Jump to content

Forumowa poradnia stylistyczna


Guest sancho

Recommended Posts

Mam pytanie odnośnie doboru krawata do koszuli. Ale żeby nie zakładać tylko do tego jednego pytania tematu, może w tym temacie jak ktoś będzie miał wątpliwości przy komponowaniu ubioru, co z czym połączyć itd. mógłby tu też pisać.

Jaki krawat będzie pasował do tej koszuli?

Dołączona grafika

Link to post
Share on other sites
  • Replies 8.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Podpowiem jeszcze kilka elementów, które koniecznie trzeba ujednolicić kolorystycznie: - aglety/skuwki w sznurówkach, - wszystkie zamki błyskawiczne, - klamry od paska do spodni i do zegarka, - klamry

Posted Images

No, ale jednak mam zamiar nosić krawat do tej koszuli, tylko nie wiem jaki pasuje.

Co do dziwacznych wykończeń, to w mojej koszuli ich nie ma..

Po co zatem pytasz? Nie ma krawata pasującego do koszuli button down, chyba że na amerykańskich filmach.
Nie tylko w filmach, tak się autentycznie w USA ubiera. Spodnie w kant, dość szerokie, koszula button down, krawat i często adidasy. Cóż jednak wymagać od narodu, który lubi pizzę z salami.
Link to post
Share on other sites

No, ale jednak mam zamiar nosić krawat do tej koszuli, tylko nie wiem jaki pasuje.

Co do dziwacznych wykończeń, to w mojej koszuli ich nie ma..

Po co zatem pytasz? Nie ma krawata pasującego do koszuli button down, chyba że na amerykańskich filmach.

Nie mam koszuli button down. Chodziło mi jedynie o dopasowanie krawatu do takiego koloru koszuli jak załączyłem wyżej.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Szanowni Koledzy

Stawiam pod dyskusję następujący problem:

Dobrze zestawione ubranie kolorystycznie, fakturowo itp, dostosowane do okoliczności jest niewątpliwie cenną zdobyczą cywilizacji zachodniej. Nurtuje mnie jednak coś innego. Gombrowicz, skądinąd potomek ziemian a więc człowiek wyposażony w wiedzę i umiejętności na temat męskiego wyglądu twierdził, że w męskiej sylwetce coś powinno zgrzytać, nie pasować. Idąc tym tropem staram się w swoich stylizacjach zachowywać pewne drobne indywidualne elementy, które bronią mnie przed posądzeniem o metroseksualizm czy nie daj Boże co jeszcze gorszego. Mianowicie. Z dawnych, harcerskich czasów posiadam pas skórzany wojskowy, z piękna, prostą, masywną, ale w doskonałym stanie mosiężną klamrą. skóra jest zużyta, poprzecierana, niemniej uważam, że dodaje on mojej sylwetce niezbędnej drapieżności.

Drugim elementem jest torba, którą jako młodziutki chłopak idący do szkoły dostałem w prezencie od Ojca. Jest to monterska torba ze świńskiej skóry, jasnobrązowej, widać na niej jeszcze napis PPTiT (ojciec był technikiem telekomunikacyjnym, w takiej torbie nosił On i jego koledzy narzędzia). skóra i pasek ma drobne plamy, ślady zużycia, była wielokrotnie przeszywana,itp., niemniej skóra jest nie do zdarcia -nie zamieniłbym jej na warte tysiące torby, choćby mi je osobiście projektował i wręczał Lagerfeld czy inni. Ona również towarzyszy mi,nawet przy marynarce czy eleganckim płaszczu i znowuż ten rys drapieżności.

Czy uważacie Panowie, że jest to podejście słuszne do wyglądu czy też wręcz przeciwnie.

ja uważam, że postępuję słusznie.

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Witam,

Wydaje mi się, że spora część ze zbioru cech ubioru, które nazywasz rysem drapieżności dosyć często można określić włoską nazwą sprezzatura. Nie jest to jednak zawsze i jednoznacznie jak w Twoim przypadku związane z nostalgią odczuwaną wobec konkretnego przedmiotu (torba, pasek). Zazwyczaj chodzi przede wszystkim o podkreślenie umiejętności kreowania indywidualnego i świadomego stylu danej osoby w oparciu o drobne modowe niuanse odbiegające od ogólnie przyjętego kanonu. Musimy być tylko świadomi tego, że łatwo przedobrzyć a ów "zgrzyt", o którym pisałeś powyżej nie może być zbyt wyraźny i zauważalny dla niewprawnego oka pobocznego obserwatora.

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

To mój pierwszy wpis na forum więc dzień dobry wszystkim!

@ Arkadyjczyk, myślę, że to nie ma znaczenia co pomyślimy my. Istotne jest tylko to co czujesz Ty kiedy nosisz te dodatki. Jeśli czujesz się dobrze i jesteś pewny siebie kiedy masz je na sobie, inni je zaakceptują jako Twój styl. Jeśli Twój strój jest elegancki, skomponowany z prawidłowo dopasowanych elementów o wysokiej jakości, nikt nie pomyśli, że oszalałeś, bo Twoja torba jest poprzecierana.

Nie wolno jednak zapomnieć o subtelności. +Immune+ dobrze to podsumował.

Link to post
Share on other sites

Nie zgodzę się z kolegą 4inHand.

Mam w pracy przypadek pana, który nosi zwykle garnitur oraz płaszcz i do tego starą skórzana teczkę. Teczka ma swoje lata, nie zestarzała się ładnie, jest poprzecierana, ma pęknięcia i to niestety powoduje, że pan wygląda z nią niechlujnie i żałośnie. Poprosiłem kolegę o fotki, ponieważ niektóre rzeczy faktycznie z czasem nabierają charakteru,a niektóre wprost przeciwnie - tracą go. Można to ocenić jedynie empirycznie, sam opis tutaj nie wystarczy.

Link to post
Share on other sites

Torba jest w tragicznym stanie, polecałbym jak najszybciej odświeżyć i zadbać o skórę. Nie wiem ile da się uratować, ale sam design klasycznej listonoszki jest akceptowalny w połączeniu z marynarkami sportowymi lub zestawami bardziej casual. Do garnituru absolutnie nie pasuje. Tu masz link do bloga kolegi Michała z wpisem jak zadbać o skórzaną torbę:

http://mr-vintage.blogspot.com/2011/01/ ... -dbac.html

Pasek - moim zdaniem tak duża klamra absolutnie go dyskwalifikuje. Przede wszystkim z jednego powodu - jesteś szczupły i w połączeniu z mocno dopasowanymi spodniami i wąskimi nogawkami taki pasek po prostu źle wygląda i burzy ogólne proporcje. Proponuję pozostać przy jego pierwotnym przeznaczeniu czyli jedynie spodnie typu bojówki.

Link to post
Share on other sites

Niestety, zgrzyta ale chyba w niezbyt właściwym kierunku. Gdyby były to zadbane pamiątki, z piękną patyną, to co innego, chociaż ta klamra do garnituru i tak mi nie pasuje. Natomiast i pasek, i torba są w stanie, nie bójmy się tego powiedzieć, opłakanym. Plamy, zacieki, głębokie rysy - są zwyczajnie zużyte. Nie twierdzę, że nie da się tego naprawić, prawdopodobnie jeśli dokładnie i porządnie się nimi zajmiesz, będą wyglądały lepiej, będą pasować do niezbyt formalnego ubioru. Natomiast w tym momencie nie spełniają moim zdaniem roli, o której mówisz.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.