Remy Opublikowano 24 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2014 Biorąc pod uwagę że Provident zarabia największe pieniądze w Polsce to życie na kredyt w Polsce to norma. Szczególnie, że nikt nie zna "normalnej" średniej krajowej. Ta "nienormalna" i oderwana od rzeczywistości jest na potrzeby Zus. W sumie to dziwię się takim szewcom i innym którym po zapłaceniu ZUS zostaje np. 1600zł że nie podadzą tej instytucji do sądu że prowadząc jednoosobową działalnośc muszą płacić zus naliczany od średniej w dużych firmach. W przypadku wygrania sprawy, obecnych emerytur nie będzie miał kto dźwigać. Cytuj
Whitesnake Opublikowano 24 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2014 Provident najbogatszą firmą? Nikt nie zna średniej? Pojechałeś klimatem z forum Onet.pl. Tymi udanymi żartami można chyba zakończyć tą "dysputę ekonomiczną" . Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 24 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2014 Jak to się mówi, to ludzie ludziom zgotowali ten los. Parę lat temu pozbyłem się kablówki i mi ta świąteczna manipulacja się nie udziela, więcej, na święta robimy u mnie połowę potraw kuchni światowej, tak aby co roku święta były czymś nowym i ciekawym na bazie wspólnego spędzania czasu i wspólnego gotowania, a nie bezsensowny obowiązkiem. Polecam nastawienie się na myślenie "co ja/my chcemy", a nie co nadają w reklamach. Wtedy też nie ulegamy modzie na płacenie daniny na rzecz sklepów i producentów gadżetów - po świętach na allegro się kupi potem te nieudane prezenty za połowę ceny 3 Cytuj
Remy Opublikowano 24 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2014 @whitesnake 1.Provident działa w kilku krajach, a w Polsce zarabia największe pieniądze. 2.GUS podaje inną średnią krajową niż ta 4000zł? 1 Cytuj
Whitesnake Opublikowano 24 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 24 Grudnia 2014 1. Nie mam dostępu do danych a nie rozmawiam o spekulacjach. 2. Inną tzn. jaką? O jakim wynagrodzeniu mówisz, o śr. wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw, przeciętnym wynagrodzeniu za jakiś okres? W ostatnim kwartale w GUSie wszystko się zgadza. Dane kwartalne: III kwartał 2014 Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw: 3 937 PLNPrzeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw (bez wypłat nagród z zysku): 3 939 PLNDynamika zmian przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w stosunku do analogicznego okresuubiegłego roku w sektorze przedsiębiorstw: 103.3% 1 Cytuj
Remy Opublikowano 25 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 25 Grudnia 2014 @Whitesnake1. Provident podał takie dane.Zresztą w innych krajach w których działają niewiele osób bierze tak drastycznie oprocentowane pożyczki.2. Napisz ile procent, pracujących Polaków, pracuje w sektorze przedsiębiorstw?Jeszcze bardziej ciekawe jest to ile procent zarabia 50% tej stawki.Nie mówiąc już o tych wszystkich pracujących na umowę zlecenie.Idż wytłumacz np. szewcowi dlaczego płaci ZUS od wirtualnych dla niego 4tys.zł.Jeszcze US powinien mu od razu naliczyć w np. karcie podatkowej 800zł podatku.To tak jak by podawać średnią wartość zegarka wśród posiadaczy w tym klubie (forum). Będzie to wiarygodne w odniesieniu do wszystkich Polaków?Zgadzać się będzie ale w stosunku do kogo? Do wybranej grupy.... Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2015 Dość ciekawy zlepek informacji o franku: http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132749,17302190.html 1 Cytuj
damiance Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2015 Gdyby nie możliwość zaciągania kredytów indeksowanych (btw - to nie to samo co walutowy; w artykule jest błąd) to nie zostałaby nadmuchana w Polsce, w takim tempie, bańka na rynku nieruchomości. W dzisiejszych czasach bankowość jest regulowana przez urzędników, którzy w większości przypadków są o krok za rynkiem. Z ryzykami finansowymi przeciętny Kowalski jest na bakier, nie ma wiedzy ani nie dysponuje narzędziami do jego zmierzenia i ograniczania. Od kiedy na świecie PKB stał się fetyszem a banki centralne włączyły się w budowanie "dobrobytu" poprzez obniżanie kosztu pieniądza (=niskie oprocentowanie depozytów), Kowalscy byli ubierani w coraz to bardziej zagmatwane produkty bankowe - wszystko w pogoni za wyciśnięciem rentowości, bez specjalnego oglądania się na ryzyko. A co mamy teraz? Przypadek CHF (niektórzy mówią, że to WTF ) i jego jazda w górę nie był pod kontrolą SNB. Nikt nie podejrzewał, że floor eur/chf 1,2 będzie broniony za wszelką cenę. Każda interwencja kiedyś się kończy. Szkoda, ze o tym się nie pisze, ale SNB jak pelikan łykał EUR, USd i inne waluty drukowane na całym świecie emitując z zamian (bez sterylizacji) franki. Aż do końca grudnia 2014 ich rezerwy walutowe w walutach obcych wzrosły do wartości ponad 500 miliardów CHF (z poziomu 200 miliardów przed interwencyjną obroną eur/chf = 1,2). W zeszłym tygodniu EBC podjął decyzję o skupie wybranych typów papierów na kwotę 60 mld EUR miesięcznie - taka presja na CHF byłaby nie do obronienia. Na zakończenie - Polska jest światowym liderem w rankingu zadłużenia osób fizycznych w kredytach indeksowanych do CHF - na dzień dzisiejszy ok. 38 mld CHF (dla porównania w EUR jest to około 7-8 mld EUR) Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2015 Pisał pisał, nota bene bardzo ciekawy blog finansowy: http://marciniwuc.com/kredyt-we-franku-chf-co-robic który polecam, bo porusza wiele tematów na poziomie dostępnym dla osoby bez głębszego wykształcenia finansowego, ale z głową na karku. 1 Cytuj
Embassy of Elegance Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2015 Dużo ciekawych informacji na tematy finansowe, jak i geopolityczne można znaleźć na poniższym blogu: http://independenttrader.pl/ Cytuj
Embassy of Elegance Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zapomniałem dodać, że bardzo dużo wartościowych informacji jest w komentarzach (również podawanych sporo linków). Oczywiście nie przyjmuję wszystkiego jako wyrocznię, gdyż wiele poglądów są czystymi spekulacjami, a niektóre po prostu próbą analizy sytuacji na świecie, w której przyszło nam żyć - warto poczytać. Cytuj
damiance Opublikowano 25 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2015 Pisał pisał, nota bene bardzo ciekawy blog finansowy: http://marciniwuc.com/kredyt-we-franku-chf-co-robic który polecam, bo porusza wiele tematów na poziomie dostępnym dla osoby bez głębszego wykształcenia finansowego, ale z głową na karku. Jeżeli jest potrzeba to może jakiś wywiad zrobimy z autorem bloga? może coś w odniesieniu do naszych tematów? (pierwszy miarowy garnitur na kredyt?) bez pustych obietnic wezmę temat wywiadu na klatę 1 Cytuj
damiance Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2015 politycy walczą o "złotą malinę" z ekonomii: Ta sama cena książki w każdej księgarni http://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/ta-sama-cena-ksiazki-w-kazdej-ksiegarni,2117503,4141 Cytuj
White Haven Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Kolejny idiotyzm, który niestety pewnie przejdzie... Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Idiotyzm to nie jest, bo chodzi o zyski pewnej grupy. Tyle że ustawa i tak skończy w koszu jako niekonstutucyjna - era komunistycznej gospodarki centralnie planowanej dawno się skończyła Cytuj
RadekM Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgadzam się z Caporegime, że nie jest to idiotyzm tylko przykład skutecznego lobbingu jak np "regulacja krzywizny banana" w Unii Europejskiej. Cytuj
Sayyed Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Pierwsi nie będziemy, taki system funkcjonuje już w kilku europejskich krajach. Może to skutkować niższą ceną książki na starcie, choć zależy jak podejdą do tego wydawnictwa. Cytuj
Whitesnake Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Teoretycznie nie jest to głupie i paradoksalnie korzystne, zarówno dla sprzedawców, jak i klientów. Takie rozwiązanie to nic nowego - przenosi punkt ciężkości z walki cenowej, na jakość obsługi klienta jako obszar budowania przewagi konkurencyjnej i z czasem wszystkim wychodzi na dobre. Firmy regulujące w umowach cenę sprzedaży detalicznej już dawno na to wpadły. Tylko tak jak koledzy napisali, na tak rozproszonym rynku, nierealne. 1 Cytuj
Hargin Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2015 A ja to odbieram jako próbę walki o przemijający "kawałek tortu". Wobec konkurencji ze strony publikacji elektronicznych i stabilny wzrost czytelnictwa na urządzeniach przenośnych, branża księgarska próbuje przedłużyć swoją agonię. Pomysły są różne - np. wydawanie ebooka w miesiąc po premierze papierowej. Za wydawcami stoi jeszcze cała rzesza innych zawodów, które nagle okazują się zbędne (choćby producenci papieru, sprzedawcy książek, drukarze). Za te próby zapłacimy my, klienci. Nie umiem sobie wyobrazić w jaki sposób książka napisana przez jednego autora może być dla mnie atrakcyjniejsza, niż w kategorii cena? Złota okładka, kup trzy jedna gratis? W przypadku literatury liczy się treść, a forma jest bardzo daleko (no chyba, że ktoś kupuje na tzw. półkę). Mając na uwadze, ze rocznie "przerabiam" ponad 40 tytułów i wiele z nich kupuję w chwilę po premierze w cenie ok. 20-30% niższej (wyłącznie już wersje elektroniczne) to dopłacę do kolejnej "branży", po górnikach i rolnikach (mając na uwadze tylko ten rok). Jeśli ten pomysł przejdzie i się utrzyma, to na rynku ebooków wygrają wypożyczalnie w typie "Legimi", tak jak np. Spotify (i jemu podobne) wyżyna muzykę na płytach lub w dystrybucji elektronicznej (np. iTunes). Cytuj
mosze Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2015 A dlaczego akurat książki? Jako mężczyzna w pewnym wieku, zainteresowany budowaniem tężyzny, chciałbym wiedzieć, czy stejki będą też miały ustaloną cenę niezależnie od knajpy? Cytuj
Hargin Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Mosze, to proste. Jeszcze nie wymyślono e-food Cytuj
White Haven Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2015 Mi to generalnie zwisa bo i tak czytam głownie ebooki z Amazona (po angielsku) na Kindlu, ale branża sama sobie strzela w tym momencie samobója. Biorąc pod uwagę specyfikę polskiego rynku (spadek czytelnictwa co do zasady przy stosunkowo mocnej pozycji internautów), sztywne ceny = wyższa cena dla końcowego klienta = spadek sprzedaży kosztem wzrostu obrotów "Chomika" itp. źródeł. Cytuj
damiance Opublikowano 3 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2015 ciekawy wywiad z prezesem PKO BP i jego post-kryzysowa wizja rynku kredytów hipotecznych http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/jak-jagiello-na-wojne-z-recesja-sie-szykuje,2120378,4199 1 Cytuj
Vince Opublikowano 6 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2015 Ciekawa analiza zmian na rynku książki http://www.czerwonatasma.pl/2015/04/ustawa-w-tanie-ksiazki/ Cytuj
damiance Opublikowano 31 Maja 2015 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2015 Ciekawy artykuł do dłuższej dyskusji, BTW - mam nadzieję, że niewielu naszych kolegów kupuje buty czy też garnitury na kredyt Życie na kreskę: Dług kiedyś był piętnem, dziś przepustką do prestiżu http://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/zycie-na-kreske-dlug-kiedys-byl-pietnem-dzis-przepustka-do,2127661,4141 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.