Jump to content

Szelki - dyskusje i porady


torunianin
 Share

Recommended Posts

Panowie, mam problem z opadającymi spodniami (w konsekwencji za długie nogawki, wychodząca koszula ze spodni itd.) w swoich garniturach od SuSu. Mam Sienne i Washington (trochę wyższy stan spodni), spodnie są dopasowane w pasie. Czy w takim wypadku jest sens/możliwość przerobienia ich na spodnie z szelkami (odszycie szlufek i doszycie guzików). Czy ktoś już tak próbował ze spodniami od SuSu? Z jakim skutkiem? 

Link to comment
Share on other sites

Praktycznie wszystkie spodnie od garniturów SuSu używam z szelkami. W moim rozmiarze przeważnie mam ciut luźniejsze spodnie. Na tą chwilę zaprzestałem doszywać guziki, a posiłkuje się "button clips'ami" (przypinane guziki na żabki). Nie ma sensu wówczas wypruwać szlufek. Można też doszyć małe guziki - ja po przerobieniu tematu wolę to zrobić na zewnętrznej stronie (lepiej się układają, a pas nie wywija się na zewnątrz - choć estetyka trochę traci). 

Link to comment
Share on other sites

Doszycie guzików do dowolnych spodni to jest operacja na 10 min dla dowolnej kobiety w domu, jeżeli oczywiście nie jest z tych nowoczesnych, co nawet gotować nie potrafią. 

Nie odszywam szlufek jak już są (w letnich nawet tak je szyję, by móc założyć je z paskiem, jak nie noszę marynarki) 

Link to comment
Share on other sites

Doszycie guzików do dowolnych spodni to jest operacja na 10 min dla dowolnej kobiety w domu, jeżeli oczywiście nie jest z tych nowoczesnych, co nawet gotować nie potrafią.

 

:shock:  Capo, naprawdę?!

Ja bym powiedział, że dla każdego średnio rozgarniętego człowieka, mającego sprawne obie ręce...
  • Upvote 4
Link to comment
Share on other sites

Praktycznie wszystkie spodnie od garniturów SuSu używam z szelkami. W moim rozmiarze przeważnie mam ciut luźniejsze spodnie. Na tą chwilę zaprzestałem doszywać guziki, a posiłkuje się "button clips'ami" (przypinane guziki na żabki). Nie ma sensu wówczas wypruwać szlufek. Można też doszyć małe guziki - ja po przerobieniu tematu wolę to zrobić na zewnętrznej stronie (lepiej się układają, a pas nie wywija się na zewnątrz - choć estetyka trochę traci). 

 

Mógłbyś podrzucić jakiś link do tych przypinanych guzików.... sprawdza sie ten patent?

Link to comment
Share on other sites

Ja dziś wyszywałbym z zewnątrz. Tak jest mi wygodniej. Jeśli jednak nie dorobiłeś się mięśnia piwnego, to chyba bez znaczenia. Grunt aby nie umieszczać guzika zbyt nisko, gdy zdecydujesz się go przyszyć wewnątrz. Powoduje to, jak już pisałem, wywijanie się materiału.

Link to comment
Share on other sites

Doszycie guzików do dowolnych spodni to jest operacja na 10 min dla dowolnej kobiety w domu, jeżeli oczywiście nie jest z tych nowoczesnych, co nawet gotować nie potrafią. 

Nie odszywam szlufek jak już są (w letnich nawet tak je szyję, by móc założyć je z paskiem, jak nie noszę marynarki) 

Ciekawe czy kolega potrafi gotować? Naprawdę na niezłe smaczki można tu czasem trafić...

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ja dziś ten temat rozważałem sam ze sobą :) Wydaje mi się, że winne są same szelki, bo wykonane w pełni z części elastycznych. Dobre szelki mają elastyczny tylko odcinek lędźwiowy, a nieelastyczne przednie odcinki nie "ściągają" koszuli. 

 

 

Nie zgodzę się. Szelki mają być napięte na tyle, żeby utrzymywać spodnie niezależnie od tego, co je naciąga. 

Moim zdaniem, taki efekt powstaje w przypadku niedopasowanej koszuli. Przy czym, szelki mocno uwypuklają każde niedopasowanie. Nawet takie, które bez nich nie przeszkadza.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ja mam tylko szelki wykonane z jak to ująłeś części elastycznych i nie mam takich marszczeń. Robienie się tak dużych zakładek jest spowodowane, moim zdaniem, nadmiarem materiału u góry koszuli, natomiast fałda w dolnej części zdjęcia jest wynikiem "wpijania" się koszuli pod pachę. Czy przerabiałeś tę koszulę u krawcowej?

 

Edyt. kolega Whitesnake mnie ubiegł :)

Link to comment
Share on other sites

Co do koszuli, to zawsze uważałem że dobrze na mnie leży. Z tego co mówicie, to każdą koszulę powinienem oddać do krawcowej w celu poprawek i (idealnego) dopasowania do mojej sylwetki.

Jeżeli jest to problem koszuli a nie szelek, to widzę że jedynym rozwiązaniem jest danie kilku koszul (tych, do których noszę szelki) do przeróbki.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.