Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Friedman: Moim zdaniem hr. Harnoncourt był najwyższej klasy specjalistą w Mozarcie (i nie tylko, rzecz jasna). Mam komplet jego późnych symfonii i jestem zdania, że z tą muzyką nie da się już nic lepszego zrobić.

Aczkolwiek raz na jakiś czas odmiana jest całkiem wskazana - polecam np. 41-wszą Mozarta Bernsteina. Jest na drugim biegunie wykonawstwa Mozarta, ale nie mniej warta uwagi :)

  • Oceniam pozytywnie 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

To jest reklama polskich klejów do glazury?

A tak na serio to z pewnej nostalgii śledzę te nowe materiały Metalliki, mają swoje plusy dodatnie i plusy ujemne, z przewagą tych ostatnich...

Najbardziej to się zastanawiam, po co im jeszcze producent. Muzycy z takim doświadczeniem studyjnym (i kapitałem), którzy swego czasu wytyczali prawa gatunku, są spokojnie w stanie wyprodukować sami własną płytę. Ten producent to im chyba tak dla towarzystwa tylko, albo dla reklamy, albo dla reklamy producenta...

James z yerba mate to moja ulubiona scena :D

Opublikowano
6 godzin temu, Wuj napisał:

No przecież - to żarcik. Parodia kina lat 80'.

A to chyba, że parodia.

No to teraz mi się podoba ;-)

Żeby nie było "pustego przebiegu" w temacie. Ukraiński stoner rock.

 

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Koledzy, mam pytanie.

Idą święta, a mam stosunkowo liczną rodzinę i każdy pyta mniej lub bardziej bezpośrednio, co chcę dostać. Ponieważ mam we Francji bardzo ograniczony dostęp do polskiej muzyki (tj. mogę zamówić przez Internet, ale wysyłka itd., więc nie zamawiam), pomyślałem, że zażyczę sobie parę polskich płyt, najlepiej nietrudnych do dostania (dostępnych np. na allegro). Problem w tym, że ja w ogóle nie wiem, co się dzieje w polskiej muzyce. Polećcie coś proszę.

Gust mam stosunkowo eklektyczny: lubię jazz (regularnie słucham np. Komedy, mam chyba większość jego płyt dostępnych na CD), techniczny metal (Decapitated, Sceptic), rocka kładącego akcent na teksty (Kazik i Kult). Czasem słucham elektroniki, ale w zasadzie podchodzi mi tylko wczesny Jean Michel Jarre, i to tak raczej przez sentyment. Nie słucham rapu. Moim ulubionym artystą jest Tom Waits (gdyby ktoś nie wiedział, reprezentant co do zasady alternatywnego rocka/bluesa/rockabilly, z naciskiem na tekst i bardzo charakterystycznym, chropowatym głosem).

Co z polskiej muzyki, poza wymienionymi zespołami, może trafić w mój gust? Dzięki za pomysły.

Opublikowano

@swordfishtrombone

Mam, lub pod choinkę zażyczę sobie:

Zalewski - młody, zdolny 'wszystkorobiący' (multiinstrumentalista, tekściarz i kompozytor - wielu polskich wykonawców zaprasza go do wspólpracy jako muzyka sesyjnego).

Widziałem go na kilku koncertach (zarówno własnych jak i gościnnie) i swoboda z jaką występuje (i często improwizuje) naprawdę robi wrażenie:

http://www.empik.com/zelig-zalewski-krzysztof,p1084796726,muzyka-p

http://www.empik.com/zloto-zalewski-krzysztof,p1132005765,muzyka-p

Natalia Przybysz:

http://www.empik.com/prad-przybysz-natalia,p1102642374,muzyka-p

Płytę kupiłem swojej kobiecie - jej nie podeszła, za to mi i synowi (ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu - bardzo);

Organek:

Może nie zaraz polski Waits, ale jest głośno, chropowato i z energią 

http://www.empik.com/glupi-organek,p1096964515,muzyka-p

właśnie wydał drugą płytę(Mikołaj już ją dla mnie pakuje ;-) ):

http://www.empik.com/czarna-madonna-organek,p1131043430,muzyka-p

 

Voo Voo:

i Wojciech Waglewski - dla mnie polski Mistrz 'szeleszcząco-chroboczących' fraz, a ta płyta (moim zdaniem) to jedna z lepszych, jakie ostatnio wydali (są dosyć płodni):

http://www.empik.com/voo-voo-dobry-wieczor-voo-voo,p1102436001,muzyka-p

Fisz Emade:

Nieodrodni synowie swojego ojca (Wojtka Waglewskiego), a Mamut to dla mnie polska płyta roku 2014 - podczas podróży, przez wiele miesięcy był to mój pierwszy wybór...):

http://www.empik.com/fisz-emade-tworzywo-mamut-fisz-emade,p1102871037,muzyka-p

i właśnie wydali kolejny krążek:

http://www.empik.com/drony-fisz-emade-tworzywo,p1130011966,muzyka-p

(możesz go za damo, legalnie,  wysłuchać tutaj- http://ninateka.pl/ (swoją drogą świetna inicjatywa z mnóstwem wartościowych treści)

Brodka:

http://www.empik.com/clashes-brodka,p1121243703,muzyka-p

Ta dziewczyna jest nieźle zakręcona i nie wszystko lekko wchodzi, ale chyba warto spróbować...

Piotr Zioła:

http://www.empik.com/revolving-door-ziola-piotr,p1122975687,muzyka-p

sam nie wiem czemu, ale te kawałki, choć trochę pozerskie, to swoim retrostylem mi podchodzą... 

 

A poza tym polecam wszystkie 'roczniki' Męskiego grania - będziesz miał przekrój tego, co robi spora część polskiej sceny muzycznej; tutaj ostatni rok:

http://www.empik.com/meskie-granie-2016-various-artists,p1131842956,muzyka-p

...To tak na szybko :-) 

  • Oceniam pozytywnie 4
Opublikowano

Dzięki za ciekawe propozycje. Większość muzyki popularnej z tej listy (poza VooVoo, które oczywiście znałem i które mocno daje radę) wydaje mi się, po bardzo pobieżnym przesłuchaniu, sztuczna i wtórna (nie dlatego, że polska); jazzmani z kolei bardzo interesujący. Obaj staną po świętach na półce koło Komedy i Namysłowskiego. Polski jazz to jednak klasa.

Trochę sam też pogooglowałem i znalazłem Marka Dyjaka jako "polskiego Toma Waitsa", ale przesłuchawszy dwa-trzy utwory na youtube stwierdzam, że to mocno wishful thinking. No ale Waits jest tylko jeden :).

Zapomniałem wspomnieć, że lubię też konkretną muzyczną awangardę w stylu np. Harry'ego Partcha (warto poczytać, gość tworzył własne instrumenty i własną teorię muzyki). Jednym z podstawowych wyznaczników stylu Waitsa, przynajmniej od lat 80-tych, jest też użycie nietypowych instrumentów, zwłaszcza perkusyjnych, i to mnie chyba tak wciągnęło. Kojarzycie jakiegoś polskiego muzyka awangardowego (może być i z zamierzchłych czasów, pod warunkiem, że dostępny na CD.

Opublikowano

Będzie problem ze zdefiniowaniem awangardy :-). Nie jestem szczególnym miłośnikiem muzycznego podziemia, stąd propozycje mało ambitne lub pewnie Tobie znane, ale cokolwiek chociaż obok mainstreamu, a nuż coś:

SBB

Armia (coś z lat 90-tych, szczerze to tak znam bardziej ze słyszenia, katowała mnie tym moja dziewczyna punkówa, ja byłem metalem ;-), w każdym razie w miarę teksty i jakiś dęciak w połączeniu z punk rockiem )

ANKH - było taka efemeryda, rockowy skład ze skrzypcami grający np. do poezji Baczyńskiego albo covery Joy Division

piosenki Cohena w wykonaniu Zembatego (jest taki box z trzema CD)

 

swoją drogą dzięki za pytanie, przypomniały mi się czasy, kiedy miałem włosy za ramiona :-)

 

Opublikowano

Cóż, ja wolę jak Waits smęci jak w Closing time i Heartattack..., a Ty pewnie - jak drze ryja i w coś tam tłucze :-)

Zembatego polecam, fajne tłumaczenia, chociaż ten trzypak chyba trudno dostępny. Ostatnio sobie odświeżyłem jak Leonard odszedł.

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Zdecydowanie wolę jak drze i tłucze, IMO jego najlepsze albumy to Swordfishtrombones i niedoceniony Bone Machine. Z pierwszej fazy podchodzi mi najbardziej Small change (już zapowiedź fazy "alternatywnej") i Blue Valentine. Closing Time to nuda, The Heart of Saturday Night to też nuda, tylko doprowadzona do perfekcji formy :D

  • Oceniam pozytywnie 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.