Jump to content

Płaszcz dla 17-latka


Glenlivet
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie!

 

Jestem nowym użytkownikiem forum i postanowiłem zasięgnąć rady. Mam obecnie 17 lat i wielu moich kolegów wszelkie moje próby oswojenia męskiej elegancji zbywa śmiechem lub jakże popularnym w szkole ped...ł, dlatego też musiałem zejść z tonu i porzucić noszenie marynarki do szkoły. Mimo wszystko wizerunek typowego licealisty w obwisłych jeansach i t-shircie z nadrukiem mi nie odpowiada.

 

Z zapałem czytam forum i poszerzam swoją wiedzę na temat klasycznego męskiego, a w moim przypadku młodzieńczego, ubioru.

 

Powoli nadchodzi jesień i muszę wybrać jakieś okrycie wierzchnie na codzień. Moja stara kurtka z nadrukiem '1974 division' już mi nie odpowiada, w sumie sam nie wiem jak kiedyś mogłem nosić coś tak szkaradnego.

 

Stąd też moje pytanie: czy 17-latkowi wypada już nosić płaszcz? A jeśli tak to jaki typ wybrać, aby nie wyglądać groteskowo i "dziadkowo"?

 

Bardzo dziękuję za porady i pozdrawiam,

Glen Livet

Link to comment
Share on other sites

Uważam, że w Twojej sytuacji powinieneś rozejrzeć się za budrysówką. Płaszcz wymaga odpowiedniego doboru reszty garderoby, a budrysówka jest bardziej uniwersalna i zapewne strawialna przez otoczenie. Osobiście chętnie noszę takową do mniej formalnych zestawów koordynowanych. 

 

Popatrz w wolnej chwili na stylizacje wywodzące się z "subkultury Preppy". To dobre rozwiązanie dla osób uczęszczających do szkoły, gdyż wywodzi się z klimatów uniwersyteckich, a zawiera elementy klasycznej elegancji. 

Link to comment
Share on other sites

A propos bosmanki - czy któremuś z Was w ostatnim czasie rzuciła się w oczy jakaś fajna sztuka? Nie byłem w stanie nic znaleźć podczas ostatnich zakupów w sklepach stacjonarnych. Serdecznie proszę o cynk, gdyby ktoś spotkał coś ciekawego podczas e-zakupów. :)

Link to comment
Share on other sites

Pamiętam, że w ogólniaku to chodziło się na dłuższych okienkach do kolegów na naleweczki tudzież winko własnej roboty ;) Na "łychę" niestety funduszy nie było.

 

A co do płaszcza to faktycznie bosmanka będzie na miejscu, chociaż ja zastanowiłbym się jeszcze nad lekko usportowionym trenczem.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Budrysówka to dobry wybór, ale ja osobiście doradziłbym raczej beżowy trencz, nawet niekoniecznie usportowiony (w tym sensie może tylko, że nieco skrócony w stosunku do pierwowzoru, ale nie za bardzo!). Generalnie trencze (wbrew temu, co może się wydawać) są dość uniwersalne i przede wszystkim ponadczasowe. Problemem może być to, że w warunkach liceum może być trudno utrzymać beżowy trencz w odpowiedniej czystości.

 

Zachęcam do wycieczki do SH; sam niedawno trafiłem przypadkiem na SH wyspecjalizowany w markowej odzieży - trencze Burberry w świetnym stanie po 100 euro.

Link to comment
Share on other sites

Pamiętam, że w ogólniaku to chodziło się na dłuższych okienkach do kolegów na naleweczki tudzież winko własnej roboty ;) Na "łychę" niestety funduszy nie było.

Nazwa Glenlivet zapadła mi w pamięć jako jeden z prezentów, jakie ojciec dostał na 55 urodziny, stąd nick. Alkoholu nie pijam i pić ostentacyjnie też nie zamierzam ;-)

 

Budrysówka to dobry wybór, ale ja osobiście doradziłbym raczej beżowy trencz, nawet niekoniecznie usportowiony (w tym sensie może tylko, że nieco skrócony w stosunku do pierwowzoru, ale nie za bardzo!).

Niestety nie mogę w rodzimych sklepach znaleźć nic ciekawego, przeważnie płaszcze koloru beżowego mają mnóstwo niepotrzebnych udziwnień.

 

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi!

 

W miarę możliwości proszę przy propozycjach płaszcza o linki do sklepów, najlepiej dostępnych w dużym polskim mieście - chciałbym rady jak najszybciej wprowadzić w czyn :)

Link to comment
Share on other sites

Jestem w Twoim wieku i miałem przez chwilę ten sam dylemat. Do czasu aż dotarło do mnie zdanie "człowiek dorasta w chwili, gdy podejmując decyzję kieruje się własnym rozsądkiem, a nie cudzym poklaskiem" (niestety nie pamiętam już z jakiej książki). 

Mówiąc wprost, nie przejmuj się opiniami. Mi też zdarza się czasami natrafić na ulicy na negatywny komentarz, ale grunt to iść wtedy twardo przed siebie i nie przejmować się ( a już na pewno nie dać po sobie tego poznać). Mam o tyle dobrze, że moi rówieśnicy mnie w tym wspierają. Twoi też z czasem zaczną inaczej reagować. Musisz jedynie okazać pewną pewność siebie (ale przy tym nie wywyższać się). 

Zimą noszę długi wełniany płaszcz i kaszkiet z tweedu- jeszcze nie spotkałem się z opinią żebym wyglądał "dziadkowato", a jedynie jak Sherlock Holmes. ;) 

Budrysówka, owszem będzie przyzwoitym rozwiązaniem na początek.  

Trencz sam uwielbiam, ale dni stają się coraz chłodniejsze i jeśli myślisz o czymś na sezon jesienno-zimowy to trencz może nie być najtrafniejszym wyborem. 

Link to comment
Share on other sites

Jak widać koledze zależy na akceptacji grupy i szuka rozwiązań pośrednich, za co go należy mu się uznanie. Osobiście widząc nastolatka w eleganckim płaszczu, nie odbieram go jak dobrze ubranego, ale przebranego. Na wszystko przyjdzie czas...

  • Upvote 4
Link to comment
Share on other sites

Witam serdecznie!

 

Jestem nowym użytkownikiem forum i postanowiłem zasięgnąć rady. Mam obecnie 17 lat i wielu moich kolegów wszelkie moje próby oswojenia męskiej elegancji zbywa śmiechem lub jakże popularnym w szkole ped...ł, dlatego też musiałem zejść z tonu i porzucić noszenie marynarki do szkoły

 

Kiedy byłem w Twoim wieku, zaczynałem swoją przygodę z tańcem towarzyskim i takie przycinki były na porządku dziennym, mimo, że to ja, pierwszy i jak do tej pory jedyny wśród swoich kolegów kilka razy w miesiącu ubieram frak. Sytuacja zmieniła się po latach, do tego stopnia, że większość chciała mnie w tym fraku zobaczyć na żywo. Także w ogóle miej to wszystko z tyłu i noś te marynarki, pokaż jaki jesteś twardziel i dorzuć do stroju jakiś fancy krawat, idź w zaparte, bądź buntownikiem.

 

To po pierwsze, po drugie jeśli chcesz płaszcz, to nie kupuj czarnego, ja zacząłem swoją przygodę właśnie z czarnym płaszczykiem dwurzędowym i to był duży błąd, bo ubieram go dosłownie kilka razy w roku. Szukaj granatowych/ciemnoszarych.

 

Po trzecie zamiast płaszczyka sugerowałbym budrysówkę, tutaj znalazłem coś takiego: http://www.zalando.pl/your-turn-krotki-plaszcz-niebieski-yo122g015-503.html   Co prawda 50% wełna, 50% poliester, jednak dzięki temu kurtka będzie dłużej służyć i to na pewno lepszy zakup niż budrysówka w jakiejś galerii handlowej z aktualnych kolekcji za 300 czy 400zł. 

 

pozdrawiam! 

Link to comment
Share on other sites

dzięki za kolejne odpowiedzi!

 

bardzo zależy mi, żeby kurtkę można było przymierzyć, bo mam niestety 155 cm wzrostu (i wciąż nadzieję że urosnę) i kupno czegokolwiek bez mierzenia to dla mnie gwarancja, że będę mógł się w danym ciuchu schować cały :-)

Link to comment
Share on other sites

Witam serdecznie!

 

Jestem nowym użytkownikiem forum i postanowiłem zasięgnąć rady. Mam obecnie 17 lat i wielu moich kolegów wszelkie moje próby oswojenia męskiej elegancji zbywa śmiechem lub jakże popularnym w szkole ped...ł, dlatego też musiałem zejść z tonu i porzucić noszenie marynarki do szkoły. Mimo wszystko wizerunek typowego licealisty w obwisłych jeansach i t-shircie z nadrukiem mi nie odpowiada.

 

 

Wypada. Wg mnie możesz się ubierać elegancko (raczej w zestawy koordynowane niż w garnitury) i nikt się nie będzie śmiał - pod jednym warunkiem - całość będzie bardzo dobra, dopasowana (nie chodzi o maksymalny slim, tylko dopasowanie - właściwa długość i szerokość wszystkiego, właściwe proporcje) oraz dobrana ze smakiem (kolory, faktury). To jest niestety trudne.

Link to comment
Share on other sites

Ciężko jest z butami. Trudno jest znaleźć coś naprawdę fajnego poza zwykłymi tenisówkami lub trampkami. Nie wyobrażam sobie chodzenia po szkole w nawet najmniej formalnych derbach. O ile sportowe marynarki, koszule, swetry, chinosy przejdą to z butami gorzej. 

Link to comment
Share on other sites

Do casualowych i pół-casualowych stylizacji możesz próbować ubierać jakieś klasyczne, proste i pozbawione udziwnień adidasy. Według mnie najlepiej sprawdzą się jakieś brązowe (np. z zamszowymi wstawkami) albo białe. Na blogu Mr Vintage było kilka postów o tego rodzaju butach i możliwościach ich wykorzystania.

Link to comment
Share on other sites

ale gafa!! właśnie zauważyłem błąd w moim poprzednim poście - oczywiście nie 155cm :) tylko 175, niestety na tle klasy jestem drugim najniższym kolesiem (w sumie jest nas ośmiu, ale zawsze...)

 

a propos tematu: znalazłem w szafie płaszcz bugatti po bracie - wygląda jak na zdjęciu, co myślicie?

 

1ThLZrD.jpg

 

do tego planuję założyć buty, oczywiście wypastowane na wysoki połysk:

 

O8Q8cIr.jpg

 

 

 

po zdjęciu płaszcza będzie tak:

 

sVbAG6C.jpg

 

co sądzicie? proszę o uwagi co mogę poprawić :-)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.