Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 5.10.2018 o 18:34, Nawrot napisał:

 


Podjechałem dzisiaj do TKeja na Gdańskiej Matarni, niestety nic dla Ciebie nie znalazłem.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

 


Dzięki za fatygę!

Opublikowano

W Magoli we Wrocławiu wisi koszula w piękną stonowaną kratę z lnu od Albini, zrobiona przez Profuomo, linia bodajże sky, kołnierzyk cutaway 39. Przeceniona na 80zł, na dziale wyprzedażowym, ze mną niestety nie kompatybilna. :(

Opublikowano

Florsheim w TK Maxx to żadna "rewelka" i są oczywiście dość często spotykane ale linię  Royal Imperial widzę chyba pierwszy raz. Cena 299 zł. szyte GYW, kilka par w Łodzi w Pasażu.

 

 

IMG_20181113_223136.jpg

Opublikowano

Niestety Florsheim w dzisiejszych czasach kapitalizuje renomę jaką firma zdobyła przez 100 lat obecności na rynku amerykańskim.,Te buty są robione w Indiach z indyjskich materiałów na dodatek przez subkontraktorów  czyli najtaniej jak tylko się da.,Linia nie ma znaczenia ,gdyż różnią się tylko nazwą - bylejakość jest taka sama.,Cena też nie jest okazyjna za $40-50 są sterty takich butów w K-Mart

Opublikowano
4 godziny temu, mayor napisał:

Niestety Florsheim w dzisiejszych czasach kapitalizuje renomę jaką firma zdobyła przez 100 lat obecności na rynku amerykańskim.,Te buty są robione w Indiach z indyjskich materiałów na dodatek przez subkontraktorów  czyli najtaniej jak tylko się da.,Linia nie ma znaczenia ,gdyż różnią się tylko nazwą - bylejakość jest taka sama.,Cena też nie jest okazyjna za $40-50 są sterty takich butów w K-Mart

Ogólnie się zgadzam i większość Floresheim biorę z półki sklepowej i zaraz odkładam bo jakość marna, ale te jakoś wyjątkowo wydają mi się bardzo fajne jakościowo :) a może to dlatego że to moje pierwsze buty kiedy od pierwszego założenia schodzi mi się przyszwa a z moim wysokim podbiciem to nie jest prosta sprawa :) 

I druga rzecz jak to jest że "produkowane w Indiach" jak na podeszwie i w środku jest: Made in Italy, ściema producenta ?

IMG_20181115_232930.jpg

IMG_20181115_233129.jpg

Opublikowano

Z drugiej strony Koledzy, czy w kwocie 300zł można kupić coś lepszego w naszym kraju? Pewnie można, ale prawdopodobieństwo niezwykle małe. ;) Forma ładna, jakość względna, 2 lata dobrej gwarancji i Kolega mówi, że pasują idealnie - na prawdę nie ma co narzekać. :D

@Rafix - niech się dobrze noszą!

  • Like 4
  • Oceniam pozytywnie 2
Opublikowano

Mam dokładnie to samo podejście. Czasem za te 2-3-stówki można nabyć niekoszmarkowe woły robocze. Jeśli są wygodne i schludnie wyglądają to jakie znaczenie w codziennym użytkowaniu będzie mieć czy są produkowane w Indiach czy we Włoszech.

Opublikowano

Ta dyskusja jest starsza niż forum w obecnej odsłonie, tymczasem nie kojarzę, aby ktoś wstawił zdjęcie (nadal) dobrze wyglądających butów, które kupił za 300 zł pięć, siedem czy dwanaście lat temu. Zdjęć dobrze wyglądających butów, które ktoś kupił za 1500 czy 2500 zł pięć, siedem czy dwanaście lat temu natomiast nie brakuje.

Niech każdy kupuje co chce. Mnie osobiście nie stać na tanie buty, dlatego kupuję drogie, dbam o nie i noszę latami, w związku z czym rocznie płacę mniej niż za tanie. Nie uważam żebym przepłacał, bo moje tanie buty już dawno wyrzuciłem - nie wyglądały schludnie lub po prostu się rozpadły.

Opublikowano
7 minut temu, lubo69 napisał:

kupuję drogie, dbam o nie i noszę latami

Problem zaczyna się, kiedy nie chcesz dbać o buty. Kiedy chcesz włożyć na nogi parę i całkowicie nie przejmować się tym, że będzie deszcz, sól, błoto, kamienie i cokolwiek jeszcze. W starciu czołowym z szyną i Lobb nie wygra. To są buty, w których idziesz postać przy linii COS - oczywiście uprzednio usuwając zelówki, bo i tak by odpadły. Albo podjąć jakiekolwiek inne czynności, do których generalnie buty tego typu nie są przeznaczone.

Opublikowano

Sugerujesz, że Florsheim Royal Imperial z TKMaxx to specjalistyczne buty robocze?
Mam Trickers Bourton; chodziłem w nich po parku narodowym w Alpach na wys. +2500 npm, na forum jest nawet zdjęcie.
Nie ma o co kopii kruszyć - zwolenników i przeciwników taniego obuwia nie brakuje.

Opublikowano
12 minut temu, Rudolf napisał:

 Buty, których nie będzie żal, kiedy zakończą żywot w sposób nagły i bolesny.

A ja nadal nie rozumiem. „ W sposób nagły i bolesny”, to zdarzenie przyszłe i niepewne, które może dotknąć nie tylko parę z góry przeznaczoną do katastrofy. Nie bardzo widzę sens kupowania butów dlatego, że nie będzie mi ich żal w razie jakby co. Jeśli są ładne i wygodne, żal będzie zawsze, niezależnie od ceny zakupu.

Opublikowano

No ale teraz czy te Floresheim Royal Imperial zaliczymy do taniego obuwia dlatego że w TK Maxx kosztowały 300 zł ?

Czy porównamy je do firm w tej cenie czyli np. Ryłko, Wojas czy GR - bo w tych sklepach buty kosztują 300 - 400 zł. ? 

Czy trzeba je rozpatrywać w kategorii butów za  ok. 1200 zł (cena producenta) to już tak super tanio nie jest i gdybym miał je kupić w takiej cenie to bym dołożył 200 zł do Yanko :)

 W cenie 300 zł. moim zdaniem ciężko (jeśli nie niemożliwe) znaleźć buty szyte GYW i tej jakości co te konkretne Florsheim i tylko to chciałem pokazać fotografując te buty. 

 

 

 

Opublikowano
4 minuty temu, Grafa napisał:

A ja nadal nie rozumiem. „ W sposób nagły i bolesny”, to zdarzenie przyszłe i niepewne, które może dotknąć nie tylko parę z góry przeznaczoną do katastrofy.

Idziesz do sklepu - szanse na nagłą tragedię dotykającą buty są małe. Podobnież ze spacerem na trasie samochód-biuro. Jeśli z kolei planujesz wycieczkę po pubach do 4 rano, szanse, że buty ucierpią rosną. Jeśli planujesz rozpruwać stare serwery w poszukiwaniu możliwych do ponownego użycia części - może nic się nie stanie, ale jednak zawsze coś może upaść, obetrzeć.

Tak?

Opublikowano

@Rudolf, @De Lasalle, nie mam specjalnych butów do wyjścia na piwo (tylko do tego przeznaczonych). Nie widzę takiej potrzeby i szkoda by mi było pieniędzy na tak wąsko wyspecjalizowane obuwie. Z doświadczenia wiem, że najniebezpieczniejszym obszarem dla butów jest sala weselna i teren w promieniu 100 m od niej. Czy na wesele mam iść w najgorszych butach? Przypadki się zdarzają, a patrząc na renowacje forumowych mistrzów, nie ma dobrych butów, których nie dałoby się uratować.

Opublikowano

Buty przecięte w czołowym zderzeniu z szyną. Buty potraktowane bardzo wysoką temperaturą. Takie wypadki mi się zdarzały i żadna renowacja nie mogłaby tu pomóc - tylko rozebranie buta na części i wymiana niektórych fragmentów. W pierwszym wypadku nie było mi zbyt szkoda, w drugim już bardziej. Dlatego teraz na takie okazje nie zakładam nic droższego, niż G&B z przeceny.

Opublikowano

Ja 

Godzinę temu, Rudolf napisał:

Buty przecięte w czołowym zderzeniu z szyną. Buty potraktowane bardzo wysoką temperaturą. Takie wypadki mi się zdarzały i żadna renowacja nie mogłaby tu pomóc - tylko rozebranie buta na części i wymiana niektórych fragmentów. W pierwszym wypadku nie było mi zbyt szkoda, w drugim już bardziej. Dlatego teraz na takie okazje nie zakładam nic droższego, niż G&B z przeceny.

Ja mam zupełnie odwrotne podejście .Im gorsze warunki , dłuższe spacery tym lepsze-wygodniejsze buty.,Butów mi nie szkoda, aż tak jak nóg/stóp.,Z praktyki wiem ,że butom nic tak nie jest w stanie zaszkodzić jak brak rotacji, albo ograniczona rotacja.,Nawet jak kopniesz w jakiś obiekt i skóra się zarysuje to nie jest w stanie zniszczyć dobrego obuwia ,a tylko dodaje butom charakteru.A zadeptać częstym użytkowaniem można nawet najlepsze/najdroższe buty.,Mam ulubiony model , który zakładam niemal odruchowo i w nich chodzę najczęściej, dlatego w trosce o ich długowieczność nabyłem  3 pary żeby zapewnić dostateczną rotacje.Ale to jest tylko moja opinia i nie każdy musi się z tym zgodzić.,Tym bardziej ,że w rzeczywistości to ja nie mam drogich butów ,dlatego nie mam takich dylematów,.Z reguły wydaje na buty od 200 do 500/650 ,a najwięcej wydałem na buty $800 i to na trzecie do rotacji Aldeny Indy   

Opublikowano




Tym bardziej ,że w rzeczywistości to ja nie mam drogich butów ,dlatego nie mam takich dylematów,.Z reguły wydaje na buty od 200 do 500/650 ,a najwięcej wydałem na buty $800...


Dla wielu osób w Polsce jest to duża kwota. I to nie tylko na buty
  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

@Rafix mam od kilku lat dwie pary takich "tanich", "niskojakościowych", "brzydko się łamiących", "indyjskich", "plastikowych", itd., itp. Florsheimów. Zdążyły mi się już opatrzeć, ale ich stan ciągle nie pozwala na wyrzucenie tych starych par lekką ręką. Ciesz się tymi butami, zbieraj doświadczenia i po jakimś czasie zdecydujesz co bardziej Ci odpowiada: częsta wymiana tańszych butów czy naturalne, wieloletnie "patynowanie" butów droższych, ale wyższej jakości. 

 

  • Like 1
  • Oceniam pozytywnie 3

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.