Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 17 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Czytałem rozdział dotyczący tego zagadnienia dość dawno temu, ale z tego co pamiętam, chodziło o to, że stopa utrzymuje się lepiej w bucie, a but na pokładzie, co jest dość istotną sprawą dla żeglarzy ;)

Jak wrócę do domu, to sprawdzę i potwierdzę czy rzeczywiście o to chodziło.

Opublikowano

takie wiązanie od strony technicznej nic nie zmienia. Duży wpływ na komfort użytkowania ma natomiast rzemyk dookoła buta, który przechodzi w sznurówkę- to zapewnia nam większą stabilność stopy. Wiązanie nie ma wpływu na trzymanie się buta na jachcie.

Opublikowano

Gdzieś nawet słyszałem, że Boat shoes zawiązane "normalnie" to ignoranctwo :o

Jestem ignorantem, wybaczcie !

Na szczęście dziś wiatr umiarkowany i póki co pokład suchy ;)

Nie martw sie też, nim jestem ;) Zawiązane w ten wymyślny sposób po prostu mi nie trzymają dobrze stopy.

Opublikowano

Wiązanie nie ma wpływu na trzymanie się buta na jachcie.

Nie zgodzę się z tym poglądem. W przypadku zdjęcia zamieszczonego wcześniej, widać, że sznurówka oplata but dookoła (przyjmując, że nie jest to atrapa), więc wiązanie w sposób pokazany na tym zdjęciu ma wręcz obowiązek poprawić stabilność stopy w bucie. Przez "przewiązanie" sznurówki oplatającej but napinamy jego część odpowiedzialną za trzymanie stopy w tylnej jego części. Można by pomyśleć, że przez "normalne" zawiązanie również ta część się napina - owszem, napina się. Ale jeśli dziurki przez które przechodzi sznurówka są na tyle duże i nie stanowią konkretnej przeszkody przez tarcie. A jeśli stanowią - to oczywistym jest, że naprężenie pójdzie głównie na miejsce najbliżej typowego wiązania napinając sznurówkę do granic wytrzymałość, a resztę pozostawiając luźną. Ogólnie, im bliżej miejsca (w tym przypadku) "docelowego" tym lepiej. A jeśli sznurówka nie oplata buta, a oplata rzemyk nie połączony ze sznurówką więc wiązanie nie powoduje jego naprężenia, to wiązanie ma wręcz ogromny wpływ na trzymanie się buta w tylnej jego części. Takie moje przemyślenia.

Opublikowano

Nie zgodzę się z tym poglądem. W przypadku zdjęcia zamieszczonego wcześniej, widać, że sznurówka oplata but dookoła (przyjmując, że nie jest to atrapa), więc wiązanie w sposób pokazany na tym zdjęciu ma wręcz obowiązek poprawić stabilność stopy w bucie. Przez "przewiązanie" sznurówki oplatającej but napinamy jego część odpowiedzialną za trzymanie stopy w tylnej jego części. Można by pomyśleć, że przez "normalne" zawiązanie również ta część się napina - owszem, napina się. Ale jeśli dziurki przez które przechodzi sznurówka są na tyle duże i nie stanowią konkretnej przeszkody przez tarcie. A jeśli stanowią - to oczywistym jest, że naprężenie pójdzie głównie na miejsce najbliżej typowego wiązania napinając sznurówkę do granic wytrzymałość, a resztę pozostawiając luźną. Ogólnie, im bliżej miejsca (w tym przypadku) "docelowego" tym lepiej. A jeśli sznurówka nie oplata buta, a oplata rzemyk nie połączony ze sznurówką więc wiązanie nie powoduje jego naprężenia, to wiązanie ma wręcz ogromny wpływ na trzymanie się buta w tylnej jego części. Takie moje przemyślenia.

Trudno się zgodzić z prostej przyczyny - buty żeglarskie mają rzemyki, a nie sznurówki. No i runął domek z kart. Rzemyk musi oplatać but dookoła i musi być jednocześnie 'sznurówką'.

Zobacz jak rozkładają się siły w przypadku buta zawiązanego dookoła kostki, a w przypadku buta zawiązanego dookoła z tym napięciem - zupełnie inaczej. But zawiązany zwyczajnie dookoła ściska stopę i trzyma but stabilnie, but zawiązany dookoła ściska stopę, ale równocześnie sznurówka ciągnie go do góry co negatywnie wpływa na trzymanie stopy.

Opublikowano

Trudno się zgodzić z prostej przyczyny - buty żeglarskie mają rzemyki, a nie sznurówki. No i runął domek z kart. Rzemyk musi oplatać but dookoła i musi być jednocześnie 'sznurówką'.

Opisywałem but Timberland pokazywany wcześniej - miał sznurówki i na nich się opierałem. Nie buduję też domków z kart ;)

Zobacz jak rozkładają się siły w przypadku buta zawiązanego dookoła kostki, a w przypadku buta zawiązanego dookoła z tym napięciem - zupełnie inaczej. But zawiązany zwyczajnie dookoła ściska stopę i trzyma but stabilnie, but zawiązany dookoła ściska stopę, ale równocześnie sznurówka ciągnie go do góry co negatywnie wpływa na trzymanie stopy.

Znowuż się nie zgadzam. Przez tarcie materiału w dziurkach znajdujących się na drodze rzemyka PRZED osiągnięciem celu (tył stopy) niwelowana jest siła, której użyło się do zawiązania. Prosty przykład to zwykłe półbuty - sznurówka w najwyższych dziurkach jest mocniej napięta niż ta, znajdująca się na samym dole. W dodatku rzemyk powoduje o wiele większe tarcie niż dostarcza go sznurówka, więc do zniwelowania siły włożonej w zawiązanie jest potrzebna mniejsza ilość dziurek - przez szorstką fakturę. Uważam dodatkowo, że rzemyk przez "uniesienie" dołu buta powoduje lepsze trzymanie się go na stopie - mocniej przylega do jej części dodatkowo wzmacniane przez ściąganie górnej części w dół - stopa jest ściśnięta.

Opublikowano

Cytat z książki:

"...Jednak wszyscy na suchym lądzie i większość osób noszących je na pokładzie nie nosi ich (deck shoes - dod. baker) jak należy. Sznurówka biegnąca wokół buta nie jest bowiem tylko dekoracyjnym dodatkiem, lecz integralną częścią buta. Wiążąc buty pokładowe, musisz przesunąć sznurówkę po obu bokach, zanim zawiążesz je tradycyjnie na środku. A robi się to po to, aby but mocno trzymał się na nodze a ty na łodzi. Zostałeś ostrzeżony."

Tu następują dwa rysunki pokazujące wiązanie buta. Efekt końcowy taki, jak pokazałem na zdjęciu wcześniej.

"Jak nosić krawat radzi Dylan Jones", autor Dylan Jones, rozdział: "Jak zawiązać buty pokładowe. Oczywiście, że robiłeś to źle" s. 235.

Opublikowano

Mam buty wiązane rzemykami i byłby problem żeby je odpowiednio mocno ścisnąć.

Sznurówka to bardzo dobre rozwiązanie, a dodatkowo ściągnięta daje pewność że but nie spadnie.

Żeglarze wiadomo- mistrzowie węzłów, zatem wszystko mają dopracowane.

Opublikowano

Cytat z książki:

"...Jednak wszyscy na suchym lądzie i większość osób noszących je na pokładzie nie nosi ich (deck shoes - dod. baker) jak należy. Sznurówka biegnąca wokół buta nie jest bowiem tylko dekoracyjnym dodatkiem, lecz integralną częścią buta. Wiążąc buty pokładowe, musisz przesunąć sznurówkę po obu bokach, zanim zawiążesz je tradycyjnie na środku. A robi się to po to, aby but mocno trzymał się na nodze a ty na łodzi. Zostałeś ostrzeżony."

Tu następują dwa rysunki pokazujące wiązanie buta. Efekt końcowy taki, jak pokazałem na zdjęciu wcześniej.

"Jak nosić krawat radzi Dylan Jones", autor Dylan Jones, rozdział: "Jak zawiązać buty pokładowe. Oczywiście, że robiłeś to źle" s. 235.

Pan Dylan Jones radzi jak wiązać deck shoe ilustrując to obrazkiem na którym pokazany but ... deck shoe nie jest.

@statit87

Do Twojego, rzeczowego posta postaram się odnieść w najbliższym czasie, wymaga to bowiem ilustracji :)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Burgundowe TOD'sy

Dołączona grafika

Dziś przyjechałem rowerem do pracy, więc wybrałem najlżejsze i najbardziej pakowne buty jakie mieszczą mi się do plecaka z laptopem i zmianą ubrań.

Zdjęcie wykonane smartphonem, którego aparat pozostawia wiele do życzenia ;)

.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.