem? Cytuj
bigbadwoof Opublikowano 15 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2013 "nie upoluję żadnego królika bo buty obcierąją, więc trzeba pogodzić sie z powolną głodową śmiercią" Przepraszam za offtop, ale jako stary survivalowiec muszę zwrócić uwagę, że właśnie polując na króliki narażasz sie na powolną głodową śmierć https://en.wikipedia.org/wiki/Rabbit_starvation Cytuj
slavo Opublikowano 15 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2013 Witam, odnośnie rozchodzenia butów... dawno temu przeglądając poradnik Beara Gryllsa wyczytałem, iż najlepszą metodą na dopasowanie nowych, skórzanych butów do wycieczek survivalowych, tak żeby nie było później niespodzianek typu: "nie upoluję żadnego królika bo buty obcierąją, więc trzeba pogodzić sie z powolną głodową śmiercią", jest wsadzenie stóp z założonymi nowymi butami do miski z wodą. Następnie trzeba je trzymać na nogach dopóki nie przeschną. Skóra powinna zmięknąć i dopasowąć się do anatomii stopy, wtedy szanse na obtarcia znacznie maleją... Wiadomo..buty do wycieczek górskich troszkę nie w tym temacie, pancerne i toporne ale przypomniał mi się ów tekst w momencie przeglądania wcześniejszych postów kiedy pewien kolega wspomniał o chodzeniu po delikatnym deszczu co mu ułatwiło dopasowanie, jeszcze jeden forumowicz napisał coś o przepoceniu butów:) Oczywiście, wsadzanie butów do miski z wodą jest metodą nadzwyczaj ekstremalną, znowu delikatny deszcz wydaje mi się zbyt długotrwałym sposobem, no a pot... wiadomo:) Półsrodkiem, który wydaje mi sie bardzo sensowny jest sposób mojej znajomej, która ma duże doświadczenie ze skórzanym, eleganckim obuwiem. Trzeba szybko wlać i wylać wrzątek do środka buta, następnie założyć na stopę i rozchodzić. Można użyć grupszej skarpety. To jest domowy sposób, którego nie próbowałem dlatego przedstawiam go tutaj nie jako super poradę tylko chęć konsultacji co mogłoby się zdarzyć, popsuć po takim zabiegu. Może ktoś z Was już się spotkał z takim sposobem? Ja potwierdzam skuteczność metody "na wrzątek". W moim przypadku praktycznie każde nowe buty ocierają mi pięty - remedium polega właśnie na sparzeniu wrzątkiem pięty buta/tyłu cholewki od wewnątrz i potem na stopę. Tak, tak, wlewam nieco wrzątku do środka buta, choć czywiście nie leję hektolitrów I to działa! Zazwyczaj po jednym takim zabiegu skóra buta dostosowuje się i nie rani mi stóp. Raz czy dwa musiałem zabieg wykonać więcej niż jeden raz. NIe zdarzyło mi się aby takie traktowanie zniszczyło but. Żadnych przebarwień, rozszczepień lub rozklejeń buta nie było. S. 1 Cytuj
kamil Opublikowano 15 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2013 Tylko na pozór off-topic: przeczytajcie http://natropie.onet.pl/najnowsze/piekny-wladzio-czyli-upior-krakowski,1,5558795,artykul.html Jak widać, handel kruponami może być śmiertelnie niebezpieczny... Cytuj
alchemique Opublikowano 27 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2013 Czy korzystaliście kiedyś z zakładów powiększających (rozbijających) obuwie? Widziałem jeden z nich na Hożej - orientujecie się może czy można powiększyć but (np. o pół rozmiaru) bez szkody dla konstrukcji buta? Cytuj
saphir.pl Opublikowano 27 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2013 Mam wrażenie, że każdy zakład szewski podejmuje się takich usług w standardzie. 1 Cytuj
Pepenix Opublikowano 27 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2013 Znaczy się, że aż o połowę rozmiaru można powiększyć buta w ten sposób? OO Jeżeli tak to większość moich problemów z ostatnio zakupionymi butami wreszcie przestała by istnieć. Mam wrażenie, że każdy zakład szewski podejmuje się takich usług w standardzie. Cytuj
spiryt Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zakupiłem buty AS Cambrgidge, miały być szerokie, jednak moja noga okazała się szersza. Bytu mocniej opinają nogę, jednak nie uwaiera nic, Zastanawiam zostawić czy zwócić? Czy to "trochę mocniejsze opinanie" nie przerodzi się w ucisk? czy może sie "ładnie dostosuje". Co by poradzili doświadczenie "butownicy"? Cytuj
arsen Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Jeśli nie uwiera to znaczy że masz dobrze dopasowane buty, trzeba się cieszyć. Z czasem i tak się lekko rozejdą. Cytuj
Ravic Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Tak jak napisał arsen. Jeśli teraz nie uwiera przy chodzeniu, to już raczej nie będzie boleć. But powinien jak najściślej przylegać do stopy. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Jeżeli w butach czujesz się źle to je Zwróć, bo z czasem może to prowadzić do zwyrodnienia części stopy. Jeżeli jednak czujesz ze fajnie przylegają i dobrze się w nich chodzi to należy się cieszyć Cytuj
mosze Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zakupiłem buty AS Cambrgidge, miały być szerokie, jednak moja noga okazała się szersza. Bytu mocniej opinają nogę, jednak nie uwaiera nic, Zastanawiam zostawić czy zwócić? Obawiam się, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi - może to zależeć od stopy, skóry, konstrukcji buta. Najlepiej, gdybyś spróbował o pół rozmiaru większe i porównał. Pamiętaj, że stopa pod wieczór puchnie (jak bardzo, zależy od przebiegu). Moje wszystkie wygodne pary butów od początku były wygodne (oczywiście zdarzało się dość bolesne "łamanie", ale chodzi o przestrzeń wewnątrz) - mocno zawiązane dobrze trzymały stopę, ale cały czas miałem minimum luzu (mogłem ruszyć przodem stopy, że tak powiem). Cytuj
spiryt Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 długość w/g mnie jest ok (choć na mroźną zimę mam buty o pół numeru większe i tam wchodzi elegancko gruba wełniana skarpeta), "najlepsze dopasowanie" jest w podbicu, przy zasznurowniau w miare mocniejszym stopa jest w stanie trochę się ruszyć, buty mierzone dziś wieczorową porą; teoretyczne waruki opymalne; teraz sobie sobie w nich siedzę, czuje ze mocniiej przylegają ale nie gniotą, Cytuj
mosze Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 Trzewiki zdecydowanie brałbym nieco większe. Cytuj
spiryt Opublikowano 8 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2014 też tak sobie myślę może nie większe a szersze, choć toeretycznie te mają być na póżnią jesień, wczesną wiosnę (na zime to one są za wąskie) dzięki za podpowiedzi Cytuj
Pepo Opublikowano 28 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2015 Moglibyście powiedzieć, z jakimi butami mieliście najmniej problemów z powodu obtarć, głównie pięty? Czy jeżeli buty na początku obcierały do krwi, to po rozbiciu nie kaleczyły stóp? Jeżeli tak, to ile trwa taki proces? Zamierzam kupić swoje pierwsze klasyczne buty (koniakowe brogsy), jednak jestem trochę uczulony na wygodę. Chciałbym, żeby w butach można było chodzić, a nie człapać jak kaleka i szukać apteki w celu zakupu plastrów Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.