White Haven Opublikowano 28 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2013 Tak dokładnie ten Akurat len zwykle łatwo jest doprać. Cytuj
Vickson Opublikowano 28 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2013 Dziękuję bardzo za pomoc Kupiłem coś takiego i dało radę. Pozdrawiam. Cytuj
andrzej k. Opublikowano 29 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2013 jako że mam dość częsty kontakt z krwią mogę polecić wodę utlenioną ( na bawełnianych fartuchach daje radę , z plamami na lnie też powinna sobie poradzić ) Cytuj
White Haven Opublikowano 29 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2013 Spoko Ja raz doczyściłem te białe lniane spodnie używając gumki (takiej do mazania) Cytuj
andrzej k. Opublikowano 10 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2013 trapi mnie taka kwestia - jak długo , po zdjęciu jej z siebie po użyciu , może koszula "czekać " na upranie ??? tzn : pierzecie ją od razu/ na drugi dzień czy leży sobie spokojnie w koszu i czeka na swoją kolej ?? czy takie "leżakowanie " nie wpływa np. na mocniejsze "wżarcie się " brudu i potu w tkaninę ??? Cytuj
White Haven Opublikowano 10 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2013 Ja robię pranie raz w tygodniu - zazwyczaj w piątek wieczorem. Ujemnych skutków "leżakowania" ubrań nie zauważyłem. Cytuj
Karol G. Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Jaki środek sprawdzi się najlepiej przy renowacji poniższej torby? Mam wątpliwości co do specyfiku, ponieważ jest to skóra o fakturze nubuku, ale w wielu miejscach wskutek zużycia wytarła się na tyle, że wygląda na licową. Celem jest raczej odświeżenie i oczyszczenie skóry, aniżeli jej koloryzacja. Chciałbym zachować oryginalną barwę. Przede wszystkim chciałbym usunąć (przynajmniej zniwelować) rysy i pozbyć się plam (to chyba sól - w zimie używałem torby niemal codziennie). Z góry dziękuję za wskazówki. Cytuj
Velahrn Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Napiszę, co ja bym zrobił, gdybym miał odświeżyć taką torbę, choć dla Ciebie może będzie to zbyt radykalne . Mianowicie, użyłbym najpierw Saphira Renomata, by DOKŁADNIE ją oczyścić, potem zaś.. http://multirenowacja.pl/olej-do-skor-plynny-tluszcz-etalon-noir-200ml-saphir.html Czyli płynny olej! Przyciemni to lekko skórę torby, nada jej głębie, wspaniale odżywi i sprawi, że będzie odporna na śnieg czy deszcz. Dodatkowo, nabierze bardzo fajnego vintage charakteru... 1 Cytuj
jarmurz Opublikowano 14 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Września 2013 Wiecie jak pozbawić marynarkę smrodu substancji którą pryskają ubrania w second handach? Marynarka jest z bawełnianego aksamitu, nie znam rodzaju usztywnienia. Była w pralni chemicznej, niestety bez efektu. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 10 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2013 Woda w Wiśle odwróciła swój bieg, czyli pierwszy od dawien dawna rzeczowy wpis na macaroni tomato: "Prasowanie kołnierzyka zaczynamy od wewnętrznej części (czyli tej niewidocznej), kierujemy żelazko od zewnątrz do wewnątrz, czyli od szwów do środka. Chodzi oczywiście o to żeby nie tworzyły się charakterystyczne fałdki i zaprasowania przy zewnętrznej krawędzi kołnierzyka. Tu dygresja- kołnierzyk koszuli składa się z wielu warstw. Ta zewnętrzna jest odrobinę szersza od wewnętrznej. Chodzi o to, żeby kołnierzyk ładnie się wykładał. To właśnie ten "nadmiar" materiału powoduję, że łatwo o niechciane zaprasowania. Wywinięty, wyłożony kołnierzyk warto zaprasować, ale tylko krótki fragment na szyi. Dzięki temu kołnierz będzie się ładniej układał." Więcej na: http://macaronitomato.blogspot.com/2013/10/idealnie-wyprasowana-koszula.html Cytuj
constantin Opublikowano 10 Października 2013 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2013 Hm... cóż ... Michał podjął ten watek już kilka lat temu.. Cytuj
Misza Opublikowano 15 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2013 Mała rzecz, a cieszy... "Wkładamy do reklamówki, szczelnie zawijamy i zostawiamy na co najmniej kwadrans żeby wilgoć rozeszła się po materiale". Ten patent przynosi niesamowite rezultaty. Szczególnie w koszulach, które po prasowaniu i tak miały widoczne zagięcia. Teraz efekt jest doskonały. http://macaronitomato.blogspot.com/2013/10/idealnie-wyprasowana-koszula.html A teraz mniej poważnie. Zauważyłem, że moje żelazko dużo lepiej prasuje, kiedy prowadzę je tylną (szerszą) częścią. Jest to odrobinę mniej wygodne, ale efekty lepsze. Oczywiście podejrzewam, że jest to bardziej urojenie, ale na razie dobrze mi z tym. Cytuj
paparazzo Opublikowano 15 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2013 A teraz mniej poważnie. Zauważyłem, że moje żelazko dużo lepiej prasuje, kiedy prowadzę je tylną (szerszą) częścią. Jest to odrobinę mniej wygodne, ale efekty lepsze. Oczywiście podejrzewam, że jest to bardziej urojenie, ale na razie dobrze mi z tym. W jednym z filmików TMLewin dot. prasowania zwracano uwagę aby prasując dociskać tylną, szerszą część a nie prasować czubkiem żelazka. Faktycznie wg mnie również jest to mniej wygodne ale.. daje lepsze rezultaty. 1 Cytuj
Vit Opublikowano 15 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2013 Mała rzecz, a cieszy... "Wkładamy do reklamówki, szczelnie zawijamy i zostawiamy na co najmniej kwadrans żeby wilgoć rozeszła się po materiale". Ten patent przynosi niesamowite rezultaty. Szczególnie w koszulach, które po prasowaniu i tak miały widoczne zagięcia. Teraz efekt jest doskonały. http://macaronitomato.blogspot.com/2013/10/idealnie-wyprasowana-koszula.html A teraz mniej poważnie. Zauważyłem, że moje żelazko dużo lepiej prasuje, kiedy prowadzę je tylną (szerszą) częścią. Jest to odrobinę mniej wygodne, ale efekty lepsze. Oczywiście podejrzewam, że jest to bardziej urojenie, ale na razie dobrze mi z tym. szczególnie pomocne jest to przy prasowaniu koszul lnianych lub z bawełny typu oxford Cytuj
el-biczel Opublikowano 15 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2013 Witam. Czy ktoś z szanownych kolegów zna jakiś fajny sposób na pozbycie się śladów krwi z białej, lnianej marynarki ? Chodzi mi oczywiście o domowy sposób, bez udziału pralni. Przede wszystkim krew trzeba spierać szybko zanim zaschnie. NIE WOLNO używać ciepłej wody. Jeszcze mokrą spieramy zimną wodą z ewentualnie małym dodatkiem mydła. Cytuj
constantin Opublikowano 12 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2013 Szanowni, macie jakieś pomysły na "odzyskanie" krawata po wypraniu w pralce? Cytuj
constantin Opublikowano 12 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2013 Dzięki, właśnie dowiedziałem się,że w w]Warszawie można tego dokonać, może postaram się sam rozłożyć go i wyjąć wkład. Cytuj
skar Opublikowano 14 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2013 a M&M Krawaty nie pomogą? Jeżeli ten krawat jest jakiś "wartościowy" to myślę, że warto to miejsce odwiedzić. Cytuj
constantin Opublikowano 14 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2013 Dzięki, kolega xkozioł, pomoże mi właśnie w pośrednictwie z M M, co to wartości...hm to jednej z siedmiu pewnej firmy, którą cenie za "ciepły" w dotyku jedwab:) Cytuj
lubo69 Opublikowano 16 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2013 Czy jest sposób na choćby częściowe zabezpieczenie tkaniny wełnianej (chodzi o bosmankę) przed "obłażeniem" (przyciąga jak magnes włosy, sierść psa, różne paprochy, a co gorsza większość wbija się w tkaninę i jest trudna do wyszczotkowania)? Jakaś apretura w pralni, a może po prostu nanotechnologia w sprayu chociaż trochę pomoże? Cytuj
pol606 Opublikowano 16 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2013 Jako wieloletni właściciel psa rasy Husky powiem, że - nie ma Są płyny, jakieś chemie, psikacze, pokrywacze itp... nic nie działa. 2 Cytuj
lubo69 Opublikowano 16 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2013 To słabo... dzięki w każdym razie. To sprawdzałeś? http://www.mystaticguard.com Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 21 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2013 Mała rzecz, a cieszy... "Wkładamy do reklamówki, szczelnie zawijamy i zostawiamy na co najmniej kwadrans żeby wilgoć rozeszła się po materiale". Ten patent przynosi niesamowite rezultaty. Szczególnie w koszulach, które po prasowaniu i tak miały widoczne zagięcia. Teraz efekt jest doskonały. Jako, że lenistwo to cnota i nigdy na poważnie nie stosowałem powyższego przez to sposobu, zauważyłem, że zraszając wiszące koszule, gotowe do prasowania, zraszaczem do kwiatów i zaczynając prasowanie dopiero po około 10 min, można znacząco polepszyć skuteczność prasowania praktycznie zerowym nakładem sił. Cytuj
Anachronis Opublikowano 21 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2013 Kupilem ostatnio welniane spodnie z suitsupply i po 2ch tygodniach regularnego noszenia zauwazylem, za zaczynaja sie mocno defasonowac. Miejscami (w okolicach kroku) zaczynaja wrecz przypominac dres (!). Czy to wynika z tego, ze spodnie welniane mozna nosic wylacznie okazjonalnie, czy tez nalezy je regularnie prasowac, a jesli tak, to w jaki sposob? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.