Skocz do zawartości

mosze

Moderator
  • Postów

    6 282
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    43

Treść opublikowana przez mosze

  1. Tak bardziej na serio - to oczywiście Vislaw ma rację. Klasyka nie oznacza z definicji "pana z okienka"; można ją zestawić na "poważnie" lub "młodzieżowo". Decyduje tutaj wiele rzeczy - prócz wspomninych wyżej elementów ubrania również wygląd (twarz, zarost), sylwetka itp. Popatrz na bloga http://www.thestyleblogger.com - czy facet ma żonę? W polówce i dżinsach też można wyglądać dobrze, a nawet bardzo dobrze. Z drugiej strony - zestaw klasyczny może wyglądać źle (najczęstszy problem to za duża marynarka i spodnie). Ja jednak - i chyba większość na tym forum - wierzę, że dobry zestaw klasyczny będzie prawdziwym "kilerem". Jeśli dopiero zaczynasz, to może jeszcze nie wszystko jest optymalnie - nie przejmuj się. Próbuj, eksperymentuj, idź do przodu.
  2. Jest to poważny problem Ja bym postawił na niewyprasowaną koszulę i nieświeże spodnie. Z czyszczeniem butów też nie należy przesadzać.
  3. Czy prezentacja Cię całkowicie przekonuje? Poważny dystrybutor powinien udostępnić żelazko do testów. Nieco podejrzaną sprawą jest cena - na niemieckim e-bayu 500 ojro, w Polsce ok. 200.
  4. Problem polega na tym, ża mało który z krawców szyje na miarę. Większość ich pracy polega na przeróbkach. Podobnie jest z szewcami. Chcesz sobie uszyć marynarkę i chcesz, żeby efekt był gwarantowany - musisz trafić do krawca, który szyje marynarki na co dzień (i wiadomo, że robi to dobrze). PS. Z tą "większością pracy" miałem na myśli, że większość zakładów krawieckich zajmuje się głównie przeróbkami.
  5. To zależy od marynarki - w niektórych kieszenie wszyte są wyżej (albo: marynarki są przedłużane) i te można skrócić. Marynarki z kieszeniami smokingowymi ("szparka") też dają pewne pole do manewru. Oczywiście przed skróceniem trzeba oszacować wpływ na proporcje i to - w przypadku krawca budżetowego - kierując się głównie własnym wyczuciem.
  6. Potwierdzam - o ile krawiec jest w stanie oddać krzywiznę na dole pół(?), a wprawny krawiec da radę. Trudniejsze jest taliowanie - niby czynność dość standardowa, ale czasami marynarka fałduje się w okolicach pach i potrzebne są poprawki, które i tak nie daja efektu idealnego. Obarczoną największym ryzykiem przeróbką jest - wg moich doświadczeń - zwężanie w ramionach, zwłaszcza w marynarkach na poduszkach. Oczywiście uwagi dotyczą bardzo budżetowego zakładu przeróbek (choć główna krawcowa szyje spodnie bespoke, nie wiem, z jakim skutkiem).
  7. Przygnębiający model z gatunku patyczakus extremalis.
  8. Po pierwsze - gratulacje. Bardzo ładny garnitur, świetnie leży. Cały zestaw bardzo elegancki. Jedyna wątpliwość dotyczy koloru garnituru - moim zdaniem jednak zbyt jasny.
  9. Buty bardzo zgrabne i oryginalne - jednak miałbym spory problem z założeniem (mocno ekstrawaganckie).
  10. To "wesele na górze" to akurat miał być komplement. Ja przynajmniej tak odbieram Twoją górę - jako elegancką (choć niekoniecznie jest to szczy elegancji, rzeczywiście, można bardziej). Co do bioder - niezależnie od tego, jak jest faktycznie, na zdjęciach biodra są dość szerokie. Jeśli Ci się tak podoba, to ok.
  11. Zestaw ładny, a nawet bardzo ładny, w klasycznym, marynarskim zestawieniu kolorów - granat/czerwień/biel. Marynarka bardzo "dandy" i ładnie leży (nieco krótka, ale patrz niżej). Mam dwie uwagi. Pierwsza - stylistyczna - zestawienie boat shoes i eleganckiej góry (ładna marynarka, poszetka - w dodatku biała) wg mnie wprowadza pewien dysonans (od pasa w górę - "wesele", od pasa w dół - "łódka"). Druga sprawa - wydaje się, a przynajmniej tak to wyszło na zdjęciu, że masz dość krótkie nogi w stosunku do całej sylwetki. Spodnie - biodrówki, w dodatku mocno skrócone, bardzo to odczucie uwypuklają. Wydaje mi się, że przy dłuższych spodniach z wyższym stanem byłoby o wiele lepiej. Marynarka jest nieco przykrótka, ale tutaj akurat poprawia proporcje i moim zdaniem to dobrze. No, niech będzie, jeszcze jedna uwaga, tym razem subiektywna - bardzo wąska nogawka u dołu podkreśla biodra, co u faceta nie jest korzystne. Osobiście wolę proste linie spodni. Zatem bardzo mocno zwężane nogawki - tak, pasują, ale wyłącznie facetom bardzo szczupłym i wąskim w biodrach.
  12. W takim razie nie warto - a na pewno nie za 800 zł. Loake Shoemakers można upolować, przy pewnej cierpliwości, na ebay-u w granicach 350 zł (mniej to już spory fart), przy 400 zł czas oczekiwania na sukces się wyraźnie skraca.
  13. Przyznam się, że mam bawełniane spodnie (chinosy lub five pocket, ale nie dźinsy) w chyba wszystkich kolorach (choć na pewno nie we wszystkich odcieniach). Nie mam fioletowych, tzn. mam, ale się w nie nie mieszczę, więc w sumie to nie mam No i nie mam czarnych. Ostatni nabytek - różowe; nie mam na razie odwagi ich założyć, zresztą i tak muszę je zwęzić. Tak czy owak, najchętniej zakładam trzy pary: (bardzo) jasnoszare, granatowe, buraczkowe.
  14. Na pewno istnieje, ale czy warto? Na forum panuje zgoda w temacie, że "polskie" buty są kiepskiej jakości i w dodatku skandalicznie (zważywszy ową jakość) drogie, a butiki zagranicznych firm (w Warszawie Church's, C&J, Loding) biorą bardzo znaczny narzut. Jeśli Cię zakup nie ciśnie, spróbuj "włoszczyzny" lub zapoluj na ebay-u.
  15. W miarę potwierdzona opinia krawcowej - marynarkę z jednym rozcięciem z tyłu łatwiej taliować (w sensie: jest więcej opcji i można lepiej ją dopasować). Marynarki z dwoma taliowane są w zasadzie głównie (jedynie?) przez operację na szwie z tyłu. Druga sprawa - w marynarce z dwoma rozcięciami zbyt mocne taliowanie może prowadzić do rozejścia się rozcięć (klapa "w stanie spoczynku" nie przykrywa rozcięć). Jeszcze jedno - skrócenie marynarki z jednym rozcięciem jest tańsze. Jeśli chodzi o Twoje oryginalne pytanie - trudno wyczuć; moim zdaniem nie ma to większego znaczenia, o ile marynarka dobrze leży. Spotykałem obie wersje marynarek zarówno dobrze leżące na mnie w biodrach, jak i dające efekt "sukienki".
  16. PS. Komentarz Uxkulla zniknął, co dzieje się?
  17. Moim zdaniem, nie jest tak źle Marynarka ma bardzo dobrą długość (zakrywa pośladki, dając czystą linię z tyłu; do kciuka w Twoim wypadku byłaby zbyt długa). Natomiast faktycznie, guzik strasznie wysoko, w zasadzie tak, jak górny w marynarce na trzy. Ponadto kieszenie jakoś dziwnie nisko - przynajmniej optycznie tak mi to wygląda - ale może to złudzenie. Czy marynarka nie była przypadkiem skracana? Spodnie faktycznie ciut za szerokie w stosunku do marynarki. Trochę szkoda tego guzika, bo efekt moim zdaniem nie jest zły (choć nie wiem, czy wart ceny).
  18. Po pierwsze, Wasze garnitury na żywo prezentują się na pewno o niebo lepiej, niż na zdjęciach - dochodzi "blask" materiału, wykończenie, byc może inne detale. Po drugie, dlaczego się wstydzic? Kto jest odpowiedzialny za efekt końcowy - klient czy krawiec? Do jakiego stopnia klient? Jak to wygląda w tzw. renomowanych pracowniach - przecież na pewno mają klientów kompletnie zielonych, dla których robią pierwsze i byc może ostatnie zamówienie (np. zamożny facet potrzebuje odstawic się na ślub, ma byc ładnie), a wierzę, że nie odstawią kaszany? Czy krawiec budżetowy to tylko "ekipa budowlana", a usługa architekta we własnym zakresie?
  19. > Choć w poprzednich latach fiskus był dla Mirosława K. wyjątkowo łaskawy > (tylko w 2004 r. umorzył jemu i żonie 14,5 mln zł) Krew mnie zalewa, jak coś takiego czytam. Może mnie by tak US coś umorzył, choćby 1450 zł? W Ursusie faktycznie SS już nie ma. Zresztą jest to jedna z marek, której żadnej rzeczy nie kupiłem - a wchodziłem do salonów wiele razy. Zawsze było coś nie tak - jak niezły krój, to poliester, jak przyzwoity materiał, to kolor/fason z sufitu itp. Z czasem nauczyłem się omijać - szkoda czasu.
  20. Wniosek jest jeden - trzeba znaleźć marynarkę, która ładnie leży, ale z jakichś powodów chcemy mieć podobną uszytą (wzór jest z SH, ma nieodpowiedni kolor, kiepski materiał , cokolwiekitp.) i powiedzieć: panie Staszku (Zbyszku, ...) - taką samą, tylko lepiej.
  21. Zależy, jak bardzo kasy brak Na pewno niektórzy forumowicze mocno zawyżają poziom i przyczyniają się do frustracji pozostałych (szyte na miarę krawaty, ręcznie wykańczane poszetki, nie mówiąc o butach, garniturach czy koszulach). Najtaniej w SH oraz na Allegro - to też głównie SH, choć zdarzają się rzeczy nowe, z metkami. Kupowanie zdalne to jednak nieco wyższa szkoła jazdy - trzeba dokładnie znać swoje wymiary (w sensie: swoich rzeczy, które dobrze pasują) i wiedzieć, co i w jakim zakresie, oraz za ile można poprawić u krawca. Nieco drożej w outletach - ja pamiętam wyprzedaże koszul Próchnika (dwie sztuki po 99 zł, pierwsza linia koszul) oraz marynarek (w zeszłym roku wszystkie po 149 zł, kupiłem m.in. bardzo ładną wełniano-jedwabną marynarkę, tzw. dekomplet z (jak sądzę) najwyższej ich linii garniturów). Kupiłem parę lat temu również kilka świetnych koszul (mam je do dziś, praktycznie zero śladów zużycia) w cenach 29-59 zł, ale ostatnio takich okazji już nie widuję. Jedna uwaga - potrzebna jest cierpliwość. Jeśli masz czas, aby budować postawową garderobę przez 2-3 miesiące, jest szansa zrobić to tanio. Jeśli musisz już za tydzień "wyskoczyć" na weselu brata, to nie ma bata, trzeba płacić. Tylko na butach bym nie oszczędzał - zdecyduj, ile maksymalnie możesz wydac, a potem dodaj dwie stówy i spróbuj załapać się na którąś z akcji forumowych.
  22. mosze

    Buty, trochę taniej

    Mam kolegę, który kiedyś nałogowo stosował buty tej marki. Zgodnie z tym, co opowiadał, ślub powinny przetrzymać.
  23. Panowie (Celefinnel & Jarosław), przykro to stwierdzić, ale Wasze marynarki mnie osobiście się nie podobają. Powiem szczerze, że nie wiem dokładnie, w czym leży problem. Może wyłogi/kozerka, może punkt centralny, brakuje jakiejś - bo ja wiem - lekkości. Takie trochę "siermiężne" to wyszło, a przecież obaj macie świetne sylwetki. Może jakiś krawiec albo ekspert mógłby pomóc zanalizować przyczynę. > Nie wiem, czy marynarkę da się jeszcze skrócić, ze względu na dość nisko wszyte kieszenie. Może jakieś 5 cm się uda. Panowie, skrócenie marynarki o 5 cm to skrócenie o dwa rozmiary!!! Każdy centymetr "pracuje" "podwójnie" (no, nie w sensie ścisłym) - przecież dół nie pozostanie bez zmian, ale o te 5 cm się wydłuży. Nie chce mi się wierzyć, aby krawiec aż tak się pomylił. Skrócenie o 2 cm na pewno będzie bardzo odczuwalne, jeśli chodzi o proporcje (tego, co napisałem, nie należy traktować jako zalecenie, trzeba jednak przemyśleć tak znaczną ingerencję, może poeksperymentować w programie graficznym i upewnić się przed lustrem).
  24. Jeszcze jedno - wydaje mi się, że krawat w połączeniu z boat shoes wygląda dziwnie (nie pasuje).
  25. @kset Moim zdaniem kolorystyka jak najbardziej ok. Marynarka leży ładnie, ale szkoda, że nie jest ciut dłuższa. Szeroko prowadzone spodnie to chyba Twój znak rozpoznawczy - spróbuj zwęzic jakąś parę, którą mniej lubisz, a potem porównaj efekty. @type Ładny zestaw; mam tylko wątpliwości, czy spodnie (bardziej faktura i styl, niż kolor) pasują do eleganckiej (tak to odbieram) góry. @phantom Może to wina zdjęcia, ale nogi wydają się dośc krótkie. Jeśli tak jest w rzeczywistości, zrezygnowałbym z podwijania nogawek (przynajmniej tak wyraźnego) i zamaskował linię paska, byc może również lepsze byłyby spodnie z wysokim stanem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.