pnq Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Niestety nie mam żadnych informacji o tych butach. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Ciekawe co to jest, farba natryskowa? Mam obawy, że nie jest to trwałe rozwiązanie. Pozostaje również pytanie co z czyszczeniem/pastowaniem takich butów.. Buty ze skóry aligatora zamówione przez kolegę w niemieckiej manufakturze Adler, o której więcej w tym wątku viewtopic.php?f=2&t=492&p=21275#p21275 Ten konkretny model był szyty goodyear'em. Cytuj
Bartek Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Ciekawe co to jest, farba natryskowa? Mam obawy, że nie jest to trwałe rozwiązanie. Pozostaje również pytanie co z czyszczeniem/pastowaniem takich butów.. To grawer laserowy albo frezarka CNC. Cytuj
jabberwocky Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Ciekawe co to jest, farba natryskowa? Mam obawy, że nie jest to trwałe rozwiązanie. Pozostaje również pytanie co z czyszczeniem/pastowaniem takich butów.. To grawer laserowy albo frezarka CNC. Stawiam na laserunek. Widziałem podobne (Edycje: podobne, czyli na licowej skórze), choć nie na butach, tylko płaskiej powierzchni. Dobra robota. Nie zniknie, nawet ładnie się patynuje (na portfelu). Cytuj
Bartek Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Laserunek? Skrót od grawerunek laserowy czy http://pl.wikipedia.org/wiki/Laserunek ? Cytuj
damiance Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 .... Buty ze skóry aligatora zamówione przez kolegę w niemieckiej manufakturze Adler, o której więcej w tym wątku viewtopic.php?f=2&t=492&p=21275#p21275 Ten konkretny model był szyty goodyear'em. .. Jak widzę cena ok. 3000 pln brzmi rozsądnie za krokodyla. Ciekawy adres ... dzięki Cytuj
andershep Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 (...)Buty ze skóry aligatora zamówione przez kolegę w niemieckiej manufakturze Adler, o której więcej w tym wątku viewtopic.php?f=2&t=492&p=21275#p21275 Ten konkretny model był szyty goodyear'em. zręczna podróba Lobba Becketts? Cytuj
+Immune+ Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 zręczna podróba Lobba Becketts? Nie. Po lewej na stronie internetowej Adler'a są różne zakładki. Akurat kolega wybrał wzór Lobb'a, ponieważ normalnie takie buty kosztują ponad 13 tys. złotych. Producent informuje o tym, że nie są to ich własne wzory, a cała zakładka ma dodatkowo łatkę "bespoke designer". Fakt faktem, że nie mówią jednak wprost z kogo się zrzyna, więc jak ktoś nie wie to może się później bardzo zdziwić. Pozostałe zakładki zawierają szablony opracowane przez firmę Adler. Dodatkowo jest możliwość przesłania własnych. Cytuj
andershep Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 zręczna podróba Lobba Becketts? Nie. Po lewej na stronie internetowej Adler'a są różne zakładki. Akurat kolega wybrał wzór Lobb'a, ponieważ normalnie takie buty kosztują ponad 13 tys. złotych. Producent informuje o tym, że nie są to ich własne wzory, a cała zakładka ma dodatkowo łatkę "bespoke designer". Fakt faktem, że nie mówią jednak wprost z kogo się zrzyna, więc jak ktoś nie wie to może się później bardzo zdziwić. Pozostałe zakładki zawierają szablony opracowane przez firmę Adler. Dodatkowo jest możliwość przesłania własnych. Obawiam się, że można się rozczarować. Zakładka bespoke designer określa ten model nazwą Durban, nie wspomina kto jest prawdziwym autorem, a na dodatek wykorzystuje zdjęcie prawdziwego Lobba. Mocno kontrowersyjne jest zachowanie tej firmy. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Obawiam się, że można się rozczarować. Zakładka bespoke designer określa ten model nazwą Durban, nie wspomina kto jest prawdziwym autorem, a na dodatek wykorzystuje zdjęcie prawdziwego Lobba. Mocno kontrowersyjne jest zachowanie tej firmy.Muszą tak robić, bo gdyby oprócz prawdziwego zdjęcia dodawaliby jeszcze obok nazwę John Lobb to wówczas byłoby to nielegalne i bezprawne. A tak jest tylko niemoralne, choć to akurat kwestia dyskusyjna. Kilka razy bowiem zanosiłem do szewców wzory butów, które z naniesionymi małymi zmianami zamierzałem powielić. Oczywiście efekt był podobny, ale nigdy taki sam. Podobnie jest z butami Adler, kolega dostał buty podobne, ale nie takie same. Cytuj
jabberwocky Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 Laserunek? Skrót od grawerunek laserowy czy http://pl.wikipedia.org/wiki/Laserunek ?Tak, celowo skracam 'grawerkę laserową' gdyż mi nie pasuje termin 'grawerka' w tym kontekście. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 20 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2011 W tym wątku viewtopic.php?f=2&t=457 zaprezentowałem zdjęcie tzw. "pantofelków", czyli wzorcowych butów wykonywanych kiedyś przez szewców w celu wizualizacji obranego szablonu. Klient miał wówczas możliwość przedyskutowania z rzemieślnikiem kwestii dotyczących estetyki i konstrukcji buta oraz ewentualnie naniesienia niezbędnych zmian. Dzisiaj większość firm odeszło już od tej praktyki, choć nie jest to wcale regułą. Tutaj przykład jak firma Berluti realizuje w procesie bespoke życzenie klienta dotyczące przygotowania miniaturki wzoru. Na zdjęciu dwa różne modele butów, ponieważ klient pod wpływem "pantofelka" zdecydował się ostatecznie na inny szablon. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 21 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2011 Kolega pnq zaprezentował na poprzedniej stronie jak może wyglądać zdobienie cholewki przy pomocy, jak ustalili inni koledzy na forum, lasera lub frezarki. Tutaj natomiast przykład jak buty ze swojej flagowej linii "Signature" zdobi świetny Boticcelli. Przybyłem, zobaczyłem, oniemiałem... Użyty wzór to oczywiście ponadczasowy "Nascita di Venere". http://www.botticellishoes.com/index.ph ... &Itemid=53 Cytuj
frankenstein Opublikowano 21 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2011 Kolega pnq zaprezentował na poprzedniej stronie jak może wyglądać zdobienie cholewki przy pomocy, jak ustalili inni koledzy na forum, lasera lub frezarki. Tutaj natomiast przykład jak buty ze swojej flagowej linii "Signature" zdobi świetny Boticcelli. Przybyłem, zobaczyłem, oniemiałem... Użyty wzór to oczywiście ponadczasowy "Nascita di Venere". http://www.botticellishoes.com/index.ph ... &Itemid=53 Kocham ten obraz. Kocham Wenus. Stąpanie miłością mojego życia po trotuarze to dla mnie świętokradztwo. Cytuj
Bartek Opublikowano 21 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2011 Świetny pomysł i technicznie też niezbyt skomplikowany - nikt nie będzie wymagał trwałości nadruku umieszczonego w tym miejscu:) Cytuj
Velahrn Opublikowano 21 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2011 Kocham ten obraz. Kocham Wenus. Stąpanie miłością mojego życia po trotuarze to dla mnie świętokradztwo. Stąpanie stąpaniem. Chodzi bardziej o to, że podeszwa skórzana się ściera, i Wenus zamiast twarzy i szyi będzie miała szarą plamę (tam gdzie kości śródstopia opierają się na ziemi podczas chodzenia). Cytuj
+Immune+ Opublikowano 22 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2011 Świetny pomysł i technicznie też niezbyt skomplikowany - nikt nie będzie wymagał trwałości nadruku umieszczonego w tym miejscu:)Dokładnie. Wiadomo, że podeszwa się ściera ale klient może poczuć się naprawdę wyjątkowo dostając buty, w których każdy szczegół jest tak dopracowany. Poza tym widziałem lekko przechodzone Boticcelli i cała grafika zanika dość regularnie - nie jest tak, że głowa Wenus zostanie nam na zawsze na nosku podeszwy i będzie nawiedzać już do końca naszych (lub butów) dni. Cytuj
andershep Opublikowano 22 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2011 Dla wielbicieli venus: zawsze można kupić sobie te buty i nie używać, a podziwiać. Wyjdzie taniej niż zakup olejnej reprodukcji obrazu . Cytuj
pirat Opublikowano 22 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2011 No nie wiem jeśli podeszwa miałaby być wielkości oryginału Cytuj
andershep Opublikowano 22 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2011 w takim rozmiarze to już musiałyby być bespoke Cytuj
+Immune+ Opublikowano 22 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2011 Jeżeli zachować skalę to wystarczyłoby kilkanaście par butów ułożonych w mozaikę. Cytuj
andershep Opublikowano 22 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2011 Pomysł Immune wykorzystano niegdyś do stworzenia portretu van Gogha z koszulek polo Onward Kashiyama. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 31 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2011 Ciekawe, bo szyte goodyear'em i podbite flekiem z gumy wyprodukowanej przez firmę o tej samej nazwie (swoją drogą podobne najlepsze, ale też najdroższe fleki na świecie). Można więc powiedzieć, że to wspólne dzieło ojca i syna Goodyear'ów. Buty to vintage NOS z późnych lat 60-ch. Cytuj
eye_lip Opublikowano 1 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2011 Radomskie Zakłady Przemysłu Skórzanego "Radoskór" .. lata 80 jak mniemam Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.