Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
14 minut temu, Kropek napisał:

Panowie a jak łączycie rower z ubiorem do pracy w taką pogodę?

Dzień wcześniej zabieram zestaw samochodem, zostawiam komputer i jadę do domu. Na następny dzień jadę w "latexach" i w pracy się przebieram. Mam nawet pod biurkiem podręczny zestaw butów :mrgreen: 

Opublikowano

^^ Czyli robisz wymianę - 1 dzień samochód, 1 dzień rower?
Ja nawet myślałem żeby zawozić na cały tydzień ciuchy... 
A masz możliwość skorzystania z prysznica?

Hahah :D Podręczny zestaw butów obowiązkowy :D

Opublikowano
20 minut temu, Kropek napisał:

^^ Czyli robisz wymianę - 1 dzień samochód, 1 dzień rower?
Ja nawet myślałem żeby zawozić na cały tydzień ciuchy... 
A masz możliwość skorzystania z prysznica?

Hahah :D Podręczny zestaw butów obowiązkowy :D

Jakby była dobra pogoda to i 4 x na tydzień, ale coś czasem pada (a prysznic mam w biurze:) )

@White Haven znalazłem lampkę na YT, tylko nie wiem jak ją zamontować ;) po przewinięciu widać że daję radę w nocy 

 

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Jak jeżdżę rowerem po nocy, przez las, to korzystam z czegoś takiego:

https://www.centrumrowerowe.pl/akcesoria/oswietlenie-rowerowe/lampki-przednie/p,lampa-przednia-dual-power-ii-2-x-cree-xml-t6-z-akumulatorem-i-ladowarka-prox,531924.html?_pli=e0a49f

Jak dotąd w zupełności wystarczająca, aczkolwiek nie wiem testowana jeszcze w warunkach wybiegającego z boku dzika albo sarny. Z akumulatorem, trzyma dość długo, wszystkie części oczywiście wodoodporne.

Opublikowano

 

11 godzin temu, Krzysiek_W napisał:

Wracając ostatnio z pracy na rowerze, odniosłem wrażenie że po 16 jest już ciemno - zwłaszcza w lesie ;) doradzicie jakąś lampkę przednią? zastanawiałem się nad Infini Super Lava (300lm), ale z drugiej strony o podobnych parametrach jest trochę innych producentów, w lepszej (niższej) cenie

Ja używam takiej , światła jest baaardzo dużo  , na miasto może aż za dużo  , ale w lesie daje radę . 

http://www.nitefighter.com/product/showproduct.php?lang=en&id=2

 

Opublikowano
Dnia 11/24/2016 o 20:57, Krzysiek_W napisał:

Wracając ostatnio z pracy na rowerze, odniosłem wrażenie że po 16 jest już ciemno - zwłaszcza w lesie ;) doradzicie jakąś lampkę przednią? 

do poruszania się po drogach publicznych jednak polecam lampki spełniające normę StVZO, czyli po prostu z wyraźnym odcięciem strugi światła.

Nie oślepiają kierowców, co w przypadku mocnych źródeł światła jest więcej niż możliwe.

Zdecydowany faworyt to Philips SafeRide 80 obecnie już trudno dostępny. Ewentualnie Busch + Müller IXON IQ Premium (mam i daje radę).

 

LXVII

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Kolega wcześniej napisał o tylnej lampce walle wersja I. Jest to według mnie najlepsza lampka jeśli weźmiemy pod uwagę cenę/jakość. Jest widoczna już z daleka. Są oczywiście mocniejsze np. Bontrager flare R ale kosztują dużo więcej.

Ja na przód polecam Solarstorm X2 lub X3. Sam od kilku lat używam X3 i do treningów i do wyścigów nocnych nawet po lesie. Jest bardzo bardzo mocna, minus to niestety wielkość ale nie każdemu musi to przeszkadzać.

Przy okazji zapraszam do polubienia i obserwowania instagrama mojego małego serwisu i prywatnego klubu rowerowego z którym wczoraj ruszyłem. Jeśli ktoś lubi rowery zobaczy tam nie jedna ciekawą rzecz.

 

https://www.instagram.com/p/BN44mJgj9hw/

 

  • 8 miesięcy temu...
Opublikowano

Nie chcę zakładać nowego wątku, więc zapytam tutaj.

Czy może ktoś polecić sportową odzież na rower, wyglądającą "klasycznie" i wolną od pstrokatych kolorów oraz banerów reklamowych? Próbuje przerzucić się ze stricte sportowych ubrań na bawełniane, ale nie sprawdzają się. Szybko się przecierają i długo schną.

Sporo jeżdżę na rowerze, ale też chcę w miarę normalnie wyglądać załatwiając sprawy na mieście. Wszelkie obcisłe wynalazki odpadają.

Na dobry początek, jeśli komuś się przyda, to polecę koszulki polo od Crafta. Dobry krój, jednolite kolory i małe logo na boku rękawa, więc nie bije reklamą w rozmówców :)

Opublikowano
13 godzin temu, artb napisał:

Nie chcę zakładać nowego wątku, więc zapytam tutaj.

Czy może ktoś polecić sportową odzież na rower, wyglądającą "klasycznie" i wolną od pstrokatych kolorów oraz banerów reklamowych? Próbuje przerzucić się ze stricte sportowych ubrań na bawełniane, ale nie sprawdzają się. Szybko się przecierają i długo schną.

Sporo jeżdżę na rowerze, ale też chcę w miarę normalnie wyglądać załatwiając sprawy na mieście. Wszelkie obcisłe wynalazki odpadają.

Na dobry początek, jeśli komuś się przyda, to polecę koszulki polo od Crafta. Dobry krój, jednolite kolory i małe logo na boku rękawa, więc nie bije reklamą w rozmówców :)

klasyczne czyli jakie? długi rękaw i podwójny mankiet? ;)

 

  • Like 1
Opublikowano
W dniu 7.09.2017 o 22:43, Krzysiek_W napisał:

klasyczne czyli jakie? długi rękaw i podwójny mankiet? ;)

 

Nie wiesz? Podwójne monki z blokami SPD. I garnitury z mieszanki wełny 120s oraz lycry, z jedwabnym pampersem wypełnionym homogenizowanym lnem. 

Strellson kiedyś chwalił się garniturami tworzonymi pod kątem rowerzystów, kampania sprzed 3-4 lat.

Sam szukam odpowiednio wytrzymałych ubrań, by je można było bez obaw użytkować na rowerze. Niestety, raczej korzystam z możliwości przebierania się przed jazdą/po jeździe. 

Opublikowano
On 9/7/2017 at 1:54 PM, abnegat said:

Jeśli budżet nie jest problemem, to ubrania kolarskie w stonowanej stylistyce robi Rapha...

Rapha ciekawa, nie znałem wcześniej. Nie pobili Assossa cenami, nie jest źle:)

Zaciekawiła mnie  oferta szortów. W cenie około 500zł mogli się wysilić i podać wymiary krótkich spodni, przypadkowo podają rozmiary długich spodni. Pierwsze wrażenie przypomniało mi śmieszny napis  na koszulkach - tired of being awesome.

  • Like 1
  • 6 miesięcy temu...
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Odświeżam!

Ciepło się robi, wiosna nadchodzi. Zaczynam rozważyć powrót do dojazdów do pracy na rowerze. Jak radzicie sobie z wyglądaniem przyzwoicie w pracy po dojeździe na rowerze? Poprzednio przebierałem na czas dojazdu spodnie na krótkie spodenki, ale wtedy do pracy chodziłem w dżinsach, tiszercie i butach sportowych, teraz już to raczej chino, koszula i jakieś godne buty. Z jednej strony nie widzę jakoś jeżdżenia w koszuli na moim wysłużonym rowerze górskim (w stroju sportowym jest wystarczająco niewygodnie), z drugiej strony jestem leniwy i nie chce mi się przebierać w pracy i nie wiem jak bym miał przewieźć koszulę żeby jako tako wyglądała.

Czy może zacząć ciułać pieniążki na jakiś rower miejski godny dżentelmena?

Opublikowano

Nic to nie da. Jeżdżąc dużo na rowerze, zniszczysz wszystkie swoje spodnie. Przetarcia w kroku, wystrzępione nogawki - norma. Sam jeżdżę ponad godzinę dziennie na rowerze, także zimą, pomijam błoto, i nie wyobrażam sobie inaczej niż w stroju rowerowym lub "gorszych ciuchach". Koszula i lepsze buty do torby i na bagażnik

Opublikowano
2 minuty temu, ciasteczkowy napisał:

Odświeżam!

Czy może zacząć ciułać pieniążki na jakiś rower miejski godny dżentelmena?

Godny rower nie zmieni spocenia, pogniecenia ubrań i ryzyka bycia ochlapanym. U mnie ludzie robią przyjazd-prysznic-kompletna przebierka. Z chino, koszulą i butami powinno przejść, gorzej jak masz się wcisnąć później w garnitur to nie wiadomo jak to przechować - chyba, że wcześniej dowieziesz do pracy.

A tak na marginesie to nigdy nie rozumiałem dojeżdżania rowerem do pracy gdzie masz być elegancko ubrany. Jest to środek lokomocji dość wydajny energetycznie, czyli spalisz raczej mało kalorii w porównaniu do godziny biegu, więc element pro-zdrowotny jest taki sobie (plus inhalacja spalinami). Nie rozpedzisz się zanadto w mieście, chociaż pewnie będzie szybciej niż autobusem na niektórych trasach, ale to samo załatwia skuter. Ja zostawiam sporty na po pracy.

  • Oceniam pozytywnie 2
Opublikowano

Przebieram się po jeździe, gdy jadę do pracy na góralu.

Gdy pożyczę rower od córki (fajna, miejska damka, wygodny przekrok) to jadę spokojnym tempem, żeby niespecjalnie się wysilić. Problemem są zmiany aury w ciągu dnia, wciąż też nie rozwiązałem problemu śliskich podeszew skórzanych butów po zamoknięciu, strasznie się ślizgają na pedałach.

Opublikowano
Przebieram się po jeździe, gdy jadę do pracy na góralu.
Gdy pożyczę rower od córki (fajna, miejska damka, wygodny przekrok) to jadę spokojnym tempem, żeby niespecjalnie się wysilić. Problemem są zmiany aury w ciągu dnia, wciąż też nie rozwiązałem problemu śliskich podeszew skórzanych butów po zamoknięciu, strasznie się ślizgają na pedałach.

Noski?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.