Jump to content
Guest grzesiek

Buty, trochę taniej

Recommended Posts

Cześć wszystkim! 

Przymierzam się do zakupu moich pierwszych, lepszych jakościowo, butów i bardzo spodobały mi się LodinG'i. Mieszkam w Warszawie i zdaję sobie sprawę, że spóźniłem się o kilka miesięcy przed zamknięciem ich sklepu tutaj. Mimo to zaryzykuję i zamówię jedną parę bez przymierzania. Stąd pytanie do posiadaczy/znawców: czy brać rozmiar o 0.5 mniejszy czy dokładnie taki jaki odpowiada rozmiarowi stopy względem tabeli na stronie producenta? Czytałem, że buty są dosyć sztywne. LodinG podaje, że ich buty są w szerokości "F", mi chyba bliżej do "G". Czy to oznacza, że jest mała szansa na dopasowanie butów? 

Domyślam się, że łatwiejszym rozwiązaniem byłoby wziąć na start np. Loake'i, które na dodatek mogę przymierzyć. Ale nie odpowiada mi ten "okrągły" design w porównaniu z francuską smukłością. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
W dniu 20.01.2020 o 02:33, Belcour napisał:

Cześć wszystkim! 

Przymierzam się do zakupu moich pierwszych, lepszych jakościowo, butów i bardzo spodobały mi się LodinG'i. Mieszkam w Warszawie i zdaję sobie sprawę, że spóźniłem się o kilka miesięcy przed zamknięciem ich sklepu tutaj. Mimo to zaryzykuję i zamówię jedną parę bez przymierzania. Stąd pytanie do posiadaczy/znawców: czy brać rozmiar o 0.5 mniejszy czy dokładnie taki jaki odpowiada rozmiarowi stopy względem tabeli na stronie producenta? Czytałem, że buty są dosyć sztywne. LodinG podaje, że ich buty są w szerokości "F", mi chyba bliżej do "G". Czy to oznacza, że jest mała szansa na dopasowanie butów? 

Domyślam się, że łatwiejszym rozwiązaniem byłoby wziąć na start np. Loake'i, które na dodatek mogę przymierzyć. Ale nie odpowiada mi ten "okrągły" design w porównaniu z francuską smukłością. 

Ja jestem wielkim fanem Lodinga. Mam dwie pary, w tym jedną od 8 lat. Bardzo ładnie się spatynowały i mam do nich ogromny sentyment, bo to moje pierwsze buty "z prawdziwego zdarzenia". Co do rozmiarówki, to, moim zdaniem, jest dość standardowa. Brak odchyłów w żadną stronę. Odpowiada IMO typowym mid-tier brytyjskim brandom, np. Loake, chociaż wszystko oczywiście zależy od kopyta i indywidualnych preferencji. Ja noszę typowe brytyjskie 7 i w pełni odpowiada to ich 41.  Nie brałbym mniejszych. Tęgość zależy od kopyta. Moje są niby F, ale to derby na bardzo klasycznym kopycie, więc uznałbym je za pogranicze F i G. Mierzyłem z kolei ich monki kiedyś, też niby F i były po prostu niewkładalne. Mógłbyś pokazać, który model Cię interesuje, ale i tak z fotek niewiele da się wywnioskować.  Buty rzeczywiście są z tych cięższych do rozchodzenia, ale jak już się to stanie, to są bardzo wygodne. W moich (mam 2 pary na tym samym kopycie w różnych kolorach) podeszwa jako całość jest z tych grubszych, co oznacza sporo korka w środku, a to przekłada się na wygodę. Po prostu nie chodzisz na gołym kruponie/gumie. Te ciężkie pierwsze chwile wynikają z relatywnie grubych skór licowych, których używa Loding, ale to jest akurat dobre. Te skóry są (znowu - mówię o swoich butach) bardzo dobrej jakości i tutaj akurat biją na głowę brytyjską produkcję ze średniej półki, nie mówiąc już o Hiszpanii. U mnie to widać szczególnie na czarnych licowych, w porównaniu z czarnymi Loakami z tej lepszej linii (1880). To, jak te Lodingi przyjmują kosmetyki i jakie na nich można wyczarować lustro, jak fajnie onyksowa jest ta czerń, jest bez porównania z brytolami. Toteż ogólnie Lodingi bardzo polecam, jeśli miałbym bazować na swoich doświadczeniach. 

Ale skoro mówimy o Francji, to podzielę się najnowszym odkryciem, a mianowicie budżetową marką Orban's (https://orbans.fr/en/), która sprzedaje buty GYW za 160 euro, a teraz jest wyprzedaż wielu modeli, których cenę obniżono do 128 euro. Koszt wysyłki to kilkanaście euro. Zachęcony dość pozytywną recką na shoegazing, zamówiłem przecenione oksfordy w zamszu bez brogowania na gumie i powiem szczerze, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Buty są bardzo dobrze wykonane, na klasycznym kopycie (mają dwa - ja wybrałem zaokrąglone a jest jeszcze wydłużone). Zamsz jest fajny, równy, bez żadnych skaz, chociaż to raczej na pewno jest split a nie reverse. Wykończenie bez widocznych błędów (luźne nitki, krzywe szwy, niesymetryczne dziurki, nierówne wykroje itp.). Pierwsze przechadzki po domu też wypadają zachęcająco. To na czym ewidentnie oszczędzili to brak sztupru, ale to mi akurat w ogóle nie przeszkadza i obcas odlany w jednym kawałku z gumową podeszwą. To nie jest dainite, ale francuzi wolą własne, co dotyczy też Lodinga, przynajmniej u mnie. Wyglądają na dużo bardziej jakościowe od Meerminów i są też dużo wygodniejsze na początku. Tak więc na Twoim miejscu rozważyłbym też te Orban'sy, bo wyglądają naprawdę jakościowo i wszystko wskazuje na to, że de facto są jakościowe. No i nie jest to tylko moje odczucie; w sieci dominuje pozytywny odbiór. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słabo. Miałem jedną parę czukka, z tikeja, popękała mi nieestetyczne skóra wewnątrz, ostatecznie wywaliłem. Drugi raz nie kupię.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć,

Zastanawiam się na zakupem butów marki Brett & Sons. Na wstępie dodam, że jestem zupełnie nowy w temacie butów. Czy ktoś byłby w stanie mi pomóc i powiedzieć z jakim rodzajem mocowania podeszwy mamy tutaj do czynienia? Czy fakt, że szew na podeszwie nie dochodzi do obcasa ma jakieś znaczenie? Przy okazji - miał ktoś styczność z tą firmą i byłby w stanie podzielić się opinią? 

https://www.zalando.pl/brett-and-sons-oksfordki-natur-cognac-bs312m00x-o11.html

Z góry dziękuję za pomoc! 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma ktoś doświadczenia w kwestii rozmiaru obuwia Crownhill? Ich kalkulator pokazuje dla 29 cm rozmiar 45.

Przy Berwicku, i nie tylko, jest to 42; 42,5. Wskazanie Crownhill jest prawidłowe?

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, eye_lip napisał:

Chyba szkoda pluchy na nie, ja bym wybrał gumowce ;)

Rozumiem, że warto kupić za 200zł? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym kupił, ale przymierzyłem jeszcze raz i mimo zasznurowania "na maksa" wciąż miałem za dużo luzu w pięcie. Odpuściłem, ale dzięki za pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje ukłony Panowie, jestem Łukasz - to mój pierwszy post, więc serdecznie wszystkich pozdrawiam.
Forum polecił mi kolega, zainteresowany dobrej jakości obuwiem. Dopiero wchodzę w temat - dotychczas byłem bardzo pochłonięty kolekcjonowaniem zegarków - jeśli chodzi o segment garderoby męskiej wykraczającej poza wyszukany streetwear. Stuknęło mi właśnie 30 lat, założyłem swoją własną galerię sztuki - dotychczasowy luzacko-bohemiarski styl zaczął nie wystarczać, wręcz przeszkadzać. Mam dużo spraw branżowych, biznesowych - zależy mi na bardziej zunifikowanym i niekrzykliwym stroju, bo tak traktuję garnitury, za którymi również się rozglądam. Nawet w kwestii obuwia sportowego i miejskiego - jestem dość konserwatywny w detalach - ważne są wygoda, wykonanie i miejsce produkcji. Noszę od lat różne modele New Balance z serii 1500 i 997 produkowane w GB lub USA, ewentualnie jakieś Nike LAB, zimą - polskie obuwie wojskowe (czyli w gruncie rzeczy Wojasy), czasem Timberlandy.

Szanowni Panowie, może polecicie mi eleganckie, czarne buty - typu oxford lub piloty. Możliwie skromne, proste, wytrzymałe, z czubem przylegającym do ziemi. Przyjmijmy, że nieprzekraczalny próg cenowy to 1000-1200zł. Nie jestem rozrzutny - więc jeśli jest coś super za np. 400zł, to będzie bardzo fajnie. Chodzi o to, że chciałbym kupić niedługo drugą parę. Zależy mi zdecydowanie na produkcji polskiej (do takiej mogę dopłacić), ewentualnie europejskiej. O szytych na miarę na razie wolę zapomnieć, bo to jednak większy wydatek - czeka mnie jeszcze zakup garnituru. Chciałbym by przy mojej trosce - służyły mi przez lata (kto wie co będzie podczas - chyba nieuchronnie - nadciągającego kryzysu).
Zdaję sobie sprawę, że czarne obuwie i garnitur, to zdecydowanie wieczorowy szyk według współczesnych mód, jednak zależy mi właśnie na tym zestawieniu.

PS. Mój kolega kupił sobie właśnie sztyblety Yanko, przepiękne - z tym, że fasony nie do końca będą pasowały do mojej postury. Mam 2 metry wzrostu i co tu ukrywać - nie odmówię sobie nigdy dużego posiłku. :)

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam,
Łukasz
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli mogę coś doradzić. Przy dwóch metrach wzrostu i proporcjonalnej wadze radzę wybierać czarne oxfordy na gumowej podeszwie lub stosunkowo szybko podzelować buty. Podeszwy skórzane mogą przy takich gabarytach (oczywiście jest jeszcze kilka innych czynników) szybko się ścierać. Marki w podanym zakresie cenowym, które można stacjonarnie przymierzyć w Warszawie, które ja bym osobiście polecił to Carlos Santos i Loake w linii 1880 (bardzo fajna linia Export Grade wypada drożej).   

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za podpowiedzi. Dużo na nich skorzystałem. Przejdę się przymierzyć Loake, bardzo podobają mi się ich fasony. Mam bardzo wysokie podbicie stopy, więc trzeba rzeczywiście pomierzyć. Poszukam stacjonarnej dystrubucji Patine.

Czy podzelowanie butów zrobi mi każdy szewc (wydaje się to być prostym zabiegiem) czy lepiej pójść do kogoś renomowanego?
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli jesteś z Warszawy to możesz w szewcach powybierać, poszukaj na forum, są tematy. 
Co do ogólnej operacji zelowania to wpływ na nią ma wiele czynników,  rodzaj użytej gumy, kwestia ścierania podeszwy, czy naklejania na wierzch; wykończenia brzegów i dokładność klejenia. Generalnie każdy szewc ci to wykona, pytanie tylko jak i czy się do tego solidnie przyłoży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z szewcami jest ten problem, że jeden drugiemu nie równy, a mnie brak doświadczenia. Ci, którzy są polecani i można zaufać samym referencjom od klientów - cenią swój czas i pracę. 
Jakiś czas temu szyłem sobie kożuch na miarę i znalezienie dobrej krawcowej było pewnym wyzwaniem. :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecacie jakieś tanie penny loafers (skórzane), które można kupić na początek na okres wiosenno-letni?

Nie chciałbym wydawać za dużo, nie musi być fajerwerków - byleby były w miarę zgrabne i ładne :).

Będę wdzięczny za wszelkie sugestie - rozglądam się

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 hours ago, jugend said:

Polecacie jakieś tanie penny loafers (skórzane), które można kupić na początek na okres wiosenno-letni?

Berwicki 9628 (649 zł). Kolor, przynajmniej mojej pary, jest przepiękny, bardzo ciemno wiśniowy i zdjęcia tego nie oddają. Kształt możesz ocenić, zero zbędnych dodatków.

A teraz jeszcze widzę Sebago za 219 na Zalando Lounge.

c0ik4zN.jpg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.