eightwonder Opublikowano 29 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2011 sergiusz, z calym szacunkiem - ale jak sobie to wybrazasz? ze ktos w czasie wykladu przejmie mikrofon i zacznie komentowac twoj ubior? Cytuj
Petrikauer Opublikowano 29 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2011 Ostatnio mój współlokator zapytał się mnie dlaczego wyglądam jak student Hogwartu. Może tak? Cytuj
m.z. Opublikowano 29 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2011 wszystko zależy od środowiska i detali. mnie nikt nie komentuje, bo osoby których słucham albo rozumieją, albo mają podobne zapatrywania, albo milczą będąc świadomymi swojej ignorancji. druga sprawa to kwestia detali stroju - znam sporo osób które obracają się wokół preppy/new preppy/classic czy jak to zwał, ale wszyscy unikają krawatów. czemu? bo jeśli nie mają rozbudowanej garderoby, to lepiej założyć dobry sweter, chino i loafersy, wszystko dobrze dopasowane, niż silić się na marynarki, knity i garnitury. do takich zabaw trzeba pieniędzy, cierpliwości i konsekwencji. natomiast widzę sporo osób które uważają, że elegancja = formalność, czyli: koszula MUSI być, krawat POWINIEN, czarne buty etc. natomiast krój, dopasowanie, wzory są uważane za mało istotne. Ciężko powiedzieć że nie oni dbają o strój, ale robią to nieudolnie.I zazwyczaj komentarze dotyczą takich osób. Cytuj
sergiusz Opublikowano 29 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2011 sergiusz, z calym szacunkiem - ale jak sobie to wybrazasz? ze ktos w czasie wykladu przejmie mikrofon i zacznie komentowac twoj ubior? Dokładnie tak, jak napisał @Petrikauer: Ostatnio mój współlokator zapytał się mnie dlaczego wyglądam jak student Hogwartu. Może tak? Wydaje mi się, że po prostu konsekwentnie ubierając się w ten, a nie inny sposób od samego początku mojego pierwszego roku akademickiego, przyzwyczaiłem otoczenie . Cytuj
pszemau Opublikowano 30 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2011 Wydaje mi się, że po prostu konsekwentnie ubierając się w ten, a nie inny sposób od samego początku mojego pierwszego roku akademickiego, przyzwyczaiłem otoczenie . Czyli zamiast "coś się tak odstawił" podpadasz pod kategorię "ten, co zawsze chodzi ustrojony" - w tę czy wewtę martyrologię masz gotową Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 30 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2011 Naprawdę nie istnieje coś takiego jak zmowa społeczeństwa przeciwko dobrze ubranym osobom. Komentarze na temat ubioru osoby dobrze ubranej są tak samo oczywiste, jak w przypadku każdej innej cechy, która wyróżnia konkretną jednostkę z tłumu. Tak samo zawsze pojawia się kiedyś temat osoby najgłośniej się śmiejącej / posiadającej dziwne nawyki / chodzącej szybko / posiadającej pachnące w całej kuchni drugie śniadanie itd. One są i będą, nie jest to zjawisko negatywne, bo bądźmy szczerzy, kto chciałby być całkowicie niezauważalnym przez otoczenie przeciętniakiem? Cytuj
pirat Opublikowano 30 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2011 ciachKoledzy chca byc wyjatkowi, chocby we wlasnej glowie. Pozwol im. Cytuj
Petrikauer Opublikowano 30 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2011 To że ja czy Sergiusz czujemy się obiektem zmowy społeczeństwa jest dziwną nadinterpretacją (pozwolę sobie przemówić za kolegę, ale chyba się ze mną zgodzi). Może kiedyś tak było, ale obecnie traktuję takie komentarze z sympatią. Np. ten o studencie Hogwartu - nawet się z nim zgadzam, bo jak spojrzałem w lustro sam miałem takie skojarzenie (granatowa budrysówka, szalik w barwach akademickich, beżowe chino), choć osobiście wolałbym porównanie do "Stowarzyszenia umarłych poetów". Prawdę mówiąc nie orientuję się za bardzo co jest przedmiotem dyskusji i jaka jest wasza teza, więc nie wiem też co więcej napisać. Cytuj
sergiusz Opublikowano 30 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2011 To że ja czy Sergiusz czujemy się obiektem zmowy społeczeństwa jest dziwną nadinterpretacją (pozwolę sobie przemówić za kolegę, ale chyba się ze mną zgodzi). Może kiedyś tak było, ale obecnie traktuję takie komentarze z sympatią. Np. ten o studencie Hogwartu - nawet się z nim zgadzam, bo jak spojrzałem w lustro sam miałem takie skojarzenie (granatowa budrysówka, szalik w barwach akademickich, beżowe chino), choć osobiście wolałbym porównanie do "Stowarzyszenia umarłych poetów". Prawdę mówiąc nie orientuję się za bardzo co jest przedmiotem dyskusji i jaka jest wasza teza, więc nie wiem też co więcej napisać. ++++. . Cytuj
Przechodzień Opublikowano 5 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2011 Być może na wydziałach prawa elegancki ubiór nikogo nie dziwi, ale na mojej politechnice pewnego razu zostałem spytany przez kolegę z roku o powód codziennego zakładania koszuli. Gdybym na co dzień przychodził na uczelnię w zestawach marynarka + chino, byłbym chyba wytykany palcami. Sytuacja zmienia się jedynie w czasie sesji. Wtedy wydział oblegany jest przez czarne garnitury połączone w najlepszym wypadku z butami typu kaczy dziób, a w najgorszym z adidasami. Cytuj
tomek Opublikowano 6 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2011 Nie wiem, jaki kierunek na politechnice studiujesz, jednak jeśli jest to kierunek wiążący się z "majstrowaniem" i taki, który w przyszłości będzie oznaczał np. pracę z maszynami albo na budowach, to nie dziw się, że biorą Cię za "overdressed". Każda branża ma swoją subkulturę i zwyczajowe stroje. Ostatnio odbierałem mieszkanie z pomocą kontrolera budowlanego (skończył budownictwo na politechnice), gość miał ze sobą drabiny, łatę (poziomnicę) i skrzynkę narzędzi; ubrany był w strój nieelegancki, ale ogólnie budził zaufanie jako fachowiec. Strój miał ułatwić mu wykonywanie pomiarów przez kilka godzin, w tym klęczenie na podłodze itd. W takiej branży garnitur może działać negatywnie - na etapie wyboru przez Internet specjalisty budowlanego od razu wykreśliłem jednego z potencjalnych kandydatów, bo na swojej stronie nie budził zaufania za sprawą zamieszczonych zbyt wielu klipów z mediów, w któych brylował elegancko ubrany. Było widać, że to nie człowiek "techniczny", tylko raczej medialno-zarządzający. Oczywiście być może wiedzą techniczną również dysponował, ale tego już się nie dowiem. W powyższej wypowiedzi raczej tłumaczę reakcję otoczenia na Twój strój; nie oceniam samego stroju - każdy ma prawo ubierać się tak, jak chce, tyle że nie powinien dziwić się reakcjom, jakie to powoduje. Cytuj
Przechodzień Opublikowano 6 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2011 Mój wydział składa się z samych kierunków IT. Szkoda, że stój nie zawierający bluzy i dżinsów budzi zdziwienie. Cytuj
marcelo Opublikowano 6 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2011 Może to właśnie dobrze że budzi zdziwienie Panowie "bispołkowcy" zawsze będą się wyróżniać z tłumu ( może poza spotkaniem forumowym ) ale czy to oznacza coś złego ? Pozdrawiam Marcelo Cytuj
tomek Opublikowano 8 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2011 Przechodzień - przyzwyczajaj się do zdziwienia, bo jeśli pójdziesz jako programista do pracy w krawacie, to zdziwienie ze strony otoczenia będzie takie samo - i to niezależnie od tego, czy będziesz miał lat 25, czy 55 (wiem co mówię, bo pracuję w branży programistycznej). Jedyni programiści w krawatach to albo konsultanci siedzący na projekcie u klientów, albo z tacy z ambicjami do szybkiego awansu z programisty na dyrektora działu programistów Zazwyczaj jednak jeśli programista pojawi się w pracy w krawacie, to od razu wiadomo, że wieczorem idzie na rozmowę o pracę w innej firmie i dlatego się tak wystroił Cytuj
sergiusz Opublikowano 8 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2011 Wydział prawa, beżowe czinosy, granatowa marynarka (kolorystyka mało grudniowa, zdaje sobie sprawę), biała koszula w niebieską kratkę i jak zwykle nikt się nie czepia. Dramatyzujecie . Cytuj
meqoq Opublikowano 8 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2011 Zazwyczaj jednak jeśli programista pojawi się w pracy w krawacie, to od razu wiadomo, że wieczorem idzie na rozmowę o pracę w innej firmie i dlatego się tak wystroił I choćby dlatego warto chodzić pod krawatem często. Za piątym razem nikt nie będzie podejrzewał, że znowu idziesz na rozmowę, więc łatwiej o dyskrecję w tej kwestii. Cytuj
frankenstein Opublikowano 11 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2011 Zazwyczaj jednak jeśli programista pojawi się w pracy w krawacie, to od razu wiadomo, że wieczorem idzie na rozmowę o pracę w innej firmie i dlatego się tak wystroił I choćby dlatego warto chodzić pod krawatem często. Za piątym razem nikt nie będzie podejrzewał, że znowu idziesz na rozmowę, więc łatwiej o dyskrecję w tej kwestii. No, tak. Zgadzam się. Niestety, luz jest pojmowany jako chodzenie w bieliźnie. Krawat oznacza obciach w przeciwieństwie do majtek i podkoszulka. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 21 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2011 Kolega odbiera od dziekana dyplom ukończenia uczelni wyższej. O tempora, o mores. Muszę się dzisiaj upić (czyli: Nunc est bibendum ) Cytuj
Kobe Opublikowano 21 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2011 To już jest naprawdę poniżej wszelkiej krytyki. Ale, żeby nie było tak poważnie, dodam coś od siebie w temacie - jako że szczycę się tzw. wykształceniem prezydenckim, ale nie ustaję w wysiłkach, by ten stan rzeczy zmienić, co jakiś czas pojawiam się w wydziałowej bibliotece i każdorazowo jestem witany złośliwym pytaniem "masz dziś obronę?", które wyparło w tej sytuacji poprzednie pytanie "co tak elegancko?" . Cytuj
pszemau Opublikowano 21 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2011 "Nie, pierwszą komunię" Cytuj
dsc Opublikowano 21 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2011 Na klasyczne pytanie "co tak elegancko?" proponuje przerysowany smiech przez 2-3s, zamilkniecie od razu po i spojrzenie z politowaniem na pytajacego. Dziala tez kompletne zignorowanie pytania lub klasyk uzywany przez dzieci z podstawowki: "Twoj stary elegancko" Pozdrawiam, dsc. Cytuj
sergiusz Opublikowano 22 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2011 Gdzieś na forum już widziałem ładną ripostę: "Bo nie chcę wyglądać tak jak ty" . Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 13 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2012 Chyba gdzieś wcięło wątek o stylu preppy :-/ Jak ktoś odnajdzie, proszę o przeniesienie. http://offthecuffdc.com/otc-recommends-ivy-league Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.