Jump to content
szewc24

szewc24.pl – serwis, naprawa, wyrób butów szytych na miarę

Recommended Posts

@rurov

Nie wiem, może mam problem z czytaniem ze zrozumieniem albo zbyt pobieżnie przeczytałem Twój post, ale nie rozumiem, co tak do końca zarzucasz Rafałowi w wykonaniu tej usługi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pierwszym zdjęciu buty w środku przed naprawą. Zniszczenie wkładek w butach. Cytat z dnia 21.12: "Przerwanie wkładek nastąpiło z winy fabryki".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem swego czasu buty marki Samuel Windsor. Obcasy, materiały, konstrukcja są fatalnej jakości,- tektura, wystające gwoździe (buty można kupić nowe za sto kilkadziesiąt złotych, przynajmniej kiedyś tak było ). Dziwię się trochę koledze szewc24 że podejmuje się takich napraw, gdzie więcej ryzyka i problemów niż jest to warte. W mojej opinii wkładki nie są uszkodzone tak aby robić z tego jakiś problem i nie widzę tu błędu zakładu.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

  • Upvote 8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety u mnie z grubsza historia podobna do tej opisanej przez kolegę @farloon
Dwie pary butów (trzewiki Wolverine i damskie Emu) wysłane pod koniec października 2016.
Na ten moment nie liczę nawet na naprawę tylko zwrot butów oraz przelanych pieniędzy.

Panie Rafale proszę je odesłać w takim stanie jak są.
Buty nie były tanie, więc chciałbym je odzyskać.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 18.07.2017 o 18:20, rurov napisał:

"Przerwanie wkładek nastąpiło z winy fabryki".

Specjalistą nie jestem, ale tak z własnego doświadczenia: w 3 parach moich "Berwicków" mam takie "zniszczenia wkładek", jak pokazujesz. Z uwagi na to, że żadna z tych par nie miała do czynienia z szewcem, chyba dość logiczny wyciągam wniosek, że owe zniszczenia mogły nastąpić z winy "fabryki" (ewentualnie w wyniku kształtu moich stóp, czy też sposobu chodzenia). Z tych względów dziwię się trochę Twoim kategorycznym stwierdzeniom i brakiem jakiejkolwiek refleksji nad prawdziwością stwierdzenia specjalisty o źródle pochodzenia tych "szkód”. Abstrahuję już od legendarnej "jakości" butów marki Samuel Windsor…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moderator zapewne usunie niepochlebne wpisy odzwierciedlające rzeczywistość, tak jak w podlinkowanym temacie :)

zgodnie ze stwierdzeniem:

"Sytuacja, w której świeży użytkownik forum wystawia negatywną opinię uznanemu na forum rzemieślnikowi jest wątpliwa, ale to nie oznacza, że takie posty trzeba ciąć"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie będzie miło.

Gdybyś potrafił czytać ze zrozumieniem,  przede wszystkim wgłębił się w treść zamieszczonej korespondencji, to wiedziałbyś, że samemu pisałem, że jeżeli się np. nie podoba Użytkownikowi @rurov przebieg zlecenia, to może zamieścić swoje żale na forum. Niestety, niektórzy są tylko odważni jak są anonimowi i potrzebują nieraz prawie 3 lat, żeby zamieścić swój post, w ciągu tego okresu myśląc tylko jak komuś przywalić. 

@Yarek przekaż swoją energię na udzielanie się na forum. 

Poza tym, nie napisałem o usunięcie wątków, tylko o przeniesienie. Być może dyskusja będzie się kiedyś rozwijała, a ja nie mam zamiaru skazywać osób, które odwiedzają mój wątek na czytanie czyichś przeniesionych do sieci kompleksów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiele było napisane, dopiszę się i ja :)

Wysłałem do szewca24 buty do drobnej roboty - zrobienie wkładek i zapiętek całościowych. Rozliczenie przyszło szybko, cena uczciwa. Na wykonanie usługi faktycznie czekałem długo, ale oprócz wcześniej przytaczanych argumentów u mnie był jeszcze jeden - sam parę razy podkreślałem że się nie spieszę :D Faktycznie czas mnie nie gonił, chodzić w czym mam, to presji czasu nie było. Otrzymawszy buty i tak dostałem jeszcze od Rafała dodatkowo krem Woly za oczekiwanie - czego absolutnie nie wymagałem ani nie dopraszałem się. Miły dodatek, raz jeszcze dziękuję.

Natomiast przede wszystkim wkładki i zapiętki z cienkiej skóry garbowanej roślinnie są zrobione bardzo starannie, dokładnie i estetycznie. Bez porównania do lokalnego szewca. Ja tam z usług chętnie jeszcze skorzystam jeśli @szewc24.pl buty przyjmie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znana jest zależność ekonomiczna, że jeśli chcesz tanio, szybko i dobrze, to musisz wybrać dwa z trzech; u Rafała jest akurat tanio (w stosunku do jakości usługi) i dobrze. Szewców z prawdziwego zdarzenia dziś tylu co zegarmistrzów, bo 90% społeczeństwa biega w NB, które po sezonie idą w odstawkę na działkę. Jak się na pozostałe 10% znalazł jeden poza Warszawą, który w dodatku obsługuje całą Polskę, to efekt był do przewidzenia - kolejka jak na Kasprowy.

Ja Rafałowi zawsze wysyłam letnie buty zimą, a zimowe latem, żeby się nie stresować czasem oczekiwania. Z pierwszą spóźnioną naprawą (a drugą w ogóle) dostałem (podobnie jak@Xune) w ramach rekompensaty paletę słoiczków i sprayów tak bogatą, że jeszcze całej nie zużyłem, a było to chyba ze dwa lata temu. A spóźnienie wzięło się stąd, że Rafał paskudną skórę korygowaną w Church'sach i Barkerach tak w promocji wypielęgnował, że z pięcioletnich butów zrobił nowe (zdjęcia gdzieś są na forum). 

 

  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest tak, jak pisze przedmówca. Mi równie nigdy się nie śpieszy, zawsze buty otrzymuje z powrotem, są jak nowe. A że taki urok, że trzeba poczekać, cóż...

PS: niedługo się upomnę o moje brązowe oksfordy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, szewc24.pl napisał:

Niestety, niektórzy są tylko odważni jak są anonimowi i potrzebują nieraz prawie 3 lat, żeby zamieścić swój post, w ciągu tego okresu myśląc tylko jak komuś przywalić. 

Zdecydowałem się przedstawić historię mojej współpracyz firmą szewc24.pl po publikacji farloon-a i gratka, bo jak widać mój przypadek nie był odosobniony. Nie wszyscy są zadowoleni z usług ww firmy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam mam pytanie do szewc24.pl kupiłem wosk do butów jak go używać (konkretnie do boków spodów)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę wiedzieć jaki ten wosk kupiłeś. Domyślam się, że taki w sztabce. Jeżeli tak, to rozróżnia się dwa rodzaje - do aplikacji ręcznej i maszynowej. Zamieść zdjęcie, to można będzie coś więcej powiedzieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to jest wosk maszynowy, czy do aplikacji ręcznej, musiałbyś pytać @saphir.pl Woski różnią się trochę pod względem składu. Wosk do ręcznego stosowania jest bardziej miękki, maszynowy wymaga zastosowania specjalnych szczotek, które obracając się z dużą prędkością rozgrzewają go. Generalnie zasada jest taka, aby taki wosk aplikować na gorąco. Trzeba w tym celu rozgrzać taki specjalny młoteczek metalowy, tzw. ambus, przyłożyć go do wosku, a następnie przyłożyć do brzegów spodów skórzanych, wcierając rozgrzany wosk. Pewnie nie masz takiego młoteczka, a kupić go to też teraz wyzwanie już jest, więc pozostaje użycie jakiegoś, metalowego rozgrzanego elementu, np. bardzo gruby nóż na trzonku drewnianym, lub np. jakiś pręt metalowy, odpowiednio obrobiony kątownik, itp. Aplikacja "na zimno" raczej się nie sprawdzi, bo wosk musi gruntownie wniknąć w skórę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, Darki napisał:

Jak bym mógł prosić o poradę

Kiedyś kupiłem sobie taki wosk, poparzyłem się i go wyrzuciłem. Kupiłem https://multirenowacja.pl/tarrago-heel-sole-restorer-35ml.html i szczerze polecam.

Już wtedy powinienem się zreflektować, że amator powinien używać środków dla amatorów - Rafał coś o tym wie :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja podgrzewam wosk w metalowym naczyniu a aplikuje go bawełniana sciereczką . Wychodzi całkiem nieźle . Nie mam na miejscu Szewca któremu można zaufać , ci którzy są zawsze coś zniszczą / uszkodzą przy okazji...

* Radzę zabezpieczyc cholewki / uważać żeby ich nie wybrudzić .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję Ambus już mam pewnie popełniłem błąd ale cóz kupiłem i zrobię próbę.Bardzo dziękuję za podpowiedz Rafał

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby była jasność. Mnie generalnie nie przeszkadzało specjalnie kilka miesięcy opóźnienia - mieć buty naprawione po kilku miesiącach, a nie mieć w ogóle - wybór zdaje się oczywisty. Byłem i jestem w stanie zrozumieć nawet nieaktualizowanie statusów napraw na bieżąco. Gdybym miał świadomość trybu działania Pania Rafała pewnie bym nawet nie monitował w tej sprawie - domyślam się, że informowanie o statusie każdej naprawy zajmowałoby lwią część czasu, który można poświęcić choćby na naprawy właśnie.

Ale nie jestem w stanie zrozumieć, jak można kilkukrotnie komuś powiedzieć, że buty są już gotowe, ostatecznie nawet spakowane do wysyłki i niemal w rękach kuriera...i tych butów nie wysłać. Nawet jeśli przez kolejne 1,5 miesiąca choroba kilkukrotnie eliminowała Pana Rafała z życia zawodowego, to jednak jego posty na forum wskazują, że działalność mimo wszystko w tym okresie prowadził. No przepraszam. Z całym moim zrozumieniem dla wpływu choroby na życie zawodowe, z całym współczuciem i serdecznymi życzeniami powrotu do zdrowia - nie godzę się na robienie ze mnie idioty Panie Rafale. Skupiając się w swojej odpowiedzi na podkreślaniu własnej rzemieślniczej rzetelności, jako przyczynie opóźnień  tylko zaciemnia Pan rzeczywisty obraz sytuacji. Bo ja ani przez chwilę (po prawdzie tylko na podstawie działalności na forum) w pana rzemiosło nie zwątpiłem, czy go nie podważyłem i póki co jakiś czas otrzymywałem informację, że buty są naprawiane - cierpliwie czekałem. 

Ale  jeśli w okresie od 8 czerwca (kiedy to podobno miał Pan spakowane buty i miał je wysłać następnego dnia) - był Pan w pracy chociaż 2-3 dni - to cała pańska argumentacja - jakich by uczuć, czy to współczucia, czy podziwu nie wzbudzała - jest tylko robieniem z tata wariata. I dziwi mnie, że tak zacne grono użytkowników przyznając Panu reputację za sobotniego posta tego nie dostrzega.

Nie ukrywam, że jestem tym faktem lekko zszokowany - pośrednio - o ile w miarę poprawnie rozumiem język polski - zarzucono mi brak klasy. Przykre - bo szczegółowość opisu sytuacji miała tylko zwiększyć tego opisu rzetelność. Szczególnie, że jestem praktycznie anonimowym użytkownikiem vs "stary forumowy wyga"...

Rozumiem. że irytację mogło w Panu Panie Rafale wzbudzić moje podsumowanie, że nie mam butów, ani pieniędzy za naprawę, mogące sugerować, że je Pan sprzeniewierzył. Absolutnie taka sugestia nie była moim zamiarem - opisałem po prostu fakty w sposób jak najmniej je wartościujący. Spodziewam się, że kiedyś buty do mnie dotrą - ale w odróżnieniu od tego, że w chwili obecnej nie mam ani ich ani pieniędzy - to tylko przypuszczenie.

Jako, że prosząc mnie , bym nie odnosił się do ostatniej korespondencji i nie upubliczniał jej zamyka Pan w pewien sposób dyskusję, to pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że za jakiś czas będę mógł tu po prostu napisać :"buty dotarły, temat z mojej strony zamknięty". I tak ze swojej strony temat ten potraktuję do tego czasu, coby nie wzbudzać już niepotrzebnie negatywnych emocji. 

Tymczasem ślę najszczersze życzenia powrotu do zdrowia

 

  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie Adamie - gdybym szczegółowo odniósł się do Pana wpisu, znowu nastąpiła by dyskusją, którą uważałem już za zamkniętą - nie mam zamiaru robić epopei.

Prosiłem jedynie Pana o nieodpowiadanie na sms-a którego wysłałem Panu ze szpitala, bo byłem w stanie, który uniemożliwiał mi prowadzenie takiej korespondencji. Napisałem w nim jedno zdanie, które tłumaczyło brak wspomnianej wysyłki, jakby Pan zapomniał tłumaczyłem, że moja Żona doznała złamania w stopie i nie może realizować wysyłek paczek przygotowanych przeze mnie. Pragnę Pana zapewnić, że po naprawie butów, nie przetrzymuję ich "delektując się" wykonaną naprawą. Nie wszystko można rozpatrywać w kategoriach zero-jedynkowych.

Podtrzymuję to, co napisałem Panu w sms-ie ze szpitala, a mianowicie, że dziękuję, że opisał Pan swoje doświadczenia  ze mną na forum. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, jak bardzo wpłynie to na sposób prowadzenia serwisu, a przede wszystkim postrzeganie całej sytuacji przez Użytkowników Forum i moich Klientów. 

Może Pan wierzyć lub nie, ale oprócz "lajków", otrzymałem też wiele telefonów i mailii, w których oprócz życzeń powrotu do zdrowia, były pytania takie jak zadał @eye_lip - Panie Rafale, czy też po prostu Rafał - po co to Panu/Ci ? Po co przyjmujesz rzeczy, których naprawa jest problematyczna, lub po prostu zupełnie nieopłacalna, żeby potem jeszcze prowadzić dyskusje na forum ? 

Dochodząc do siebie nie trudno przyznać Im rację. W ciągu tych kilkunastu dni uświadomiłem sobie, że do tej pory "wrzucałem do jednego worka" wszytkich - stałych Klientów od lat przesyłających buty i nowych, którzy przesyłali buty po raz pierwszy, często pary, których nikt inny nie chciał/nie potrafił naprawić. Ci, z którymi rozmawiałem już telefonicznie wiedzą jakie ogromne zmiany nastąpią w funkcjonowaniu serwisu, pozostali Klienci dowiedzą się tego wkrótce z maila, którego zamierzam do Nich wysłać.

Może się Pan poczuć urażony tym, że pośrednio zarzuciłem Panu "brak klasy". Wielu z Klientów, którzy wyrażają teraz dla mnie wyrazy poparcia, można powiedzieć, że "dyscyplinowało" mnie również na forum - nie będę przytaczał konkretnych nicków. Chodzi o to, że jeżeli już naprawdę ktoś odczuwa taką potrzebę, to można to zrobić bardziej subtelnie. Czasem napisane niekoniecznie w moim wątku jakiegoś zdania z nutką humoru, potrafi sprawić więcej niż tysiące słów korespondencji.

Proszę też nie zarzucać, że osoby, które podpisały się pod moim postem powyżej, to Forumowicze, którzy nie potrafią wyciągać wniosków i nie czytają ze zrozumieniem. Pragnę Pana zapewnić, że do nikogo nie zwracałem się, aby napisał jakiś post, czy też "zalajkował" moją wypowiedź. Może po prostu rozumieją, jakie są uroki prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej, gdzie samemu trzeba wszystko "ogarniać" i często zaplanowane rzeczy na kolejny dzień nie da się zrealizować, bo wypadnie choroba, niespodziewany wyjazd, bo w czasie kiedy przyjeżdża kurier po paczki nie można akurat być w serwisie, bo Żona doznała złamania stopy i nie może przyjść do serwisu by wydać paczki, bo.... tysiąc innych rzeczy.

Reasumując :
W przeciągu kilku następnych tygodni, po zakończeniu dotychczasowych zleceń, nastąpi bardzo głęboka zmiana profilu funkcjonowania firmy. Szczegóły jak wspominałem prześlę w specjalnym mailu, natomiast wszystko będzie się sprowadzało do tego, że stali klienci otrzymają specjalne warunki świadczenia usług, w tym gwarantowane ceny, terminy które sami sobie wybiorą, oraz unikalne oferty.

Dwa razy Pan napisał, dwa razy odpowiedziałem, więc myślę, że temat można uznać za zakończony. Pana buty wyślę po niedzieli. Zachęcam też, tak jak to zrobił już po swoim wpisie Forumowicz @rurov  do zamieszczania postów wnoszących coś do życia forum.  


 

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z serii "magiczny goodyear", czyli jak to naprawić, by się nie rozpadły buty...

121.jpg.8739cb575091cd9dedaefc2135d135a5.jpg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 24.07.2017 o 21:22, bodzixon napisał:

Kiedyś kupiłem sobie taki wosk, poparzyłem się i go wyrzuciłem. Kupiłem https://multirenowacja.pl/tarrago-heel-sole-restorer-35ml.html i szczerze polecam.

Już wtedy powinienem się zreflektować, że amator powinien używać środków dla amatorów - Rafał coś o tym wie :mrgreen:

Witam kupiłem ten produkt tyle ze KAPSA  w Multirenowacja  nie mieli ciemnego brązu bardzo dziękuję za podpowiedz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.