Skocz do zawartości

Odświeżanie, sterylizacja, dezynfekcja obuwia


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Praktyku, chyba nie leczysz ludzi formaliną? A postęp w medycynie kojarzył mi się z różnymi rzeczami, ale nie z technikami odkażania butów. Jeśli chcesz sprowadzić wymianę zdań do erystycznych nizin autorytet vs amator, to spytam, o Twój stopień naukowy, bo osoba, z którą się konsultowałem przy okazji tego wątku, ma od kilku lat doktorat z chemii organicznej w elitarnej jednostce naukowej (i non-stop siedzi w laboratorium). Ale nadal mam nadzieję, że nie chodzi tu o licytowanie się, kto ma jakie papiery, tylko o swobodną wymianę zdań, w której każda racjonalnie uargumentowana wątpliwość ma rację bytu, niezależnie od tego, kto ją zgłasza. Swoją drogą dopiero teraz uwierzyłem Cialdiniemu w ten fenomen autorytetu białego fartucha...

Ze smutkiem stwierdzam, że nadal nie doczekałem się żadnych rzeczowych kontrargumentów na swoje wpisy sprzed kilku stron, o których już dawno zdążyłem zapomnieć.

Podsumowując - niech każdy kieruje się własnym rozumem i tylko do siebie ma pretensje, jeśli coś pójdzie nie tak*. Ale to w sumie bardzo dobra uniwersalna zasada życiowa :)

*Obawiam się, że niejeden łowca second-handowy, często student, pozyska formalinę od znajomego studenta medycyny, o czym wspominał tu wcześniej Frankie. Miejmy nadzieję, że doczyta on Twoją uwagę z tego wątku, iż należy stosować jej 10% roztwór i poradzi sobie z arytmetycznym wyzwaniem zmiany stężania za pomocą wody...

Opublikowano

Velahrn - dzięki, to jest odpowiedź praktyka, kiedy ja teoretyzowałem od tym od kilku tygodni.

od kilku lat doktorat z chemii organicznej w elitarnej jednostce naukowej (i non-stop siedzi w laboratorium).

- co wcale nie znaczy że ma rację. Tytuł mówi o dokonaniach, a nie o tym czy ktoś ma rację. No chyba że chcemy wrócić do czasów, kiedy poprzez samo nadanie tytułu czyniło się kogoś nieomylnym.
Opublikowano

Kamil - dziękuję w imieniu forum za głos rozsądku.

PawelR - miał rację, czy nie miał, ważne abyś pamiętał, że dla oparów formaliny nie będzie miało znaczenia, czy mają wytłuc bakterie w butach, czy trochę Twoich neuronów.

Opublikowano

PawelR - miał rację, czy nie miał, ważne abyś pamiętał, że dla oparów formaliny nie będzie miało znaczenia, czy mają wytłuc bakterie w butach, czy trochę Twoich neuronów.

Tak mi się skojarzyło:

What could be more indifferent to the rights of any form of life than an H-bomb?

Kurt Vonnegut

Opublikowano

Praktyku, chyba nie leczysz ludzi formaliną? A postęp w medycynie kojarzył mi się z różnymi rzeczami, ale nie z technikami odkażania butów. Jeśli chcesz sprowadzić wymianę zdań do erystycznych nizin autorytet vs amator, to spytam, o Twój stopień naukowy, bo osoba, z którą się konsultowałem przy okazji tego wątku, ma od kilku lat doktorat z chemii organicznej w elitarnej jednostce naukowej (i non-stop siedzi w laboratorium). Ale nadal mam nadzieję, że nie chodzi tu o licytowanie się, kto ma jakie papiery, tylko o swobodną wymianę zdań, w której każda racjonalnie uargumentowana wątpliwość ma rację bytu, niezależnie od tego, kto ją zgłasza. Swoją drogą dopiero teraz uwierzyłem Cialdiniemu w ten fenomen autorytetu białego fartucha...

Ze smutkiem stwierdzam, że nadal nie doczekałem się żadnych rzeczowych kontrargumentów na swoje wpisy sprzed kilku stron, o których już dawno zdążyłem zapomnieć.

Podsumowując - niech każdy kieruje się własnym rozumem i tylko do siebie ma pretensje, jeśli coś pójdzie nie tak*. Ale to w sumie bardzo dobra uniwersalna zasada życiowa :)

*Obawiam się, że niejeden łowca second-handowy, często student, pozyska formalinę od znajomego studenta medycyny, o czym wspominał tu wcześniej Frankie. Miejmy nadzieję, że doczyta on Twoją uwagę z tego wątku, iż należy stosować jej 10% roztwór i poradzi sobie z arytmetycznym wyzwaniem zmiany stężania za pomocą wody...

Pozwolę sobie nie odpowiadać na wycieczki ad personam. Nie wiem, czemu starasz się mnie wyszydzić. Jestem praktykiem, bo wykonuje zawód lekarza

Jeśli chodzi o to, z kim to konsultowałem, to z profesorem dr. n. med, kierownikiem katedry i zakładu farmakologii doświadczalnej i klinicznej.

[edit - wywaliłem flejmogenną treść]

Nie wiem, o jakich argumentach mówisz? Twoich postów w tym temacie była masa.

Kamil - dziękuję w imieniu forum za głos rozsądku.

PawelR - miał rację, czy nie miał, ważne abyś pamiętał, że dla oparów formaliny nie będzie miało znaczenia, czy mają wytłuc bakterie w butach, czy trochę Twoich neuronów.

1. Opary formaliny nie są neurotoksyczne, tak więc "nie wytłuką Twoich neuronów".

2. Dezynfekcja butów jest stosowana, by pozbyć się grzybów, nie bakterii.

Naprawdę warto dla paru złotych ryzykować zdrowie? Myślałem, że to forum miało uczyć innej postawy.

O jakim ryzyku mówisz? Metoda dezynfekcji butów formaliną jest bezpieczna. Czy odnosisz się do czego innego?

Opublikowano

Szkoda, że emocje przeszkadzają Ci w przetwarzaniu danych i logicznym wnioskowaniu. Jak widzisz, protekcjonalne podejście do innych może sprawić im przykrość, nie wnosząc nic merytorycznego do dyskusji. :-)

Opublikowano

Szkoda, że emocje przeszkadzają Ci w przetwarzaniu danych i logicznym wnioskowaniu. Jak widzisz, protekcjonalne podejście do innych może sprawić im przykrość, nie wnosząc nic merytorycznego do dyskusji. :-)

Twój post jest zaś w 100 % merytoryczny i nie zawiera żadnych wycieczek personalnych :-) ?

Wiem, że forumowi eleganci byliby zadowoleni dopiero, gdyby się okazało, że najlepszy produkt do dezynfekcji obuwia nazywa się po francusku, najlepiej "creme delicate cośtam cośtam". Cóż pocznę, że jest to plebejska formalina.

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Dobrze, kolego, z okazji Świąt przyjmij najlepsze życzenia i przeprosiny ode mnie za wszystkie niezamierzone (zamierzonych nie było) przykrości, jakie mogłem Ci sprawić swoimi ewidentnie nieprecyzyjnymi wypowiedziami.

Opublikowano

Dobrze, kolego, z okazji Świąt przyjmij najlepsze życzenia i przeprosiny ode mnie za wszystkie niezamierzone (zamierzonych nie było) przykrości, jakie mogłem Ci sprawić swoimi ewidentnie nieprecyzyjnymi wypowiedziami.

Oj bez przesady, to była tylko gorąca dyskusja, sam się w końcu wymoderowałem. Mam nadzieję, że doktor chemii, ani Ty, nie czujecie się urażeni wypowiedziami z mojej strony! Wszystkiego najlepszego dla całej rodziny :).

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano

Panowie,

 

kot kolegi nas...ł mu do buta :D Czy w Warszawie jest gdzieś czynna ta słynna mikrofala?

 

Wykropkowanie nie wskazuje jednoznacznie na charakter dokonanej czynność - jeśli to czynność bardziej zwięzła, to nie powinno być tak źle  ;)

Opublikowano

Panowie, najwyrazniej splesnialy mi buty, tj. Maja taki zielony i czarny, plesniopodobny nalot. Buty byly suche (a jezeli wilgotne, to minimalnie) na prawidlach drewnianych i wyczyszczone. Lezaly kilka dni w suchym miejscu, co prawda ciemnym. Czy to plesn? Czy buty sa do wyrzucenia?

Opublikowano

Najwyraźniej spleśniały Ci buty. Czy są do wyrzucenia? Prawdopodobnie tak, o ile pleśń nie skolonizowała się na małej powierzchni futrówki, lub wkładki które można wymienić, choć nie bezinwazyjnie dla konstrukcji buta (o ile jest szyty). Poza tym bez zdjęć to jak wróżenie z fusów.

Opublikowano

Rozumiem. Tak podejrzewałem, ale pomyślałem jeszcze, że może jest to jakiś osad etc., który wystarczy zetrzeć - a ja, ignorant o tym nie wiem. Mam tylko nadzieję, że nie przeniesie mi się to na resztę butów, które stały obok.

Opublikowano

Też jestem ciekawy, tym bardziej, że nie chciałbym, żeby to samo stało się z resztą obuwia. Buty na pewno nie były mokre i na pewno stały w suchym miejscu. Najbardziej oberwało się skórzanej podeszwie, nota bene potraktowanej mink oil od tarrago. Na zagwostkę - drugie buty, też prime shoes, tak samo wyczyszczone, stojące półkę niżej ostały się nienaruszone.

Opublikowano

A czym grozi noszenie takich butów? Pytam z ciekawości :)

 

Grzybicy stóp raczej nie dostaniesz, bo powodujące ją grzyby należą do innych gatunków. Niemniej jednak, wiele produktów przemiany materii pleśni jest toksycznych dla człowieka, długotrwała ekspozycja na nie może powodować uczulenie, stany zapalne, a nawet nowotwory... Nie wiem jak Ty, ale ja bym nie chciał dostać na stopach wyprysku kontaktowego...

Opublikowano

Pleśń zazwyczaj pojawia się tam, gdzie zalega wilgoć i brakuje wentylacji.

Może mógłbyś pokazać kilka fotek obrazujących problem?

 

Bez tego skazani będziemy jedynie na domysły.

 

Tak, jak pisałem ani w tym miejscu wilgoci ani specjalnej duchoty. Schowek na ubrania i buty (zwany też przez sprzedawcę mieszkania "garderobą") jakich wiele pod polskimi strzechami.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.