O widzę, że na forum mamy Caminowicza Ja w tym roku przejechałem ze znajomymi trasę francuską, zaczynając zresztą tak jak Ty w Pampelunie - wrażenia bardzo dobre. My jechaliśmy na rowerach, przez co odczucia pewnie inne, różne tempa itp. (powiem tylko, że na wyładowanym sakwami rowerze podjazd chociażby na O Cebreiro to prawdziwa fizyczna masakra ) Po dotarciu do Santiago i spędzeniu tam dnia wybraliśmy się jeszcze nad ocean do Muxii - polecam, warto (chociaż większość wybiera się do Finisterry, nas ograniczył trochę czas).
Astorga bardzo ładne miasto, ciesz się z trasy bo kończy się szybko, a powrót do rzeczywistości bolesny Buen Camino!