Skocz do zawartości

mosze

Moderator
  • Postów

    6 282
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    43

Treść opublikowana przez mosze

  1. Wszystko, co mogę jeszcze doradzić, sprowadza się do sprawdzenia pozostałych wymiarów spodni - szerokości w biodrach, a także nogawki w kroku (ew. przymiarki, jeśli jest taka możliwość). Jeśli tutaj jest ok, a na dole są "dzwony", to nie będzie problemu. Jednak bardzo szeroka na dole nogawka może sugerować szerokie spodnie powyżej - takie spodnie będą zbyt obszerne (w biodrach, udach), a przeróbki (zwężanie od bioder w dół) mogą nie mieć sensu technicznego lub finansowego, ale to należałoby potwierdzić u krawca.
  2. Oczywiście, że to może mieć sens. Ja zwężałem spodnie od biodra (co wymagało przeróbek w okolicach kieszeni) w dół, na całej długości nogawki oraz od kolan w dół. Ograniczeniem jest budowa Twoich nóg - jeśli są muskularne, pozostaje zwężanie od jak najniżej położonego punktu (okolice kolan), ale wtedy nie można za bardzo zwęzić, bo zrobią się na dole "odwrócone stożki" i będzie to źle wyglądać. Jeśli masz szczupłe nogi, lecisz po całej nogawce i będzie git.
  3. Panowie, nie było mnie jakiś czas, ale podsumowując różne dyskusje z ostatnich dwóch tygodni - czy nie warto rozdzielić wątku na wątek "klasyczny" i "casual", określając granicę (np. klasyka = minimum marynarka i półbuty)?
  4. mosze

    Buty, trochę taniej

    Z tego, co pamiętam, przy okazji recenzji butów NC padło porównanie do Loaków - skóra w NC została oceniona na wyraźnie gorszą. Tak sobie to zapamiętałem; próbowałem znaleźć stosowny cytat, ale na razie bez sukcesu. Zresztą - jeśli tak nie jest, to i tak ewentualny cytat nie ma znaczenia. Nie wiem, czy ja komuś polecałem, ale czuję się niejako wywołany do tablicy, bo kilka razy wyrażałem się pochlebnie to tej marce - jednak głównie na podstawie lektury forum, bo kilka miesięcy użytkowania dwóch par to jednak za mało. Nie pamiętam również, czy wychylałem się już z "regułą 60%", ale zauważyłem, że w miarę popularne buty można zawsze kupić za ok. 60% ceny RPP, niezależnie od półki jakościowej i owej RPP. Zatem pytanie dotyczy nie tego, czy warto kupić LS za 130 funtów, ale czy - powiedzmy - ok. 80 funtów (załóżmy, że uwzględniając wysyłkę), jest dobrą ceną za te buty. Ja swoje Loaki kupowałem na ebayu za 285-360 złotych, z przesyłką, oczywiście nowe, choć być może secondy.
  5. mosze

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Nie wiem, jakie buty macie dziś na sobie, ale ja mam z pewnością bardzo modne Włoszczyzna III w natarciu:
  6. Zdecydowanie kolorystyczny impresjonizm a'la hotel Sobieski.
  7. "Dekonstrukcja" odbyła się w naturze, czy ze zdjęcia? Pytam, bo: - zdjęcie przekłamuje proporcje (zrobione od dołu i góry inaczej przedstawia marynarkę) - zwróć uwagę na wypukłość klatki i materiał, który ją pokrywa - aby na sylwetce punkt centralny dzielił marynarkę na pół, faktycznie musi być nieco niżej. Jednak nie ma to większego znaczenia, bo guzik powinien trafiać +- w talię, a długość na dole może być wynikiem chwilowego trendu (lub preferencji klienta w bespoke).
  8. Na ostatnio kupionym egzemplarzu koszuli (polska marka o "zachodniej" nazwie), jest naszywka z włoską flagą i napisem "Biella Italia". Raczej nie liczę na to, że to jakaś cud-tkanina, ale pytam z ciekawości, czy ktoś słyszał.
  9. Spróbuj Próchnika i Otto H, to są prawdziwe slimy. Obie marki do dostania w outletach.
  10. Bardzo dopasowane są koszule Próchnika (być może się mocno kurczą - są nawet zbyt slim, oczywiście w klacie), Otto Hauptmann. Daje radę Vistula, nieco szersza, ale nie ma tragedii. OH też ma jakieś podejrzanie długie rękawy, może to jakiś trend.
  11. Mam marynarkę z H&M, zapłaciłem 179 zł, bawełna, podszeka poliester. Jak widać, szału nie ma, ale daje radę (moja pierwsza "prawdziwa" marynarka, uzytkowana bez znieczulenia w zeszłym sezonie) i ładnie leży. Bardzo podobna marynarka Tommiego H w RC kosztowała ok. 1200 zł - bawełna, pewnie lepsza, podszewka na pewno z lepszych materiałów, ale ponad tauzen różnicy ?!
  12. Panowie, już dawno typowałem, że sklep na wyprzedażach zarabia, ino mniej. W końcu można oszacować koszt produkcji np. spodni (biorąc pod uwagę koszt materiału i szacując szycie) i nawet przy uwzględnieniu innych kosztów firmy pięć stów nie ma jak wyjść. Moim ulubionym "laboratorium" jest sklep RC i jego polityka cenowa. Pierwszy przykład z brzegu - driving mocs, marka własna, pierwsza cena: 429 zł, ho-ho ) Teraz spadło o 70% no i to jest mniej więcej to. Inny przykład - bawełniane marynarki Marlboro Classics w pierwszej cenie 1200, jeśli dobrze pamiętam (na pewno powyżej tauzena). Niezorientowany klient mógłby zostać nakryty w trakcie poszukiwania złota zaszytego w kieszeniach. Paranoja, jednym słowem.
  13. Gratulacje za trzymanie fasonu do końca (i ładny zestaw). Jednak ja osobiście nie wyobrażam sobie tańca w marynarce. Tango-przytulango może by jakoś obeszło, ale po drugim szybszym numerze spłyńąłbym potem. Na razie żadne wesele mi się nie kroi, więc nie mam tego problemu, jednak na imprezie tanecznej dla mnie nie ma innej opcji, jak zdjęcie marynarki.
  14. Ja uważam, że są ok, _ale_na_imprezę_ (wieczorową). Taki zestaw może świetnie wyglądać, ale musi być dobrze dopasowany. PS. Facei w czerni nosili nieskazitelnie białe koszule.
  15. Facet uprawia fitness/kulturystykę i jest bardzo zbudowany. Nie dziwne, że musi kupować większe rozmiary marynarek. To, co dziwi, to 1. że nie dba (on lub ubierająca (?) go żona) o dopasowanie u krawca 2. nie szyje sobie garniturów na miarę, a raczej ich na to stać. No i gust - ze zdjęć, które do tej pory widziałem, wynika, że wiejski dość Słabość do nietypowych rozwiązań kolorystyczno-wzornicznych. Chyba jeszcze nie widziałem go ani razu w "normalnym", klasycznym zestawie. Ale pani Skrzynecka swoimi kreacjami również zadziwia, więc przynajmniej są "kompatybilni".
  16. Na pierwszym zdjęciu uwagę przyciągają buty - nie widać dokładnie, ale muszą być mocno dandy. Marynarka nie wygląda źle, ale rękawy faktycznie do korekty. Ostatnio widziałem faceta - niewysoki i z nadwagą - ubranego w garnitur, oczywiście za duży. Robiło to fatalne wrażenie - bardzo skracało nogi (efekt pingwina). Jednak to, co mnie zdumiało, to długość rękawów - na jednej ręce do palców, na drugiej do połowy palców (!!!). Jakim cudem to kupił? Jeśli chodzi o drugie zdjęcie - pomijając fantazyjny kołnierz szalowy marynarki, to zestaw "all black" jest klasyczną propozycją imprezową i w ramach tego typu zastosowania jest jak najbardziej ok.
  17. Espadryle to porażka. Świetnie wyglądają na zdjęciach. W moim wypadku bardzo szybko się zabrudziły, w dodatku musiałem korygować piętę, bo materiał się rozciągnął i nie trzymał nogi. Takie bytu mają sens, jeśli kosztują dychę i się je po paru założeniach po prostu wywala na śmietnik.
  18. Bawełna ma jedną zaletę: można ją prać samodzielnie, w pralce. Nawet marynarki (oczywiście pranie delikatne). Stąd popularność spodni bawełnianych oraz dopełnienia w postaci bawełnianych marynarek. Nie każda marynarka "leży ohydnie", bez przesady.
  19. mosze

    Wyprzedaże

    Wyprzedaż m.in. butów w Royal Collection, przeceny 50% i 70%. Okazja do zakupu butów typu driving mocs za ok. 130 zł (zamsz, różne kolory), marki własne RC. Poza tym wyprzedaże innych rzeczy, na razie - w porównaniu do zeszego roku - poziom średni (30-50%, co zważywszy na pierwsze ceny wzięte z kosmosu nie jest szczególnie atrakcyjne), chyba trzeba jeszcze poczekać.
  20. Przyznam szczerze, że mnie się również nie podoba. Ciężko określić, dlaczego, ale leży jakoś siermiężnie. Podejrzewam, że dół marynarki jest odpowiedzialny za to wrażenie.
  21. mosze

    Nowe nabytki

    Loake Knightsbridge - piękne buty. Ja swoje Loaki (seria Shoemakers) rozbijałem "na chama", zakładając na cały dzień, ale aż takich problemów nie było. Przez jakieś 4 dni obcierały mi palce w zgięciu, teraz są już dopasowane i wygodne. Być może pomogłyby środki zmiękczające skórę - może tłuszcz do skór albo krem, zwłaszcza w zgięciach, ale co do szczegółów skonsultuj się z fachowcem.
  22. PS. Ja traktuję krawat głównie jako wyrażenie indywidualności. Nie zakładam "fikusnych" skarpet, nie noszę biżuterii (włączając to różnego typu spinki), stosunkowo rzadko zakładam "odjechane" marynarki, żadnych fularów itp., jednym słowem, nuda. Wyrażam siebie poprzez krawaty.
  23. Uwielbiam i zbieram krawaty, choć dla mnie najważniejsza jest kolorystyka/wzór. Z tego powodu ogromna większość mojej kolekcji to krawaty z drukowanego jedwabiu. Dość nietypowe, co przyznaję. Moją przygodę z klasyczną męską elegancją zacząłem właśnie od krawatów. Jednak do czegoś trzeba było je nosić no to dokupiłem resztę. Krawat, w przeciwnieństwie do poszetki, jest nieco niewygodny w noszeniu, ogranicza cyrkulację powietrza, ciężko go wyprać. Wymaga również porządnej otoczki. Z tego powodu (ale imho głównie biorąc pod uwagę wygodę noszenia) nie dziwię się, że na forum "przegrywa" z poszetką.
  24. Dress code dress codem, ale japonki czy szorty wg mnie do żadnej pracy "wśród ludzi" się nie kwalifikują (wyjątkiem może być np. sprzedawca lodów na plaży). Dla każdego dorosłego faceta powinno to być oczywiste. Również kobiety powinny ubierać się skromnie, bo w pracy jednak chodzi o to, żeby coś zrobić, a nie o erekcję u współpracowników.
  25. Moim zdaniem, marynarki bawełniane na upały się nie nadają z definicji. Bawełna nie może być zbyt wiotka, bo marynarka musi trzymać kształt. Mam kilka marynarek z bawełny - z podszewkami z poliestru, bawełny, a także takie bez podszewki; w każdej z nich w upał popłynę. Ale ja się najlepiej czuję w temperaturze 15C., może zmarźluch będzie miał lepiej. Znacznie lepsza jest cienka wełna ze szczątkową podszewką (góra pleców i rękawym również elementy z przodu), bardzo przewiewna. Marynarek lnianych nie mam, nie lubię wyglądać, jakby mnie ktoś wyciągnął ze śmietnika Ewentualnie może być mieszanka bawełny z lnem (mam takie spodnie i w upał jest bardzo komfortowo). Z marynarkach z półki nieco wyższej niż najniższa w podszewkach najczęściej spotyka się (cytuję z metki, nie jestem materiałoznawcą) wiskozę, acetat, cupro (włókno miedziowe), rayon (sztuczny jedwab), jedwab naturalny; występują też oczywiście mieszanki. Być może niektóre z tych nazw są synonimami (ale chyba jednak nie - chociaż pochodzenie mają podobne, z reguły włókna celulozowe).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.