tomek Opublikowano 16 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2011 Francuska muzyka barokowa to dźwięki preferowane przez moje uszy. Poza tym wszystko od popu, przez jazz i progrock do Stockhausena. Sprzęt: CD - Cambridge Audio Azur 740C Wzmacniacz słuchawkowy - Brocksieper EarMax Pro (manufaktura niemiecka) Słuchawki - Sennheiser HD 650 Syntezator (do zabawy w dźwięki technopodobne) - Korg R/3 Synthesizer / Vocoder Cytuj
Kubas Opublikowano 16 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2011 Jest lampa jest dobrze Ja jestem miłośnikiem głównie bluesa - od Claptona po B.B. Kinga (a ta dwójka w duecie to już w ogóle). Oprócz tego stary, dobry Cream - czyli definiujemy blues rocka i wchodzimy w rock psychodeliczny. Ogólnie Claptoniarz ze mnie, byłem w Gdyni nawet żeby zobaczyć staruszka na żywo - trzyma się świetnie. Polecam również od siebie zespół Morphine, mieszankę bluesa, jazzu i rocka ale bez gitary elektrycznej - za to z saksofonem barytonowym i świetnym głosem Marka Sandmana. Cytuj
Falk Opublikowano 18 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2011 Nie wiem, czy Kolegom znana jest twórczość niejakiego Richarda Cheese'a. Człowiek ów wraz ze swoim zespołem Lounge Against the Machine specjalizuje się w lounge'owych aranżacjach muzyki rockowej. Oprócz zaskakującego częstokroć efektu, trzeba przyznać, że jest świetnym aranżerem i z tego typu aranżacji jest najlepszy (zdecydowanie bije, moim zdaniem, Paula Ankę). Oto przykład: jako rumba (?) - tu muszę przyznać, że nie orientuję się, co to za gatunek. Cytuj
Jouka Opublikowano 18 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Kwietnia 2011 Ja jestem miłośnikiem głównie bluesa - od Claptona po B.B. Kinga (a ta dwójka w duecie to już w ogóle). Oprócz tego stary, dobry Cream - czyli definiujemy blues rocka i wchodzimy w rock psychodeliczny. Ogólnie Claptoniarz ze mnie, byłem w Gdyni nawet żeby zobaczyć staruszka na żywo - trzyma się świetnie. Clapton & B.B. King to jest to Ze swojej strony polecam forumowiczom zespół Steely Dan, świetne jakościowo nagrania, intrygujące teksty i muzyka przyjemna dla ucha (jazz-rock). Kilka przykładów: (King of the World) (Bad Sneakers live) http://www.youtube.com/watch?v=TSnL4_IhPHQ (Home at Last) Cytuj
Celefinnel Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Lubię, jak moje uszy drażnią ciężkie i szybkie riffy, głośne bębny i charczący wokal stąd w kręgu zainteresowań zarówno Iron Maiden, Metallica jak i dużo bardziej mroczna muzyka, np. Cradle of Filth, Behemoth etc. Jakiś czas temu trafiłem na bodajże rosyjski zespół Arcona, grający połączenie metalu i folku. A dla wyciszenia Lao Che, Sting, Bjork, Pink Floyd (polecam zespół Anathema, który ostatnio krążył wokół floydowskich klimatów) i moja ukochana Lacrimosa Mozarta Cytuj
Jarosław Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2011 O widzę, że mamy bardzo podobny gust Cytuj
Celefinnel Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2011 O widzę, że mamy bardzo podobny gust Może z racji bliskości geograficznej? Cieszę się, że "zjadaczy kotów" nikt tu nie piętnuje ba! może jest nas więcej Cytuj
Falk Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2011 Jeśli cztery razy na Maidenach, po razie na Blind Guardian i TSA to wystarczający staż, to miło mi Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Bach. i kropka:) To jest podejście, jakie mi się podoba. A co lubisz Bacha konkretnie? Pozdrawiam, Dr Cytuj
oldboy63 Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2011 wehlteperierte klavier wariacje goldbergowskie, szczególnie Goulda z 81 roku wszystkie partity - szczegolnie II nr 826 z capriccio i sarabandą. Ale I, III, IV też piękne Glen Goulda - który to gra Martę Argerich na festivalu Verbier która wali to capriccio jak ragtimea:) koncerty fortepianowe grane przez Goulda z Bernsteinem Magnificat z Gabrieli Consort pod Paulem Mc Creashem Kantaty Z Gardinerem wydane przez Soli Deo III koncert brandenburski /bo ma fragment jakby spiszo orawskiej muzyki gorali:)/ .... no - lubię jeszcze więcej Bacha, bo później to już raczej eklektyzm był /może z wyjątkiem Chopina w Etiudach z op 25, Balladach, i preludiach/. I Bercesuse Chopina też. ale laik jestem - więc opinia jest wybitnie subiektywna, naiwna pewnie, ale za to szczera. Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2011 A lubisz Pasję wg. św. Mateusza? Ja lubię wszystkie organowe dzieła Bacha, koncerty brandenburskie, koncerty, zwłaszcza klawesynowe, no i wcześniej wspomnianą Pasję. Pozdrawiam, Dr 1 Cytuj
kset Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Jazz, swing, electroswing, rzadziej rock. w jakimś autobusie, czy gdzieś pop, ale w tym jesem bardzo wybredny. sinatra, astaire, andy williams, michael buble, h. connick jr., streisand, fitzgerald, jobim, BVSC, santana, takie tam Cytuj
oldboy63 Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Lubię Pasję /na czasie zresztą jest/.. ale serdecznie Ci polecam tę II partitę. Jest kilka pięknych wykonań dostępnych /jeszcze/ obecnie. Askhenazyego - wszystkie 6 partitas i właśnie II z Anderszewskim. Pozostałe - szczegolnie z Gouldem - bez szans, albo bardzo trudno dostępne. Ja mam te partity od roku w samochodzie, i jadą sobie ze mną do i z pracy. Bardzo pomaga, szczególnie, gdy ktoś jeździ "na pamięć", jeździć nie lubi, i w samochodzie się nudzi. Można ten fragment partity II Capriccio zobaczyć na You tube wpisując: Argerich II Partita Bach Festival Verbier. Niestety linka nie podam - bo nie potrafię. Z uwagi na podeszły wiek i lenistwo - nie posiadlem tej umiejętności:). Bardzo polecam fragmencik. Szkoda, że w Polsce malo Bacha grają. ostatnio półtora roku temu w Krakowie Sokolov gral tę II partitę oszałamiająco po prostu. /choć w Filharmonii w Krakówku slychać w czasie koncertów skręcający Zwierzyniecką tramwaj:)/. pzdr. ps. aaa .. i w Katowicach byłem na Pasji Mateuszowej rok temu w filharmonii - ale było bardzo kiepsko:( Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Dzięki - partit posłucham. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Gość gccg Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Lubię Pasję /na czasie zresztą jest/.. ale serdecznie Ci polecam tę II partitę. Jest kilka pięknych wykonań dostępnych /jeszcze/ obecnie. Askhenazyego - wszystkie 6 partitas i właśnie II z Anderszewskim. Pozostałe - szczegolnie z Gouldem - bez szans, albo bardzo trudno dostępne. Ja mam te partity od roku w samochodzie, i jadą sobie ze mną do i z pracy. Bardzo pomaga, szczególnie, gdy ktoś jeździ "na pamięć", jeździć nie lubi, i w samochodzie się nudzi. Można ten fragment partity II Capriccio zobaczyć na You tube wpisując: Argerich II Partita Bach Festival Verbier. Niestety linka nie podam - bo nie potrafię. Z uwagi na podeszły wiek i lenistwo - nie posiadlem tej umiejętności:). Bardzo polecam fragmencik. Szkoda, że w Polsce malo Bacha grają. ostatnio półtora roku temu w Krakowie Sokolov gral tę II partitę oszałamiająco po prostu. /choć w Filharmonii w Krakówku slychać w czasie koncertów skręcający Zwierzyniecką tramwaj:)/. pzdr. ps. aaa .. i w Katowicach byłem na Pasji Mateuszowej rok temu w filharmonii - ale było bardzo kiepsko:( Ow tramwaj zapewnil sluchaczom unikatowe wrazenia dzwiekowe, nigdzie indziej na swiecie niedostepne Cytuj
oldboy63 Opublikowano 21 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Kwietnia 2011 a'propos tramwaju... mówiłoby się "trudno", ale niektórzy Galicjanie uważać mogą ten zgrzycik w trakcie recitalu za "taki krakowski smaczek", "żarcik" albo wręcz coś kultowego... co nigdzie indziej się nie zdarza.. Jak - również niektórzy - za kultowe uważają zas... toalety w schronisku w Dolinie 5 Stawów /i szarlotkę robioną tamże z pulpy z Makro/:) A tymczasem, po prostu - że nawiążę merytorycznie do tematu całego tutejszego forum, jest to gigantyczny obciach - jak elastyczne wieloletnie skarpetki w sandałach zwinięte do kostek w rulonik u faceta w siatkowanym podkoszulku z owłosioną klatą na kolacji w 5 gwiazdkowym hotelu. ps. obiecuję już się muzycznie nie wywnętrzać O. Cytuj
Gość gccg Opublikowano 25 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2011 a'propos tramwaju... mówiłoby się "trudno", ale niektórzy Galicjanie uważać mogą ten zgrzycik w trakcie recitalu za "taki krakowski smaczek", "żarcik" albo wręcz coś kultowego... co nigdzie indziej się nie zdarza.. Jak - również niektórzy - za kultowe uważają zas... toalety w schronisku w Dolinie 5 Stawów /i szarlotkę robioną tamże z pulpy z Makro/:) A tymczasem, po prostu - że nawiążę merytorycznie do tematu całego tutejszego forum, jest to gigantyczny obciach - jak elastyczne wieloletnie skarpetki w sandałach zwinięte do kostek w rulonik u faceta w siatkowanym podkoszulku z owłosioną klatą na kolacji w 5 gwiazdkowym hotelu. ps. obiecuję już się muzycznie nie wywnętrzać O. Nie przesadzaj prosze ...to taki "koloryt lokalny", ktory nalezy zachwac Cytuj
qb_1 Opublikowano 30 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2011 Ja natomiast od dość dawna zbieram płyty CD wydania 24k. Głównie jazz w postaci takich wykonawców jak J.Coltrane,T.Monk,czy W.Shorter . Od tego tygodnia powróciłem do przesłuchiwania Freddie'go Kinga. Polecam wszystkim Toś mi bratem. Jeśli będziesz chciał zagłębić się w peregrynacje bardziej free-jazz'owe, tudzież zahaczyć o pogranicze jazz'u i muzyki współczesnej, to chętnie podrzucę parę nazwisk i podyskutuję. Dla mnie oprócz wspomnianego jazz'u ważne są: 1. "Współczecha" - od Szymanowskiego, przez awangardę z Darmstadt, Messiaen'a, Pendereckiego, Gubaidulinę aż do Stockhausen'a 2. Barok, trochę mniej renesans i w ogóle muzyka dawna 3. Progresywny rock - bardzo lubię King Crimson, starsze płyty Pink Floyd itd. Cytuj
qb_1 Opublikowano 30 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2011 wehlteperierte klavier wariacje goldbergowskie, szczególnie Goulda z 81 roku wszystkie partity - szczegolnie II nr 826 z capriccio i sarabandą. Ale I, III, IV też piękne Glen Goulda - który to gra Martę Argerich na festivalu Verbier która wali to capriccio jak ragtimea:) koncerty fortepianowe grane przez Goulda z Bernsteinem Magnificat z Gabrieli Consort pod Paulem Mc Creashem Kantaty Z Gardinerem wydane przez Soli Deo III koncert brandenburski /bo ma fragment jakby spiszo orawskiej muzyki gorali:)/ .... no - lubię jeszcze więcej Bacha, bo później to już raczej eklektyzm był /może z wyjątkiem Chopina w Etiudach z op 25, Balladach, i preludiach/. I Bercesuse Chopina też. ale laik jestem - więc opinia jest wybitnie subiektywna, naiwna pewnie, ale za to szczera. Wariacje Gould'a - klasyka, choć ja wolę pierwsze, młodzieńcze nagranie. Z drugiej strony Twój wybór wersji z 81go świadczy o wyrobionym guście - wg mnie są bardziej powściągliwe i kontemplacyjne wręcz. Argerich - czy piszesz o recitalu wydanym przez EMI, na którym oprócz Bach'a gra ona Prokofiew'a, Bartoka (mój ulubiony fragment tej płyty), Ginasterę i Chopina? Płyta świetna. Jeśli chodzi o samą partitę - sarabanda lirycznie, finał niesamowity - synkopa i rubata niby zupełnie niebachowskie, a całość rozjeżdża. Dla miłośników Bach'a podrzucę kilka ciekawostek, chociaż w większości znanych: 1. Actus Tragicus - 4 kantaty pod Konradem Junghaenel'em wydane przez HM 2. Wsparniałe wykonanie wielkiej mszy h-moll pod Herreweghe (wersja z Scholl'em) - HM 3. Die Kunst Der Fuge pod Labadie na Dorianie Wiesz, że Soli Deo Gloria to wydawnictwo założone przez Gardinera właśnie na cel wydania całej kantatowej pielgrzymki. Ja w kantaatach wolę Herreweghe i Junghaenela, mniej efekciarstwa jak na mój gust. Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 30 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2011 A słuchaliście kiedyś Carmina Burana C. Orffa? Ostatnio spodobał mi się też Karnawał op. 9 Schumanna i Finlandia op. 26 Sibeliusa, a także renesansowe wariacje na klawesyn J. P. Sweelincka. Pozdrawiam, Dr 1 Cytuj
Jouka Opublikowano 30 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2011 A słuchaliście kiedyś Carmina Burana C. Orffa? Ostatnio spodobał mi się też Karnawał op. 9 Schumanna i Finlandia op. 26 Sibeliusa, a także renesansowe wariacje na klawesyn J. P. Sweelincka. Pozdrawiam, Dr Carmina Burana, miód. Zarówno muzycznie jak i jeśli chodzi o warstwę tekstową. Kolejny przykład na nieco inny niż "ciemny" charakter średniowiecza. Cytuj
Fingor Opublikowano 1 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2011 I ma niewiele konkurencji pod względem ogrania w popularnych mediach Cytuj
qb_1 Opublikowano 1 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2011 Fakt, chociaż Carmina to więcej prawdy o Orff'ie niż Bolero o Ravelu Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.