wolezozole Opublikowano 16 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2012 Muche kupiłem w Sir Artur - teraz sie uczę ja wiązać po kilkunastu próbach z użyciem instrukcji na YouTube jest juz całkiem niezle. Co do angielskiej etykiety to akurat byłem kilka lat temu na przyjęciu black tie w Londynie gdzie większość facetów (studenci w tym przypadku) miała koszule frakowe do smokingow Dzięki za wszystkie podpowiedzi Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 21 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2012 Hehe, dobre. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Viggen Opublikowano 26 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Lipca 2012 Czy ktos dysponuje moze zdjeciami odpowiedniego plaszcza (chesterfield), ktory powinno ubierac sie na smoking? Nie chodzi mi o zdjecia samego plaszcza, ale plaszcza ubrangeo na smoking. np takie, tylko w lepszym swietle, cala sylwetka: Cytuj
Üxküll Opublikowano 16 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2012 Excellent by Henry Poole, Savile Row! Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 16 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2012 Ta welwetowa marynarka smokingowa nawet ładna, ale jak przyjrzę się dokładniej, to pan Cudney Senior mógłby nosić spodnie kapkę wyżej. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 18 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2012 Pytanie do tych, którzy znają się na strojach z połowy XIX wieku - jakie cechy powinien posiadać surdut, aby można było nazwać go tużurkiem? Pozdrawiam, Dr Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 18 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2012 "I wtedy nastała krępująca cisza..." Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 18 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2012 A nuż ktoś to wie. Może Uxkull albo Granville? Pozdrawiam, Dr Cytuj
mbs Opublikowano 18 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2012 Zapewne trzeba ten surdut nosić ZAWSZE, wtedy można go nazywać tużurkiem. Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 18 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2012 Też o tym myślałem, ale chodzi mi raczej o jakieś konkretne wyznaczniki. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Adam Granville Opublikowano 18 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2012 Zaszczycony zaproszeniem, odważę się... Umówmy się, że nie interesuje nas cała historia tych strojów, tylko - przede wszystkim - aktualne definicje. Z grubsza biorąc: tużurek to ta górna część stroju, którą noszono na codzień (tout jour). Jest to zatem prekursor marynarki, ale ciut dłuższy, jak nakazywały ówczesne zwyczaje (sięga przed kolana). Natomiast surdut to element stroju, który nakłada się NA wszystkie inne elementy (sur tout). Jest to zatem rodzaj płaszcza, który sięga - jak każdy płaszcz - co najmniej do kolan. A współcześnie? Marynarka sięgająca przed kolana może być albo skrojona jak zwykła marynarka, albo też być odcięta w pasie i mieć plecy skrojone w "trojkę". Ten pierwszy wariant to tzw. "long" lansowany przez tzw. "stylistów ślubnych". Reklamują oni longa jako rozwiązanie budżetowe: zakłada się go na ślub, a po ślubie krawiec bezpłatnie skraca go do długości zwykłej marynarki i w ten sposób ma się garnitur na rozmowę kwalifikacyjną. Nie wiem, jak dla kolegów forumowiczów, dla mnie jest to szczyt obciachu. Natomiast długa marynarka skrojona w "trojkę" jest jak najbardziej ok. Jest to tzw. "Prince Albert Coat", który pozwoliłem sobie w książce "Gentleman. Mam zasady" spolszczyć na "alberta", aby uniknąć zbyt dosłownych nawiązań do tużurka. Jeśli Panowie mają inne propozycje dot. nazewnictwa, proszę bardzo. Inaczej mówiąc: współcześnie są trzy rodzaje marynarek odciętych w pasie i z plecami skrojonymi w "trojkę": a) frakowa (ma poły obcięte z przodu), żakietowa (ma poły zaokrąglone), c) albertowa (nie ma odciętych ani zaokrąglonych pół, tylko ma poły jak marynarka dwurzędowa, ale odpowiednio dłuższe). Kiedy nosimy te poszczególne stroje? a) frak - wiadomo, white tie, nie będę się rozpisywał, każdy należący do fashionable class wie co, jak i kiedy. żakiet - to to samo, co frak, ale przed zachodem słońca. c) albert - albert jest dziennym odpowiednikiem smokingu (obok stresemana). Spośród tych dwóch wariantów albert jest bardziej elegancki. Tzw. "styliści" surdutami nazywają żakiety i alberty, ale chyba nie będziemy dyskutować na tym poziomie. Uff... Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 19 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2012 Podczas przeglądania karykatur z Vanity Fair natknąłem się na taki strój: Jak na takie połączenie żakietu i smokingu zapatrujemy? Pozdrawiam, Dr Cytuj
degaulle Opublikowano 26 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2012 Witajcie, mam pytanie, a w zasadzie dwa o smoking: Rozumiem, że wymagane są lampasy. Jak bardzo obniżona zostaje ranga smokingu, jeśli spodnie są bez lampasów? Czy jest to już duża pomyłka, udawanie, czy tylko pewne obniżenie stopnia formalności? Pytam, bo chodzi mi po głowie smoking midnight blue, a ten jakoś średnio sobie wyobrażam z czarnymi lampasami. Jakoś nie mogę się opędzić od myśli, że ten pasek będzie wyglądał na niebieskim jak pasek na dresie Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 26 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2012 Możesz przecież użyć lampasów w tym samym kolorze, co wełna. No chyba, że masz problem ze znalezieniem materiału. Teoretycznie jeszcze w epoce edwardiańskiej, przed wytrąceniem się klasycznych i niezmiennych zasad dotyczących stroju wieczorowego, z tymi lampasami było różnie i właściwie do smokingu noszono takie z dwoma, jednym lub bez żadnych lampasów. Teraz jednak wydaje mi się, że gdyby ktoś, kto zna się na rzeczy, zauważył, że Twoje spodnie smokingowe są bez lampasów, to pomyślałby raczej, że pożyczyłeś spodnie od garnituru (co jest jednak bardziej prawdopodobne, gdy mówimy o kolorze czarnym ), niż że nawiązujesz do zachowań z początku XX wieku. Pozdrawiam, Dr 1 Cytuj
Adam Granville Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Uwagi Doktora słuszne. Osobiście odradzam granatowy smoking. Tak, wiem, książę Windsoru eksperymentował z nim, lepiej wygląda w sztucznym świetle itd. Realia są takie, że nie wygląda się w nim jak James Bond, niestety. Problemy z koordynacją kolorów (lampasy, muszka, klapy), a efekt mizerny. Cytuj
degaulle Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Możesz przecież użyć lampasów w tym samym kolorze, co wełna. No chyba, że masz problem ze znalezieniem materiału. Teoretycznie jeszcze w epoce edwardiańskiej, przed wytrąceniem się klasycznych i niezmiennych zasad dotyczących stroju wieczorowego, z tymi lampasami było różnie i właściwie do smokingu noszono takie z dwoma, jednym lub bez żadnych lampasów. Teraz jednak wydaje mi się, że gdyby ktoś, kto zna się na rzeczy, zauważył, że Twoje spodnie smokingowe są bez lampasów, to pomyślałby raczej, że pożyczyłeś spodnie od garnituru (co jest jednak bardziej prawdopodobne, gdy mówimy o kolorze czarnym ), niż że nawiązujesz do zachowań z początku XX wieku. Pozdrawiam, Dr Przyłapałeś mnie! Chciałem uszyć midnight blue smoking bez lampasów i do tego "zwykłą" marynarkę! Cytuj
degaulle Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Możesz przecież użyć lampasów w tym samym kolorze, co wełna. No chyba, że masz problem ze znalezieniem materiału. A co wtedy z klapami? Czy można wyłożyć je na czarno, a lampasy zrobić na ciemnogranatowo? Cytuj
pirat Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Jestem za jednolitym kolorystycznie smokingiem czy to czarnym, czy też północnoniebieskim (żeby nie używać makaronizmów ) Lampasy muszą być. Cytuj
bartazz Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Po co robić czarne wyłogi z granatowymi lampasami, skoro można zrobić obie rzeczy w jednym kolorze? Przyłapałeś mnie! Chciałem uszyć midnight blue smoking bez lampasów i do tego "zwykłą" marynarkę! Moim zdaniem, lepiej uszyć jeden porządny garnitur, niż garnitur i "kombinowany" smoking. Nie ma co kombinować jak zrobić z garnituru smoking, bo te stroje się różnią. Jeśli ktoś nie może sobie pozwolić na razie na smoking, to lepiej jest mieć porządny garnitur, który ma większą ilość zastosowań, zamiast "cudować" z łączeniem tych strojów. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgadzam się. Degaulle, strasznie cudujesz w każdym z tematów. W jedną albo w drugą - wszystko da się zrobić w praktyce, ale moim zdaniem próbujesz trochę na siłę wymyślić na nowo koło. Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Po co robić czarne wyłogi z granatowymi lampasami, skoro można zrobić obie rzeczy w jednym kolorze? Nie tylko można, ale nawet trzeba. Pozdrawiam, Dr Cytuj
pirat Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Po co robić czarne wyłogi z granatowymi lampasami, skoro można zrobić obie rzeczy w jednym kolorze? Nie tylko można, ale nawet trzeba. Pozdrawiam, Dr Nie zrobienie tego pewnie zostałoby określone słowami klasyka: sartorial crime Cytuj
degaulle Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgadzam się. Degaulle, strasznie cudujesz w każdym z tematów. W jedną albo w drugą - wszystko da się zrobić w praktyce, ale moim zdaniem próbujesz trochę na siłę wymyślić na nowo koło. Potrzeba matką wynalazków, a ja jestem fanem innowacji. Kiedyś pewien Niemiec zaczął "cudować", porzucił strój dzienny dla swojej wygody, a teraz jego pomysł jest absolutną klasyką półformalną. Jak widać kombinowanie może być świetnym pomysłem. Również na ratowanie klasycznej elegancji. Większość mężczyzn nie założy z przyczyn finansowych i formalnych żakietu na ślub. Ale stroller już czemu nie. Gdybyśmy wszyscy w przeszłości nie cudowali, to nie byłoby zestawów klubowych, a żaden z nas nie zakładałby kolorowych spodni, albo skarpetek, które wyglądają jak trzeci krawat. Jeśli myślisz, że się czepiam, albo dyskutuję dla sportu, to źle mnie odbierasz. Moje pytania są autentyczne i chcę się czegoś nauczyć. O lampasy pytałem z dwóch przyczyn. Po pierwsze, nie przepadam za nimi, źle mi się kojarzą, uważam, że mężczyzna za bardzo zaczyna świecić. Zwłaszcza jeśli ma duże piękne zamknięte klapy. Dlatego moje poczucie estetyki nie jestem fanem dodatkowo świecących lampasów. To nie miało być na siłę. Zadałem pytanie, żeby poznać odpowiedzi z formalnego punktu widzenia, ale również subiektywne opinie forumowiczów, którzy są eleganckimi Panami i mają dużo do powiedzenia w temacie. Co do tego, że warto mieć ładny garnitur niż smoking bez lampasów - może z formalnego punktu widzenia. Ale dzisiejszego punktu widzenia. Oto i bowiem plus zadania pytania - dowiedziałem się od Doktora, że można mieć smoking bez lampasów, bo nawiązuje się do jakiejś tam tradycji. Może to być odebrane jako kombinowanie, ale kanonów to nie łamie. A jestem w stanie sobie wyobrazić sytuacje, że lepiej na uroczystą kolację założyć smoking bez lampasów niż garnitur. Takie sytuacje są przecież możliwe. Cytuj
bartazz Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 O lampasy pytałem z dwóch przyczyn. Po pierwsze, nie przepadam za nimi, źle mi się kojarzą, uważam, że mężczyzna za bardzo zaczyna świecić. Zwłaszcza jeśli ma duże piękne zamknięte klapy. Dlatego moje poczucie estetyki nie jestem fanem dodatkowo świecących lampasów.Jedwabne dodatki nie muszą być satynowe. Jedwab występuję w różnych postaciach. A jestem w stanie sobie wyobrazić sytuacje, że lepiej na uroczystą kolację założyć smoking bez lampasów niż garnitur. Takie sytuacje są przecież możliwe.Założyć można wszystko, ale jaki jest tego sens? Jeśli nie chcę iść w smokingu, to zakładam garnitur, a jeżeli zależy mi na bardziej formalnym wyglądzie to zakładam smoking. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.