Aver

Użytkownik
  • Zawartość

    208
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

57

O Aver

  • Tytuł
    Aktywista
  • Urodziny

Informacje o profilu

  • Płeć
  • Lokalizacja
    Wrocław

Ostatnie wizyty

235 wyświetleń profilu
  1. OK, rozumiem. Po pierwszej odpowiedzi myślałem, że problemem był bardziej gatunek (czytałem niestety w pośpiechu, tym gorzej dla mnie), ale teraz widzę wyraźnie. Po prostu chodzi Wam o to, żeby perswazja była bezpośrednia, argumenty podane wprost. Zrozumiałem inaczej, bo Wasz pierwszy post sugerował coś innego, napisaliście przecież "chcesz przekonać swojego forumowego Kolegę", a to można osiągnąć na bardzo wiele sposobów, nie ograniczając się tylko do prostego wymieniania wszystkich korzyści wynikających z kupna Waszych krawatów (nieważne, w jakim gatunku byłby tekst), pole do popisu jest znacznie większe. Po uściśleniu sprawa jasna.
  2. @Embassy of Elegance Jestem polonistą i dla mnie słowa "historyjka" i "bohater" wskazują tak jednoznacznie na konwencję opowiadania, że bardziej się nie da. Skoro koledzy też nie wpadli na to, że chodzi o dialog, to dobrze byłoby od początku to zaznaczyć.
  3. Podobieństwo do kogokolwiek przypadkowe. Dzień zapowiadał się pięknie. Niebo było błękitne jak świeżo uprana koszula (chyba że ktoś woli białe), ptaki śpiewały, nawet purchle zdawały się jakby mniejsze. Właśnie szedłem coś zjeść z Andrzejem, któremu po przyjacielsku stawiałem obiad od tygodnia. To za moją namową wlazł na forum i poprzysiągł, że nie spocznie, póki nie kupi porządnego garnituru. Dopiął swego – właśnie paradował w dwóch rzędach SuSu – ale na jedzenie nic mu już nie zostało. A aspiracje miał jeszcze większe, krawatów mu się zamarzyło. Bił się tylko z myślami: teraz czy za miesiąc? I za co? Ot, priorytety! Skręciliśmy jak zwykle w uliczkę z ulubioną knajpą, gdy nagle jak spod ziemi wyrósł typ spod ciemnej gwiazdy. – A co tak elegancko, eleganciki? – powiedział zaczepnie. Chciał wzbudzić w nas strach. Nie tylko przez to, że był dwa razy większy i pewnie całe życie pakował. Chciał, żebyśmy się bali, bo w dodatku nosił tweed i kaszkiet. To nie było normalne. – A do komunii idziemy – odparł rezolutnie Andrzej. Niewyparzona gęba! – Do komunii? I tak bez krawata? – usłyszałem za nami głos. Otoczyli nas. Obejrzałem się przez ramię: oczywiście, mózg operacji. Widać po okularach. Ale natury dresa nie stłumisz – potężne uda, sportowa koszula OCBD, sneakersy… Wiedziałem, z kim mam do czynienia. – A co? Nie wolno? Sprezzatura, nie? – przyjaciel zabłysnął nowo poznanym słowem. To był błąd. Nawet ja wiedziałem, że nie na tym polega nonszalancja. Kark zbliżył się do Andrzeja na niebezpieczną odległość. Już miałem bronić kumpla nawet za cenę podartej marynarki, ale inteligent mnie powstrzymał. – Czekaj – warknął. Olbrzym chwycił za brustaszę Andrzeja i jednym ruchem wyciągnął poszetkę. Obszytą maszynowo. – Ha! I co, to też jest sprezzatura? – zawołał triumfalnie. – Noo, nie przelewa się. Ale garnitur kupiłem nowy, to się chyba liczy? – bronił się dzielnie mój druh. – Dam ci dobrą radę. Ułóż w puff. Ale bez krawatów to daleko nie zajedziesz – powiedział kark, robiąc minę znawcy, po czym grzecznie oddał poszetkę i odszedł razem z szefem jak gdyby nigdy nic. Nawet dla mnie, miłośnika kryminałów, było to co najmniej tajemnicze. W końcu dotarliśmy do knajpy. Andrzej już nie miał apetytu. Siedział tylko markotny i patrzył tępo przed siebie. W pewnym momencie sięgnął do brustaszy. Wyjął już złożoną w puff poszetkę, która właśnie tak mu zbrzydła… Wypadła z niej mała karteczka. – EoE5? To od nich? Co to znaczy? – spytał. – Ech… Chyba darmowe obiady przez miesiąc. Do komunii tak przecież nie pójdziesz – odparłem. Uścisnęliśmy sobie dłonie. Nie wiedział, że poprosiłem kolegów z forum, żeby trochę przyspieszyli przemianę Andrzeja. Ale czego się nie robi dla przyjaciół?
  4. Całoroczne 4, na wiosnę i lato 2.
  5. @Marek - Poznań Tutaj jest granatowy len. http://alltiedup.pl/2016/09/spodnie-z-wysokim-stanem/
  6. @.mateusz Tak swoją drogą, mógłbyś wrzucić jakieś zdjęcie tych dżinsów?
  7. U mnie się wyświetlają, te niewyprzedane można nawet dodać do koszyka.
  8. Ja bym zaproponował mniej więcej to, co Miro: - kolor granatowy i szary - pasy szerokie i wąskie - ale ukośne, uniwersyteckie
  9. Mam prawie identyczne wymiary i rozmiar 38 extra slim fit jest jak dla mnie lekko obszerny, więc raczej wybieram 37. Zawsze można też nieco przesunąć guzik przy kołnierzyku.
  10. Też bym wolał 8 cm, bardziej wyglądałby jak oryginalny krawat niż przekombinowany knit.
  11. Nie jest szczególnie ładny, w dodatku ma tylko 6 cm szerokości i nie wiadomo, z jakiego jest materiału (więc pewnie nie ma się czym chwalić). Popatrz może tutaj za krawatami gładkimi i w kropki, cena podobna, a jakość lepsza. http://republicofties.com/pl/c/Krawaty/13
  12. @Dapi Te spodnie to Benevento? Mógłbyś wrzucić jakieś zdjęcie pokazujące je w większej części albo całości?
  13. Nie jestem specjalnie wyrobiony, ale czy naprawdę ta kamizelka - sama w sobie - wygląda kiczowato? Jak dla mnie mogłaby się sprawdzić w jakimś mniej formalnym kontekście, na pewno też bez marynarki. Powiedzmy błękitna koszula ocbd, spodnie z granatowej flaneli i szary jednolity krawat z wełny czy kaszmiru albo szare spodnie i granatowy krawat. Tak, żeby nie było za dużo elementów i kamizelka wtapiała się kolorystycznie w resztę stroju.