Skocz do zawartości

mosze

Moderator
  • Postów

    6 282
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    43

Treść opublikowana przez mosze

  1. mosze

    Buty, trochę taniej

    Buty wyglądają ładnie. Jednak zarówno model Bergamo, jak i Kiel, który też wpadł mi w oko, nie figurują na stronie Barkera. Moim zdaniem to jakieś resztki kolekcji sprzed lat - nie zeszły, więc teraz się bujają po świecie - może kupi Polak albo Rumun, a jak nie, to się popchnie do Kazachstanu Cena moim zdaniem (opierając się na klasyfikacji gccg) niezła, jeśli ktoś potrzebuje (wysyłka z Anglii jest droga, trzeba to wziąć pod uwagę), ale super-okazja to raczej nie jest.
  2. Moja metoda: lekko zacisnąć węzeł tak, aby został ostatni cm-dwa na dociśnięcie węzła, a materiał pod węzłem był na razie w miarę prosty (bez fałdek). Następnie ściskamy krawat tuż poniżej węzła w literę "M" (bruzda na środku) i dociskamy (znaczy się, ściągamy w dół), ale z wyczuciem. Zwracam uwagę, że nigdzie nie wsadzam palca. Metoda działa bardzo dobrze na różnej grubości jedwabnych krawatach, rzadko mam problemy.
  3. Ok, zerknąłem na sam dół - Loake L1 i Samuel Windsor - i już wiem
  4. Dzięki gccg, świetna robota! Nawet jeśli końcowa klasyfikacja po ewentualnych uwagach się nieco zmieni, to Twoja propozycja będzie _bardzo_ pomocna. Mam tylko pytanie: czy w ramach "półek" względne położenie (jedno nad drugim) ma znaczenie, czy raczej jest to podobna jakość?
  5. Bardzo proszę o pomoc w rozszyfrowaniu rozmiaru butów Loake na podstawie napisów w wnętrza buta: Mam swoje typy, ale nie chciałbym niczego sugerować. Dzięki.
  6. Oczywiście - taki był mój pierwotny zamysł i to powinno wynikać z pierwszego posta. Ponadto, chodzi o marki dostępne i dość powszechnie znane. Marki niszowe/unikalne/bardzo ekskluzywne można sobie odpuścić. Ewentualny zainteresowany dopyta.
  7. Panowie, dla osób kupujących buty angielskie, głównie na ebay-u, bardzo pomocny byłby punkt odniesienia w postaci listy obuwnicznych firm z Anglii (z rozbiciem na marki/linie), porównujących oferowaną jakość. Np.: czy lepiej kupić oksfordy Loake L1 za X funtów czy dołożyć do podobnych butów Grensona, a może jwszcze trochę dołożyć do butów Loake 1880? Dlaczego marek angielskich? Istnieje kilka powodów - wiele znanych marek o ugruntowanej renomie, trudniejsze warunki klimatyczne (niż np. we Włoszech), droga, ale dość pewna wysyłka itp. Można się również pokusić o dołączenie innych firm, z innych krajów. Z drugiej strony, podobne zestawienie dla rynku polskiego chyba ma mniejszy sens - ogólnie niska jakość, zakup gotowych kolekcji pod własnym szyldem (co może skutkować "skokami" jakości w obie strony) itp., ale oczywiście można spróbować. Rzecz jasna, jak z każdą klasyfikacją, będą różne opinie i dyskusje. Nie chodzi jednak o ocenę z dokładnością do "mikrometrów", ale o rozsądnie dokładne oszacowanie. Proponowany format końcowy - z podziałem na "półki", przy czym jakość rośnie w dół (a może powinno być odwrotnie?); umieszczenie danych marek/linii obuwniczych w jednej linijce tekstu oznacza podobny ogólny poziom jakości. Przykład (czysto ilustracyjny, nie jestem ekspertem): półka niska Samuel Winsor/Marka X półka średnia niższa Loake L1/Grenson X/Cośtam Y Cośtam Z półka średnia wyższa Barker cośtam Loake 1880 Crockett Jones obuwie luksusowe Edward Green John Lobb W podanym przykładzie "Loake L1" i "Grenson X" zostały sklasyfikowane na podobnym poziomie jakości. "Cośtam Z" oferuje jakość o stopień wyższą. Można się zastanawiać, czy kryterium powinna być jakość, czy współczynnik ceny do jakości, ale nie komplikujmy, od czegoś trzeba zacząć. Na koniec - nie da się ukryć, że niestety sam niewiele tutaj wniosę i będę raczej "konsumentem" forumowej wiedzy.
  8. Dla mnie jest to ciekawe, że przystojny, doskonale zbudowany mężczyzna, którego "stać", może wyglądać źle. Widać, że prezentowane ubrania są z półki i dodatkowo nie widziały krawca - rzucają się w oczy proste błędy (za długie spodnie, rękawy, zbyt obszerny kołnierzyk koszuli itp.). @Jan: komentarze pudelka nie muszą mieć nic wspólnego z rzeczywistością, ot, redaktor pałaszował kanapkę z kiełbasą i musiał do zdjęć dostarczyć nieco "contentu" @kset: premiera Traviaty (jeśli chodzi o Teatr Wielki) była w zeszłym roku
  9. Dla mnie to zamyka sprawę. Klient jest zadowolony, krawiec się spisał świetnie. Mam tylko dwa komentarze, nie wiązane już z samym zamówieniem. Zdjęcia - każda marynarka na zdjęciu wygląda gorzej. Marynarka RTW też sporo traci. Kluczem jest oddanie dopasowania - tylko to da się sensownie komentować. Jeśli zdjęcie nie oddaje rzeczywistości (bo np. nabraliśmy zbyt dużo powietrza w płuca), to nie ma żadnego sensu go publikować. Druga - myślę, że upcyhanie portfela i kluczy w marynarce to zły zwyczaj i prowadzi do rozciągnięcia materiału i zdefasonowania marynarki.
  10. Wiem, zauważyłem to. Nie jestem szewcem; nie wiem, czy jest możliwe zatrudnienie pomocnika do prostszych prac bez narażania końcowej jakości na szwank. Dlatego moja krytyka jest ostrożna. Mimo wszystko lepiej podać odległy termin, niż odesłać z kwitkiem.
  11. Myślę, że nie usuwać, jedynie wprowadzić kategorie "aktywni"/"nieaktywni", przy czym aktywność byłaby identyfikowana poprzez logowania i posty. Sam jestem zarejestrowany w kilku serwisach, w których praktycznie się nie udzielam - na rejestracji się skończyło. Liczba uzytkowników "aktywnych" dałaby lepsze pojęcie o popularności forum i jego zagadnień.
  12. Ciekawe, że Piotr Potkański twierdzi, że musi przyjąć każde zamówienie - jego problemem jest, w jaki sposób je wykonać. Jest to zgodne z moją opinią w tej sprawie - dawno temu, jeszcze jako student, pomagałem Mamie w rodzinnym (małym) biznesie - i uważałem, że żadnego klienta nie można odesłać z kwitkiem. Takie podejście to chyba bardziej kwestia filozofii niż pazerności na kasę. Jak widać, pan Wielądek ma tak dużo zamówień, że może podnosić ceny i odmawiać klientom (potencjalnie odsyłając ich do konkurencji, od której już nie wrócą), a biznes i tak będzie się kręcił. Może to już kwestia wieku lub filozofii zyciowej, trudno powiedzieć.
  13. Dzięki za wszystkie wypowiedzi. Mimo wszystko kupiłem zamszowe niebieskie (ale nie bardzo jasne). Zobaczymy.
  14. Nie wiem, czy właściwie rozumiem sens tych porad, bo mnie osobiście krew zalewa, kiedy je czytam. Eksperymenty z bespoke kosztują - to nie jest zabawa za stówę, tylko kilka kilo złotych, wydanych dobrze lub wyrzuconych w błoto. Ergo, efekt "dobry" to ja mogę osiągnąc z marynarką z H&M, lekko poprawioną u krawca (jak mi się znudzi albo popsuje, kupię drugą). W przypadku bespoke uważam, że już pierwszy efekt ma byc przynajmniej bardzo dobry, bo inaczej cała zabawa traci sens; potem można ewentualnie szukac perfekcji. PeterP skrytykował efekt - konkretnie lub nie. Kilka innych komentarzy było również niepochlebnych ("fatalna" marynarka). Jednak jest to krytyka na podstawie zdjęc, które mogą byc mylące. Capo, jak sam odbierasz wynik w porównaniu z innymi marynarkami, np. z wieszaka? Warto było? Będzie kolejna próba? Z tym samym krawcem?
  15. A dlaczego zakładasz z góry, że to pantoflarze? Zresztą - w takim razie trzeba edukować żony i matki, niech wbijają lubych/synów w "italian look".
  16. Ja nie rozumiem tej ironii/dezaprobaty - przecież Ci faceci to potencjalni czytelnicy naszego forum i potencjalni elegancko ubrani Polacy - im zależy, tylko nie wiedzą, jak. Znacznie gorzej odbieram mężczyzn, którzy nawet w Niedzielę Wielkanocną ubrali się w typowy causal - "jakaś" koszula/kurtka i wszechobecne dżinsy. Ci prawdopodobnie nie widzą potrzeby, aby się wysilać.
  17. Wszystko wskazuje na to, że pan Piotr skomentował na prośbę zainteresowanego. Jeśli tak, to zachował się ładnie, odpisując publicznie. Wydaje mi się, że temperatura dyskusji niepotrzebnie została podniesiona. Trochę nieporozumień, barier językowych (z tego, co wiem, pan Piotr od wielu lat przebywa poza Polską) oraz pośpiechu i pojawił się niepotrzebny dym. Można byłoby rozdzielić wątek "Co mam dziś na sobie" na część bespoke i zwykłą; na pewno chętnie poczytalibyśmy komentarze p. Piotra do wyników prac nieujawnionych z nazwiska krawców. A tak - wyszło kiepsko, chyba niepotrzebnie.
  18. Poproś krawca o wydłużenie A tak na serio - ja jestem zwolennikiem marynarek do linii pośladków. Dlaczego? Bo moim zdaniem taka długość wygląda optymalnie zarówno z przodu (nie "obcina" nóg, nie odsłania bioder), jak i z tyłu (ładna linia marynarki i nóg - zaobserwuj, jak pracuje zbyt krótka marynarka z tyłu - mnie się to nie podoba). Jesli zatem jesteś proporcjonalnie zbudowany, to marynarka mogłaby być ciut dłuższa. Jeśli zaś nogi wydają się optycznie krótkie (tzn. albo są obiektywnie krótnie, albo masywna góra zdaje się "przytłaczać" dół) - lepiej wybrać krótszą marynarkę.
  19. Panowie, czy jednak do oceny dopasowania nie byłaby konieczna ocena sylwetki? Na kimś, kto ma wzorcowe proporcje, marynarka powinna leżeć świetnie. Na innych być może nie da się uzyskać takiego efektu.
  20. Witam, wydaje mi się, że nie było tej kwestii dyskutowanej (przynajmniej w zadowalającym zakresie). Wiadomo - buty zamszowe są ładne, a buty jasne (przynajmniej dla mnie) szczególnie atrakcyjne wizualnie. Pytam użytkowników takiego obuwia, czy w ciągu kilku lat eksploatacji da się utrzymać zadowalającą czystość takich butów, czy też nabycie takich butów to raczej fanaberia ("wyskoczyć na niedzielny spacer w słońcu")? Konkretne pytania: - czy protector zmienia kolor butów (konkretnie: nanoprotector tarrago), czy też zależy to od konkretnych butów/skóry itp.? - czy jasny zamsz/nubuk po zabrudzeniu można jakoś przywrócić do stanu zadowalającego? - jak wyglądają takie buty po dłuższym użytkowaniu (rok, dwa, dłużej)? - jakie są recepty na skuteczną konserwację? Chodzi mi głównie o kolory typu biały, kremowy, jasnoszary, jasnoniebieski, rudy itp. Pozdrawiam, mosze
  21. Gratulacje - tzn. nie z powodu płaczu, tylko, że są. Marynarka mi się ogólnie nie podoba. Ładnie leży w ramionach, ale jakoś dziwnie mało jest otwarta - krawat ledwo widać (a to przecież marynarka na 2 guziki). Szerokość i kształy klap imho również dyskusyjna- jesteś szczypły, chyba lepsze byłyby wąskie i otwarte. Moim zdaniem - marynarka jest za długa (widać, że długość zgadza się w regułą kciuka, ale chyba w Twoim wypadku lepsza byłaby do linii pośladków), jakaś zbyt obszerna - np. dziwnie wyglądają rękawy (połączenie koszuli z "wylotem" rękawa). Na koniec - chyba powinna być bardziej wytaliowana. Ogólnie - przykro stwierdzić - ale jak na bespoke to jest kiepsko. Krawiec może być dobrym fachowcem (w sensie jakości, staranności wykonania), ale efekt końcowy w sensie ogólnie pojętego dopasowania mocno rozczarowuje. Przy okazji - węzeł krawata za gruby, wypełnia całe "V" i przytłacza kołnierzyk koszuli.
  22. 3xtak. Jedynie należy zwrócic uwagę na potencjalne niedopasowanie faktur - np. gruby dżins i elegancka marynarka z cienkiej wełny. PS. Czarny z definicji z niczym gryźc się nie może. Zgadzam się, że nie każdemu w dziennym świetle do twarzy. Z jednej stromy znam przykłady, że można wyglądac dobrze w czerni (kilku kolegów w pracy; marynarka/t-shirty), z drugiej sam jakiś czas temu porzuciłem czernie - poza butami.
  23. Imho nie mają się wcale Takie krótkie spodenki - zwane nieco złośliwie "kapielówkami" - są wyjątkowo mało eleganckie i wymagają zgrabnych nóg. Ja zdecydowanie preferuję długość do kolan. [qoute=zaki]Niezastąpiony Lawrence Fellows. Proszę zwrócić uwagę na szorty pana na leżaczku. Kolejny mit padł. Do szortów można jednak założyć marynarkę. Kiedyś chyba Vislav skomentował tę lub podobną ilustrację. Jeśli dobrze pamiętam - pochodzi z czasów, gdy panowie powszechnie nosili marynarki (zamiast obenych bluz, kurtek itp.). Pan założył sobie z jakiegoś powodu marynarkę, ale na pewno okazja (okolica, świadkowie itp.) była bardzo nieformalna. Ale - patrząc od strony technicznej - na pewno założyć można
  24. No cóż, ja ostatnio testuję przeróbki marynarek i wychodzi to nieźle. Jeśli marynarka jest zbyt luźna, można wytaliować. To dość prosty zabieg i niezbyt drogi (ceny od 30-paru złotych). Rękawy ciut zbyt krótnie można czasami wydłużyć (skonsultowałbym się najpierw z krawcem), a imitacje dziurek się przeszywa (nie mogą być przecięte). Jeśli nie, to spróbuj znaleźć marynarkę ładnie leżącą w ramionach, z odpowiedniej długości rękawami, z dobrze umieszczonym zapięciem (w pobliżu talii), być może zbyt długą. Marynarkę można skrócić. Kosztuje to nieco więcej (od 50-60 zł w zależności od różnych rzeczy), ale nie sprawia kłopotów. Najpierw trzeba jednak ocenić, czy nie wpłynie to niekorzystnie na proporcje - obejrzeć położenie guzików i kieszeni względem dolnej krawędzi. Jako punkt wyjścia można przyjąć założenie, że odległość od góry kieszeni do dołu powinna wynosić nie mniej, niż 24-25 cm, choć to jeszcze zależy od wysokości patki (przy kieszeniach smokingowych pewnie jeszcze można coś ująć).
  25. Nie mam, nie podobają mi się, bardzo źle mi się kojarzą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.