mbs Opublikowano 6 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2012 W dodatku większość zabójstw dokonanych za pomocą broni palnej zostało popełnionych przy użyciu broni niezarejestrowanej. Tak jest i w Polsce, i np. w USA. Cytuj
Adam Granville Opublikowano 6 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2012 Panie Kamilu! Wyjdzie Pan w garniturze z pukawką za pazuchą, wypije Pan jedno martini i już traci Pan pozwolenie na broń (podstawa prawna: ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji Dz.U.99.53.549 art. 18, ust.1, pkt. 4). I po co to Panu? Cytuj
bigbadwoof Opublikowano 6 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2012 Chciałeś kogoś obrazić w ten sposób? Trochę nie rozumiem Twojej wypowiedzi. Cytuj
Adam Granville Opublikowano 6 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2012 Klamki powinna nosić ochrona, a nie dżentelmen. Cytuj
lubo69 Opublikowano 6 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2012 Chciałeś kogoś obrazić w ten sposób? Trochę nie rozumiem Twojej wypowiedzi.absolutnie nie, napisałem "no offence", jeśli uraziłem to przepraszam, posta usuwam. Jestem po prostu szczerze zaskoczony, jak wielu forumowiczów boi się skaleczyć tym wirtualnym nożem o którym tu mowa, przyrównując nóż do garnituru (naprawdę istnieje takie pojęcie) do narzędzi mordu. Cytuj
djdomin Opublikowano 6 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2012 Dlatego wolę czarnoprochowce. Mogę mieć w kieszeni takiego derringera i wypić martini bez obaw Cytuj
Kamola Opublikowano 6 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2012 Pax Panowie, pax! Na początek prosiłbym moderatora o wycięcie całego offtopicu o broni palnej,walce,zabijaniu itd. Możnaby zrobić osobny temat o broni palnej, bo to ciekawe dla wielu zagadnienie. A nie wszyscy wiedza,że rok temu zmieniło się prawo i pozwolenie na bron może uzyskać teraz właściwie każdy niekarany i zdrowy psychicznie obywatel. I to stosunkowo łatwo. Ludzie którzy nóż i jego noszenie od razu kojarzą z bronią i walką są chyba dość podatni na filmowe interpretacje rzeczywistości. Ja bardzo lubię nosić nóż przy sobie cały czas i W OGÓLE nie myślę o nim jako broni. Gdyby ktoś mnie napadł to użyłbym go tylko w zupełnej ostateczności,gdybym był pewien,że zaraz umrę- bo troszkę wiem jak się walczy i czym grozi jego użycie. Zresztą podobnie można tez użyć długopisu,czy pióra- to też jest broń? (Istnieją "taktyczne" długopisy do samoobrony.) Dlaczego lubię nosić nóż? Głównie z lenistwa. Potrzebuję go użyć średnio raz na miesiąc,ale lubię móc wtedy sięgnąć do spodni jedną ręką,drugą trzymając np. napięty sznurek, otworzyć go i przeciąć ten sznurek. Stąd niezbyt lubię "klasyczne" scyzoryki w stylu Victorinoxa, bo nie można otworzyć i użyć ich jedną ręką. Do szewskiej pasji doprowadza mnie kiedy w wyżej opisanej sytuacji muszę odłożyć wszystko co robiłem, pójść po nóż,wrócić, odtworzyć układ tego sznurka który miałem wcześniej i dopiero przeciąć. Dlaczego ogólnie lubię noże większe niż mniejsze? Bo małym można równie skutecznie zabijać jak dużym,ale już np. chleba się nie ukroi. Po prostu te duże są bardziej wszechstronne-ale faktycznie niezbyt pasują do garnituru. Dlatego "na codzień", do jeansów pewnie będę nosił większy(żeby np. bułkę posmarować serkiem na postoju na stacji zamiast kupować hot doga za 6zł.),a do garnituru zakładał mały,elegancki gentleman's knife. I nie chodzi tu absolutnie o szpanowanie "kosą" i zgrywanie chojraka. Taki nóż do garnituru nosi sie dyskretnie i kiedy trzeba go użyć tez powinno się to robić dyskretnie. Zupełnie jak z wykałaczką- która tez zawsze przy sobie noszę-nawet do garnituru. Edit; P.S. Obecnie żyje w Irlandii gdzie nie można nosić przy sobie nawet śrubokręta albo korkociągu bez dobrego wytłumaczenia po co się go ma-bo można nim zabić. Także nie mam noża przy spodniach cały czas od paru lat z którego to powodu często się wkurzam. Mam za to noże porozkładane po pokojach w domu,żeby zawsze były pod ręką-bo jakbym włożył do kieszeni w domu to mógłbym zapomniec wyjąc przed wyjściem. Cytuj
Breslauer Opublikowano 6 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2012 Broń służy do odbierania życia lub zadawania ran. Rozumiem fascynację bronią jak "doskonale wykonanym mechanizmem" jak w przypadku rewolweru np. ale nie zapominajcie o jej pierwotnym przeznaczeniu. Tak samo można było by zachwycać się perfekcyjnie wykonaną szubienicą, "ach jaka piękna, bez sęków, i ten sznur o gęstym splocie - cudo". Czy nikt z Was nie był w wojsku? Nie widzieliście nigdy...skutków użycia broni nawet na zdjęciach ? W naszych krajowych realiach to raczej samochody służą do odbierania życia lub zadawania ran. Co więcej chyba każdy kiedyś widział na zdjęciach takie skutki użycia samochodu... Acha - niektóre samochody bywają niezwykle doskonale wykonanymi mechanizmami. Cytuj
eye_lip Opublikowano 7 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2012 Na początek prosiłbym moderatora o wycięcie całego offtopicu o broni palnej,walce,zabijaniu itd. Mój nowy nabytek. Stara mora w niespotykanej wersji: Cytuj
ejzojeden Opublikowano 10 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2012 posiadam victorinoxa z aluminiowymi okładzinami (nie jest to soldier bo ma piłkę do drewna) w ubiegłym roku pomimo 2 pobytów na mazurach przepłynięciu dwa razy kajakiem wzdłuż jeziora nidzkiego (polecam) rozpalenia ogniska rozbicia biwaku etc. stwierdzam że noszenia noża i scyzoryka na co dzień to tylko gadżeciarstwo skoro vicek nie przydał mi się nawet tam to nie widzę jakiegokolwiek zastosowania na co dzień Cytuj
Tabletka Opublikowano 10 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2012 Posiadam scyzoryk w formie breloczka dołączonego do kluczyków samochodowych. Scyzoryk posiada tylko ostrzę oraz pilnik z płaskim śrubokrętem. Obie rzeczy sprawdzały się już wielokrotnie. Mam wątpliwości co do sensu noszenia scyzoryka w odzieży. Podstawowy problem to pamiętanie i codzienne zabieranie ze sobą noża. Takie narzędzie jest potrzebne incydentalnie i to zazwyczaj wtedy gdy o nim zapominasz. Noszenie nożna w sytuacji gdy wiesz, że będzie on potrzebny jest dyskusyjne. W takich przypadkach, najczęściej znajdziesz lepsze narzędzie do wykonania zadania niż scyzoryk. Cytuj
Kamola Opublikowano 10 Lutego 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2012 No własnie dlatego ja nóż nosiłem(i po niedługim powrocie do kraju nosił będę) przy sobie zawsze. Jak nie zapominać? po prostu na noc odkładam go razem z portfelem,kluczami od domu,kluczykiem samochodowym i komórka w jedno miejsce i rano "uzbrajam spodnie" w cały ten sprzęt. A co do przydatności to tak jak już mówiłem- średnio raz na miesiąc się przydaje i zazwyczaj bardziej dla wygody niż absolutnej potrzeby-ale wtedy lubie go mieć. Mam poczucie komfortu psychicznego jak nie muszę rzucać tego co robię i szukać czegoś do cięcia-albo w przypadku grubych plastikowych opakowań kombinować z cięciem tego kluczami. Cytuj
bigbadwoof Opublikowano 11 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2012 Prosze by ktos wreszcie przeniosl ten temat do sali klubowej. Dziekuje. Cytuj
Jan Opublikowano 6 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Kwietnia 2012 http://cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?Vi ... 890582648+ Love it. Cytuj
Kamola Opublikowano 15 Kwietnia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2012 http://cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=120890582648+ Love it. No i TO jest gentleman's knife! Cytuj
Wilkomir Opublikowano 6 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2012 elegancki nóż jest jak eleganckie pióro - niezbędny w korporacyjnej dżungli . a przy okazji cieszy oko bo na pewnym poziomie to jest już rzemiosło artystyczne, wieki kowalstwa oraz dusza. Cytuj
emvoo Opublikowano 6 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2012 Do Garnituru... Piękny jest Mnandi http://www.guns.com.pl/photos2/mnandi_z_01.jpg Nie miałem jednak okazji trzymać w dłoniach:( Z moich niezależnie od garnituru;) http://guns.com.pl/arch3/strider_mv_1.jpg Strider- zawsze o nim marzyłem i od pewnego czasu mam. Duże, ale jeżeli ułożyć płasko wzdłuż paska nie rzuca się w oczy http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQTnIsSdkA2UiutMeJZEuJV65pz6E7rIC7rg71D7JO8Lk-9_YJlRg&t=1 Malutki Krein z 2010 roku Wdzięczna możliwość noszenia ukrytego za paskiem. http://images.knifecenter.com/knifecenter/reeve/images/sebenza21.jpg Nieśmiertelna Sebenza http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR3hAjJLB2h0ErUZngLgwKfd4dMnfcw1KHZcM2UW-ISxn0eERCZ&t=1 I na koniec folderek od Spyderco I parę innych, ale jeszcze mniej elegancki i poręcznych;) Cytuj
Styleman Opublikowano 8 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2012 To nie jest nóż do garnituru,używam go podczas wyjazdów motorowych. Sygnowany znakiem Harley Davidson ,bardzo przydatny w drodze. Cytuj
emvoo Opublikowano 8 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2012 Witaj, Tez smigam harleyem. nozyk ladny- backlock, blokada, swietna i bezpieczna. ale stal na poziomie AUS8 to jednak krucha sprawa... Cytuj
SORGE Opublikowano 24 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2012 Dżentelmen nosi składany nóż w garniturze? Na bankiecie? Przepraszam za bezpośredniość, ale powaliło Was? Jak dżentelmen bez noża może szybko pomóc kobiecie w takiej sytuacji? http://i.wp.pl/a/f/jpeg/29047/akpa20120525_koncert_back_pt_jw_6807.jpeg Całość (film): http://pudelek.wrzuta.pl/film/a5fprN7CWIn/ Od 10sek. Krzysztof Ibisz mimo, że podobno wie "Jak dobrze wyglądać po 40-tce" nie stanął na wysokości zadania. Szamotał się długo z tą sukienką pod obstrzałem fotoreporterów, a pani Młynarska z konieczności robiła "dobrą minę do złej gry". To jest mężczyzna i dżentelmen? Czy dobrze ubrana fujara? Inny przykład... Swego czasu byłem na zabawie sylwestrowej w lokalu (średniej klasy). Podano ciepłe dania, panowie zabrali się za nalewanie trunków i tu kłopot. Butelki do wina zakorkowane, a większość pań prosi o ten trunek. Obsługa zajęta, bo jeszcze nosi dania. Dzięki temu, że miałem mały scyzoryk z korkociągiem mogłem sobie szybko poradzić. W przeciwieństwie do innych panów. Trzeba było widzieć miny ich Pań.... Bezcenne. Podobny problem występuje z postawionymi na stół kapslowanymi butelkami napoi. Oczywiście ... można i należy wołać do tych zabiegów kelnera zwłaszcza, gdy jesteśmy na balu w zamku Windsor lub w podobnym miejscu. Jeśli jednak jest to typowe polskie wesele lub bankiet, lepiej (zwłaszcza jeśli chodzi o czas) zadbać o siebie i towarzyszące nam damy samemu. O rozcinaniu kopert i paczek w biurze nie ma co mówić, bo to sprawy oczywiste. Dlatego moim zdaniem nóż do garnituru jest niezbędny. Przekonałem się o tym nie jeden raz. Noszę taką zabaweczkę. Victorinox Waiter - mały i lekki - 35g. Co ważne w towarzystwie pań, nie przypomina broni ani kolorem, ani kształtem. Wybrałem go (do garnituru) właśnie dlatego, że nie przypomina nożyków z 1 strony tego tematu. No i ma korkociąg... Cytuj
Clovis Opublikowano 29 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2012 Ukłony wszystkim obecnym, loguję się tu po raz pierwszy. Zatem: nóż. Kolega mój zwykł twierdzić, że prawdziwy mężczyzna zawsze, cytuję, "powinien mieć coś na podorędziu". Dzisiaj nikt nie będzie dźwigał halabardy, zwłaszcza do garnituru. Jednak dobre ostrze często się przydaje. Gentleman nieraz jest proszony o przecięcie, przykręcenie, wyregulowanie lub otwarcie. Kiedyś, gdy było się hrabią, nie wypadało robić takich rzeczy osobiście, od tego była czeladź. Obecnie czasy są inne i pewne umiejętności manualne są dla gentlemana wskazane. Zresztą, jest to bardzo angielskie. Dlatego dobry folder (folding knife, nóż składany, ale solidniejszy niż typowy penknife), a więc dobry folder zawsz emoże się przydać. Osobiście cenię model Spyderco Native: jest mały, lekki, wyposażony w klips do kieszeni, ale w razie potrzeby można nim nawet krajać chleb, tnąc dookoła. Nóż ten jest niezniszczalny, bardzo dobrej jakości, a dzięki swej kompaktowej formie łatwy do noszenia bez ostentacji. Czym innym jest duży nóż ogólnego zastosowania, którego gentleman może potrzebować np. w sytuacji zagłady cywilizacji, albo gdy w jego land-roverze pęknie opona w środku sawanny. Osobiście od dawna nie używam dużych noży jako takich. Przez pewien czas woziłem w samochodzie niewielką siekierę, zaś obecnie leży tam na stałe parang, który w razie potrzeby może służyć do celów obozowych, a z pochodzenia jest bronią łowców głów z Archipelagu Malajskiego. Bardzo dżentelmeńska broń. Polecam! Cytuj
Tanin Opublikowano 6 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2012 Jeżeli komuś zależy na bardzo kompaktowych rozmiarach, to polecam Swiss Card Victorinoxa. Funkcjonalność bardzo zbliżona do scyzoryka, a rozmiary kilka razy bardziej poręczne. Niestety nie posiada korkociągu... Cytuj
Marek2011 Opublikowano 6 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2012 Z nożem do garnituru jest taki problem, że trzeba pamiętać, że się go ma. Ja już jeden straciłem w czasie kontroli na lotnisku. Był w teczce, którą miałem jako podręczny, nie ruszany leżał w niej od lat i oczywiście został skonfiskowany na bramce. Teraz mam taki mini przy kluczach i zwykle nie zapominam odpiąć. Cytuj
Kyle Opublikowano 6 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2012 Słuszna uwaga. Małego folderka kiedyś wniosłem do Sejmu, ale jakby wykryli, że mam w teczce, mogłaby być aferka . Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.