hinderyt Opublikowano 8 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2015 Dziękuję. A czy te fałdy na koszuli przy założonej marynarce są normalne? Zawsze będą? Czy przy idealnie skrojonej koszuli nie będzie fałd na niej nawet w marynarce? http://www.szarmant.pl/wp-content/uploads/2012/01/Koszula-500x333.jpg Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 8 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2015 Nie powinno być takich fałd nawet w nieidealnej koszuli. Ale to wystarczy stanąć zgarbiony i wyciągnąć rękę przed siebie i juz taka fałda Ci się tworzy. To bawełna a nie lateks Cytuj
hinderyt Opublikowano 8 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2015 Czyli stojąc prosto, w garniturze, nie powinno być ani jednej fałdy na koszuli? Dzięki. Cytuj
Bażant Opublikowano 8 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2015 W teorii tak, w praktyce musiałbyś cały czas ją poprawiać lub chodzić w idealnie prostej pozycji. W rzeczywistości nawet podanie ręki może spowodować powstanie jakiejś fałdki - szczególnie, przy dobrze dopasowanej marynarce Dużą rolę odgrywa także anatomia. Ja mam problem z wiecznie wypadającą ze spodni koszulą... Cytuj
123 Opublikowano 9 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2015 Ponawiam pytanie: Czy ktoś kupował koszule James Button i mógłby się wypowiedzieć nt. jakości materiałów i wykonania? 140 zł brzmi całkiem sensownie. http://jamesbutton.com/ Cytuj
Pepo Opublikowano 9 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2015 Juz kilka osób się wypowiadało na temat koszul JB na forum. Cytuj
Bartek 00 Opublikowano 9 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2015 Ja kupowałem z bawełny Oxford. Jakość materiału jest całkiem ok gorzej z wykończeniem i rozmiarówką, która jest zaniżona o 2 cm do tego co jest w tabeli. Mam również problem ze zwrotem mojej koszuli, ponieważ sklep po zwrocie nie odpowiada na meile czy nr konta do nich dotarł i kiedy mogę spodziewać się zwrotu należności. Rozmawiałem również telefonicznie z kimś z obsługi i zbył mnie odpowiedzia, ze ustawowo mają 2 tyg, które dziś lub jutro miną (muszę to sprawdzić dokładnie, żeby nie wprowadzić kogoś w blad) Cytuj
Szego Opublikowano 9 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2015 Dzisiaj miałem na sobie pierwszy raz nową koszule. Po powrocie do domu wieczorem mialem podrazniona i zaczerwieniona cala szyje od kolnierzyka. To wina kolnierzyka, czy mozna to jakos zmiekczyc? Cytuj
Tadam Opublikowano 9 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2015 Mi zdarzyło się coś takiego tylko raz.Gdy założyłem starą koszulę, która była za mała w kolnierzyku, a ja uparłem się że nie odepnę tego guzika pod szyją i w momencie np przytakiwania mocno obcierała o skórę za sprawą dopiętego krawata.Polecam jak ktoś chcę byc bardziej asertywny, w innych przypadkach nie. Cytuj
Miro Opublikowano 9 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2015 Odradzam po swoich doświadczeniach jakikolwiek kontakt z James Button. Strona sklepu amatorska, z błędami, koszule odszyte jak chińszczyzna za 30 zł z Allegro (nie ma porównania z żadną moją Wólczanką - choć tu złość na sklep mogła nieco wypaczyć moje spojrzenie). Kupiłem dwie z twillu. W paczce nie było rachunku, ze strony mogłem sobie wydrukować "fakturę" bez NIP-u, nazwy firmy. Można by podać więcej takich "smaczków". Koszule mi nie pasowały, obiecali przysłać natychmiast kuriera od odbiór (co gwarantowali przed kupnem), po czym przestali odpowiadać na maile. Po wielu dniach i dwóch interwencjach znanego blogera wreszcie odpowiedzieli i kuriera przysłali. Teraz czekam na zwrot pieniędzy - oczywiście znowu nie ma odpowiedzi na maile. Sam język nielicznych maili przypomina wypowiedzi nierozgarniętego gimnazjalisty, jest niedbały i nieudolny językowo, przy czym "rzeczoznawca" nie zna realnych wymiarów sprzedawanych koszul itd. Kupuję przez net kilkanaście lat, ale takiego sklepu-koszmarka nie spotkałem jeszcze. Sklep prowadza bardzo młodzi ludzie i nie chcę publicznie przypisywać im złych intencji, ale moja "noga" tam nie postanie nigdy. Cytuj
artisan Opublikowano 10 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2015 Ponawiam pytanie: Ja kupowałem i opisałem swoje doświadczenia kilka postów wcześniej. Generalnie raczej zawód, zwłaszcza po wcześniejszym przeczytaniu pochwalnego wpisu na blogu Pana Adamskiego. Cytuj
Szego Opublikowano 10 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2015 Mi zdarzyło się coś takiego tylko raz. Gdy założyłem starą koszulę, która była za mała w kolnierzyku, a ja uparłem się że nie odepnę tego guzika pod szyją i w momencie np przytakiwania mocno obcierała o skórę za sprawą dopiętego krawata. Polecam jak ktoś chcę byc bardziej asertywny, w innych przypadkach nie. Zapomniałem dodać, że koszula była noszona bez krawata, rozpięta. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 10 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2015 A prales ja przed założeniem? Może to jakaś reakcja alergiczna na chemię która jest w koszuli Cytuj
Szego Opublikowano 10 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2015 No właśnie akurat nie prałem po zakupie. Są to raczej obtarcia, więc nie wiem czy reakcja alergiczna by tutaj pasowała. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 10 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2015 Każda koszulę, nawet od najlepszego włoskiego bespoke, trzeba uprać przed pierwszym założeniem by wypłukać chemikalia! Już nie mówiąc o tym ze taka pudrlkowa koszule każdy dosłownie czuje Cytuj
Szego Opublikowano 10 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2015 Sie pierze. Może pomoże Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 11 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2015 Czy można dostać koszule z materiału takiego jak "washed oxford" z CT (bardzo miękki i miły w dotyku, o "spranych", wyblakłych kolorach) w jakichś lepszych firmach koszulowych? A może w którymś z warszawskich MTM? Cytuj
Miro Opublikowano 11 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 11 Września 2015 Ja też nie wiem, ze czego wynika tak różna ocena jakości tych koszul (bo jeśli chodzi o obsługę - to w moim przypadku była taka, jak to opisałem w swoim poprzednim poście). Mam liczne koszule Lamberta, Wólczanki, Bytomia oraz po dwie Emanuela Berga, Etona, Charles Tyrwhitta, Suitsupply i jeszcze coś tam się znajdzie. I jeśli chodzi o jakość wykonania Lambertem, Etonem, Bergiem oraz Suitsupply J.Buttona nie ma w ogóle co porównywać. Niektóre z Bytomia też są lepiej obszyte, a Wólczanki chyba wszystkie lepsze. Oglądałem szwy, guzik, wykończeniai itd. Nie mogę się kategorycznie wypowiadać na temat jakości tkanin w J. Buttom, bo ich nie prałem, nie nosiłem, ani nie prasowałem - ale te dwie z twillu, co miałem, wydały mi się jakościowo na poziomie tych "średnich" z Bytomia (Bytom ma tkaniny bardzo nierównej jakości) czy tych gorszych z Wólczanki (z najtańszymi z Wólczanki nie mogę porównać, bo takich nie mam). No chyba, że się zupełnie na tym nie znam, ale oprócz noszenia koszul sporo też czytałem na temat jakości dobrych koszul, ich cech. A Wólczanki z tkanin znośnej jakości (często dwuskrętne albo z twillu, oxfordu) to kupuję za 50-90 zł na promocjach. Lamberty w tych samych praktycznie cenach. Nie trzeba specjalnie polować, tylko w miarę regularnie zerkać do ich sklepu internetowego. W tej sytuacji oferta J. Button nie jest dla mnie zbyt atrakcyjna. Ale powtarzam, że miałem w ręku tylko dwie ich koszule - i nie nosiłem ich, nie prałem, nie prasowałem. Cytuj
Styleman Opublikowano 12 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2015 Ja kupowałem i opisałem swoje doświadczenia kilka postów wcześniej. Generalnie raczej zawód, zwłaszcza po wcześniejszym przeczytaniu pochwalnego wpisu na blogu Pana Adamskiego. To jest wpis sponsorowany ,wiec nie ma się co dziwić. Cytuj
Hargin Opublikowano 12 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2015 dziwić może fakt, jak p.Adamski rozmienił swoją wiarygodność Cytuj
constantin Opublikowano 12 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2015 dziwić może fakt, jak p.Adamski rozmienił swoją wiarygodność Cytuj
Miro Opublikowano 12 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2015 No tak, tekst sponsorowany tekstem sponsorowanym, ale są pewne granice (choćby już dobrego smaku) w głoszeniu peanów na cześć swoich mecenasów. Pisać o tych koszulach, że są warte 400-600 zł to jest wg mnie przekroczenie granic jakiejkolwiek wiarygodności. Cytuj
hinderyt Opublikowano 12 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2015 Miałem jedną koszulę J.Button, przymierzyłem, wrzuciłem do pralki, ale już nie mogłem nosić, rękawy się skurczyły więc oddałem za darmo koledze, któremu nie przeszkadza że nie wystają spod marynarki. Cytuj
Hargin Opublikowano 12 Września 2015 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2015 Bez złośliwości, ale o jakiej wiarygodności piszesz..? To oczywiście duże uogólnienie, a jakbym napisał "bloger" zamiast "p.Adamski" byłoby odpowiednio. Jednak skoro udziela się na tym forum to można "po nazwisku". Tak jak napisał Miro są granice przyzwoitości w pisaniu "materiałów sponsorowanych". Jeśli ktoś jest pasjonatą (takie miałem wyrobione zdanie o p.Adamskim), to powinien się szanować. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.