DolceGusto Opublikowano 25 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2012 Jeśli chodzi o komentarz Przemko to faktycznie.. w Polsce nie można już znaleźć popularnych chociażby w Szkocji golibrodów ;] wyspecjalizowane fryzjerstwo męskie w naszym kraju już zanikło. Skoro robimy wszystko żeby wskrzeszać miarowe krawiectwo może wskrzesimy też adekwatne do eleganckiego stylu fryzjerstwo? Nie wiem jak się za to zabrać bo nie jestem fryzjerem ale nawiązując do wypowiedzi Proceleusmatyka.. chyba nie powinno być tak, że to my kierujemy rękoma i nożyczkami fryzjera/ki krok po kroku. Ja trafiłem na człowieka która po drobnym nakreśleniu o fryzurę w jakim stylu mi chodzi doskonale wiedział co robić dalej i efekt był dla mnie zadowalający Ważne też jest żeby pamiętać.. że fryzurę taką jaką obserwujemy w stylizowanych filmach i serialach można uzyskać tylko na chwilę ;] Ciężko własnoręcznie wystylizować włosy tak idealnie i na tak długo jakbyśmy tego oczekiwali bo obejrzeniu no chociażby wyświechtanego Gossip Girl czy mniej popularnego w Polsce Mad Men ;] Cytuj
Otto Opublikowano 11 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2012 J Ważne też jest żeby pamiętać.. że fryzurę taką jaką obserwujemy w stylizowanych filmach i serialach można uzyskać tylko na chwilę ;] Ciężko własnoręcznie wystylizować włosy tak idealnie i na tak długo jakbyśmy tego oczekiwali bo obejrzeniu no chociażby wyświechtanego Gossip Girl czy mniej popularnego w Polsce Mad Men ;] Niestety, ale muszę się zgodzić, o ile nie ma to być zawerniksowana pomadą fryzura, to trudna jest do utrzymania przy bardziej "dynamicznym" trybie życia, chyba, że używam nieefektywnych preparatów. Powrót stylistyki, co nie jest właściwym stwierdzeniem, gdyż klasyka nie umiera nigdy, jest zauważalny także we fryzjerstwie. I okazuje się, że nie tylko my mamy problem z nazewnictwem, ale anglojęzyczni również, polecam, nie do końca w "klasycznym" kontekście: http://www.nytimes.com/2011/11/17/fashi ... 1930s.html Mnie jednak rozbawił najbardziej napotkany gdzieś termin "heritage haircut". Cytuj
Gość DonCorleone Opublikowano 16 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2012 Ja do stylizowania mojej fryzury używam brylantyny firmy Joanna (niestety innej w sklepach nie sprzedają) i wygląda mniej więcej tak: Cytuj
smacznystek Opublikowano 18 Czerwca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2012 W poslce przyjeło się, że jak facet ma jakąs fryzure nie a la "cały łeb maszynką" to znaczy, że jest lalusiowaty. To kretynizm, ale się z tym już spotkałem. ja mysle ze to sie jednak zmienia i takie przekonanie nie jest juz takie powszechne a meskie fryzury staja sie coraz modniejsze. Cytuj
B.B. Opublikowano 11 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2012 Polecacie jakieś kosmetyki do stylizacji? Po wizycie u fryzjera zaczął mnie dotyczyć ten problem. Warunek jest taki żeby były powszechnie dostępne i żeby się po użyciu włosy zbytnio nie świeciły, chcę zaczesać się po prostu do tyłu. Na wcześniejszych stronach polecano matową pastę Schwarzkopfa, ale może ktoś ma jakieś inne doświadczenia, szczególnie że trochę czasu minęło i może jakieś nowe produkty czy coś. Cytuj
NastyKanasta Opublikowano 11 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2012 Ja za poradą kogoś na tym forum zacząłem używać Goldwell Roughman i już tak zostało. Miałem podobne wymagania do Ciebie. Polecam. Cytuj
Ryshard Opublikowano 16 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2012 Ja przy mojej klasycznej przedziałkowej fryzurze używam gliny do włosów. Nakładam ją na mokre włosy, modeluję i poprawiam po wyschnięciu. Daje matowy i dosyć naturalny efekt, a przy tym trzyma solidnie. Moje jasno brązowe włosy nie zmieniają koloru. Cytuj
PawelR Opublikowano 16 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2012 Ja używam gumy Joanna fioletowej (to określenie siły działania a nie kolor samego kosmetyku). Włosy ścięte krótko, z przedziałkiem czesane na bok. Zależało mi na utrzymaniu fryzury przez cały dzień, i zlikwidowaniu denerwującego "koguta" oraz naturalnym wyglądzie - wszystko to mi daje. Cytuj
B.B. Opublikowano 16 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2012 Ja właśnie nie znajdując nic sensownego postanowiłem zrobić eksperyment i kupiłem gumę Joanny, fakt że "siła" na czerwono, a nie fioletowo (tylko taka była w drogerii) ale po pierwszym użyciu jestem dość zadowolony. Cytuj
eye_lip Opublikowano 17 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2012 Jestem zadowolony z Lecher techno fibre paste. Cytuj
aeon Opublikowano 17 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2012 Kupiłem 2 miesiące temu Fibre Paste Lecher i muszę przyznać, że świetny zapach i super stylizacja na krótkie włosy (ok. 5-7cm). Jednak, gdy włosy są dłuższe (ok. 10cm) to już ciężko mi uzyskać zamierzony efekt (może dlatego, że mam grube i ciężkie włosy). Po skończeniu opakowania kupię Roughman'a. Do tej pory najlepiej spisuje się lakier do włosów (Shockwaves lub Titan Look). Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 17 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2012 Jestem zadowolony z Loreal Tecni Art A-Head Web. Cytuj
matrix Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Ostatnio zacząłem używać brylantyny do włosów i zastanawiam się czy powinienem codziennie rano myć włosy i potem nakładać? Wcześniej myłem włosy co 2-3 dni. Słyszałem, że od częstego mycie się niszczą. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Możesz spać w ręczniku na głowie, żeby nie pobrudzić poduszki. Rano włosy dadzą się spokojnie rozczesać na wczorajszej brylantynie. Ja myję włosy codziennie, a gdy trenuję to nawet 2-3 razy. Co do niszczenia włosów - dużo zależy od genów. To jest jak z tymi słynnymi czynnościami na "p" http://youtu.be/7wIHeLRBE6g?t=3m26s Cytuj
eye_lip Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Dokładnie, jak kiedyś SB który twierdził, że pierze dżinsy co trzy miesiące. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2012 Czy ja wiem... W końcu co drugi Polak myje się raz w tygodniu. viewtopic.php?f=7&t=789&p=43434&hilit=optymistycznie#p43434 Cytuj
mbs Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Dokładnie, jak kiedyś SB który twierdził, że pierze dżinsy co trzy miesiące.No bez przesady, nie mówiłem, że co trzy miesiące. Ale włosy myję ostatnio głównie po treningu (czyli w sumie często, prawie codziennie), ale w dni nietreningowe myję je samą wodą, bez szamponu. Są wtedy tylko delikatnie natłuszczone, cięższe i jakby lepiej się układają. Podobno Adele myje włosy jedynie wodą. Cytuj
R0bert Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Dokładnie, jak kiedyś SB który twierdził, że pierze dżinsy co trzy miesiące.Akurat dzinsów prać nie trzeba, wrecz jest to przeciwskazane w kwestiach wizualnych - http://www.research.ualberta.ca/en/VP%2 ... fwear.aspx Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Sorry, ale w kwestiach oflaktorycznych jest to wysoce wskazane - powąchaj kiedyś dżinsy noszone miesiąc. Sprowadzę temat na mocno przyziemne rejestry - często-gęsto siadam w autobusie/tramwaju na miejscu po panu żulu i - nie poradzisz - trza wyprać. Cytuj
R0bert Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Proceleusmatyku, poczytaj zalinkowany wyzej artykuł - poziom bakterii po noszeniu 15 miesiecy dzien w dzien dzinsów jest taki sam jak ten gdy je bedziemy prać. Oczywiscie nie nalezy zapominac o normalnej, codziennej higienie, ale to chyba oczywiste. Ja swoich dzinsow nie piorę chyba od momentu zakupu X czasu temu i wcale nie posiadaja nieprzyjemnego zapachu, wpływ moze miec to, ze nie nosze ich nonstop codziennie. Cytuj
B.B. Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2012 No nie wiem, jak nosiłem dżinsy ze 2 tygodnie, to prałem bo były zakurzone i miały jakieś inne drobne zabrudzenia. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Ktoś ogarnie metaforę? http://i1.ryjbuk.pl/9b3675026c25d2f02c9d43a2a35d96dc37fad93e/rece-opadaja-gif 1 Cytuj
B.B. Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2012 Ja pie..lę, Panowie! O czym ta gadka. Ręce się brudzą, odzież się brudzi, wszystko się brudzi. Czy kolano myjecie rzadziej niż piętę? Jedynki częściej niż trzonowe? Czy ciemna odzież brudzi się mniej? Mi się ciemna brudzi bardziej, kurz szybciej widać Cytuj
matrix Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2012 Wcześniej myłem włosy co 2-3 dni. Słyszałem, że od częstego mycie się niszczą.Kolega podpuszcza Bynajmniej nie podpuszczam nikogo Zawsze tak myłem włosy i nie miałem żadnych problemów z przetłuszczaniem. Jeśli się myje zbyt często to się szybciej przetłuszczają po prostu. A to tak na serio z tą 2-dniową brylantyna?? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.