Remy Opublikowano 2 Sierpnia 2015 Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2015 @pol606 Ha, trafiłeś... Jakiś nadpobydliwy chciał się podpisać przed znajomymi. Zapewne alkohol dodawał mu odwagi. Dłoń miał w gipsie więc złamał sobie wcześniej na kimś. Na szczęście nie doszło do konfrontacji, choć było blisko. Cytuj
djmakus Opublikowano 3 Sierpnia 2015 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2015 a to nie wystarczy przeprać koszulę ręcznie aby nosić ją następnego dnia (o ile wyschnie)? jako, że miałem dobry humor to cofnąłem się o krok i z uśmiechem stwierdziłem, że ma bardzo ładne adidasy, pana nieco zawstydziło ja bym podszedł i powiedział, że mi się podoba i zapraszam go na zaplecze he he he Cytuj
Monkiusz Opublikowano 3 Sierpnia 2015 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2015 a to nie wystarczy przeprać koszulę ręcznie aby nosić ją następnego dnia (o ile wyschnie)? ja bym podszedł i powiedział, że mi się podoba i zapraszam go na zaplecze he he he Czym potwierdziłbyś stereotyp w jego głowie i może dostał w skarbonkę. Bez sensu. Cytuj
djmakus Opublikowano 3 Sierpnia 2015 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2015 zależy od formy jaką byś zastosował ale nie ważne....każdy ma inne poczucie humoru Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Arkadyjczyk Opublikowano 27 Listopada 2015 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2015 Koleżanka z pracy mi dzisiaj sprzedała rano informację, że szukali mnie elektrycy z firmy zewnętrznej (w bibliotece jest remont) i jeden z nich, ubrany w zgniłozielone spodnie i polar wojskowy z emblematem Polski Walczącej, pytał o tego pana co się tak staroświecko ubiera. Jako zdeklarowany konserwatysta uznałem, że osiągnąłem w końcu zamierzony efekt swojego wyglądu jako wyrazu mojej postawy życiowej. :-P 13 Cytuj
lolo Opublikowano 27 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2015 W takim razie - GRATULACJE !!! Cytuj
Hargin Opublikowano 27 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2015 Tak... pojęcie ubierania się "dziadkowo" traci na znaczeniu, bo dzisiejsi dziadkowie częściej wybierają wspomniany polar, niż czerpią z klasyki 1 Cytuj
Marcin_L Opublikowano 27 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2015 Wchodze ostatnio do urzedu panstwowego, wchodze do pokoju pani kierownik, a pani kierownik jednym tchem: "dzien dobry, jak moge Panu pomoc, piekny garnitur". Lazio blue check mialem na grzbiecie 3 Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 27 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2015 Ostatnio tak miałem w paryskiej aptece z teczką od Skalpela. Wchodzę, a Pani magister (chociaż we Francji to nie magister, tylko techink farmacji sprzedaje w aptece) mi od progu: -Piękna teczka (fr. serviette - czyli też serwetka lub ręcznik). -Przepraszam? -Pana teczka (pokazuje palcem). Piękna. -A dziękuję, kolega mi zrobił (w sensie że Skalpel, kolega z forum). -Widzę ręczne szycie! [wow! Bez bicia przyznaję, że ja na pierwszy rzut oka z odległości dwóch metrów na pewno nie rozróżnię szwu ręcznego od maszynowego...] -Tak, cóż, to ja mam tu taką receptę... (wyciągam z teczki) -O, i jeszcze zamsz czerwony w środku... Już przynoszę te leki... W ogóle to we Francji muszę przyznać że nie mam najmniejszych problemów z reakcją otoczenia na mój strój, wyłącznie pozytywne. Raz może ktoś zanucił piosenkę z Inspektora Gadżeta jak szedłem w moim ulubionym jesiennym zestawie: trenczu do kolan i fedorze, ale to tak bardziej z sympatii niż jako zaczepka. EDIT: I jeszcze moje trzy grosze w temacie wspomnianym na poprzedniej stronie - dress code w hotelach. Ze względów zawodowych spędzam w europejskich hotelach ok. tygodnia w każdym miesiącu, głównie 4 i 5 gwiazdek (pierwszy rok super, potem utrapienie). Nie dziwi mnie absolutnie schodzenie na śniadanie w piżamie. Sam schodzę w białym t-shircie i jeansach lub nawet spodniach na gumkę, jeśli takie mam w walizce (rzadko) i najmniej formalnych butach, jakie mam (zwykle trampkach), i to nawet jeśli podczas tego śniadania spotykam kolegów/współpracowników. Schodziłbym w piżamie, ale piżam nie używam. O to moim zdaniem chodzi w hotelowych śniadaniach, żeby poczuć się jak w domu. Raz się spieszyłem i musiałem zejść na szybkie śniadanie w stroju formalnym, czułem się jak idiota, speszony ugryzłem tylko croissanta i wypiłem kawę. Polskie hotele na tle innych europejskich krajów mają bardzo, bardzo wysoki poziom, pod każdym względem, także śniadań i kultury klientów (w niektórych polskich hotelach 4* podczas śniadań jest na sali osobny kucharz od jajek, który przyrządza je według osobistych zamówień - rzecz za granicą spotykana tylko w 5*, a i to nie wszędzie). Złego słowa nie dam powiedzieć. Najgorzej jest w hotelach rzymskich i paryskich. 1 2 Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 28 Listopada 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2015 W Polsce też sprzedaje w aptece juz technik farmacji, wiec nie da się już pójść z przeziębieniem do apteki do poradę i leki zarazem, jak to się czyniło kiedy się było skazanym tylko na nfz Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. TomiW01 Opublikowano 19 Grudnia 2015 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2015 Taka sytuacja: jest dziś brzydko i pochmurno. Czekam na nauczyciela języka, zarazem kolegę. Kolega kompletnie nie interesuje się swoim wyglądem a do tego przesadza z ilością spożywanego piwa, co widać Spóźniony wysiada z samochodu, słyszę z daleka jak przeklina kolejki i korki, niemiłosiernie. I nagle: "Stary, ale ci zajeb.... lśnią buty w taki ku.... dzień". Miłe 1 11 Cytuj
TomiW01 Opublikowano 19 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2015 Tak, wiem http://youtu.be/YxHJa45cQhg Cytuj
Midlife-Crisis Opublikowano 28 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2015 Józek jest znakomitym artystą. Rzeźbi całymi dniami, więc nosi na sobie zazwyczaj ubranie robocze. Po pracy też. Na wernisaże zakłada marynarkę na spodnie cargo, żeby jak najszybciej ją zdjąć i zabrać się ponownie do roboty. Na mój ostatni występ na ulicy w brązowych brogsach, ciemnoszarych wełnianych spodniach, błękitnej koszuli OCBD i bawełnianym kamelowym swetrze w szpic, całość uwieńczona fularem, zareagował znanym tutaj: A coś ty się tak elegancko ubrał... Od czasu, kiedy dobieram ubrania pod wpływem blogów a ostatnio także forum, reakcja była często lekko nerwowa w stylu: Jak ci zależy, to mogę się przebrać. Prowokuje to jednak niepotrzebne napięcie i świadczy skądinąd o braku pewności siebie. W końcu mi tym nie wyrządza krzywdy. Tym razem wpadło mi spontanicznie: Eh... stary, to jeszcze nic, ty mnie jeszcze nie widziałeś w wersji eleganckiej. Myślę, że tak będę reagował na podobne komentarze na każdym stopniu formalności i elegancji (nawet w smokingu). Ktoś kiedyś powiedział, że swoją własną wagę trzeba umieć unieść. Uczę się. 1 Cytuj
Midlife-Crisis Opublikowano 11 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2016 Ostatni komentarz mojego ubioru (marynarka, koszula, krawat): Aleś ty dzisiaj elegancki ... tylko ci rękawy koszuli widać. 6 Cytuj
Monkiusz Opublikowano 11 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2016 Taka uwaga zdarza się często i zawsze mnie bawi. Cytuj
eye_lip Opublikowano 11 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2016 Nie słyszałem nigdy. Może mam za krótkie 2 Cytuj
Midlife-Crisis Opublikowano 11 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2016 W końcu koszula to bielizna, to może faktycznie nie ma wychodzić. Cytuj
Wodzu Opublikowano 11 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2016 Jeszcze tylko dekoltu hydraulika brakuje do kolekcji. Cytuj
Ligol Opublikowano 12 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia 2016 Haha, ja kiedyś byłem w kalesonach w domu, są całe czarne i wyglądają jak dresy. I siostra mi mówi, że podobają się jej teraz te spodnie takie workowate. Cytuj
Arkadyjczyk Opublikowano 3 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2016 O rany, dzieki za post, przypomniałem sobie tą postać znaną z filmów dzieciństwa. Dziś już chyba nikt nie wie kim był Pan Tau. Cytuj
Mateusz3M Opublikowano 3 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2016 Dzisiaj komplement w piekarni: Wygladasz jak Pan Tau a był charakterystyczny kapelusz na głowie ? Cytuj
Marcous Opublikowano 3 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2016 O rany, dzieki za post, przypomniałem sobie tą postać znaną z filmów dzieciństwa. Dziś już chyba nikt nie wie kim był Pan Tau. ja wiem Cytuj
artisan Opublikowano 3 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2016 Pamiętam ten serial w sumie fajny komplement. Cytuj
Midlife-Crisis Opublikowano 3 Lutego 2016 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2016 a był charakterystyczny kapelusz na głowie ? Kapelusz byl, ale zupelnle inny. Gozdzika nie bylo Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.