Łukasz_ Opublikowano 23 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2011 Witam. Znalazłem taką informację: http://pb.pl/2/a/2011/06/21/Sunset_Suits_dogorywa Cytuj
Gość Nereusz Opublikowano 23 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2011 Oferta ich jest raczej marnej jakości, więc ja osobiście nie będę płakać za tą marką Cytuj
booe Opublikowano 23 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2011 Nie ma się co dziwić skoro większy ruch w ich salonach jest jedynie w okresie przedstudniówkowym Cytuj
Łukasz_ Opublikowano 23 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2011 Swego czasu mieli w miarę dobry asortyment (trochę lat minęło) i wełniane garnitury. Sama informacja jest dla mnie o tyle zaskakująca, że salonów na Śląsku trochę mają i zwykle widzę tam ruch i to nie tylko w okresie studniówkowym. Sądziłem więc, że problemów z byciem na plus (finansowo) nie mają. Patrząc z drugiej strony i tak zastanawiając się nad tym, co mam z garderoby od nich, to wyszły mi (o ile dobrze policzyłem) dwa krawaty i dwie koszule (aczkolwiek już znoszone). Kiedyś miałem jeszcze dwa garnitury, ale faktycznie już bardzo dawno nic tam nie kupiłem. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 23 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2011 Ja również dawno temu się u nich nieśmiało zaopatrywałem, pozostała mi jedna marynarka, 3 stare koszule i 2 krawaty, których już nie noszę, ale za to spodnie lniane i wełniane oraz lnianą koszulę wciąż noszę. Hmm w sumie to trochę rzeczy od nich mam, cenę mieli dość atrakcyjną, no i obsługę miłą. W sumie wolę ich niż jakieś Vistule i Wólczanki Cytuj
eye_lip Opublikowano 23 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2011 W ursusie jest ich sklep w outlecie, mieli sporo fajnych rzeczy, niekoniecznie marki ss. Cytuj
frankenstein Opublikowano 23 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2011 Dawno temu parę razy u nich kupowałem. I to co kupiłem sobie chwalę. Było dobrej jakości. Mieli też taką bezpłatną usługę dla swoich klientów, mogłeś zawsze (po roku, dwóch) przyjść np. z marynarką, a oni dopasowywali ją do twojej sylwetki. Cytuj
electro Opublikowano 23 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2011 kilka lat temu [5-6?]mieli niezle wyroby, w tej chwili nie wiem do kogo byla adresowana ich oferta garniturow po 300 pln itd, taki klient kupuje na targu, bankructwu sie nie dziwie.... Cytuj
mr.vintage Opublikowano 23 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2011 "W tej sytuacji największą wartością SS wydaje się znak towarowy, wyceniany w 2007 r. na ponad 36 mln zł." Jak dostaną 1/20 tego to będzie dobrze. Cytuj
Velahrn Opublikowano 23 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Czerwca 2011 W ursusie jest ich sklep w outlecie, mieli sporo fajnych rzeczy, niekoniecznie marki ss. Niestety (bo ja go lubiłem, a co ) sklep w Factory został zlikwidowany w grudniu. Teraz jest tam Bytom. Cytuj
dawid Opublikowano 24 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Czerwca 2011 Jedyne skojarzenie z Sunset jakie mam, to jak Andrzej Lepper pokazywał, że chodzi w ich rzeczach. Marka dla mnie nie istnieje, aczkolwiek 100 lat temu miałem od nich garnitur na studniówkę Cytuj
frankenstein Opublikowano 27 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2011 "W tej sytuacji największą wartością SS wydaje się znak towarowy, wyceniany w 2007 r. na ponad 36 mln zł." Jak dostaną 1/20 tego to będzie dobrze. Z tekstu wynika, że nie ma szans na przetrwanie znaku towarowego (coś podobnego było z Jazz Jamboree, jednym z najstarszym festiwali w jazzowych w Europie, a we wschodniej najstarszym), jak bank ma nawet tylko częściowe prawa, to pieniądze najpierw musi dostac bank, a potem reszta. Moim zdaniem to koniec marki. Zresztą na życzenie założyciela i dzisiejszego właściciela, co trzeba stwierdzić uczciwie. Cytuj
mosze Opublikowano 27 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2011 > Choć w poprzednich latach fiskus był dla Mirosława K. wyjątkowo łaskawy > (tylko w 2004 r. umorzył jemu i żonie 14,5 mln zł) Krew mnie zalewa, jak coś takiego czytam. Może mnie by tak US coś umorzył, choćby 1450 zł? W Ursusie faktycznie SS już nie ma. Zresztą jest to jedna z marek, której żadnej rzeczy nie kupiłem - a wchodziłem do salonów wiele razy. Zawsze było coś nie tak - jak niezły krój, to poliester, jak przyzwoity materiał, to kolor/fason z sufitu itp. Z czasem nauczyłem się omijać - szkoda czasu. Cytuj
Rafał Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 Cieszy mnie ze marka odchodzi powoli w zapomnienie i mam nadzieje ze niedlugo w ogole zniknie . Niestety pare lat temu nabylem u nich kilka rzeczy i nie byly to dobrze wydane pieniadze . A ze ceny mieli niemale to mialem nadzieje ze i produkt ktory nabywam jest niezły . Niestety dla mnie marka SS jest przykladem ze cena nie idzie w parze z jakoscią . Koszula ktora po dwóch praniach nadawala sie wylącznie do mycia podłogi itd ... W sumie troche boli mnie ze w moim miescie jest to chyba najbardzej znany sklep "garniturowy" . Cytuj
zaki Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 W sumie troche boli mnie ze w moim miescie jest to chyba najbardzej znany sklep "garniturowy" . Co by o nich nie mówić, to odchodzi marka doskonale w Polsce znana. Mi się zawsze będzie kojarzyć z latami 90-tymi i kapitalistycznym boomem. Taki symbol tamtej dekady. Mieli wtedy ogromny salon w Al. Jerozolimskich w samym centrum Warszawy. Myślę, że większość użytkowników forum w wieku od 30 lat w górę w pionierskich czasach swojej elegancji kierowała pierwsze kroki m.in. do salonów Sunset Suit. Cytuj
Kyle Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 oprócz tego, że miałem od nich ślubny garnitur i ze dwa biurowe w jakości ogółem takiej sobie (choć nienajgorszym krojem - często marynarki były taliowane), to pod koniec studiów nabyłem w Sunsecie także fantastyczny długi płaszcz, który bardzo długo służył (wyrzuciłem z bółem, kiedy kołnierz był bardzo wytarty). Trudno teraz taki gdziekolwiek znaleźć Cytuj
zaki Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 Skoro Sunset Suit coming out: 1) ładny jednorzędowy płaszcz wiosenno-jesienny z szarej wełny w brązowy prążek - służył kilka lat do czasu kiedy klapy się odkształciły i kieszenie popruły 2) garnitur sztruksowy w kolorze wielbłądzim - był okrutny, założyłem kilka razy, wyciągnąłem w zeszłym roku z szafy i szybko schowałem Cytuj
mr.vintage Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 Co by o nich nie mówić, to odchodzi marka doskonale w Polsce znana. Mi się zawsze będzie kojarzyć z latami 90-tymi i kapitalistycznym boomem. Taki symbol tamtej dekady. Pamiętam Mistrzostwa Świata w piłce nożnej we Francji, rok 1998. Sunset Suits było głównym reklamodawcą, a ich spot pojawiał się przed każdym meczem i w przerwie. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 SS to był mój pierwszy garnitur, oczywiście studniówkowy. Trzyrzędowy, na trzy guziki. Nawet były robione pewne przeróbki, więc pasuje i dziś całkiem nieźle, ale fason, materiał i kolor - iście grobowe. Nie ja wybierałem... a i świadomości stylu miałem zero. Takie sentymenty trzymam głęboko ukryte w zapomnianej przez domowników szafie Cytuj
kset Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 Ja wszystko co mam z SS dalej o dziwo używam, a kupione parę lat temu. Koszula (już trochę przyciasna), moja pierwsza na spinki, jak się zdarzy, że wszystkie białe znajdą się w pralce, a muszę założyć trochę formalniejszą, to zakładam ją. Czerwony krawat, czasami zakładam - oraz dwie poszetki - jedna jedwabna czerwona, dość często noszę i druga - sztuczna, też czerwona, obie gratisowe do koszuli i krawata (tej drugiej nie noszę) Cytuj
Kyle Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 może wątek sentymentalny "pokaż swoje Sunsent Suits"? . Mój ślubny garnitur jest z czasów, jak ważyłem kilkanaście kilogramów więcej, teraz tu już zupełnie masakrycznie wygląda (wisi w szafie, bo myślałem czy nie wrzucić na allegro zamiast wyrzucać, przymierzyłem ostatnio z ciekawości, jak schudłem to zmniejszyłem się w ramionach, rękaw teraz prawie całą dłoń zakrywa) Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 Kyle, zostaw na stare lata - podobno po 40-tce kilogramów przybywa niezależnie od tego, ile się je Faktycznie, wyszedł z tego temat - coming out Cytuj
mr.vintage Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 Poza wspomnieniami, zostaną nam jeszcze takie filmiki: http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zlo ... wa-sposoby Cytuj
Falk Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 SS to był mój pierwszy garnitur, oczywiście studniówkowy. Ja miałem od nich jeden garnitur, kupiony na potrzeby egzaminu licealnego (na maturę też się przydał ). Czteroguzikowe coś z paskudnymi klapami. Wyrzuciłem w diabły bez żadnego żalu. Mr.V - ten filmik jest kultowy Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 1 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Lipca 2011 Nie na temat wtrącę tylko, że czteroguzikowe marynarki mogą wyglądać dobrze. A żeby było choć trochę na temat, to powiem, że ten filmik o butonierce też mi się bardzo podobał. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.