Ingvar Opublikowano 2 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2014 Całkiem fajne, casualowe spinki. Cytuj
51aba2c838a770fb802a949345 Opublikowano 2 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2014 Mi się nie podobają, robią jakieś takie "odpustowe" (bez urazy ) wrażenie. Cytuj
Whitesnake Opublikowano 2 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2014 Chodzi mi o nadmierne bogactwo mocnych dodatków. Ogólnie, podoba mi sie przełamanie konwencji jednym, mocnym akcentem. W takim zestawieniu jednak, niedparcie kojarzy mi sie to z efektem "cyganerii" w architekturze. Za dużo i za mocno. Myśle, ze wszystkie te dodatki większe wrażenie robilyby noszone oddzielnie. Cytuj
123 Opublikowano 12 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2014 Nie podobają mi się 2 rzeczy: sygnet (nawet jeśli to rodowy/herbowy) Dlaczego ? Jeśli rodowy to tym bardziej bym nosił. Dyskusja z tematu: http://forum.butwbutonierce.pl/topic/1453-co-mam-dziś-casualowego-na-sobie/?p=131939 Cytuj
Ingvar Opublikowano 12 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2014 Mouchoir, te inicjały rzeczywiście trochę biją po oczach. Co do sygnetu, to nie zgadzam się z kolegą Federalles. Alabuz, ładna marynarka. Cytuj
Remy Opublikowano 12 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2014 Obecnie jest przyjęte, że mężczyźni nie noszą biżuterii. Zegarek spełnia taką rolę. Sygnet stał się modny po upadku komuny, razem z dresami, katanami jeansowymi i grubymi złotymi łańcuchami. Teraz to rozumiem jak ktoś np. z rodu Zamojskich taki nosi. Młodzian z sygnetem wywołuje u mnie uśmiech. Cytuj
Federalles Opublikowano 12 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2014 Dlaczego ? Jeśli rodowy to tym bardziej bym nosił. Świetnie na to pytanie odpowiedział Remy : .... Sygnet stał się modny po upadku komuny, razem z dresami, katanami jeansowymi i grubymi złotymi łańcuchami. ... Młodzian z sygnetem wywołuje u mnie uśmiech. Sygnet dopuszczam tylko jeśli ma podłoże historczne (znaczy jest rodowy) i jest założony na jakąś oficjalną uroczystość. Ja ogólnie nie lubię u facetów świecidełek (pierścionków, sygnetów, bransoletek, łańcuchów, kolczyków, kilpsów czy tipsów) . Cytuj
MonsieurMouchoir Opublikowano 13 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2014 Sygnet co prawda nie jest rodowy, ale jest pamiątką po dziadku. I ja lubię świecidełka u facetów 1 Cytuj
Dignito.Michał Opublikowano 14 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2014 Sygnet/pierścionek czy inna tego typu biżuteria u faceta to tylko i wyłącznie rzecz gustu i osobistego poczucia stylu. Ja tylko czekam aż Włosi czy Japończycy zaczną nosić tego typu biżuterię na Pity bo wtedy cały świat "odkryje", że facet może w tym dobrze wyglądać. Podobnie było z bransoletkami - kiedyś obciach, dziś "hit sezonu". 1 Cytuj
Kamil_D Opublikowano 14 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2014 Sygnet/pierścionek czy inna tego typu biżuteria u faceta to tylko i wyłącznie rzecz gustu i osobistego poczucia stylu. Ja tylko czekam aż Włosi czy Japończycy zaczną nosić tego typu biżuterię na Pity bo wtedy cały świat "odkryje", że facet może w tym dobrze wyglądać. Podobnie było z bransoletkami - kiedyś obciach, dziś "hit sezonu". To nie biżuteria jest problemem, tylko brak wyczucia. Cytuj
Szego Opublikowano 14 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2014 Z umiarem i wyczuciem o którym wspomniał Kamil może to wyglądać naprawdę fajnie i wprowadzać jakiś ciekawy element do ubioru. Cytuj
123 Opublikowano 15 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2014 Obecnie jest przyjęte, że mężczyźni nie noszą biżuterii. Zegarek spełnia taką rolę. Sygnet stał się modny po upadku komuny, razem z dresami, katanami jeansowymi i grubymi złotymi łańcuchami. Teraz to rozumiem jak ktoś np. z rodu Zamojskich taki nosi. Młodzian z sygnetem wywołuje u mnie uśmiech. U mnie śmiech wywołują niczym nie poparte argumenty typu "jest przyjęte", "kojaży się". Cytuj
bar_open Opublikowano 15 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2014 u mnie tez podobnie jak u @123 śmiech wywołują takie kategoryczne stwierdzenia, uważam że kawałek ładnego pierścionka jeszcze żadnemu prawdziwemu mężczyźnie nie zaszkodził, a że wygląda pretensjonalnie i nie jest koszerny (jeżeli chodzi o klasyczną elegancję a nawet o elegancję) kto by się tym przejmował … jeszcze nie tak dawno temu zarost na twarzy u „kobiety” też był passédoskonałym uzupełnieniem takiego pierścionka jest zacny i solidny łańcuch na szyję! obowiązkowo z tego samego materiału co pierścionek – jednak żeby go należycie wyeksponować należy zrezygnować z krawata na rzecz rozpiętej koszuli – ale jak wyczytałem ostatnio w pewnym opiniotwórczym magazynie dla prawdziwych macho z cojones jak byk – rozpięta koszula jest wyraźnym sygnałem gotowości do kopulacji, a im bardziej rozpięta tym i gotowość zdecydowanie większa … dlatego tez uważam że mit o tym że jedyną biżuterią dla eleganckiego mężczyzny jest tylko zegarek i spinki należy odłożyć do lamusapozdrawiam wszystkich eleganckich i odważnych mężczyzn z pierścionkami/sygnetami zwłaszcza gorąco tych z sygnetami z czasów prlu (maja wyjątkowy urok i czar minionej epoki) Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 17 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2014 Jak już mówiłem, w znanych mi krajach (zwłaszcza Francja, ale też Niemcy i Wielka Brytania) wielu eleganckich mężczyzn nosi sygnety. We Francji jest to świadectwo przynależności do dawnej szlachty, co źle widziane jest tylko wśród klas niższych nieaspirujących. Warunkiem tego, żeby taki sygnet wyglądał elegancko, jest kontekst - jak ma go kasjer albo ochroniarz w intermarché, to wygląda śmiesznie. Jak ma go profesor, adwokat, sędzia, lekarz - robi wrażenie pozytywne. Tak jest i nie ma co się czarować. To tak jak z Ascotem - jak nie masz miliona na koncie (i całej masy cennych przedmiotów, które to potwierdzają), wyglądasz w nim głupio. Z sygnetem jeszcze gorzej, bo nie o kasę chodzi, lecz o pochodzenie. W Polsce jest pewnie z tym gorzej, bo - o ile się nie mylę - otoczkę szlachectwa zachował już tylko dawny absolutny top, dawna drobna i średnia szlachta zubożała i zmieszała się z plebsem przez lata zaborów, okupacji i komunizmu. Bardzo szkoda. 2 Cytuj
bartazz Opublikowano 17 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2014 To tak jak z Ascotem - jak nie masz miliona na koncie (i całej masy cennych przedmiotów, które to potwierdzają), wyglądasz w nim głupio. Warto dodać na końcu, że to Twoje zdanie. Kiedyś w CMDNS Proceleusmatyk prezentował zestaw z fularem, w którym wyglądał moim skromnym zdaniem bardzo dobrze, ale być może, gdyby na spotkania forumowe nie przylatywał prywatnym odrzutowcem, to uznałbym ten zestaw jako okropny. 1 Cytuj
Federalles Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 Mości Panowie, może się czepiam ale czy aby pierścionki i świecidełka to nie są przypadkiem kobiece atrybuty? Mogę zrozumieć sygnety (bo i historycznie przypisane tylko do mężczyzn) ale jak czytam że facet pisze że nosi pierścionki to mi przed oczami staje ta brodata Conchita Kiełbasa z Austrii i mi się ulewać zaczyna No ale takie czasy że faceci śmigają w rurkach, malują paznokcie czy robią makijaż. Błagam o otrzeźwienie, STOP "nie idźcie tą drogą". STOP 1 Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 akurat sygnet ma w ubiorze męskim znacznie dłuższą tradycję niż garnitur czy krawat... co do ascota - tak, w moim subiektywnym odczuciu. Chodzi mi o to, że ascot mówi: jestem bogaty i wiem, co dobre. Jeśli cała reszta ubioru i akcesoriów nie jest najwyższej jakości i nienagannie dobrana, to na czole wyskakuje wielki napis: pozer. A jeśli taki gościu jeszcze wsiada potem do citroena albo peugeot, to już w ogóle I nie udawajcie, że nie wiecie, o co chodzi. Jeśli z kolei ktoś bez miliona na koncie i nawet średnio zarabiający potrafi "wiarygodnie" nosić ascot, to tylko plus dla niego. Muszę przyznać, że niewiele widziałem w życiu ascotów, ale większość z nich była "wiarygodna". Pozostałe 2 lub 3 były groteskowe (np. w towarzystwie źle dopasowanego garnituru). Ryzyko jednak jest spore, i dlatego ja przed 40-tką (czyli w ciągu najbliższych 15 lat) ascota nie założę. Sygnetu raczej też nie, o ile nie zostanę sędzią co najmniej w sądzie apelacyjnym (czego nie planuję). I innym też to radzę. Po 40 może ten pogląd zrewiduję. Cytuj
eye_lip Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 Udaję, że nie wiem o co chodzi. A tak na serio, to chyba za dużo filmów oglądasz. 3 Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 akurat w TV ascotów nie widziałem, chyba, że w Pride and Prejudice Od wielkiego dzwonu widuję je w okolicach Étoile-La Défense, czasem ktoś mignie w ogrodach luksemburskich. Generalnie bardzo, bardzo mało. Sygnetów zdecydowanie więcej. A, no i nasz krajowy celebryta Jacek Dehnel miał fazę ascotową, czyż nie? No, ale to było przebranie, a nie ubranie. Kostium sceniczny. W Szwecji artyści mogą jego koszt odliczyć od podatku; czy Dehnel odliczał, tego nie wiem. Cytuj
eye_lip Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 Tak przy okazji ascot idealnie pasuje do zadbanego 605, jakiegoś DS, a nawet safrane biturbo. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 ...albo do Wartburga! Następnym razem zwrócę baczniejszą uwagę, czym się wożą nosiciele ascotów. W latach 90-tych mój papa miał Safrane - do tej pory wspomina bez zawahania, że to był jego najlepszy samochód w życiu. Szkoda, że przegapił szansę na noszenie w nim ascota (te ponoć nosił, jak wspomina bez zażenowania, na zabawy taneczne pod koniec lat 60-tych). Sygnetu niestety nigdy nie nosił, a szkoda. Cytuj
Koval Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 swordfishtrombone - Wszystko już chyba zostało powiedziane. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 18 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2014 ...ale nie wszyscy jeszcze przyznali mi rację w sprawie sygnetów. A powinni Cytuj
White Haven Opublikowano 19 Maja 2014 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2014 Tak mi się nasunęło przy okazji tej dyskusji - a może w ramach kolejnego mini projektu sygnet stowarzyszeniowy? 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.