Skocz do zawartości

Sebo.PL

Użytkownik
  • Postów

    40
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Sebo.PL

  1. Sebo.PL

    Sylwester

    Będę... w sali bankietowej IASE.
  2. Sebo.PL

    Sylwester

    Sala klubowa... więc temat klubowo - imprezowy: Gdzie planujecie spędzić ostatni wieczór tego roku? (intencjonalnie, nie ograniczam się do końca 2013... gdyż podejrzewam, że za rok temat będzie równie aktualny ) Jeśli chodzi o mnie, to najchętniej zabrałbym moją Kobietkę na bal... tylko obawiam się, że przez wyjazd do SE - skąd właśnie wróciłem, nie wiele zostało wolnych zaproszeń.
  3. Elegancki mężczyzna jest przygotowany na każda sytuację... Śrubokręty te są naprawdę bardzo dyskretne i częściej mi się przydają niż wspomniane wyżej pióro... do tego, do czego są - t.j. rozkręcania i skręcania... wszystkiego (gdzie pasują, a są dość uniwersalne), ale najczęściej elektroniki.
  4. Ja mam kurtkę szwajcarskiej marki Strellson, której integralną częścią jest scyzoryk. ...Trzeba jednak pamiętać o tym zmierzając na samolot i zawsze ją pakować w bagaż rejestrowany. Mam też zawsze w plecaku obok pióra - zestaw śrubokrętów (t.j. aluminiową rękojeść z mieszczącymi się w jej wnętrzu kilkoma bitami). Jak poniżej, tylko że czerwoną - pasującą kolorystycznie do scyzoryka, oraz akcentów w kurtce i plecaku.
  5. Czarny bardzo ciekawie wyróżnia się na białym śniegu... a czerwone wykończenia są ładnym akcentem. Jedyne czego mi tam brakuje to właśnie elementy odblaskowe - wydaje się, że pasowałyby takie opaski na kostki i nadgarstki... najlepiej w srebrzystym kolorze. @Vit - w telegraficznym skrócie: Klasycznie elegancki facet: ubiera się w marynarkę, gdy jedzie rowerem podpisać kontrakt; ubiera się podobnie jak powyżej, gdy po prostu chce pojeździć, dla samego jeżdżenia. PS: Może też wstawię jakąś fotkę, ale akurat nie jestem fanem zimy... więc z tym poczekam aż będzie cieplej.
  6. Oczywiście - jak zawsze należy pamiętać o celu... i tu kluczowe było: "idąc na rower" t.j. mając na celu rekreacyjne lub sportowe pojeżdżenie sobie na rowerze, a nie jedynie używając roweru jako środek transportu przy przemieszczaniu się w innym celu. Po prostu widzę, że często o tym zapominacie i na siłę chcecie wdrażać zasady, które w niektórych wypadkach się rozmijają. Według mnie, elegancki mężczyzna jest zawsze możliwie dyskretny... o ile osiągnięcie obranego celu nie wymaga nieco innej postawy. To że tutaj nie dostaniesz mandatu, za jazdę rowerem po chodniku... i że się nie pchają rowerzyści na jezdnię. O to mi głównie chodziło! Wytykanie tak drobnych błędów, szczególnie gdy nie blokują komunikacji jest na pewno mniej eleganckie niż ich popełnianie. Dałoby się to jeszcze przełknąć, gdyby to była krótka notatka dołączona do wypowiedzi na temat związany z wątkiem... Pisanie nie na temat - także nie jest eleganckie. Więc z mojego jednego małego błędu, który nie zaburza komunikacji, Ty zrobiłeś aż 3 i to dość poważne.
  7. W Szwecji, jest dużo więcej rowerzystów... więcej ścieżek. Ale też oni, pedałując na 2 kółkach - nie wpychają się na jezdnię między samochody. Po prostu, tu tam gdzie nie ma dedykowanej ścieżki, jeździ się rowerem po chodniku. Nie wiem kto wymyślił, by w Polsce tego zakazać (pomijając już nawet brak dróg rowerowych i ich nieprzemyślane położenie, tam gdzie są). A tak swoją drogą: Czy elegancki mężczyzna idąc na rower powinien ubrać marynarkę? Nie - powinien ubrać porządny strój rowerowy w stonowanych kolorach, ale z dyskretnie umieszczonymi jasnymi odblaskami, tak by go było widać z daleka!
  8. Przecież zupełnie czym innym jest stanie prosto i trzymanie odpowiedniej postawy... a czym innym - wymachiwanie rękami. Podobnie zresztą jeśli chodzi o nadmierny wysiłek... ale w tańcu naprawdę można odpoczywać - trzeba tylko umieć. ...nie - nie ten Zresztą przy tym pierwszym raczej nie ma takich problemów, skoro nie ma ani marynarki ani tańców. ps: Może przydałoby się założyć nowy wątek o tym jak elegancki mężczyzna zachowuje się w tańcu?
  9. Jeśli mężczyzna nie ma marynarki skrojonej odpowiednio do poziomego ułożenia rąk w tańcu, tak na prawdę ma wybór: Trzymać swoją partnerkę jak pokraka, t.j. z rękoma spuszczonymi na dół i nie wyglądać jak elegancki mężczyzna w tańcu tylko jak połamaniec; Stać prosto w marynarce i obejmować partnerkę, tylko że z marynarką podciągniętą pod szyję i wyglądającą jak garb; Odłożyć marynarkę na chwilę, stać prosto i elegancko trzymać partnerkę jednocześnie zwracając uwagę na swoją postawę odznaczającą się dzięki śnieżnobiałej koszuli. Jak dla mnie wybór jest oczywisty i to jest właśnie uzasadniony wyjątek dlaczego na czas tańca lepiej zdjąć marynarkę. ps: Oczywiście zgadzam się, że gdy marynarka dobrze leży we właściwej pozycji tanecznej to wtedy jej nie zdejmujemy... tylko, że raczej rzadko marynarki nie frakowe są tak szyte. Jestem w stanie znaleźć całą masę sytuacji, gdzie klasycznie elegancki mężczyzna nie powinien być w marynarce... gdzie w marynarce wyglądałby śmiesznie... ale to temat na inny watek. Trzeba po prostu zawsze pamiętać o celu, który kryje się za zasadami, a nie tylko ślepo stosować zasady, bez próby ich zrozumienia. Możemy w końcu skończyć tą dyskusję, zgadzając się, że generalnie się nie powinno zdejmować ale są wyjątki, jak np ten przedstawiony i bardzo silnie uzasadniony powyżej.
  10. Zapewniam Cię, że to nie wstręt do wyszukiwarki, tylko raczej brak pomysłu na hasło jakie należałoby do niej wpisać w kontekście tego konkretnego problemu. Wszak we wskazanym wątku nie ma ani słowa o 'kroju do tańca'... Jakkolwiek musisz przyznać, że dokładnie o tym rozwiązaniu napisałem jeśli chodzi o krój fraku tanecznego. Kwestią otwartą pozostawało tak na prawdę noszenie podczas tańca marynarki z ramionami nie skrojonymi w sposób umożliwiający ich ciągłe trzymanie w górze (jednak większość poza idealnie dopasowanymi frakowymi tak właśnie ma). Może więc warto pójść na kompromis co do tej 'zasady' i zamknąć dyskusję stwierdzeniem, że o ile marynarka nie jest uszyta w sposób pozwalający trzymać ręce w pozycji poziomej, należy ją zdjąć do tańca. Oczywiście zawsze należy przeanalizować konkretną sytuację i się do niej odpowiednio dopasować... jednak na przyjęciu black tie kelnerzy zdaje się, że według dress code powinni być inaczej ubrani. Mimo wszystko - najlepiej po prostu przed imprezą dowiedzieć się jak będzie ubrana obsługa i dopasować się do sytuacji w takim znaczeniu by nawet bez marynarki nie wyglądać podobnie. Pomijam już kwestię, że mówiłem żeby zdjąć tylko podczas tańca... a kelnerzy nader rzadko tańczą na przyjęciach, które obsługują. Znów - wbrew pozorom czytałem to i jak najbardziej zgadzam się, że mężczyzna nie powinien pozostawiać łodygi na wierzchu... Pytanie raczej tyczyło się technicznej kwestii i pomysłów inżynieryjnych na ewentualne takie przyczepienie kwiatka by wyglądał jak na zdjęciu poniżej, jednak wciąż nie wymagał posiadania dedykowanej dziurki w klapie szalowej. @Hargin, sugerowałbym (nie tylko Tobie) na przyszłość komponowanie wypowiedzi nieco ściślej związanych z tematem wątku, w których są one umieszczane.
  11. Sebo.PL

    Klubowe pogawędki

    Z moich obserwacji wynika, że przez rozmowy na forum często przetacza się problem z określeniem tematu dyskusji. Niby w nagłówku jest napisane Klasyczna męska elegancja, jednak nikt nie podjął się wcześniej zdefiniowania co pod tym należy rozumieć (forumowa wyszukiwarka nie wskazuje żadnego tematu w odpowiedzi na zapytanie o definicję; nie ma także o tym mowy w regulaminie). Po zachowaniu niektórych użytkowników (zresztą często nieregulaminowym t.j. podchodzące pod punkt III.5 regulaminu), sugerują, że widzieliby oni tu miejsce dyskusji jedynie na temat fascynacji historycznych i próbom przywrócenia przynajmniej części tych zwyczajów. Inni wyraźnie ograniczają dyskusję do implementowania elegancji jedynie w kilku bardziej typowych sytuacjach. Tymczasem klasyczna elegancja to zdecydowanie szersze pojęcie: Klasyczny (jak mówi słownik) to wyróżniający się harmonią i dobrymi proporcjami. Męski - wydaje się najprostsze - dotyczący mężczyzn... ale w sumie sprawy dotyczące naszych Kobiet także po części nas dotyczą. Elegancja to (również za słownikiem) dobry smak... czyli w sumie chodzi o dobranie wszystkiego do sytuacji. Z symbiozy powyższych wychodzi, dość szeroka tematyka, kierowana głównie dobrym dopasowaniem do męskiego otoczenia, harmonią, która wyróżnia. Na pewno nie ograniczająca się do typowych ubiorów w typowych sytuacjach... ani do zabytków. Na pewno jednak też stojąca w opozycji do impresjonistycznej krzykliwości i barokowego przepychu. Jakimi więc zasadami należy się kierować by być klasycznie eleganckim? Według mnie należy zacząć od celu. Zastanowić się co chcemy osiągnąć. Następnie, przeanalizować sytuację i się do niej dopasować... nie zapominając jednak o celu. W końcu powstrzymać się od wszelkiego przepychu i zadbać o harmonię. Stosując te zasady będziemy klasycznie eleganccy, nie zależnie od sytuacji, w której się znajdziemy... nie zależnie od tego, czy będzie to bal sylwestrowy, wyjście do opery, wesele, dzień w biurze, czy nawet przejażdżka na motocyklu lub spacer po plaży. ...nie zależnie też od celu jaki nam przyświeca. Czy będzie to przede wszystkim przyciągnięcie uwagi na randce, zachowanie powagi w pracy, czy może bezpieczeństwa w górach.
  12. Tzn Jak wygląda pojazd, którym aktualnie jeździmy?Pytam, bo nie jestem pewien rozwinięcia skrutu. ...w sumie mogłbym pokazać - ale nie w sezonie zimowym (gdy jest ciepło zdecydowanie lepiej wygląda).
  13. Jest to zdaje się pierwszy supersamochód na prąd - z tego chociażby względu można go zaliczyć do klasyki gatunku... przynajmniej równie dobrze co Astona lub Maseratti. Swoją drogą do nie dawna nie odzywałem się w tym temacie, uważając że rozmowa dotyczy raczej samochodów zabytkowych a nie klasycznych. Ponieważ jednak kolega wstawił do porównania dwa jakże współczesne klasyczne modele - pomyślałem, że jednak jest tu o czym rozmawiać. Jeśli się mylę wyprowadźcie mnie z błędu: Rozmawiamy o autach klasycznych czy o zabytkowych? To forum jest o elegancji czy o fascynacjach historycznych?
  14. Męski samochód nie może być męsko elegancki? Nie jest, felgi muszą być jakiegoś koloru. Dlatego rozważanie nad jego doborem jest w pełni uzasadnione... Co innego jakby były elementem opcjonalnym, albo chociać pozwalającym się w miarę łatwo schować... Ale tak na szczęście nie jest (choć były pruby - raczej dość nieudane). Tu się zgadzam... Warto sie zawsze zastanowić po co jest ta dziura i czy jest ona jeszcze w ogóle potrzebna.Nie mniej jednak ja wolałbym ją schować a nie eksponować tak że często przytacza resztę karoserii. A to przykład klasyka bez grilla choć ze sporym wlotem powietrza zamiast umieszczonym pod zderzakiem zamiast tego.
  15. Tą zasadę można równie dobrze wyprowadzić z prostego eksperymentu: Wystarczy ubierać swoją najlepiej dopasowaną marynarkę; stanąć przed lustrem i podnieść ręce wyprostowane do poziomu* (t.j. tak by tworzyły linię równoległą do podłogi). Jak w tej pozycji układa się ta (przypominam) najlepiej dopasowana marynarka? Chyba zdecydowanie lepiej odłożyć ją na czas tańca, niż trzymać na sobie tak pogniecioną? *) tak właśnie są ułożone barki eleganckiego mężczyzny, gdy trzyma partnerkę podczas tańca. W tym punkcie największe wątpliwości mam własnie co do karmazynowego koloru (a nie do samego pasa - jako takiego); opcja bez pasa, wzorowana na 007 była raczej tak na zapas Inne miejsca (t.j. poza klapą) nawet nie rozważałem... raczej myślałem o innej technologii zaczepienia... np gdzieś widziałem, że ktoś wspominał o mocowaniu na magnes. Przecież można by nawet spróbować tak spreparować kwiatka, by miał tylko sterczącą główkę przypinaną do klapy na agrafce (t.j. tak by wyglądało że łodyżna jest w butonierce, której de facto nie ma). A są inne opcje
  16. A czy czasem nie jest swego rodzaju zasadą męskiej elegancji unikanie wszelkich niepotrzebnych wodotrysków? Czy nie bardziej elegancki jest opływowy kształt karoserii, gdzie wszystko ma swoją funkcję. Oczywiście nie pisałem, że fiesta mi z przed liftingu mi się bardziej podoba od tych cacek... Tylko, że te paszcze w nich trochę jednak szpecą. Gdyby ładnie zaokrąglić przód i pozostawić mniejsze wloty powietrza pod zderzakiem - było by dużo lepiej. Może nie zauważyłeś ale ja tylko porównywałem jeden aspekt dwóch bardzo podobnych samochodów... który co więcej dzięki współczesnej technologii - jest raczej opcjonalny i tak eksponowany głównie ze względu na aktualnie panującą modę. Chyba nie doczytałeś, ale na początku stwierdziłem, że są bardzo podobne... dlatego przede wszystkim oglądam szczegóły. Nie zajmuję się osiągami - bo to nie forum motoryzacyjne tylko poświęcone elegancji - głównie związanej z wyglądem. Bardzo dużą jego część zajmują dysputy o koordynacji kolorystycznej. Dlaczego więc nie uznajesz, że dobrze dobranie koloru do modelu samochodu nie jest istotne? Tylko, że akurat ten model lepiej wygląda czarny.
  17. W sumie - bardzo podobne. Z tych dwóch zdjęć , według mnie jednak wygrywa Maserati. Dużo daje tu sam kolor nadwozia: srebrny - w ogóle mi się nie podoba biały - bardzo ładnie się wyróżnia (tez mam białą Renault Mégane Sport Coupé). Poza tym w przedstawionym powyżej egzemplarzu GranTuourismo ma zdecydowanie ładniejsze felgi... choć i tak wolałbym je w kolorze białym lub (tak jak mam u siebie) czarne z białym rantem. W oby dwu modelach według mnie zbyt mocno rzuca się w oczy grill. Zresztą teraz jest chyba moda na takie ogromne paszcze z przodu - nie bardzo mi się to podoba. Zdecydowanie lepiej wyglądają wloty powietrza umieszczone w miarę równomiernie pod zderzakiem. By zrozumieć o co chodzi można wziąć na przykład forda fiestę i porównać model obecny (z wielkim grillem) z tym z przed liftingiem (z wlotami powietrza pod zderzakiem). Tą zmianę akurat uważam za dość niekorzystną (abstrahując od innych innowacji). Niestety coraz mniej jest aut bez grilla.
  18. Elegancja rozumiana jako przywdzianie najbardziej odpowiedniego stroju do danych okoliczności. Chyba każdy z forum zgodzi sie, że zarówno teraz jak i kiedyś facet w żakiecie czy stressmanie na plaży wyglądałby co najmniej niestosownie... na pewno nie elegancko. Chyba zbyt powierzchownie do tego podchodzisz... a co z wyobraźnią dotyczącą koloru oczu, kształtu rzęs, czy zalotnego spojrzenia wybranki? Oczywiście - fotka jest troszkę przesadzona... ale znakomicie oddaje to co miałem na myśli. t.j. Że akurat jeśli chodzi o ubiór plażowy to współczesny dwu częściowy damski fason jest chyba najlepszym, co da się osiągnąć. Zresztą podobnie też jest z męskimi bokserkami. ...co nie oznacza, że dwu częściowe bikini nie wyglądało by zdecydowanie lepiej na tej modelce.
  19. Nie mniej jednak, akurat współczesna elegancja w wydaniu plażowym zdecydowanie bardziej mi się podoba
  20. Gdzie można coś takiego znaleźć
  21. Czy ktoś z was może polecić jubilera, który wykombinowałby coś bespoke?
  22. Ja od kiedy skończyłem studia występując w marynarce w sprawach zawodowych trzymam zazwyczaj przypinkę absolwenta Politechniki. Wcześniej - jeszcze na studiach - najczęściej był to znak uczelni. Jeśli chodzi o inne okazje... uważam, że podczas świąt państwowych odpowiednia będzie biało-czerwona Kokarda Narodowa. Pracujesz tam? ...czy tylko jesteś jednym z wielu iUserów. np Mój kuzyn ma takiej jabłko nawet na muszli klozetowej
  23. Sebo.PL

    [Lund] @ SE

    Skoro są tu przewodniki także z miast z poza naszego kraju... dodam jedno w Skandynawii... w Skåne - zachodnim rejonie Szwecji. Z tego co widzę jest tu w centrum kilka butików z odzieżą roboczą - t.j. garniturami. Co jednak rzuca się w oczy to ponoć jeden z najdłużej działających w regionie butik Andersson's Herr... z którego witryny wita nas manekin ubrany w idealnie dopasowany frak oraz jego kolega w smokingu. Poza tym dostępne są różnego rodzaju tweedy oraz wszystkie niezbędne dodatki.
  24. Rozumiem, że sugerujesz, że juz nie ma takich miejsc w PL i nie widzisz szans, że ktoś jakiekolwiek wskaże.
  25. Nie pierwszy... Drugi w samej SE... ale wcześniej bywałem też w DE, CZ i nawet raz w PL. No i z doświadczeń w hotelach muszę stwierdzić, że restauracje hotelowe nie są raczej dobrym miejscem na odstawienie się na kolację. Zdecydowanie bardziej przypomina to stołówkę - choć na jakość samego jedzenia nie narzekam. Może nie mam jakiegoś zbyt górnolotnego podniebienia, ale generalnie mi smakuje. Co nie zmienia faktu, że raczej nie zaprosiłbym tu mojej Kobietki (no chyba, że przy okazji jakiegoś wyjazdu połączonego z noclegiem w tym właśnie hotelu).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.