Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Prawdę powiedziawszy jak w butach raz zrobię lustro to tylko raz na około 3 tygodnie poprawiam, na co składa się maźnięcie pastą po powierzchni i minuta polerowania. Tak na co dzień to przetarcie szybkie szmatką wystarczy przed wyjściem, bardziej aby z kurzu oczyścić ;)

Opublikowano

Prawdę powiedziawszy jak w butach raz zrobię lustro to tylko raz na około 3 tygodnie poprawiam, na co składa się maźnięcie pastą po powierzchni i minuta polerowania. Tak na co dzień to przetarcie szybkie szmatką wystarczy przed wyjściem, bardziej aby z kurzu oczyścić ;)

Mam takie samo zdanie jak kolega.
Opublikowano

Podobnie jak u Capo. Przecieram też buty szmatką przy zdejmowaniu. Nawet w gościach :P

PS Wiecie, co mnie najbardziej wkurza? Gdy idę w gości albo na imprezę, a tam wszyscy zdejmują buty. Niby nikt nie powiedział, że muszę zdjąć, ale głupio paradować samemu. Wniosek: albo zadaję się z niewłaściwymi ludźmi, albo pora nosić ze sobą prawidła na imprezy ;)

Opublikowano

Kiedyś na imprezie zdjąłem trzewiki i założyłem mokasyny które wziąłem ze sobą - patrzyli na mnie jak na debila (miałem też skarpetki w kolorze szaty biskupiej) - ale to byli studenci z politechniki :mrgreen:

Opublikowano

Małą łyżkę noszę zawsze w teczce. Często nie ma co liczyć na gospodarzy w tym zakresie.

Poza tym, zawsze może nadarzyć się sposobność, aby rzucić w sędziego kaloszem - wtedy łyżka nieodzowna ;)

W pana Howarda Webba można było 12 czerwca 2008 rzucić angielkiem.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Poza tym, kobiece buty często są wykonane z jakiś dziwacznych zamszowo-jasno-wchłaniających skór i nasze specyfiki mogą poczynić nieprzewidziane szkody w postaci zaciemnień. Sam miałem z tego powodu straszną awanturę w tym tygodniu (choć wina ewidentnie leżała po mojej stronie).

Opublikowano

Znam to. Wypastowałem kiedyś sztyblety mojej dziewczyny. Po 2 godzinach w stajni wyglądały tragicznie.

Muszę powiedzieć, że pomysł pastowania butów przed wyjściem do stajni jest tak... awangardowy, że pretensje możesz mieć tylko do siebie. :-)
Opublikowano

Z doświadczenia wiem, że kobietom butów pastować nie warto. Serce się czasami kraje jak zobaczy się je na drugi dzień upier****e jak sto pięćdziesiąt. :cry:

A to niby faceci nie przywiazuja uwagi do szczegolow;) to tak jak z tym niemyciem rak po wyjsciu z toalety;)

Pozdrawiam,

dsc.

Opublikowano

Znam to. Wypastowałem kiedyś sztyblety mojej dziewczyny. Po 2 godzinach w stajni wyglądały tragicznie.

Muszę powiedzieć, że pomysł pastowania butów przed wyjściem do stajni jest tak... awangardowy, że pretensje możesz mieć tylko do siebie. :-)

:lol: Racja ale wyszedłem z założenia, że obuwie jeździeckie też zasługuje na pielęgnację. Po pierwszym razie przekonałem się że warto porządnie polerować buty tylko na zawody.

Opublikowano

Podziwiam osoby, które opanowały omawianą sztukę "mirror shine". Nie jest to wcale łatwe. Ja jestem na etapie nauki i niestety nie udało mi się uzyskać jeszcze nic lepszego, niż to co na załączonym zdjęciu. Niemniej jednak będę próbował dalej. ;)

Zauważyłem, że istotnym aspektem jest relatywnie delikatne polerowanie, tak aby nie "zniszczyć" poprzednio naniesionych warstw wosku. :)

post-2234-13658921220859_thumb.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.