farloon Opublikowano 13 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2015 Dobry wieczór wszystkim!Witam się pierwszym postem w tym wątku, gdyż był chyba dla mnie najbardziej inspirujący i mocno przyczynił się do mojego "nawrócenia" Zaraz po tym, gdy zapałałem świeżą miłością do klasycznego obuwia i męskiej elegancji, postanowiłem przejrzeć szafę w poszukiwaniu materiału do ćwiczeń. Nie było go dużo - mało które buty postanowiłem zostawić Jednak gdy zobaczyłem te buty stwierdziłem, że zaslugują na szansę. Przechodziłem w nich 5 zim - nie wiem jak to przetrwały, bo tak jak i o inne moje buty dotychczas - praktycznie w ogóle o nie nie dbałem. Ot czasem przetarłem z większego brudu wilgotną szmatką, albo nasmarowałem pastą błyskawiczną...Także w ramach pokuty wziąłem je na tapetę i nie żałowałem świeżo kupionych kosmetyków. Ktoś mógłby powiedzieć, że na zniszczone kilkuletnie buty z jakiejś sieciówki szkoda sapphira - ale z drugiej strony...czemu nie;) Z gorliwością neofity wziąłem się do działania: 1. Oczyszczenie szczotką i wilgotną szmatką. 2. Oczyszczenie desalterem. 3.. Oczyszczenie renomatem. 4. Nakremowanie renowatorem. 5.. Na następny dzień natłuszczenie dubinem. 6. 3 dni później polerka. 7. Nakremowanie czarnym pommadierem. 15 minut później polerka. 8. lokalne wklepanie i polerowanie z 10minutowymi odstępami pommadiera w najgłębsze rysy (pewnie od kocich pazurów). 9. druga całościowa warstwa pommadiera. polerka (wszystkie polerki bawełnianą szmatką). 10. pasta pate de lux (przezroczysta - jakoś nie pomyślałem przy zakupach, że przyda się też czarna). polerowanie szmatką, potem pończochą. 11. kolejna polerka z minimalną ilością pasty i kropelką wody. Efekt nie jest idealny - ale jak na pierwszy raz chyba całkiem nieźle. przed: po: 5 Cytuj
Michał W. Opublikowano 19 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2015 Z ciekawości, o ile wartość użytych środków, przekroczyła wartość nowych butów? 1 Cytuj
Hargin Opublikowano 19 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2015 Z ciekawości, o ile wartość użytych środków, przekroczyła wartość nowych butów? Bez znaczenia. Radość z samodzielnego dokonania renowacji jest bezcenna Cytuj
Tanatos70 Opublikowano 19 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2015 Z ciekawości, o ile wartość użytych środków, przekroczyła wartość nowych butów? Kolega napisał, że w ramach ćwiczeń i pokuty, więc nie ma co roztrząsać problemu ekonomicznego uzasadnienia takiej operacji. Zresztą księgowy obliczył: całość kosztowała jakieś 10 zł, Za tyle zużył, reszta została "na zaś" . Zdobyta wiedza i doświadczenie na pewno były warte tych paru groszy . Cytuj
farloon Opublikowano 19 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2015 Środki kupione pod kątem dbania o zupełnie inne buty, także liczymy tylko za zużycie - więc pewnie nie więcej niż by kosztowało jedno piwo w knajpie - a radość i praktyczny wymiar tak spędzonego czasu - bez porównania większe:)Swoją drogą sens ekonomiczny jest na dość odległym miejscu zainteresowań wiekszości forumowiczów;) 1 Cytuj
Aver Opublikowano 22 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2015 Chciałbym zająć się odratowaniem pary butów (uprzedzając - nie moich). Jak oceniacie ich stan? Na oko wystarczą renomat, renowator, tłuszcz, krem i wosk w kolorze jasnego brązu, czy powinienem mieć coś jeszcze? Cytuj
Aron Opublikowano 22 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2015 Może odsalacz? Chyba, że te zacieki na bokach to nie od soli. Cytuj
saphir.pl Opublikowano 22 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2015 Tak o: http://multirenowacja.pl/webpage/renowacja-butow-crockett-jones-odbarwienia-i-zacieki-solne.html Cytuj
dublekil Opublikowano 22 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2015 Mocno zastanów się czy jest potrzebny tłuszcz. Użycie tłuszczu do cholewki na zawsze zmieni kolor na dużo ciemniejszy. Tłuszczu bym użył tylko jeśli skóra jest mocno przesuszona i tak będziesz dawał renowator i wosk. Co innego sprawa podeszwy i boków podeszwy. Ja bym dał renowator na noc, woski też bym nakładał z przerwami żeby się wchłonęły. Cytuj
Aver Opublikowano 22 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2015 O tłuszczu myślałem w kontekście podeszwy, na wierzch to by było faktycznie za dużo. I na pewno nie będę się spieszył. Dzięki za rady. Cytuj
dublekil Opublikowano 22 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2015 Do podeszwy używa się: http://www.eobuwie.com.pl/impregnat-collonil-sohlen-tonic.html Tłuszcz lepiej się nada do frytek. Tłuszcz jest tłuszcz. Oczywiście nie mówie tu o spożywczym tylko o tłuszczu do skór. Żaden wieloskładnikowy kosmetyk jak np. kremy czy pasty. Po co kupować tyle drogich kosmetyków do obuwia? Producenci zapewne by chcieli żebyś miał osobny tłuszcz do każdej części buta i to pewnie jeszcze w wersjach "tłuszcz na pierwszą impregnację", "inny tłuszcz na drugą impregnację", "inny do cholewek" itp. Ja używam do wszystkich butów bezbarwnego tłuszczu do skór Coccine i ani myślę kupować coś droższego. Ktoś zauważył różnicę między tanim tłuszczem a drogim tłuszczem? Ten "tonik" nawet składu nie ma podanego. Cytuj
Tadam Opublikowano 25 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2015 Panowie, czym odratowac tak zniszczona skórę? Cytuj
roelegant Opublikowano 25 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2015 Szpachla do skór można uzupełnić te ubytki. Cytuj
Hargin Opublikowano 25 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2015 Tylko czy szpachla utrzyma się w miejscu, które pracuje? Cytuj
roelegant Opublikowano 25 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2015 W tej kwestii nie mam niestety wiedzy praktycznej. Według zapewnień producenta jest to substancja elastyczna i pozwala na pracę skóry. Cytuj
Aron Opublikowano 25 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2015 Tak z ciekawości. Co się tym butom stało? Możesz wysłać zdjęcie do multirenowacja.pl albo zapytać użytkownika szewc24.pl. Choć podejrzewam, że odezwą się w Twojej sprawie w tym wątku. Cytuj
szewc24 Opublikowano 25 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2015 Żadna szpachla w takich przypadkach nie pomoże. Przerobiłem chyba wszystko co możliwe. Ale mam pewne podejrzenie, dawałeś na cholewki twardą pastę, albo mnóstwo kremu ? Cytuj
Tadam Opublikowano 25 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2015 Niestety jest problem, bo te buty odkopane z czelusci szafy, spisane juz na straty. Postanowiłem spróbować je odratowac. Także nie wiem co się z nimi stało albo, jak były pielegnowane. Jednak wypastowalem je przed zdjęciem także może to potęguje efekt. Szewc24 czyli nic już z tego nie będzie? Cytuj
szewc24 Opublikowano 25 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2015 Jeżeli zostanie to uznane za niedozwolony przekaz reklamowy, to proszę o skasowanie postu. @Tadam - szpachle, które są ogólnie dostępne, nawet te profesjonalne, ogólnie nazywane "płynną skórą" nie sprawdzają się w miejscach pracy cholewek butów. Od pewnego czasu testuję swój wynalazek i jest bardzo obiecujący, właśnie kończę renowację drogich butów pogryzionych przez psa. Aby odpowiedzieć na Twoje pytanie, musiałbym widzieć buty "na żywo". Niestety ze zdjęcia nie wywnioskuję jakie są szanse na trwałą naprawę, oceniam 50/50. Cytuj
saphir.pl Opublikowano 26 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2015 Potwierdzam. Szpachle i pochodne najlepiej sprawdzają się na niepracujących miejscach cholewki. Natomiast z doświadczenia wiem, że fotki potrafią z małego powierzchownego uszkodzenia zrobić monstrualny krater Dlatego oględziny na żywo w takich przypadkach są wskazane. Wtedy można ocenić jakość wykończenia i sens podjęcia wyzwania. Jeżeli po oględzinach para będzie rokowała, to osobiście nie szedłbym raczej w stronę łatania, lecz gruntownej renowacji po całości, czyli usunięcie całego wykończenia, diagnoza uszkodzeń, stosowne środki i wykończenie na nowo. Lubisz się bawić, próbuj. Szkoda Ci czasu lub masz obawy, wyślij buty do Rafała i czekamy na efekty P.S. Rafał, jak czarodziejski specyfik będzie gotowy, daj znać. Chętnie przetestuję. Cytuj
emense Opublikowano 27 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2015 Panowie, czym odratowac tak zniszczona skórę? może powiem swoją wersje co do tematu zniszczeń, wydaje mi się, że popękania są od braku natłuszczania oraz mechanicznych uszkodzeń. Pozdrawiam Cytuj
Tadam Opublikowano 28 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2015 Potwierdzam. Szpachle i pochodne najlepiej sprawdzają się na niepracujących miejscach cholewki. Natomiast z doświadczenia wiem, że fotki potrafią z małego powierzchownego uszkodzenia zrobić monstrualny krater Dlatego oględziny na żywo w takich przypadkach są wskazane. Wtedy można ocenić jakość wykończenia i sens podjęcia wyzwania. Jeżeli po oględzinach para będzie rokowała, to osobiście nie szedłbym raczej w stronę łatania, lecz gruntownej renowacji po całości, czyli usunięcie całego wykończenia, diagnoza uszkodzeń, stosowne środki i wykończenie na nowo. Lubisz się bawić, próbuj. Szkoda Ci czasu lub masz obawy, wyślij buty do Rafała i czekamy na efekty P.S. Rafał, jak czarodziejski specyfik będzie gotowy, daj znać. Chętnie przetestuję. Ok, buty wysłane do Rafała, także wierze ze efektem będzie można się tu pochwalić Dzięki za każdy głos w dyskusji Cytuj
rattaman Opublikowano 29 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 29 Września 2015 Jestem w trakcie rozciągania pary butów metodą domową, przy pomocy prawideł. Chcę zmiękczyć skórę i zastanawiam się czego użyć. Najchętniej użyłbym tłuszczu, bo ten jest chyba najlepszy do tego celu, ale boję się, że potem będę miał problemy z uzyskaniem lustra. Zastanawiam się wobec tego nad kremem Saphir, czy on też zmiękczy tę skórę równie skutecznie co tłuszcz? Cytuj
szewc24 Opublikowano 29 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 29 Września 2015 Prawidłami nie rozciągniesz butów, chyba że masz takie przeznaczone do tego celu. Do zmiękczania skóry służą specjalne środki, a nie tłuszcz, czy krem. Jest już na forum wątek dedykowany tematowi rozciągania butów. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.