+Immune+

Suit Supply

4121 postów w tym temacie

Widzę, że teraz zrobiła się moda na Suit Supply i wychwalanie ich jakości pod niebiosa. Ciekawe jak wiele osób powtarza opinie zasłyszaną/zaczerpniętą z blogosfery, a ile rzeczywiście miało okazję pomacać ich garnitury i płaszcze :?: Moim zdaniem w ich przypadku po prostu design "robi robotę", bo te tkaniny to nic specjalnego i nie niespotykanego. A płótno płótnie nierówne, to tak jak kaszmir dla samego kaszmiru na metce.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bylem, mierzylem i szczerze powiem nie wiem skad te wszystkie rewelacyjne opinie.

Pozdrawiam,

dsc.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bylem, mierzylem i szczerze powiem nie wiem skad te wszystkie rewelacyjne opinie.

Pozdrawiam,

dsc.

To ja zapytam inaczej. Czy znacie inne marki, które są stanie zaoferować produkt tej jakości, o tak ciekawym designie w takiej cenie?

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To ja zapytam inaczej. Czy znacie inne marki, które są stanie zaoferować produkt tej jakości, o tak ciekawym designie w takiej cenie?

Dużo masz produktów suit supply?
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Widzę, że teraz zrobiła się moda na Suit Supply i wychwalanie ich jakości pod niebiosa. Ciekawe jak wiele osób powtarza opinie zasłyszaną/zaczerpniętą z blogosfery, a ile rzeczywiście miało okazję pomacać ich garnitury i płaszcze :?: Moim zdaniem w ich przypadku po prostu design "robi robotę", bo te tkaniny to nic specjalnego i nie niespotykanego. A płótno płótnie nierówne, to tak jak kaszmir dla samego kaszmiru na metce.

Nadinterpretacja. Ja nie wychwalam ich pod niebiosa, tylko stwierdzam, że mają produkty dobrej jakości, a oczywiście design też robi swoje.

Nie chodzi o to by stawiać SS jako wzorzec jakości ogólnie (szczególnie na tym forum), lecz jako wzorzec jakości i designu w przedziale cenowym, w jakim znajduje się Vistula, Digel czy Lancerto.

Co do tkanin, to moim zdaniem jest to dobra średnia półka europejska. Kilka tkanin, które ma w aktualnej kolekcji SS widziałem u innych marek 2-3 droższych.

Przykład tej samej tkaniny:

1. Garnitur Lubiam (cenowo pewnie w granicach 800 euro):

Dołączona grafika

2. Garnitur Suit Supply (cena 359 euro):

http://www.suitsupply.com/suit-dark-gre ... cgid=Suits

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nadinterpretacja. Ja nie wychwalam ich pod niebiosa, tylko stwierdzam, że mają produkty dobrej jakości, a oczywiście design też robi swoje.

To nie było Michał personalnie skierowane do Ciebie, ale po serii publikacji u Ciebie i Romana oraz w pozostałych czeluściach blogosfery, ta marka wyrasta na legendarną, a wydaje mi się że jeszcze mało kto miał okazję empirycznie przekonać się o jakości ich produktów.

Nie chodzi o to by stawiać SS jako wzorzec jakości ogólnie (szczególnie na tym forum), lecz jako wzorzec jakości i designu w przedziale cenowym, w jakim znajduje się Vistula, Digel czy Lancerto.

Między Vistulą, a Suit Supply jakiejś istotnej różnicy w jakości wykończenia, szycia itp. - nie widzę.

Co do tkanin, to moim zdaniem jest to dobra średnia półka europejska. Kilka tkanin, które ma w aktualnej kolekcji SS widziałem u innych marek 2-3 droższych.

To tak jak z mechanizmami w zegarkach. To tylko pokazuje jak niewielkim składnikiem ceny jest materiał (oczywiście w większości przypadków). Jeżeli ktoś kupuje garnitur tylko dla ogólnego wyglądu "z daleka" i kroju to Suit Supply wydaje się na pewno bardzo rozsądną opcją.

Zgodzę się natomiast, że metka "made in..." wcale nie musi niczego oznaczać - zarówno w przypadku Włoch, Wlk. Brytanii, jak i Chin.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To nie było Michał personalnie skierowane do Ciebie, ale po serii publikacji u Ciebie i Romana oraz w pozostałych czeluściach blogosfery, ta marka wyrasta na legendarną, a wydaje mi się że jeszcze mało kto miał okazję empirycznie przekonać się o jakości ich produktów.

Ja absolutnie nie odebrałem tego personalnie, zresztą u mnie SS pojawił się jako przykład. Jest także wiele innych, dobrych marek, które produkują w Chinach. Przyznaję szczerze, że nie mam jeszcze nic SS, ale widziałem ich garnitur i koszule na żywo i moim zdaniem są to naprawdę dobre produkty jak na tą cenę.

Między Vistulą, a Suit Supply jakiejś istotnej różnicy w jakości wykończenia, szycia itp. - nie widzę.

Do Lantiera jak najbardziej można porównać.

Ale jak sam zauważyłeś "robotę robi design" i ja nie umniejszałbym właśnie tej cechy. Szczególnie w przypadku marek modowych, czy też mody ogólnie. Skoro jesteśmy w stanie więcej płacić za lepiej zaprojektowane logo, za lepiej zaprojektowane mieszkanie czy mebel, to dlaczego nie za lepiej zaprojektowany garnitur? Vistula i wiele innych marek z całego świata może się uczyć właśnie tego od Suit Supply.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Myślę, że Mr. Vintage ma tutaj bezspornie rację w kwestii suitsupply.

Panowie, czasami w swoich rozważaniach w ogóle nie bierzecie pod uwagę kwestii finansowych. A przecież ceny suitsupply przy tej jakości to szok rynkowy. Oczywiście, jak kupujecie garnitury po 3-4 tysiące, to nie zrobi na Was wrażenia suitsupply. Ale przecież tu chodzi o cenę właśnie.

Jak byście się czuli, gdyby do Waszego wątku o Januszkiewiczu zawitał jakiś John Smith i stwierdził... "ech, nie rozumiem tego zachwytu, ja od lat robię u Johna Lobba i dostaje coś lepszego". No tak, tylko że jednocześnie pięć razy droższego.

Co do suitsupply na przykład za 300 euro można dostać smoking wykończony jedwabiem z wełny Vitale Barberis. Czy można na to liczyć w Vistuli w cenie 1200 zł?

Nie sądzę.

Na marginesie: swoją drogą, guziki Vistuli pękają w pralni chemicznej (chyba że nie są z plastiku jak w serii Lantier).

Prawda jest taka, że suitsupply to minirewolucja i jest się czym zachwycać. Nawet jeśli z ubraniowego punktu widzenia to nic wielkiego, to z budżetowego punktu widzenia jest to ogromna zmiana. I z tego punktu widzenia zdecydowanie JEST się czym zachwycać.

Tak jak można się zachwycać Vistulą (jako projektem masowym), nawet jeśli nie produkuje najlepszych garniturów.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Panowie, czasami w swoich rozważaniach w ogóle nie bierzecie pod uwagę kwestii finansowych. A przecież ceny suitsupply przy tej jakości to szok rynkowy. Oczywiście, jak kupujecie garnitury po 3-4 tysiące, to nie zrobi na Was wrażenia suitsupply. Ale przecież tu chodzi o cenę właśnie.

Pozostawiam to stwierdzenie do oceny pozostałych użytkowników forum. Myślę, że to jednak nie ten adres. :?

Jak byście się czuli, gdyby do Waszego wątku o Januszkiewiczu zawitał jakiś John Smith i stwierdził... "ech, nie rozumiem tego zachwytu, ja od lat robię u Johna Lobba i dostaje coś lepszego". No tak, tylko że jednocześnie pięć razy droższego.

Akurat różnica cen w przypadku obuwia luksusowego jest tak duża, przede wszystkim ze względu na marki producentów. Gdyby Januszkiewicz miał zakład na Wyspach to buty kosztowałyby co najmniej dwa razy tyle co obecnie. Porównanie zupełnie nietrafione jak dla mnie, bo w przypadku butów RTW różnica w jakości wyrobów pomiędzy firmami takimi jak np. Cleverley, lub St. Crispin's, a przepasowanymi butami od Januszkiewicza jest niewielka, natomiast marynarek Belvest czy Isaia nie ma sensu nawet porównywać do Suit Supply (podobne różnice cenowe w podawanych przykładach).

Nie sądzę.

Na marginesie: swoją drogą, guziki Vistuli pękają w pralni chemicznej (chyba że nie są z plastiku jak w serii Lantier).

Nie wiem czy to jest uwaga merytoryczna. Pytanie jak często się to zdarza i ilu z nas ma takie doświadczenia z tą marką? Nie zauważyłem, aby Vistula wyróżniała się in minus na tle innych konfekcyjnych garniturów w tej półce cenowej.

Co do suitsupply na przykład za 300 euro można dostać smoking wykończony jedwabiem z wełny Vitale Barberis. Czy można na to liczyć w Vistuli w cenie 1200 zł?

Vistula szyje garnitury z tkanin VBC co najmniej od kilku lat, a że nie szyje w Chinach to i koszt produkcji jest wyższy.

Prawda jest taka, że suitsupply to minirewolucja i jest się czym zachwycać. Nawet jeśli z ubraniowego punktu widzenia to nic wielkiego, to z budżetowego punktu widzenia jest to ogromna zmiana. I z tego punktu widzenia zdecydowanie JEST się czym zachwycać.

Tak jak można się zachwycać Vistulą (jako projektem masowym), nawet jeśli nie produkuje najlepszych garniturów.

Na szczęście nikt monopolu na prawdę nie posiada i chwała Bogu. Od tego jest forum dyskusyjne, żeby dyskutować. Nie krytykuję garmentu z SS tylko dziwię się, że zachwycacie się ich jakością a nie stylistyką i krojem, bo tutaj można dopiero mówić o rewolucji i renesansie klasycznej męskiej elegancji.
1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Suit Supply pod każdym względem bije Vistulę, za ok 830zł ze SS otrzymałem:

- dwurzędówkę w kolorze navy (widział ktoś dwurzędówkę w Vistuli)?

- z wełny Carlo Barbera,

- podszewka 100%BEMBERG!

- funkcjonalne guziki na rękawach

- rogowe guziki

- żadnych odstających nitek, pięknie czysto wykończona

W zestawie był też materiałowy pokrowiec oraz drewniany wieszak.

W salonie Vistuli marynarkę lantiera za 999zł wrzucono mi do torby. Na rękawie i pod klapami wystająca nitka.

Trzeba brać pod uwagę, że Vistula to marka tradycyjna, która zakłada w swojej strategii biznesowej ubieranie, pracowników biurowych, biznesmenów, studentów na sesję i maturzystów. Jakimś dodatkiem są marynarki czy garnitury w casualowych odcieniach ale to nie jest sedno tej marki.

Natomiast Suit Supply to marka dla młodych mężczyzn, którzy chcą dostać nieco bardziej fikuśny, casualowy produkt (zobaczcie ile mają garniturów w prążek czy kratę). Asortyment Vistuli przy tym wychodzi na konserwatywną, wręcz ,,dziadkową" ofertę.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A przecież ceny suitsupply przy tej jakości to szok rynkowy.

Jeszcze jedno, wytłumaczcie mi proszę o jaką jakość chodzi? O tkaninach już sobie porozmawialiśmy, więc wiadomo że nie o to chodzi. Odpinane guziki na mankietach marynarki? A może canvass? Proponuję zrzucić się na marynarkę od SS i wysłać ją do Jeff'a z http://tuttofattoamano.blogspot.com/ na oględziny. Moim zdaniem pomiędzy takim płótnem a marynarką klejoną nie ma większej różnicy.
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A przecież ceny suitsupply przy tej jakości to szok rynkowy.

Jeszcze jedno, wytłumaczcie mi proszę o jaką jakość chodzi? O tkaninach już sobie porozmawialiśmy, więc wiadomo że nie o to chodzi. Odpinane guziki na mankietach marynarki? A może canvass? Proponuję zrzucić się na marynarkę od SS i wysłać ją do Jeff'a z http://tuttofattoamano.blogspot.com/ na oględziny. Moim zdaniem pomiędzy takim płótnem a marynarką klejoną nie ma większej różnicy.

Lantier przypadkiem też nie szyje na płótnie?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

[

Jeszcze jedno, wytłumaczcie mi proszę o jaką jakość chodzi?

O jakość adekwatną do ceny, jaką życzy sobie SS za swoje wyroby. Jest to uczciwa relacja, czego nie zawsze można powiedzieć o podobnej półce cenowej z naszych sklepów: Pierre Cardin, Próchnik, Vistula (nie Lantier).

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

[

Jeszcze jedno, wytłumaczcie mi proszę o jaką jakość chodzi?

O jakość adekwatną do ceny, jaką życzy sobie SS za swoje wyroby. Jest to uczciwa relacja, czego nie zawsze można powiedzieć o podobnej półce cenowej z naszych sklepów: Pierre Cardin, Próchnik, Vistula (nie Lantier).

Pełna zgoda co do tego, choć nie wiem jak wypadają droższe kategorie cenowe w SS. Podobnie jak Ty Michał, miałem do okazję oglądać jedynie jeden garnitur z ich kolekcji (wiosna/lato 2012) w cenie 399 EUR.
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Apropo tematu, to ostatnio założyłem zestaw mocno casualowy: dwurzędówkę, koszulę w bengal stripe, wełnianą poszetkę z wzorami, szare dżinsy, oraz skórzane buty trekkingowe i pierwszy raz w życiu musiałem się tłumaczyć ze swojego ubioru :) .

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@ Immune,

Mr. Vintage już napisał. Chodzi o stosunek ceny do jakości. Rozumiem, że porównanie do Januszkiewicza może być nietrafione (ale czy Lobb nie robi od niego lepszych butów?), ale wiesz o co chodzi: price/quality. I tutaj SS wydaje się po prostu lepsze (moje doświadczenia są ograniczone, ale to są opinie różnych ludzi, którzy się zetknęli z jednym i z drugim).

Vistula szyje na VCB, ale mówimy o modelach tradycyjnych Vistuli, czy najwyższej półki Lantierach?

Podałem przykład ze smokingiem. Pan David podał swój. Chodzi o to, że w SS można dostać coś, co u innych jest dwa, trzy razy droższe. Dlaczego? Bo Chiny, wiadomo, skądś to się musi wziąć.

Chociaż do Chin należy dodać dobrą strategię masowej sprzedaży.

Tu nie chodzi o sam asortyment, ale o asortyment PRZY TYCH CENACH. Tu jest się czym zachwycać.

Jeśli uważasz, że SS to nic wielkiego, to wskaż proszę firmę, która przy tych cenach oferuje garnitury tak wykończone z takich materiałów. Może jest, nie wiem. Chętnie się dowiem. Ja znaleźć nie mogłem, dlatego SS robi na mnie wrażenie pomysłowego przedsiębiorcy. Tak jak kiedyś Vistula robiła na mnie wrażenie (i dalej robi) jedynej takiej firmy na polskim podwórku. Chociaż od SS odstaje.

Aha. Drobna uwaga, myślę, że w terminie "jakość", o którym mówisz, również kryje się stylistyka i krój. Takie rzeczy jak zamknięte klapy, działającej guziki przy rękawach, jakość podszewki, albo wykończenia brustaszy też pewnie grają rolę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Panowie, czasami w swoich rozważaniach w ogóle nie bierzecie pod uwagę kwestii finansowych. A przecież ceny suitsupply przy tej jakości to szok rynkowy. Oczywiście, jak kupujecie garnitury po 3-4 tysiące, to nie zrobi na Was wrażenia suitsupply. Ale przecież tu chodzi o cenę właśnie.

Pozostawiam to stwierdzenie do oceny pozostałych użytkowników forum. Myślę, że to jednak nie ten adres. :?

Czy aby na pewno? Moim zdaniem to własniekwestie finansowe albo może relacja cena-jakość na tym forum jest najistotniejsza dla większości użytkowników.

Nie widzę poruszenia w tematach bespoke, nie widzę w nowych nabytkach butów, dodatków i ubrań z najwyższej półki. Natomiast cały czas jest poruszenie w tematach budżetowych butów, koszul itp.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

[...]Moim zdaniem to własnie kwestie finansowe albo może relacja cena-jakość na tym forum jest najistotniejsza dla większości użytkowników.

To właśnie miałem na myśli. Pisząc "nie ten adres", nie miałem na myśli innego forum tylko kierowanie takich uwag do innych osób.
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

[...]Moim zdaniem to własnie kwestie finansowe albo może relacja cena-jakość na tym forum jest najistotniejsza dla większości użytkowników.

To właśnie miałem na myśli. Pisząc "nie ten adres", nie miałem na myśli innego forum tylko kierowanie takich uwag do innych osób.

Dlatego użyłem sformułowania "czasami", czego dla mnie przykładem było stwierdzenie o SS.

Wydaje mi się, że stwierdzenie "Nie ma się czym zachwycać w przypadku suitsupply" może paść tylko w sytuacji, gdy nie bierze się pod uwagę kwestii finansowych.

Tylko tyle. A naprawdę nie sądzi Pan, że przy tych cenach produkt oferowany przez SS jest naprawdę interesujacy? Może jako sam w sobie nie jest specjalnie interesujący. Ale gdy dodamy do tego te ceny...?

EDIT: Do głowy przyszło mi jeszcze jedno porównanie. Wyobraźmy sobie, że w H&M zaczęto by sprzedawać (w cenach H&M) garnitury Vistuli. Byłaby to z pewnością rewolucja, nawet jeśli garnitury Vistuli nie robią na nas jakiegoś piorunującego wrażenia. Trochę podobnie jest chyba z SS, jeśli chodzi o ceny.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wyobraźmy sobie, że w H&M zaczęto by sprzedawać (w cenach H&M) garnitury Vistuli. ...... Trochę podobnie jest chyba z SS, jeśli chodzi o ceny.

Myślę, że nie jest podobnie w tej konfiguracji. Zbliżała by sytuacja, gdyby garnitury H&M w jakości Vistuli, byłyby sprzedawane w H&M pod marką Vistula ;)

Delikatny off-topic: przyglądając się trochę z boku tej, bądź co bądź dość ciekawej dyskusji, odniosłem wrażenie, że opozycyjne stanowiska są bardzo typowe dla każdego środowiska upatrującego się jakiegoś przełomu/nowości w zaobserwowanym zjawisku. Zawsze są opcje postępowe i purytanie. Pytanie, czy ta idea, która przyświeca SS oprze się próbie czasu. W mojej skromnej opinii, raczej to ciekawostka, która się przyjmie, ale pozostanie jedynie alternatywą do pozostałych opcji. Osoby mające to samo zamiłowanie do stylu/elegancji, będą dalej się dzielić na tych patrzących przez pryzmat budżetu, na tych dla których idea i tradycja pozostanie najważniejsza i na tych szukających złotego środka. W każdym takim sporze wychodzą ludzkie namiętności, zarówno szlachetne i te, których zarzutu nikt by tu nie chciał przytoczenia.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hargin ma rację, zareagowałem zbyt emocjonalnie. Każdy powinien znaleźć swój złoty środek. :) Jestem jednak bardzo wyczulony na wszelkie objawy zbiorowej gorączki.

Pozdrawiam.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ależ to nie jest żadna zbiorowa gorączka. Ludzie nie mający odpowiedniego zaplecza finansowego zwyczajnie szukają przysłowiowego złotego środki - najlepszego value for money. Przyznaję, że również odczuwam lekkie nakręcanie atmosfery wokół SS i pewnie powodowany głównie różnymi artykułami w niedalekiej przyszłości nabędę coś od nich. Niemniej nie da się ukryć, że na tą chwilę innej marki oferującej podobne materiały i wzornictwo za tak (względnie) niską cenę zwyczajnie nie ma.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ależ to nie jest żadna zbiorowa gorączka. ciach Przyznaję, że również odczuwam lekkie nakręcanie atmosfery wokół SS i pewnie powodowany głównie różnymi artykułami w niedalekiej przyszłości nabędę coś od nich.

To jak w końcu z tą gorączką? ;)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hmmm... Ok przyznaję uczciwe, że się chyba trochę nakręciłem. Ale nie bez podstaw. :-P A poważnie jeżeli to faktycznie efekt marketingu szeptanego uprawianego przez SS to nic tylko im pogratulować - do tej pory uważałem się za odpornego na tego typu manipulacje.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Hargin ma rację, zareagowałem zbyt emocjonalnie. Każdy powinien znaleźć swój złoty środek. :) Jestem jednak bardzo wyczulony na wszelkie objawy zbiorowej gorączki.

Pozdrawiam.

Włoszczyzna Ci się przypomniała? :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz