Jump to content

Recommended Posts

Posted

Czy jest jakaś zasada mówiąca o ilości guzików na mankiecie marynarki? Niedawno zwróciłem uwagę, że moje szyte jakiś czas temu (i obecnie przerabiane) marynarki mają po 3 guziki na mankietach, podczas gdy obecnie marynarki mają po 4-5 guzików na mankietach.

Posted

Powinny być 4, 3 lub dwa - w zależności od tego na ile guzików jest zapinana marynarka (było na forum, ale nie pamiętam dokładnie zasady) . 5 jakie mam np. w lantierze to pomyłka.

  • 6 months later...
Posted

Przody wychodzą warszawskim krawcom coraz lepiej, ale plecom nie poświęcono dotychczas na forum wystarczającej uwagi. Na marynarce od Rubinaccich zaznaczono najczęstsze błędy popełniane przez mistrzów igły.

post-387-13658920944334_thumb.jpg

  • Upvote 1
Posted

Pierwszy problem to odstający kołnierzyk w przypadku osób o pochylonej sylwetce. Tutaj często winę ponosi też zamawiający, kiedy przy przymiarce nadmiernie się prostuje, zamiast stać w naturalnej pozycji, oczywiście wprawny krawiec powinien w tym wypadku zauważyć "oszustwo". Wbrew pozorom jest to też o tyle trudny element do realizacji, że wymaga trochę innego skrojenia marynarki i osiągnięcie efektu dobrze przylegającego kołnierzyka na pochylonej sylwetce nie jest proste. Głównym problemem jest marszczenie się materiału (robi się mała harmonijka) zaraz w obszarze pod kołnierzem i może wymagać nawet paru "prób" zanim zostanie ostatecznie usunięty.

Środkowy problem to jak rozumiem opieranie się talii na biodrach (kobiece biodra z przodu, kaczy kuper z tyłu) wskutek załamania linii, próbą odpowiedniego wytaliowania już po stworzeniu zbyt obszernego korpusu? Dół jest pochodną tego zaniedbania.

Posted

Krój jest dobry, ale nie idealny - w oczy rzuca się, że krawiec nie wziął pod uwagę, że klient ma prawą rękę dłuższą niż lewą (prawy rękaw marynarki jest za krótki). To zaniedbanie musi dziwić, bo prawie każdy człowiek ma dłuższą swoją silniejszą rękę i krawiec powinien być na to wyczulony. Z drugiej strony, jest w internecie sporo zdjęć marynarek ze słynnych zakładów, które cechuje ten brak symetrii - uważam to za przejaw niewybaczalnego niechlujstwa i żerowania na nieświadomości klienta, zwłaszcza, że zamaskowanie tej aymetrii to najprostsza rzecz na świecie, nie wymagająca żadnych trudnych zabiegów technicznych.

Posted

Nigdy nie wiadomo, czy to marynarka jest idealnie skrojona, czy model nie przybrał specjalnej pozycji do zdjęcia, która zatuszowała niedociągnięcia...

Dodatkowo druga marynarka wygląda na uszytą ze znacznie grubszego materiału, niż pierwsza - to zwykle powoduje znacznie lepsze układanie.

Podsumowując - tak samo dobrze skrojona marynarka, ale z różnych materiałów i na osobach przybierających różne pozy do zdjęcia (naturalne vs przeprost), może wyglądać całkowicie różnie.

Posted

Wklejanie zdjęć kompletnie bez komentarza w temacie o idealnej marynarce jest mało użyteczne. W sensie, że to dobrze skrojona marynarka, czy właśnie źle? Jeśli dobrze to dlaczego, jeśli źle to dlaczego? Nie każdy wyłapuje takie niuanse w 2 sekundy na średniej jakości fotkach.

Posted

Krój jest dobry, ale nie idealny - w oczy rzuca się, że krawiec nie wziął pod uwagę, że klient ma prawą rękę dłuższą niż lewą (prawy rękaw marynarki jest za krótki). To zaniedbanie musi dziwić, bo prawie każdy człowiek ma dłuższą swoją silniejszą rękę i krawiec powinien być na to wyczulony. Z drugiej strony, jest w internecie sporo zdjęć marynarek ze słynnych zakładów, które cechuje ten brak symetrii - uważam to za przejaw niewybaczalnego niechlujstwa i żerowania na nieświadomości klienta, zwłaszcza, że zamaskowanie tej aymetrii to najprostsza rzecz na świecie, nie wymagająca żadnych trudnych zabiegów technicznych.

Nie sądzę, aby Costi, prawa ręka Aldena na London Lounge, był nieświadom faktu, że jeden z rękawów marynarki jest za krótki, zwłaszcza, że to jego któreś z rzędu zamówienie bespoke. Przy tak wyraźnej i szeroko rozstawionej kracie, bardziej rzucałaby się w oczy jej asymetria w rękawach niż dłuższy mankiet białej koszuli. Tkanina w taką kratę jest niezwykle wymagająca dla krawca. Wystarczy porównać efekt pracy krawca z tweedem w podobną kratę na blogu MT, przy czym zdjęcia na manekinie oraz z rozpiętą marynarką i z rękoma w kieszeniach tuszują jej wady:

http://macaronitomato.blogspot.com/2011/01/krata.html

  • Upvote 1
Posted

Nie sądzę, aby Costi, prawa ręka Aldena na London Lounge, był nieświadom faktu, że jeden z rękawów marynarki jest za krótki, zwłaszcza, że to jego któreś z rzędu zamówienie bespoke. Przy tak wyraźnej i szeroko rozstawionej kracie, bardziej rzucałaby się w oczy jej asymetria w rękawach niż dłuższy mankiet białej koszuli. Tkanina w taką kratę jest niezwykle wymagająca dla krawca. Wystarczy porównać efekt pracy krawca z tweedem w podobną kratę na blogu MT, przy czym zdjęcia na manekinie oraz z rozpiętą marynarką i z rękoma w kieszeniach tuszują jej wady:

http://macaronitomato.blogspot.com/2011/01/krata.html

Może i był świadomy, ale nadal uważam, że asymetria rękawów sporo ujmuje tej marynarce. Może wypowie się tu krawiec lub znawca właściwości fizycznych wełny, ale czy przy użyciu żelazka i pary nie da się w kontrolowany sposób rozciągnąć rękaw wzdłuż o ok. 1-1,5 cm? Myślę, że gdyby rozciągnięcie było równomierne, to wynikające z niego minimalne przesunięcie wzorów na jednym rękawie w stosunku do drugiego byłoby w zasadzie niewidoczne dla oka, zwłaszcza, gdyby rękawy skroić w taki sposób, że kończyłyby się w środkowej, a nie końcowej części kraty.

Alternatywnym i być może najlepszym rozwiązaniem byłoby zadbanie o analogiczną asymetrię rękawów koszuli.

Posted

Panowie, proszę rozmawiać na temat, czym powinna charakteryzować się idealna marynarka, a nie znów komentowaniem jakiś pierdołowatych niedociągnięć, które najzwyczajniej w świecie mogą wynikać z tego, że ktoś sobie miał kaprys stanąć krzywo. Przy okazji prośba też o dyskusję na temat ilustrowanych przykładów, bo jednak galeria zdjęć dużo nie mówi osobom, które nie uczestniczyły w selekcji takich zdjęć

Posted

Panowie, proszę rozmawiać na temat, czym powinna charakteryzować się idealna marynarka, a nie znów komentowaniem jakiś pierdołowatych niedociągnięć, które najzwyczajniej w świecie mogą wynikać z tego, że ktoś sobie miał kaprys stanąć krzywo. Przy okazji prośba też o dyskusję na temat ilustrowanych przykładów, bo jednak galeria zdjęć dużo nie mówi osobom, które nie uczestniczyły w selekcji takich zdjęć

Uważam, że dyskutując nad niuansami nie odbiegamy od tematu, bo nie jest to miejsce poradni stylistycznej dla początkujących entuzjastów. Proszę przedstawić swoje zdjęcia idealnej marynarki bespoke, a być może znajdą się chętni do dalszej dyskusji.

Posted

Plecy marynarki w kratę aż mnie zatkały! Wspaniałe!

Również zwróciłem uwagę na zbyt mocno wystający mankiet. Miałem ostatnio podobny problem i wydaje wydaje mi się, że bardzo dużo zależy jednak od długości rękawów koszuli. Można je skrócić albo regulować opaskami (tego drugiego rozwiązania jeszcze nie sprawdziłem na własnej skórze).

Posted

Przody wychodzą warszawskim krawcom coraz lepiej (ciach)

a jak wychodzą krawcom z innych miast?

Post napisałem na podstawie metamorfozy stylu Kruszewskiego pod wpływem świadomego klienta. Wystarczy porównać pierwsze zamówienie z trzecim przez jednego z forumowiczów:

viewtopic.php?f=2&t=273&start=10

viewtopic.php?f=10&t=1470

Poza tym MT wspominał na swoim blogu, że krawcy z Gest Mody zaczęli oferować w standardzie płótno zamiast klejonki:

http://macaronitomato.blogspot.com/2010 ... drugi.html

Turbasa w Krakowie oferuje swój własny styl, będący fuzją tradycyjnej angielsko-niemieckiej szkoły krawieckiej (twarda konstrukcja przodów).

Posted

Podstawową zaletą szycia marynarki jest krój i szycie - wykonane z odpowiednią pieczołowitością.

Marynarka nie obroni się gdy będzie szyta na płótnie i jednocześnie źle skrojona lub niestarannie szyta. Właściwy krój i szycie - zapewni natomiast znakomity wygląd, nawet gdyby wszyscy krawcy na świecie zaczęli używać klejonki.

Przynajmniej ja tak podchodzę do szycia u krawców moich rzeczy...

Posted

Ok, rozumiem. Niepotrzebnie doszukiwałem się podtekstów.

Post napisałem na podstawie metamorfozy stylu Kruszewskiego pod wpływem świadomego klienta.

Te dwa zestawy zdjęć rodzą mnóstwo pytań:

- czemu tak nie udało się za pierwszym razem? Nie sądzę żeby krawiec udał się na jakieś dodatkowe szkolenie...

- czy będzie to dalej coraz lepsze czy choćby będzie powtarzalne?

- jaki udział w efekcie końcowym ma wzrost świadomość klienta?

- czy też, chyba już o tym wspominałem, jednorazowść relacji - czy krawcy (nie tylko oni) z założenia traktują klientów jednorazowo?

Na forum nie dopatrzyłem się opinii o pracowni krawieckiej Turbasy. Jestem stałym klientem tejże pracowni - cztery zrealizowane zamówienia: jeden garnitur wizytowy i trzy "robocze".(ciach)

Czy marynarki w Twoich garniturach też stawały się coraz lepsze czy też od samego początku są tak samo świetne?
Posted

Na forum nie dopatrzyłem się opinii o pracowni krawieckiej Turbasy. Jestem stałym klientem tejże pracowni - cztery zrealizowane zamówienia: jeden garnitur wizytowy i trzy "robocze".(ciach)

Czy marynarki w Twoich garniturach też stawały się coraz lepsze czy też od samego początku są tak samo świetne?

W pełni jestem zadowolony tylko z pierwszego i czwartego zamówienia. W trzyczęściowym garniturze wizytowym zdecydowałem się na tkaninę, która nie spełnia moich oczekiwań (cienka wełna z dodatkiem jedwabiu). Marynarka PoW z trzeciego zamówienia, to była katastrofa: siedem poprawek i zwrot niemałych pieniędzy za porozumieniem stron. Mam jednak świadomość, że to jest ręczna praca i czasem można coś po prostu sknocić. W przypadku ewidentnej wpadki zalecam zachować zimną krew i spokojnie skonsultować wady z innym mistrzem krawieckim.

  • Upvote 1
Posted

Na forum nie dopatrzyłem się opinii o pracowni krawieckiej Turbasy. Jestem stałym klientem tejże pracowni - cztery zrealizowane zamówienia: jeden garnitur wizytowy i trzy "robocze".(ciach)

Czy marynarki w Twoich garniturach też stawały się coraz lepsze czy też od samego początku są tak samo świetne?
W pełni jestem zadowolony tylko z pierwszego i czwartego zamówienia. W trzyczęściowym garniturze wizytowym zdecydowałem się na tkaninę, która nie spełnia moich oczekiwań (cienka wełna z dodatkiem jedwabiu). Marynarka PoW z trzeciego zamówienia, to była katastrofa: siedem poprawek i zwrot niemałych pieniędzy za porozumieniem stron. Mam jednak świadomość, że to jest praca ręczna i czasem można coś po prostu sknocić. W przypadku ewidentnej wpadki zalecam zachować zimną krew i spokojnie skonsultować wady z innym mistrzem krawieckim.

Czy zechcesz pokazać swoje garnitury od Turbasy na forum? Byłby to wspaniały wkład w naszą kolektywną wiedzę o efektach pracy polskich krawców i uzupełnienie poważnej luki.

Posted

Czy zechcesz pokazać swoje garnitury od Turbasy na forum? Byłby to wspaniały wkład w naszą kolektywną wiedzę o efektach pracy polskich krawców i uzupełnienie poważnej luki.

Przykro mi, ale pokazu nie będzie. W pracowni na Gertrudy 15 zawsze można zobaczyć marynarki klientów na manekinach, a może i Macaroni Tomato zrobi kiedyś osobny wpis o pracowni na swoim blogu, skoro sam niedawno zaklasyfikował ją do pierwszej kategorii:

http://macaronitomato.blogspot.com/2011 ... wiary.html

Posted

Wystarczy porównać efekt pracy krawca z tweedem w podobną kratę na blogu MT, przy czym zdjęcia na manekinie oraz z rozpiętą marynarką i z rękoma w kieszeniach tuszują jej wady:

http://macaronitomato.blogspot.com/2011/01/krata.html

Üxküll masz na myśli jakieś konkretne wady? Jeżeli są zatuszowane odpowiednimi ujęciami to jak rozumiem ich nie widać. Nie bardzo w takim razie mamy jak porównać obie marynarki. Chyba że mimo tuszowania pozostają jednak widoczne. W takim wypadku podpowiedz na co zwrócić uwagę.

Posted

Wystarczy porównać efekt pracy krawca z tweedem w podobną kratę na blogu MT, przy czym zdjęcia na manekinie oraz z rozpiętą marynarką i z rękoma w kieszeniach tuszują jej wady:

http://macaronitomato.blogspot.com/2011/01/krata.html

Üxküll masz na myśli jakieś konkretne wady? Jeżeli są zatuszowane odpowiednimi ujęciami to jak rozumiem ich nie widać. Nie bardzo w takim razie mamy jak porównać obie marynarki. Chyba że mimo tuszowania pozostają jednak widoczne. W takim wypadku podpowiedz na co zwrócić uwagę.

Marynarka jest za długa, klapy za szerokie, biletówka zbędna, dół zamknięty. Ogólnie to nie rozstaw kraty pogrąża człowieka tylko zastosowany krój do sylwetki. Zresztą sam Autor chyba się lepiej czuje w tweedowej marynarce w jodełkę z Gest Mody, a o to w szyciu na miarę przede wszystkim chodzi:

http://macaronitomato.blogspot.com/2010 ... drugi.html

http://macaronitomato.blogspot.com/2011 ... anych.html

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.