kamil Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 Panowie, czy któryś z Was ma buty z shell cordovanu? Jeśli tak, to jakie są wrażenia z użytkowania? Z internetowego researchu, który zrobiłem wynika m. in., że shell w trakcie garbowania jest nasączany tłuszczem i dlatego prawie w ogólne nie trzeba go pastować, wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką. Dowiedziałem się też, że skóra ta jest bardziej niż cielęca odporna na urazy mechaniczne i w ogóle bardziej trwała. Podobno wyjątkowo dobrze dopasowuje się do kształtu stopy. Według niektórych, w butach z shell cordovan jest cieplej niż w butach ze skóry cielęcej, ale inni użytkownicy twierdzą, że to nieprawda. O słynnej patynie wszyscy pewnie słyszeli. O tym, że te buty prawie nie przemakają, też. No i najważniejsze - jak te buty wyglądają na nogach? Na ile pasują/nie pasują do garnituru, zakładając, że są wiśniowe lub ciemnobrązowe i mają w miare prosty krój bez nadmiaru ażurków i innych ozdób? Cytuj
macaroni Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 Cordovan to gruba skóra więc buty będą bardziej masywne niż te ze skóry cielęcej. Rozmawiałem kiedyś z Januszkiewiczem i on mi odradzał ich zamawianie. Według niego osoby o drobnej lub średniej budowie ciała będę źle w tych butach wyglądać. Nadają się (przez swą masywność właśnie) tylko dla osób o mocniejszej budowie. Tyle rady szewca. Mi się jednak ciągle świecą oczy do wiśniowych wiedenek. Jeśli się kiedyś zdecyduję to na pewno bez ażurków. Cytuj
kamil Opublikowano 18 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 Poprawka: daVinci sprzedaje buty firmy Magnanni, nie Carminy. No właśnie mnie też się marzą wiśniowe wiedenki, chyba szyte na miarę, bo nie znalazłem w sieci nic, co by mi się (wystarczając) podobało. C&J robi wprawdzi bardzo ładny model Ashdown (http://www.shoes.shoppingsection.co.uk/ ... gory_Code=), ale to są angielki. Swoją drogą, można je sprowadzić do Polski, ale wtedy cena wzrasta o ponad 20%, do 2 500 zł. Przymierzałem też w daVinci hiszpańskie buty (chyba Carmina, tez po ok. 2,5 k), ale były nienaturalnie szerokie i, jak na mój gust, toporne. Jest to o tyle dziwne, ze jeszcze kilka lat temu ich estetyka była rewelacyjna (http://thelondonlounge.net/gl/forum/vie ... hp?p=21126), robili nawet wholecut (but z jednego kawałka skóry), co w przypadku skóry tak drogiej jak cordovan jest prawdziwą rozpustą (za to jaką przyjemną!) Co masz na myśli przez budowę ciała? Bardziej wzrost czy szczupłość? Czy Twoim zdaniem 175 cm + dość muskularna sylwetka + niewielki mięsień piwny to odpowiedni match dla butów z tej skóry? Cordovan to gruba skóra więc buty będą bardziej masywne niż te ze skóry cielęcej. Rozmawiałem kiedyś z Januszkiewiczem i on mi odradzał ich zamawianie. Według niego osoby o drobnej lub średniej budowie ciała będę źle w tych butach wyglądać. Nadają się (przez swą masywność właśnie) tylko dla osób o mocniejszej budowie. Tyle rady szewca. Mi się jednak ciągle świecą oczy do wiśniowych wiedenek. Jeśli się kiedyś zdecyduję to na pewno bez ażurków. Cytuj
saphir.pl Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 Witam! Pracowania Jan Kielman na pewno szyje dość często, bo systematycznie zamawiają u nas kremy do skór Cordovan w 3 kolorach. Myślę, że warto podpytać. Wiem, że skóry mają z najlepszych źródeł - przepiękne. http://horween.com/index.php/main/ http://horween.wordpress.com/ pozdrawiam Cytuj
saphir.pl Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 Dorzucę jeszcze dość ciekawy film: http://vimeo.com/4814754 Cytuj
m.z. Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zastanawia mnie czy na pewno będą takie masywne. Znalazłem na ebay'u double monk straps, które nie odstają od klasycznej linii tego obuwia, wręcz sprawiają wrażenie dość lekkich, a są z cordovanu (głosi etykieta). Poniżej link do aukcji: http://cgi.ebay.com/Tommy-Hilfiger-Blac ... 1993wt_905 Cytuj
montalbano Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 Cordovan to gruba skóra więc buty będą bardziej masywne niż te ze skóry cielęcej. Rozmawiałem kiedyś z Januszkiewiczem i on mi odradzał ich zamawianie. Według niego osoby o drobnej lub średniej budowie ciała będę źle w tych butach wyglądać. Nadają się (przez swą masywność właśnie) tylko dla osób o mocniejszej budowie. Hm... Ciekawa opinia Januszkiewicza, niemniej jednak nie bardzo mnie ona przekonuje. Buty będą bardziej masywne, będą miały dla zachowania proporcji gubszą podeszwę - to jasne. Ale w efekcie po prostu raczej nie założymy ich do formalnego garnituru, natomiast np. do szarych wełnianych spodni będą jak znalazł. pzdr Montalbano [poprawiam te literówki i poprawiam... ] Cytuj
macaroni Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 Co masz na myśli przez budowę ciała? Bardziej wzrost czy szczupłość? Czy Twoim zdaniem 175 cm + dość muskularna sylwetka + niewielki mięsień piwny to odpowiedni match dla butów z tej skóry? Nie wiem. To kwestia wyczucia i oceny. Cytuj
kamil Opublikowano 18 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 Ciekawe, że Bronisław Kurkus też mi delikatnie odradzał ten materiał. Nie mogę się powtrzymać przed zacytowaniem wpisu z 'A Suitable Wardrobe': Every shoemaker I know dislikes shell cordovan for one or more perfectly understandable reasons (...). Shell is very hard to sew by hand (hand-sewing being a significant part of the bespoke shoemaking value proposition). (całość: http://asuitablewardrobe.dynend.com/201 ... ather.html) Trochę to smutne, bo prawdopodobnie większość klientów daje się zniechęcić, co pośrednio może mieć taki skutek, że nasi szewcy wychodzą z wprawy, jeśli chodzi o szycie butów z cordovanu (obym się mylił). Astronomiczne ceny tych wyrobów u naszych rzemieślników w porównaniu z (i tak drogimi) bardzo przyzwoitymi RTW firm zachodnich też nie zachęcają. Gdybym miał dziś kupić buty z tej skóry miałbym zagwozdkę, czy zamawiać szyte na miarę w Warszawie, czy ściągać gotowe z zagranicy. Kto wie, czy nie byłby to pretekst do urlopu na Majorce, gdzie jest, podobno świetnie zaopatrzony i konkurencyjny cenowo, sklep Carminy. Cordovan to gruba skóra więc buty będą bardziej masywne niż te ze skóry cielęcej. Rozmawiałem kiedyś z Januszkiewiczem i on mi odradzał ich zamawianie. Według niego osoby o drobnej lub średniej budowie ciała będę źle w tych butach wyglądać. Nadają się (przez swą masywność właśnie) tylko dla osób o mocniejszej budowie. Tyle rady szewca. Mi się jednak ciągle świecą oczy do wiśniowych wiedenek. Jeśli się kiedyś zdecyduję to na pewno bez ażurków. Cytuj
damiance Opublikowano 18 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2011 Kamil, podobna uwaga byłaby, myślę, adekwatna do skóry z płaszczki po prostu kawał ciężkiej roboty ... pozdrawiam, d Cytuj
kamil Opublikowano 31 Stycznia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2011 Saphir, jak często należy używać kremów do końskiej skóry? Cytuj
saphir.pl Opublikowano 31 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2011 Witam! Tradycyjnie nie ma ramki, bo to bardziej zależy od częstotliwości oraz intensywności użytkowania buta, biorąc pod uwagę jeszcze warunki w jakich jest eksploatowany. To może być raz na tydzień / raz na 2 tygodnie / raz w miesiącu. Naprawdę różnie. Kwestia wyczucia. Patrzysz na buty i widzisz, że czas o nie ponownie zadbać, bo zalega na nich brud, robią się przebarwienia, a kolor nie jest tak głęboki jak był - czas popracować z nimi Podpowiem jeszcze tylko, iż prawdopodobnie jako jedyna firma w Polsce oferujemy kremy dedykowane konkretnie do tych skór w 3 kolorach: http://multirenowacja.pl/cordovan-krem- ... aphir.html Dostępne również w Warszawie - Pracownia Jan Kielman. pozdrawiam Cytuj
saphir.pl Opublikowano 6 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2011 Ktoś szukał jakiś czas temu ofert dotyczących obuwia ze skóry Cordovan: http://www.markowski-chausseur.fr/listing-produits.php?page=1&srub=24&titre=Chaussures%20Homme%20-%20Collection%20CORDOVAN Na temat marki prawie nic nie wiem - chętnie poczytam opinie, jeżeli ktoś miał przyjemność pochodzić w "Markowskich" butach pozdrawiam Cytuj
kamil Opublikowano 3 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2011 Byłem, zobaczyłem, kupiłem, czyli krótki fotoreportaż z paryskiego sklepu Carminy. Skupimy się na butach ze skóry, której poświęcony jest ten wątek. Wybór jest spory: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Zdecydowałem się na wiśniowe wiedenki typu wholecut Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Kompetentna i sympatyczna obsługa to niewątpliwy plus tego miejsca. Na zdjęciu moje buty są ‘namaszczane’ przed pierwszym użyciem. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Żeby nie było monotematycznie – mają też buty ze skóry cielęcej. Coś dla miłośników double monks: Uploaded with ImageShack.us Dobre wrażenie robią zamszowe semi-brogues http://img689.imageshack.us/img689/9905/zamsz.th.jpg Uploaded with ImageShack.us Interesująca jest też możliwość wyboru dowolnego koloru butów. Innymi słowy, kupuje się but w kolorze naturalnym (umownie – bezbarwny), na zdjęciu pierwszy od prawej i zleca się pokolorowanie go wybraną farbą. Nie pytałem o liczbę możliwych kolorów, ale wnioskując z efektów widocznych na zdjęciu, liczba kombinacji jest spora. http://img713.imageshack.us/img713/4300/dowyborudokoloru.th.jpg Uploaded with ImageShack.us Cytuj
Fingor Opublikowano 3 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2011 Piękne buty! Wiśniowe lotniki marzą mi się od dawna, ale w sklepach w Polsce nie uświadczysz. Ile kosztuje taka przyjemność? Cytuj
kamil Opublikowano 3 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2011 495 euro. Sporo, ale najsłynniejszy warszawski szewc bierze ponoć ponad dwa razy więcej za buty z tego materiału (oczywiście bespoke). Natomiast, bez obrazy dla naszych rzemieślników, trudno mi sobie wyobrazić, żeby którykolwiek z nich zdołał stworzyć zgrabniejsze kopyto niż Rain, na którym zrobione są moje wiedenki. Zdjęcia robione komórką nie oddają ich 'aerodynamiczności', jak to określił sprzedawca. Piękne buty! Wiśniowe lotniki marzą mi się od dawna, ale w sklepach w Polsce nie uświadczysz. Ile kosztuje taka przyjemność? Cytuj
damiance Opublikowano 4 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2011 No to teraz Kamilu, na kolejne spotkanie "klubu" już wiesz co powinieneś założyć na nogi - na to liczę pozdrawiam Damian Cytuj
zaki Opublikowano 4 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2011 Zastanawiająca jest słabość forumowiczów do wiśniowych lotników Już kilka takich butów było prezentowanych na forum. Wiśnia wiśni nie równa. Te są bardziej brązowe niż wiśniowe. Wydaję mi się że to jest właśnie kolor oxblood, który nie jest kolorem wiśniowym. Jednak dodam od siebie jako szczęśliwy posiadacz mocno wiśniowych wiedenek nie są to buty zbyt uniwersalne. Zakładając je odczuwam potrzebę stonowania reszty garderoby. Są świetne do granatowego albo grafitowego garnituru, ale w kombinacjach marynarka i odd trousers z fantazyjną poszetką i ciekawym krawatem nie harmonizują się tak dobrze jak brązowe obuwie. Cytuj
Dan Opublikowano 4 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2011 dołączam się do ogarniętych słabością (mogą byc niewiśniowe!). Kamil, bardzo ładne buty, choc cena też niczego sobie . Muszę zajrzec do Loding - z tego co pamiętam też mają lotniki, ale cenowo przystępniejsze. Z pewnością jakośc nie będzie ta sama, ale o ile pamiętam Macaroni pisał, że ogólnie nie są złe. Cytuj
damiance Opublikowano 4 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2011 @ Loding Jak dla mnie ograniczeniem oferty dostępnej w Polsce są buty tylko i wyłącznie w tęgości E ... Cytuj
kamil Opublikowano 4 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2011 Cóż, wiśniowe lotniki po prostu są piękne... Ta wiśnia faktycznie wpada nieco w brąz, choć to zależy od światła. Sprzedawca, którego na wszelki wypadek zapytałem, czy to "burgundy", odpowiedział: "bordeaux" Co do uniwersalności, to te powinny się dobrze sprawić. Dziś nosiłem je do granatowych dżinsów i wyglądało to świetnie, a w poniedziałek będą towarzyszyć garniturowi (to zresztą będzie ich główne zastosowanie). Chyba właśnie złamanie koloru sprawia, że są, w mojej ocenie, dość uniwersalne. Polecam wpis http://thesartorialist.blogspot.com/search?q=cordovan Wprawdzie człowiek na zdjeciu ma angielki i do tego brogues, ale teza o licznych zastosowaniach shellu ma charakter bardziej ogólny i zakładam, że dotyczy nie tylko firmy Alden... Zastanawiająca jest słabość forumowiczów do wiśniowych lotników Już kilka takich butów było prezentowanych na forum. Wiśnia wiśni nie równa. Te są bardziej brązowe niż wiśniowe. Wydaję mi się że to jest właśnie kolor oxblood, który nie jest kolorem wiśniowym. Jednak dodam od siebie jako szczęśliwy posiadacz mocno wiśniowych wiedenek nie są to buty zbyt uniwersalne. Zakładając je odczuwam potrzebę stonowania reszty garderoby. Są świetne do granatowego albo grafitowego garnituru, ale w kombinacjach marynarka i odd trousers z fantazyjną poszetką i ciekawym krawatem nie harmonizują się tak dobrze jak brązowe obuwie. Cytuj
Francuz Opublikowano 4 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2011 Kamil - wspominasz o możliwości pofarbowania butów. Mam w związku z tym pytanie (czysta ciekawość) - czy taka usługa dotyczy każdego obuwia, czy jest "czymś ekstra" oraz czy robią to na miejscu i w jakim czasie? Pzdr, Francuz Cytuj
kamil Opublikowano 4 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2011 Francuz - zakładam, choć mogę się mylić, że chodzi o ich wyroby, specjalnie przeznaczone do tego celu, tzn. dla klientów, którzy chcą mieć bespoke kolor. Z drugiej strony, widziałem na zapleczu używane buty John Lobb, które klient (Carminy) przyniósł do wypolerowania. Nie wiem, jak długo trwa farbowanie i gdzie się odbywa. Proponuję zapytać ich mailowo - adres jest na stronie firmy. BTW, moim zdaniem ta strona jest beznadziejna, ale podobno niedługo ma się radykalnie zmienić na lepsze: tak mówi Luis - sprzedawca w paryskim sklepie i dyrektor Carminy na Francję. Nie byłem pierwszym klientem, który mu marudził na ten temat, więc jest szansa, że chłopaki wreszcie coś z tym zrobią. Kamil - wspominasz o możliwości pofarbowania butów. Mam w związku z tym pytanie (czysta ciekawość) - czy taka usługa dotyczy każdego obuwia, czy jest "czymś ekstra" oraz czy robią to na miejscu i w jakim czasie? Pzdr, Francuz Cytuj
Bartek Opublikowano 5 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2011 Kamil, jak patrzę na zdjęcie Twoich nowych butów, przypomina mi się pewna historia. Naczelny najpopularniejszego polskiego pisma motoryzacyjnego opisywał mi reakcję adresatów na jego MMSy, które wysyła w trakcie testów kolejnych modeli Astonów, Ferrari czy Lamborghini. Otóż odbiory zwykle odpowiadają mu SMSem o treści "Nienawidzę Cię" PS. Piękne lotniki. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.