Gość gccg

Temat ostry jak Brzytwa

543 postów w tym temacie

Czy ktos z PT Kolegow zaszedl tak daleko w umilowaniu klasyki, iz dzien rozpoczyna od rytualu ostrzenia brzytwy?

Czy ktos z Was goli sie przy uzyciu tego (generujacego ciarki na plecach i gesia skorke na ...) narzedzia?

Czym i w jaki sposob najchetniej sie golicie?

Czy golenie stanowi dla Was rodzaj porannego rytualu, czy tez pozostaje niezbyt mila koniecznoscia?

Moj wujek nieboszczyk golacy sie w mlodosci czasem u fryzjera zadawal sobie zawsze pytanie, czy istnieje duza szansa, ze ow fryzjer-golibroda (barbier...chyba nie istnieje polskie slowo "brodziarz") oszaleje podczas wykonywania zawodowych obowiazkow z tragicznymi skutkami dla golonego? Pragne zaznaczyc, ze wujek nie zginal tragicznie na fotelu fryzjerskim.

Dołączona grafika

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam,

wiem, ze obecnie jest dość spore zainteresowanie tematem i dość dużo ludzi kupuje/zamawia brzytwy oraz przybory do golenia się w ten sposób, jednak trafiłem jakiś czas temu na opinie doświadczonego 'brodziarza', że nie jest to czynność którą winno wykonywać się samemu. Inną sprawą jest oczywiście chodzenie do specjalistycznego zakładu, który wykonuje tego typu golenie, podobno dość fajna sprawa i każdy mężczyzna powinien chociaż raz spróbować.

Ja osobiście unikam golenia, nie oznacza to jednak, że chodzę zarośnięty:) trymer z regulacją długości golenia oraz trymer 'do detali' to mieszkańcy mojej łazienki.

Pozdrawiam,

dsc.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie przypomniałem, że mój golibroda używa przecież brzytwy. Mogę spróbować przy następnej okazji.

Pamiętam też, że spytałem go raz o golenie brzytwą i bardzo stanowczo odradzał to laikom.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja nigdy nie bylem u "golibrody" ... ale juz sama mysl, ze ktos (a co dopiero ja sam) bedzie mnie golil brzytwa napawa mnie "drobnym" przerazeniem :shock::mrgreen:

Uzywam zatem niezbyt spektakularnego sposobu golenia, jakim jest Gillette Fusion i najzwyklejszego kremu z duzej, "cisnieniwej" metalowej tuby Gillette. Zero nostalgii i romantyzmu.

Dołączona grafika

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

temat golenia i fryzjerów już się na przewinął w przewodniku miejskim,

Nie jestem tego pewien, ale czy w Polsce przypadkiem teraz użycia brzytwy nie zabraniają fryzjerom jakieś przepisy sanitarne?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nigdy o czyms takim nie slyszalem ... ale jest to baaaaaaaaardzo prawdopodobne. Zastanawiam, sie czy widzialem brzytwe u fryzjerki, u ktorej sie strzyge..........i...........rzeczywiscie ...u niej nie ma brzytwy! Czyzbt prawo unijne? A moze w szkolach fryzjerskich nikt nie uczy uzywania brzytwy ...skoro w tutejszej ASP nie uczy sie zasad klasycznego rysunku, portretowania, to dlaczego miano by uczyc poslugiwania sie tak "morderczym "przedmiotem"?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam koleżankę po szkole fryzjerskiej, spytam się jej czy mieli to w programie nauczania. to rzeczywiście może być ciekawe.

mam pytanie co do tej ASP. chodzi o ASP w Holandii czy w Polsce? W Polsce na pewno mają rysunek klasyczny i akt na ASP w Krakowie. W liceum plastycznym w Lublinie i w szkole policealnej (w której sobie dorabiam) też mają rysunek postaci -klasyczny i akt.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z tego co pamietam to dawniej mój fryzjer używał brzytwy do podgalania karku i okolic uszu. Natomiast nie była to klasyczna brzytwa a niejako obsadka na połówkę żyletki, która miała formę brzytwy i oczywiście skłądała się do rączki.

Taka konstrukcja powodowała, że samo ostrze było wymianiane dla nowego klienta. Obsadkę jak sądzę współcześniej należałoby dezynfekować co w dobrym zakładzie nie powinno być problemem moim zdaniem.

Pamiętajmy, że dziś taka usługa należała by do rzedu luksusowych (nie liczę starych fryzjerów...)

Ja sam golę się jednorazówką ale używając mydła lub kremu do golenia i pędzla - tak mnie nauczył ojciec, dopiero później widząc zdziwienie dowiedziałem się, że to niezbyt częste. Jednak kusi mnie spróbowanie maszynki na żyletki. Nie takiej brzytwo-podobnej ale jak pierwsze maszynki gillet

post-207-13658919640527_thumb.jpg

post-207-13658919640723_thumb.jpg

post-207-13658919641008_thumb.jpg

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam koleżankę po szkole fryzjerskiej, spytam się jej czy mieli to w programie nauczania. to rzeczywiście może być ciekawe.

mam pytanie co do tej ASP. chodzi o ASP w Holandii czy w Polsce? W Polsce na pewno mają rysunek klasyczny i akt na ASP w Krakowie. W liceum plastycznym w Lublinie i w szkole policealnej (w której sobie dorabiam) też mają rysunek postaci -klasyczny i akt.

Chodzilo mi o holenderska ASP ...byc moze juz to przywrocili, jako ze byl czas, gdzie najwazniejsza byla "wlasna ekspresja". Jakis facet zalozyl szkole, w ktorej prywatnie uczyl klasycznych zasad pracy z modelem etc i mial duzo klientow.

To tez, nota bene, "ostry temat" ... w systemie oswiaty Polska przejmuje z gorliwoscia neofity rozwiazania i struktury od ktorych tutaj (na ogolnie pojetym zachodzie) chce sie jak najpredzej odejsc, gdyz sa realizacja utopijnego pomyslu, ze cos zrobi sie samo (typowo marksistowska utopia, ze prace za ludzi beda wykonywac maszyny, ludzie zas oddadza sie kulturze etc) Jak do tej pory zadna maszyna nie przyjdzie wymienic swiec w samochodzie, dokrecic zawiasy w szafie, czy chociazby wymienic kran w lazience. Tak jak przed wielu laty tutaj, w Polsce zlikwidowano obecnie szkolnictwo zawodowe i wszyscy sa z tego bardzi dumni, podczas gdy u nas wprowadza sie spowrotem szkoly rzemieslnicze, gdyz bez tych zawodow nie da sie normalnie funkcjonowac jako spoleczenstwo. Pamietam, jak przed wielu laty, za wymiane kranu (rurki byly niestandardowe i nalezalo jedna z nich wymienic) zaplacilem 245 euro. Bateria byla moja ...245 euro, to cena robocizny i podatku od niej.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Krakusie ...ja pamietam, jak fryzjer podgalal kark przy pomocy normalnej brzytwy; ostrzac ja przed taka akcja na skorzanym pasie.

Maszynki zas z zyletka do golenia uzywalem sam dosc dlugo ... moj dziadek uzywal jej zawsze :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam koleżankę po szkole fryzjerskiej, spytam się jej czy mieli to w programie nauczania. to rzeczywiście może być ciekawe.

mam pytanie co do tej ASP. chodzi o ASP w Holandii czy w Polsce? W Polsce na pewno mają rysunek klasyczny i akt na ASP w Krakowie. W liceum plastycznym w Lublinie i w szkole policealnej (w której sobie dorabiam) też mają rysunek postaci -klasyczny i akt.

Chodzilo mi o holenderska ASP ...byc moze juz to przywrocili, jako ze byl czas, gdzie najwazniejsza byla "wlasna ekspresja". Jakis facet zalozyl szkole, w ktorej prywatnie uczyl klasycznych zasad pracy z modelem etc i mial duzo klientow.

To tez, nota bene, "ostry temat" ... w systemie oswiaty Polska przejmuje z gorliwoscia neofity rozwiazania i struktury od ktorych tutaj (na ogolnie pojetym zachodzie) chce sie jak najpredzej odejsc, gdyz sa realizacja utopijnego pomyslu, ze cos zrobi sie samo (typowo marksistowska utopia, ze prace za ludzi beda wykonywac maszyny, ludzie zas oddadza sie kulturze etc) Jak do tej pory zadna maszyna nie przyjdzie wymienic swiec w samochodzie, dokrecic zawiasy w szafie, czy chociazby wymienic kran w lazience. Tak jak przed wielu laty tutaj, w Polsce zlikwidowano obecnie szkolnictwo zawodowe i wszyscy sa z tego bardzi dumni, podczas gdy u nas wprowadza sie spowrotem szkoly rzemieslnicze, gdyz bez tych zawodow nie da sie normalnie funkcjonowac jako spoleczenstwo. Pamietam, jak przed wielu laty, za wymiane kranu (rurki byly niestandardowe i nalezalo jedna z nich wymienic) zaplacilem 245 euro. Bateria byla moja ...245 euro, to cena robocizny i podatku od niej.

Tak, zgadzam się, to samo dotyczy podziału na podstawówkę, gimnazjum i zaledwie 3 letnie liceum , oraz zupełnie kretyński podział na studia licencjackie i magisterskie

Co do rzemieślników to już w Polsce jest tragicznie. te temat też był już tutaj poruszony ale chyba nigdy za wiele uwag, Starzeją się i wymierają krawcy, szewcy i inni mistrzowie starych, wypróbowanych metod. Kto nami naszym dzieciom będzie szył garnitury i buty. W Lublinie, gdzie mieszkam, krawiec jeszcze się znajdzie, ale już żaden szewc nie uszyje butów. :(

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Exploring the Science of Shaving (Feb, 1957)

"Science And Mechanics"

Może kogoś zainteresuje :)

post-207-13658919643206_thumb.jpg

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam koleżankę po szkole fryzjerskiej, spytam się jej czy mieli to w programie nauczania. to rzeczywiście może być ciekawe.

mam pytanie co do tej ASP. chodzi o ASP w Holandii czy w Polsce? W Polsce na pewno mają rysunek klasyczny i akt na ASP w Krakowie. W liceum plastycznym w Lublinie i w szkole policealnej (w której sobie dorabiam) też mają rysunek postaci -klasyczny i akt.

Chodzilo mi o holenderska ASP ...byc moze juz to przywrocili, jako ze byl czas, gdzie najwazniejsza byla "wlasna ekspresja". Jakis facet zalozyl szkole, w ktorej prywatnie uczyl klasycznych zasad pracy z modelem etc i mial duzo klientow.

To tez, nota bene, "ostry temat" ... w systemie oswiaty Polska przejmuje z gorliwoscia neofity rozwiazania i struktury od ktorych tutaj (na ogolnie pojetym zachodzie) chce sie jak najpredzej odejsc, gdyz sa realizacja utopijnego pomyslu, ze cos zrobi sie samo (typowo marksistowska utopia, ze prace za ludzi beda wykonywac maszyny, ludzie zas oddadza sie kulturze etc) Jak do tej pory zadna maszyna nie przyjdzie wymienic swiec w samochodzie, dokrecic zawiasy w szafie, czy chociazby wymienic kran w lazience. Tak jak przed wielu laty tutaj, w Polsce zlikwidowano obecnie szkolnictwo zawodowe i wszyscy sa z tego bardzi dumni, podczas gdy u nas wprowadza sie spowrotem szkoly rzemieslnicze, gdyz bez tych zawodow nie da sie normalnie funkcjonowac jako spoleczenstwo. Pamietam, jak przed wielu laty, za wymiane kranu (rurki byly niestandardowe i nalezalo jedna z nich wymienic) zaplacilem 245 euro. Bateria byla moja ...245 euro, to cena robocizny i podatku od niej.

Tak, zgadzam się, to samo dotyczy podziału na podstawówkę, gimnazjum i zaledwie 3 letnie liceum , oraz zupełnie kretyński podział na studia licencjackie i magisterskie

Co do rzemieślników to już w Polsce jest tragicznie. te temat też był już tutaj poruszony ale chyba nigdy za wiele uwag, Starzeją się i wymierają krawcy, szewcy i inni mistrzowie starych, wypróbowanych metod. Kto nami naszym dzieciom będzie szył garnitury i buty. W Lublinie, gdzie mieszkam, krawiec jeszcze się znajdzie, ale już żaden szewc nie uszyje butów. :(

Wszystko zalezy od tego, czy tendencje globalizacyjne beda wzrastac, czy tez nie, Jestem przekonany, ze ekonomia zbudowana na fikcji pieniadza fiducjarnego i irracjonalnym dogmacie znaczenia gieldy nie przetrwa zbyt dlugo (jet to oczywiscie relatywne okreslenie i dotyczy dziesiatkow lat) ze wzgledu na irracjonalnosc tejze ideologii. Ostatecznie, gdzies musi byc granica dodrukowywania falszywych pieniedzy.
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jednak kusi mnie spróbowanie maszynki na żyletki. Nie takiej brzytwo-podobnej ale jak pierwsze maszynki gillet

Mnie również. Sam zaczynałem taką się golić. Jeśli dobrze kojarzę, to mój ojciec gdzieś powinien taką mieć. Jeśli ją znajdę, to kupię żyletki i spróbuję się nią ogolić.
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jednak kusi mnie spróbowanie maszynki na żyletki. Nie takiej brzytwo-podobnej ale jak pierwsze maszynki gillet

Mnie również. Sam zaczynałem taką się golić. Jeśli dobrze kojarzę, to mój ojciec gdzieś powinien taką mieć. Jeśli ją znajdę, to kupię żyletki i spróbuję się nią ogolić.
Badz ostrozny! Ogolic sie tym i nie byc pozacinanym to sztuka nad sztuki :)
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam, w golarce "żyletkowej" nie ma nic romantycznego i po pierwszym "ślizgu" cały czar pryśnie ;-)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam, w golarce "żyletkowej" nie ma nic romantycznego i po pierwszym "ślizgu" cały czar pryśnie ;-)

To prawda ... juz jako 5-cio latek golilem sie taka maszynka razem z dziadkiem (on z zyletka ... ja bez) i bylo to bardzo przyjemne :D Gdy bylem starszy zaczelem robic to z zyletka ...i bylo to o wiele mniej przyjemne :!:
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem lepiej do Gillette mach czy fusion dokupić elegancką rękojeść np. z rogu. Takie zestawy można nabyć w Pracowni pędzli i szczotek przy Poznańskiej w Warszawie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem lepiej do Gillette mach czy fusion dokupić elegancką rękojeść np. z rogu. Takie zestawy można nabyć w Pracowni pędzli i szczotek przy Poznańskiej w Warszawie.

Ciekawa mysl ...do tego pedzel ... i mozna sie golic prawie klasycznie
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Takie zestawy są jak najbardziej. Zarówno tam gdzie już wspomniałem.

A przez internet to choćby tu:

http://www.theenglishshavingcompany.com/

Dzieki ... to zawsze cos innego .... Aczkolwiek golenie nalezy do czynnosci, ktore same w sobie, nie sprawiaja mi szczegolnej rozkoszy
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu goliłem się brzytwą, zaprzestałem głównie dlatego, że nie mogę znaleźć czasu na naostrzenie jej. Nie jest tak źle jak się wyobraża, fakt, ranki potrafią być spektakularne, jeśli się nie uważa ;), ale ponieważ ostrze jest b. cienkie i starałem się zachować sterylność ostrza to bardzo szybko się goiły.

Początki są bardzo ciężkie, głównie dlatego, że istnieje raczej mała szansa, że ktoś nas tego nauczy ;), pozostaje więc metoda prób i błędów. Posiłkowałem się poradami z http://straightrazorplace.com/forums/content/ i filmami z youtube. Z biegiem czasu golenie staje się szybsze i mniej bolesne, ale nie goliłem się na tyle długo, żeby dojść do należytej wprawy. Chyba powrócę do tematu :)

Odrębną sprawą jest ostrzenie brzytwy, na pasku się ją jedynie podostrza przed goleniem, raz na jakiś czas trzeba ją porządnie naostrzyć na kamieniach, z kupieniem których w Polsce jakiś czas temu był pewien problem, nie wiem jak jest teraz. Ponieważ w Polsce raczej nie ma osób, które potrafią profesjonalnie naostrzyć brzytwę (przynajmniej ja do takich nie dotarłem), to znowu pozostaje nauka na własną rękę. Z tym, że jeśli efekty golenia są słabe, to niezbyt wiadomo czy jest to wina braku umiejętności czy wątpliwej ostrości brzytwy. Dlatego jeśli ktoś zdecydowałby się na zakup, to polecam znaleźć sklep z usługą profesjonalnego ostrzenia (zakupy on-line).

Za to z czystym sercem osobom golącym się na mokro mogę polecić zestaw pędzel + mydło. Dużo lepiej zmiękcza zarost niż pianki i żele z puszki oraz jest to metoda bardzo ekonomiczna. Mydła występują w różnych zapachach (zazwyczaj bardzo przyjemnych ;) ), są też bezzapachowe. Oczywiście chodzi o mydła dedykowane do golenia, które istotnie się różnią od mydeł do mycia rąk.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jakiś czas temu goliłem się brzytwą, zaprzestałem głównie dlatego, że nie mogę znaleźć czasu na naostrzenie jej. Nie jest tak źle jak się wyobraża, fakt, ranki potrafią być spektakularne, jeśli się nie uważa ;), ale ponieważ ostrze jest b. cienkie i starałem się zachować sterylność ostrza to bardzo szybko się goiły.

Początki są bardzo ciężkie, głównie dlatego, że istnieje raczej mała szansa, że ktoś nas tego nauczy ;), pozostaje więc metoda prób i błędów. Posiłkowałem się poradami z http://straightrazorplace.com/forums/content/ i filmami z youtube. Z biegiem czasu golenie staje się szybsze i mniej bolesne, ale nie goliłem się na tyle długo, żeby dojść do należytej wprawy. Chyba powrócę do tematu :)

Odrębną sprawą jest ostrzenie brzytwy, na pasku się ją jedynie podostrza przed goleniem, raz na jakiś czas trzeba ją porządnie naostrzyć na kamieniach, z kupieniem których w Polsce jakiś czas temu był pewien problem, nie wiem jak jest teraz. Ponieważ w Polsce raczej nie ma osób, które potrafią profesjonalnie naostrzyć brzytwę (przynajmniej ja do takich nie dotarłem), to znowu pozostaje nauka na własną rękę. Z tym, że jeśli efekty golenia są słabe, to niezbyt wiadomo czy jest to wina braku umiejętności czy wątpliwej ostrości brzytwy. Dlatego jeśli ktoś zdecydowałby się na zakup, to polecam znaleźć sklep z usługą profesjonalnego ostrzenia (zakupy on-line).

Za to z czystym sercem osobom golącym się na mokro mogę polecić zestaw pędzel + mydło. Dużo lepiej zmiękcza zarost niż pianki i żele z puszki oraz jest to metoda bardzo ekonomiczna. Mydła występują w różnych zapachach (zazwyczaj bardzo przyjemnych ;) ), są też bezzapachowe. Oczywiście chodzi o mydła dedykowane do golenia, które istotnie się różnią od mydeł do mycia rąk.

Bardzo ciekawy wpis! Nie przypuszczalem, ze sa takie problemy z naoszczeniem brzytwy … aczkolwiek jest to logiczne , skoro prawie nikt jej nie uzywa.

Mydlo do golenia kupie i prdzel tez! :D

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz