maciato Opublikowano 27 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2012 Buty mają fajny oldskulowy wygląd. Mi się podobają. Mam tylko wrażenie, że p. Duranc znalazł się w Twoim "potrójnym" zamówieniu przypadkiem. Mocno odstaje technicznie od Kielmana i Januszkiewicza (nie piszę tutaj o cenie bo ta wydaje mi się, że była tu przynajmniej na drugim miejscu) co może mocno krzywdzić te buty w zestawieniu z monkami i lotnikami od pozostałych szewców. Moim zdaniem w Twoim hat-trick'u oprócz Kielmana i Januszkiewicza powinni się znaleźć Kamiński lub Wielądek. Niemniej buty od Duranca FAJNE. 1 Cytuj
eye_lip Opublikowano 27 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2012 Bardzo ładne kopyto. Myślę, że jakby je ładnie wypastować i zrobić porządne zdjecia sporo by zyskały. Faktem jest, że Duranc reprezentuje stary typ rzemieślinika który po prostu robił buty w czasach kiedy zamawiało się buty do chodzenia, bo nie było zbyt wielu alternatyw - nie są to stylistyczne arcydzieła i topowe wykonanie z przywiązaniem wagi do szczegółów jak u TJ lub Kielmana. Wierzę, że będą wygodne, bo parę osób które mają durancowe buty chwali je za wygodę i dopasowanie. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 27 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2012 Łatwo dostępne RTW są wygodniejsze, lepiej zrobione pod względem szczegółów, a dopasowanie też raczej mizerne Cytuj
montparnasse Opublikowano 31 Grudnia 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Grudnia 2012 ...Mam tylko wrażenie, że p. Duranc znalazł się w Twoim "potrójnym" zamówieniu przypadkiem. ...Jeśli idzie o moje zamówienie, to motywowany byłem przede wszystkim ciekawością. O Kielmanie i Januszkiewiczu wiedziałem "od zawsze" (urodziłem się i wychowałem w Warszawie), ale buty pana Duranca były dla mnie pewnym novum. Byłem ich strasznie, strasznie ciekawy i szczerze mówiąc nie zawiodłem się zbytnio Przy odbiorze wiedenak zamówiłem parę słynnych Durancowych wiatrówek. Recenzja tutaj: viewtopic.php?f=10&t=2999 Cytuj
mcviper Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 cena jest atrakcyjna, chciałem u tego pana zamówić lotniki, ale niestety powiedział że nie robi znacie jeszcze kogoś na mniej więcej podobnym poziomie cenowym ? up to 1000 zl ? Cytuj
Skalpel Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 cena jest atrakcyjna, chciałem u tego pana zamówić lotniki, ale niestety powiedział że nie robi.[....] Dziwne, nie jestem pewien ale wydawało mi się, że eye- lip jest posiadaczem lotników od Duranca. Cytuj
Misza Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 Byłem ostatnio. Ceny bez zmian. Bardzo ciekawa jest bordowa skóra z drobnymi wytłoczeniami. Czy taki wybór, to zbrodnia stylistyczna? A może niesie za sobą problemy w późniejszym uzytkowaniu obuwia? Podobna czarna skóra z takimi wytłoczeniami u p. Durnaca, to jest cordovan. Cytuj
Kyle Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 Podobna czarna skóra z takimi wytłoczeniami u p. Durnaca, to jest cordovan. Nie rozumiem - to jest cordovan, czy tak twierdzi (błędnie?) szewc? Odnośnie lotników to szewc konsekwentnie odmawia ostatnio ich wykonywania twierdząc, że za dużo skóry się marnuje. Cytuj
Kyle Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 Znaczy twierdzi, że czarna z wytłoczeniami to cordovan, a bordowa z wytłoczeniami nie? Cytuj
ricco Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 hmm... rozważam zamówienie u Duranca butów, ze względu na kwestie cenowe, więc chciałbym dopytać - jak się w tej chwili kształtuje cennik? to prawda, że za jedną parę od Bukowskiego można u Duranca zamówić 2? (ten pierwszy jakieś 1200-1500) Nie da się porównać butów od Bukowskiego z butami od Duranca. Te pierwsze są tak robione jak u TJ, JK czyli szyte, Duranc robi kołkowane, poza tym kwestie wykończenia, dokladności i staranności wykonania są nieporównywalne, oczywiście na korzyść Bukowskiego. Cytuj
eye_lip Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 cena jest atrakcyjna, chciałem u tego pana zamówić lotniki, ale niestety powiedział że nie robi.[....] Dziwne, nie jestem pewien ale wydawało mi się, że eye- lip jest posiadaczem lotników od Duranca. Ja miałem od Lewandowskiego z Łodzi, ale to była totalna porażka, nie polecam. Cytuj
mcviper Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 ale jak się dużo skóry marnuje to mógłby trochę więcej sobie życzyć za lotniki, a on po prostu nie chce Cytuj
Misza Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 Znaczy twierdzi, że czarna z wytłoczeniami to cordovan, a bordowa z wytłoczeniami nie? Tak . Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 U szewcow sprawdza sie ta sama zasada co u krawcow: lepsze dobre RTW niz kiepskie bespoke. W przypadku Duranca polecalbym raczej G&B albo Meermina Cytuj
+Immune+ Opublikowano 31 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Stycznia 2013 Wszystko zależy od nastawienia, ja tam na swoje dwie pary od "Ryśka" po latach nie narzekam. Inna sprawa, że rzeczywiście wybierałem zawsze buty dość proste w konstrukcji i o mało wymyślnym wyglądzie, więc ilość rzeczy które można było źle zrobić była na relatywnie minimalnym poziomie. 1 Cytuj
bikeman1 Opublikowano 2 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 2 Marca 2013 Również nosze sie z zamiarem zamówienia butów u P. Duranca. Chciałbym zamówić buty tego typu, jak na załączonym zdjęciu. Czy taki kolor skóry znajdzie sie u Pana Ryszrda? Dyskusja sie tyczy czy nie lepiej zamówić buty w UK, problemem jest to ze nie wiedziałbym jaki rozmiar zamówić, bo numer buta "sportowego" mam 42,5 a w butach wizytowych mam rozrzut od 39 - 41... Cytuj
Üxküll Opublikowano 27 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2013 W II RP funkcjonowały zakłady szewskie kat. I i II. Buty szyte kosztowały średnio 600 zł, a szpilkowane 100 zł. Jak powiedział mistrz Tadeusz Januszkiewicz (rocznik 1927) buty szpilkowane, to robota godna czeladnika. Cytuj
pol606 Opublikowano 23 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2015 Niestety nie mogłem zrobić zdjęć od razu po odebraniu butów, dlatego widać ślady noszenia. Wrzucę jeszcze jakieś zdjęcia na nogach, w plenerze jak będzie ładniejsza pogoda. Kwestie oceny warto/nie warto często poruszano w tym wątku, jest to kwestia bardzo indywidualna. Ja w marcu zamawiam kolejną parę. 3 Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 26 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2015 Jak oceniasz te buty i co Cię skłania do kolejnego zamówienia? Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. pol606 Opublikowano 26 Stycznia 2015 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2015 Wyrób rzemieślniczy, rozmowa z szewcem, przymiarka to jak wiemy pewne plusy tego rodzaju usługi. Na prośbę Proca zaczniemy od początku. Wraz z kilkoma kolegami, przy okazji składania zamówienia u różnych Warszawskich rzemieślników, wpadliśmy na pomysł odwiedzenia Pana Duranca, bez planowanego zamówienia obuwia. Po obejrzeniu, nie zbyt zadbanej wystawki przed pracownią, oraz przejrzeniu rożnej jakości wyrobów na półkach, zaczęliśmy rozmowy. Pan Duranc wyciągnął bardzo fajny zapas różnorakich skór - po ocenie ich jakości oraz dostępności kolorów (od szarego, przez wiśnie, czereśnię, brązy, po granat) i obejrzeniu jednej wyjątkowo udanej pary butów zdecydowaliśmy się złożyć zamówienia. Ja wybrałem buty ze zdjęcia, wykonane ze skóry skoczowskiej - przed nałożeniem kremów skóra była nieco bardziej "matowego" kolor, lekko wpadająca w róż. Znając opinie użytkowników forum, oraz kolegów z BwB, nie spodziewaliśmy się wysokiej jakości zamówień, szczególne uwagi można mieć do jakości pracy cholewkarza, czasem nie równo nakładana skóra, nie równe dziurkowania, przesunięty medalion itd itd. Przy zamówieniach zwróciliśmy uwagę Panu Durancowi aby cholewkarza przypilnował. Zastanawiała mnie też ta, wspominana jako "jarmarczna" metoda kołkowania. Są 3 kopyta do wyboru. Odbiór zamówień odbył się po 4 tygodniach, Pan Duranc dużo bardziej starannie wykonuje buty zamawiane przez klientów, dlatego nie należy przejmować się tym co ma na półkach. Buty na pierwszy rzut oka wyglądały na prawdę nieźle. Szczególnie spodobało mi się, wcześniej wspomniane kołkowanie (zamieszczę zdjęcia). Podeszwa jest bardzo solidnie wykonana, obawiałem się jakiś minimalnych przerw, czy też nierówności w miejscach kołeczków - ale nie ma o tym mowy. Buty po odebraniu wymagały około godzinnego czyszczenia, szewc nie należy do schludnych i przy pomocy szczotek, wykałaczek oraz kremów udało się je bez problemu doprowadzić do prezentowanego stanu. Najważniejszą sprawą jest oczywiście wygoda, we wszystkich zamówionych parach, koledzy byli bardzo zadowoleni z dopasowania. Buty dobrze się wiążą, nie wyglądają wcale "dziadkowo" jak to ktoś wspominał, wszystko jest kwestią ustaleń z Panem Durancem, który przy każdej kolejnej rozmowie jest bardziej otwarty i podatny na sugestie. Jedyne zastrzeżenia jakie można słusznie mieć, to jakość i dokładność pracy cholewkarza, co wpływa bezpośrednio na wizualną stronę obuwia - jednak nie dając się zwariować, jak założyłem je do swojego niebieskiego garnituru, buty z poziomu "oczu" wyglądają świetnie. Oczywiście w rękach widać wspomniane niedociągnięcia, nierówności, ale nie ma mowy o żadnych błędach w jakości wykonania. Jestem pewien, że będą służyć lata. Pozostali klienci, odbierający ze mną zamówienia byli równie zadowoleni. Prawdopodobnie każdy z nas zamówi kolejną parę. Żeby było jasne, Pan Duranc nie jest "artystą" wśród szewców, buty nie prezentują się wizualnie tak jak innych pracowni Warszawskich, czego sam jest świadom i sam to podkreśla. Podkreśla też, że cena jest adekwatna do tej wizualnej strony zamówienia. Z informacji technicznych, Pan Duranc zarzeka się, że nie używa żadnych zamienników ("kartonów") na usztywnieniach z przodu i na pięcie, a jedynie dodatkowe kawałki skóry. Buty są kołkowane i tylko takie szewc wykonuje (możliwe, że jest to plus przy wytrzymałości obuwia). Buty wymagają czyszczenia po odebraniu. Dla mnie dobry stosunek ceny do jakości, plus niestandardowy produkt ginącej sztuki. Szczerze polecam. 14 Cytuj
Breslauer Opublikowano 27 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2015 Oglądałem te buty na żywo i mogę potwierdzić, że prezentują się naprawdę dobrze. Zdjęcia "pozowane" standardowo wydobywają wszystkie niedoskonałości, podczas gdy na stopach wyglądają po prostu zgrabnie i klasycznie. Oczywiście nie są to buty idealne... Tak jak wspomniano wyżej trzeba się nastawić na pewne niedoskonałości oraz bardzo charakterystyczny styl, wynikający z kształtu używanych przez szewca kopyt. Buty mogą sprawiać wrażenie odrobinę oldschoolowych, a gdy postawi się je obok niektórych smuklejszych modeli np. C&J to owo wrażenie się spotęguje. Cóż z tego skoro nie odbiera to im uroku i elegancji. Z moich obserwacji wynika zresztą że "efekt Duranca" zmniejsza się wraz z rozmiarem buta i myślę, że chętni na odwiedzenie szewca posiadacze stóp o rozmiarze 42 lub mniejszym otrzymują naprawdę ładnie i nie-ciężko prezentujący się rzemieślniczy wyrób. Ja biegam po świecie w czterdziestkach czwórkach i żywiłem lekką obawę jak mogłyby się prezentować potencjalne oxsfordy dla mnie. Dlatego zamówiłem derby z minimalnym zdobieniem i jestem zadowolony z efektu pracy Pana Ryszarda. Buty z Alei Jerozolimskich 51 to nie jest jakiś święty graal i trzeba to mieć na uwadze. Z pewnością wykładając większą sumę pieniędzy można nabyć buty o nowocześniejszej prezencji i subtelniejsze w wyglądzie. Jestem jednak przekonany, że tak jak świadomość istnienia marki John Lobb nie powoduje, iż nagle "Krokiety" lub "Janki" wydają się wam bee, tak samo fakt dostępności Yanko , C&J albo Carminy nie sprawia, że "Ryśki" stają się słabe. Generalnie takie porównywanie marek z różnych półek jest pozbawione sensu. Ja, podobnej jak Pol, polecam Duranca z jednym zastrzeżeniem, mianowicie by nie przesadzać z komplikacją zamówienia. Oszczędniejsze w formie buty wychodzą mu naprawdę dobrze. 5 Cytuj
R50 Opublikowano 27 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2015 Jaki w tej chwili koszt pary butów od szewca? Wiśniowe derby z nakładanym noskiem wyglądają bardzo dostojnie. Moim zdaniem, im większy rozmiar buta, tym bardziej oldschoolowe kopyto wskazane, dlatego trochę nie zgadzam się z Twoją tezą. Przykładowo, jakkolwiek piękne i ekskluzywne buty Gaziano&Girling by nie były, nie wyobrażam sobie ich na moich stopach w rozmiarze 45. Cytuj
Breslauer Opublikowano 28 Stycznia 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2015 Masz trochę racji R50. Mi chodziło raczej o to, że przy dużej stopie buty będą się prezentować masywniej, ponieważ kopyto Duranca szybciej się "kończy". Jak widać na zdjęciu powyższym nakładany nosek jest odrobinę krótszy a but dość dynamicznie zwęża sie po łukach w stronę czubka. Mi się to podoba i akceptuję takie rozwiązanie stylistyczne zwłaszcza w przypadku butów mniej formalnych, gdzie "lekkość" i "smukłość" kopyta nie ma dla mnie przesadnie wielkiego znaczenia. Ps. Gaziano&Girling też nie dla mnie Ps.2 Ceny u Pana Duranca oscylują w granicach 700 złotych. Zależy ile chce się wydziwiać. Natomiast warto przed złożeniem zamówienia najpierw z szewcem dłużej porozmawiać i podkreślać, że zależy nam na staranności wykonania butów itd. Pożądane jest jeśli przyniesiemy jakieś zdjęcie i rzeczowy opis tego na czym nam zależy, na podstawie którego Pan Duranc zrobi sobie własne notatki. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.