Koval Opublikowano 5 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2013 Przepraszam, a gdzie tu elegancja?! 2 Cytuj
andershep Opublikowano 5 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2013 to akurat nie elegancja lecz wyuzdanie. Ale dawne stroje kąpielowe wciąż stanowią inspirację dla współczesnych 2 Cytuj
Gość Olgierd Opublikowano 6 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2013 Ciekawostka, której nie znałem -- piszę w "latach minionych", ale pasuje chyba nie tylko tutaj -- jak podaje New York Times (ponoć za książką Jane Ridley "The Heir Apparent") zwyczaj odpinania dolnego guzika w marynarce zawdzięczamy Edwardowi VII Albertowi von Sachsen-Coburg und Gotha, który -- osiągnąwszy niebagatelny rozmiar 48" w talii (!) -- musiał zaprzestać zapinania kufajki na wszystkie guziki. Cytat za NY Times: Over time, Bertie’s 29 1/4-inch waist ballooned to 48 inches. He smoked 20 cigarettes and a dozen Havanas a day. Emphysema and heart failure killed him, at age 68. His main enthusiasm was for uniforms (he liked to strut in a Field Marshal’s outfit) and “dress.” His lasting sartorial monuments are the undone bottom button on the gentleman’s waistcoat (the 48-inch “tum,” not style, was the reason); the cuff, or turn-up, on trouser legs; and the “dinner jacket.” Bertie’s devotion to his public appearance — particularly when crowds or camera lenses were present — was punctilious. PS jeśli ktoś znał genezę tego zwyczaju -- wybaczcie, nie bijcie; ja nie znałem (pewnie nie tylko ja). 1 Cytuj
Sebo.PL Opublikowano 6 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2013 Przepraszam, a gdzie tu elegancja?!Elegancja rozumiana jako przywdzianie najbardziej odpowiedniego stroju do danych okoliczności. Chyba każdy z forum zgodzi sie, że zarówno teraz jak i kiedyś facet w żakiecie czy stressmanie na plaży wyglądałby co najmniej niestosownie... na pewno nie elegancko. [...] nie pozostawia wielkiego pola do popisu wyobraźni.Chyba zbyt powierzchownie do tego podchodzisz... a co z wyobraźnią dotyczącą koloru oczu, kształtu rzęs, czy zalotnego spojrzenia wybranki? to akurat nie elegancja lecz wyuzdanie. Oczywiście - fotka jest troszkę przesadzona... ale znakomicie oddaje to co miałem na myśli. t.j. Że akurat jeśli chodzi o ubiór plażowy to współczesny dwu częściowy damski fason jest chyba najlepszym, co da się osiągnąć. Zresztą podobnie też jest z męskimi bokserkami. Ale dawne stroje kąpielowe wciąż stanowią inspirację dla współczesnych...co nie oznacza, że dwu częściowe bikini nie wyglądało by zdecydowanie lepiej na tej modelce. Cytuj
Misza Opublikowano 6 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 6 Grudnia 2013 ech... Sebo.pl pisz w przyszłości podobne rzeczy w temacie humor. Dzięki... 1 Cytuj
pirat Opublikowano 7 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2013 ...akurat jeśli chodzi o ubiór plażowy to współczesny dwu częściowy damski fason jest chyba najlepszym, co da się osiągnąć.Zresztą podobnie też jest z męskimi bokserkami.dwuczęściowe bokserki? Cytuj
Hargin Opublikowano 7 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2013 no ba! część lewa i część prawa Cytuj
Üxküll Opublikowano 8 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2013 @Olgierd nie mylisz się! Edwardowi VII zawdzięcza moda męska również mankiety w spodniach, kiedy brnąc w błocie podwinął je sobie. Rozpowszechnił również palenie cygar wśród lordów, co za królowej Wiktorii (panowała przez 63 lata od 1837 do 1901 r.) było surowo zabronione na dworze. Cytuj
Sawpel Opublikowano 11 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2013 Panowie, co to jest i jak się nazywa? Niestety internet milczy. Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 11 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2013 Krawat kontynentalny (ang. continental tie). Raczej mało przydatny rodzaj krawata. Pozdrawiam, Dr 2 Cytuj
Üxküll Opublikowano 12 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2013 @bartazz sentymentalny materiał archiwalny w zderzeniu ze współczesnością. W oficjalnym materiale można zobaczyć garnitur wraz z wiązaniem krawata (windsor) ambasadora Krzysztofa Krajewskiego, Dyrektora Protokołu Dyplomatycznego w MSZ (4:40, 7:10) oraz mundur szefa Protokołu Dyplomatycznego wg wzoru z 2012 r. (7:50). Cóż, krawiec miarowy nie dopisał a może projektant nie ściągnął guzików zapinanych na łańcuszek. 1 Cytuj
bartazz Opublikowano 13 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2013 Niestety, takiego wyglądu współczesnej wersji można było się spodziewać. Pierwotna wersja przypomina mi trochę habit vert. Cytuj
roland Opublikowano 13 Grudnia 2013 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2013 @bartazz sentymentalny materiał archiwalny w zderzeniu ze współczesnością. W oficjalnym materiale można zobaczyć garnitur wraz z wiązaniem krawata (windsor) ambasadora Krzysztofa Krajewskiego, Dyrektora Protokołu Dyplomatycznego w MSZ (4:40, 7:10) oraz mundur szefa Protokołu Dyplomatycznego wg wzoru z 2012 r. (7:50). Cóż, krawiec miarowy nie dopisał a może projektant nie ściągnął guzików zapinanych na łańcuszek. Poza wrażeniami wizualnymi mamy też piękną polszczyznę - w dwutysięcznym dwunastym roku decyzją ministra", ciekawe czy Pan Dyrektor mówi też w "król Kazimierz Wielki zmarł w tysięcznym trzysta trzydziestym trzecim"? 2 Cytuj
Üxküll Opublikowano 5 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2014 O krakowskim krawcu Władysławie Korab-Kucharskim, co zarówno podczas okupacji niemieckiej, jak i w czasach stalinizmu w czamarze i kontuszach na spacery z chartem pod Wawelem chodził! Cały artykuł: http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,15167374.html 2 Cytuj
Üxküll Opublikowano 19 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2014 Nieznane zdjęcia z Warszawy i granicy polsko-sowieckiej w obiektywie Willema van de Polla z 1934 r. już wkrótce do zobaczenia w DSH na Karowej. http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/56,34862,15287753,Zobacz_nieznane_zdjecia_Warszawy_z_1934_roku__GALERIA_.html Na zdjęciu poniżej Józef Beck, pierwszy z elegantów wśród ministrów II RP. 1 Cytuj
Johnny Opublikowano 20 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2014 Jak nazywa się ten kawałek materiału co ten pan nosi pod krawatem? Cytuj
Koval Opublikowano 20 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2014 Pies się 'rozwiał' temu 'ministru'... Cytuj
Otto Opublikowano 20 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2014 To jest front koszuli (nie znam innej polskiej nazwy), tzw. "shirt bosom". Najczęściej stosowany ze strojami formalnymi i wówczas dużo mocniej nakrochmalony. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 20 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2014 Prawidłowa polska nazwa to "gors" - nie mylić z gorsetem. Tak jak napisał Otto, mógł być on wykonany z bawełny i mocno krochmalony, lub z kartonu. Miałem kiedyś taki kartonowy od Ede & Ravenscroft, ale porzuciłem jego użytkowanie na rzecz koszuli ze sztywnym gorsem. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 21 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2014 Jakie jest przeznaczenie gorsu? Praktyczne czy ozdobne? Cytuj
Otto Opublikowano 21 Stycznia 2014 Zgłoś Opublikowano 21 Stycznia 2014 @+Immune+ Dzięki, coś czułem, że jeszcze jakoś inaczej Kartonowego nigdy nie miałem, zadowolony jestem z bawełnianego, od razu połączonego z kołnierzykiem. Wnioskuję, kartonowy nie jest zbyt żywotny. @proceleusmatyk Moim zdaniem praktyczno-ozdobne: zasłania koszulę, która mniej lub bardziej faluje, zastępując ją prostą i nieprzeniknioną jak karton powierzchnią. Nadaje formalności. Poza tym stosowano jako uzupełnienie wymienialnego zestawu - kołnierz i mankiety koszuli, albo i za miast niej. Ale to już nie mieści się w kategoriach elegancji... Dorzucam, poglądowo: http://www.rjwshirts.com/Formal-Evening.html 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.