pawelsz Opublikowano 15 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2014 Mam do Panów pytanie. Niedawno kupiłem granatowy wełniany garnitur i dość szybko zdążyłem go poplamić. Nie jest to duże zabrudzenie, prawie niewidoczne, ale wolałbym się go szybko pozbyć. W związku z tym, czy ktoś z Was kiedykolwiek próbował prania w systemie IBW? Znalazłem o nim informacje przeglądając strony pralni, np tej: http://www.viva.biz.pl/system-ibw.html Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 15 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2014 Ja próbowałem nowoczesnej metody szmatka plus mydło, dotykać, nie trzeć. Póki co zastępuje z powodzeniem mało wydajne pralnie chemiczne od wielu lat Cytuj
pawelsz Opublikowano 15 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2014 Jakieś konkretne mydło odplamiające, czy najzwyklejsze? Nie ma ryzyka powiększenia plamy albo zacieku? Szczerze mówiąc trochę boję się eksperymentować w domu, a z drugiej strony boję się oddawać do pralni, straszą mnie, że marynarka się zdefasonuje. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 15 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2014 Zwykle, jak plama nie schodzi można użyć odplamiacza. Ważne to tylko nie pocierac mokrej wełny bo się wytrze, lekko nawilża się scierke, lekko stuka się nim w mydło i potem poklepuje plamę. Potem sucha strona scierki poklepuje by usunąć zabrudzenie a potem kolejna sucha część się przykłada by wysuszyć miejsce. Oddałem tylko dwa razy ubrania do pralni chemicznej w życiu, praktycznie każde zabrudzenie zwykle da się w domu usunąć w parę minut. Magia wełny Cytuj
pawelsz Opublikowano 15 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2014 Dziękuję Ci bardzo, wypróbuję Cytuj
Muniek Opublikowano 18 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2014 Panowie mam problem, Systematycznie oddawałem don pralni spodnie od garnituru (kilka par), materiał 100 % wełna. Ostatnio zauważyłem, że pomimo regularnego czyszczenia spodnie świecą się dosyć mocno na wysokości uda. Proszę o podpowiedz co można z tym zrobić i czy jeszcze się da? Czy to wina prani, a byc może kiepskiego materiału? Cytuj
constantin Opublikowano 18 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2014 Prawdopodobnie są źle wyczyszczone, spróbuj potraktować spodnie parą. Cytuj
Ernestson Opublikowano 18 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2014 Oddałem tylko dwa razy ubrania do pralni chemicznej w życiu, praktycznie każde zabrudzenie zwykle da się w domu usunąć w parę minut. Magia wełny Z prasowaniem też radzisz sobie sam czy oddajesz co jakiś czas do krawca? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 18 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2014 Spodnie sam, marynarki do krawca, ale to też raz na pół roku co najwyżej. Wyjątkiem jest sytuacja jak mnie ulewa dorwie i całe spodnie przemokna, wtedy juz nie potrafię spodni tak od zera wyprasowac by trzymały formę Cytuj
xyz Opublikowano 18 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2014 A jak postępować z ubraniami bawełnianymi, lnianymi, z tkanin łączonych? Cytuj
Ri¢hie Ri¢h Opublikowano 27 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2014 Panowie, macie jakieś doświadczenie w prasowaniu aksamitnej marynarki? Polecam myjkę parową. Cytuj
constantin Opublikowano 27 Czerwca 2014 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2014 Polecam myjkę parową. Myjki brak:) ale dziękuję coś z parą próbowałem już, ale zrobię drugie podejście. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 4 Lipca 2014 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2014 Wygrzebałem gdzieś w Internecie domowy sposób na wywabienie tłustych plam z wełny - woda gazowana. Wypróbowałem na spodniach i działa, więc jeśli jeszcze nikt nie polecił, to polecam - punktowo na plamę jakieś 10 ml wody gazowanej, bez żadnych detergentów i żadnego tarcia. Spodnie są co prawda ciemnogranatowe, na jasnych pewnie o dobry rezultat trudniej. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 7 Lipca 2014 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2014 Trafna uwaga - pewnie z irracjonalnego strachu, że trafi się na profesjonalistę odrobinę mniej profesjonalnego od innych i nam nasze piękne wdzianko zrujnuje. Albo dlatego, że częste czyszczenie chemiczne nie służy tkaninom. A jeśli chodzi o krawaty, to po prostu obawiamy się, że - w najlepszym razie - zaprasują nam krawędzie jak kanty u spodni... 2 Cytuj
przemek Opublikowano 29 Sierpnia 2014 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2014 Szanowni Panowie, W jaki sposób wyczyścić krawat, głownie w miejscu gdzie jest węzeł, choć lekko po całości pewnie by nie zaszkodziło? Materiał to oczywiście jedwab, a zabrudzenia takie jakby od rąk (czyli mogą być lekko tłuste). Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 17 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2014 Czy znacie jakąś metodę na mechacenie się (supełkowanie) wełnianych spodni, za przeproszeniem, w kroku? Czy słusznie mi się wydaje, że obcinanie supełków, nawet specjalną maszynką, doprowadzi po pewnym czasie do przerwania tkaniny? Czy są zatem jakieś metody prewencyjne, które supełkowanie ograniczają? Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 17 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2014 Szanowni Panowie, W jaki sposób wyczyścić krawat, głownie w miejscu gdzie jest węzeł, choć lekko po całości pewnie by nie zaszkodziło? Materiał to oczywiście jedwab, a zabrudzenia takie jakby od rąk (czyli mogą być lekko tłuste). Krawat tylko chemicznie i to najlepiej w sprawdzonej pralni. Powinni krawat rozszyć, wymienić wkład (opcjonalnie?) i zszyć z powrotem. Pisał o tym na swoim blogu kolega mosze. Jeśli pranie się nie opłaca (krawat jest z sh za 5 zł i średnio go lubisz), możesz zaryzykować tak: przyfastryguj białą (żeby nie barwiła) nitką jedwab do wkładu (wzdłuż krawędzi), upierz w letniej wodzie z mydłem (bez tarcia), następnie zawiń krawat w ręcznik (bez wyciskania) i taki ręcznik z krawatem w środku zwiń w rulon. Po kilku godzinach (powinien być w miarę suchy) pakunek rozwijasz, nitkę z krawata wyciągasz i liczysz straty. Dosuszyć możesz w pozycji poziomej na ręczniku (jak sweter). Niedawno dla eksperymentu potraktowałem tak dwa nielubiane krawaty (oba 100% jedwab). Jeden się bardzo ładnie uprał, drugi w sumie też, ale stracił symetrię (nie zwisa prosto). Generalnie metoda ryzykowna, ale lepszej nie znam. Może lepiej spróbować samemu rozpruć i zszyć od nowa. Ponoć jedwab jako taki pierze się nieźle w niskich temperaturach, problem z praniem krawatów leży we wkładach, które lubią się kurczyć i wichrować po zamoczeniu. Cytuj
mosze Opublikowano 17 Września 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Września 2014 Z tym rozszyciem to jest niestety problem, nie każda pralnia to zrobi dobrze. Można jednak prać bez rozszywania. W opisywanym przypadku firma krawatowa współpracowała z pralnią i owo rozszycie robiła porządnie. Cytuj
pirat Opublikowano 16 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2014 Przydatne patenty, nie tylko odnośnie szmatek http://czterykaty.pl/czterykaty/56,141781,17074233,Proste_sposoby_na_trudne_sprawy.html Cytuj
Krystek Opublikowano 18 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2015 Mam pytanie odnośnie dbania o krawaty. Otóż dotychczas trzymałem krawaty na wieszaku przewieszone przez poprzeczkę, a więc zgięte w pół. Były dość rzadko używane, więc jeden naprawdę sporadycznie noszony wygląda dobrze, a drugi jest skręcony. Na obu z resztą widać minimalne skręcenia i linia oryginalnego zaprasowania nie jest już idealna. Co radzicie panowie w celu odzyskania formy? Czy rozwiesić w łazience podczas kąpieli, czy parą z żelazka potraktować? Którą z tych metod wykorzystać najpierw, która jest mniej inwazyjna? Jak przechowywać krawaty, czy wieszanie zgiętych w pół jest odpowiednie, czy też może należałoby je wieszać za koniec, aby swobodnie wisiały, a może zwijać? Cytuj
lubo69 Opublikowano 18 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2015 O przechowywaniu krawatów było na forum, jak zwykle jest szkoła falenicka i otwocka. Ja również przechowuję przewieszone wpół. Nie rozumiem problemu ze skręceniem. Jeżeli krawat trzymany za cienki koniec i wiszący swobodnie nie trzyma prostej linii tylko się skręca, to po prostu jest źle wykonany i wieszak nie ma tu nic do tego. Nie eksperymentowałbym z łazienką, a tym bardziej z żelazkiem, tylko oddał krawat do wyspecjalizowanej pralni (adresy również na forum). 1 Cytuj
Misza Opublikowano 18 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2015 Prasowanie w niższej temp przez lniana poszetke daje rade. Tylko proponuje zacząć od rozsądnej temperatury. Para może zaszkodzić w przypadku jedwabiu. Cytuj
Servetch Opublikowano 18 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2015 Odradzam. Mogą odznaczyć się wewnętrzne krawędzie. Cytuj
Awopiotr Opublikowano 18 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2015 Jakiekolwiek prasowanie odpada. Zrobisz z niego szmatkę, krawędzie krawata są zrulowane jak klapy marynarki i zaprasowanie krawędzi spowoduje, że straci swój "trójwymiarowy" wygląd. Ja prostuję krawaty parą z żelazka. Przesuwam żelazkiem wzdłuż krawata nie dotykając tkaniny. Próbowałem tej metody na wełnie i na jedwabiu. Efekt nie jest duży, ale poprawa wyglądu jest widoczna. Najlepsze efekty daje jednak renowacja w zakładzie szyjącym krawaty. Tak jak znany mi od lat zakład Mieszkowskiego na ul. Solec. Cytuj
waski Opublikowano 18 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2015 Wszystko zależy od użytego wkładu. Panie z MMKrawaty prasuja je i żadna szmatka się z nich nie robi. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.