Skocz do zawartości

Dysputy ekonomiczne


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Autora nie znałem, ale kilka dni temu nawiązałem kontakt właśnie z uwagi na filmy i potencjalną szansę na wywiad. Chciałbym zrobć z nim wywiad, jeżeli ktoś ma pomysł na pytania i chce zostać współtwórca wywiadu, to zapraszam na PW.

Na dzisiaj mamy jedno 1 pytanie od Capo ;)

  • 4 tygodnie później...
  • 4 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

bank ze 100% rezerwą nie mógłby prowadzić akcji kredytowej. Czyli byłby klasyczna przechowalnią, skarbcem. Temat wiąże się z odpowiedzią czym jest depozyt złożony przez klienta banku (depozyt właściwy vs. niewłaściwy). Ciekawie o tym pisze - aczkolwiek to długa analiza - Jesus Huerta de Sotho

de soto.jpg

  • 3 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
W dniu 1/31/2018 o 21:53, damiance napisał:

bank ze 100% rezerwą nie mógłby prowadzić akcji kredytowej. Czyli byłby klasyczna przechowalnią, skarbcem. Temat wiąże się z odpowiedzią czym jest depozyt złożony przez klienta banku (depozyt właściwy vs. niewłaściwy). Ciekawie o tym pisze - aczkolwiek to długa analiza - Jesus Huerta de Sotho

de soto.jpg

Świetna książka - również polecam. Choć po jej przeczytaniu miałem wrażenie, że można ją skrócić co najmniej o 1/4 bo niektóre tezy i przykłady są wielokrotnie powtarzane, w pewnym momencie aż do znudzenia.

  • Oceniam pozytywnie 1
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

We wczorajszym numerze Rzeczpospolitej był ciekawy artykuł o młodych, którzy nie potrafią zarządzać pieniędzmi "Szybka pożyczka na nowy telefon"

Kilka portali to podchwyciło, miedzy innymi money.pl, polecam:
Zrujnowani 20-latkowie. Pożyczają na potęgę, ze spłatą długów mogą mieć problem

https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zrujnowani-20-latkowie-pozyczaja-na-potege-,108,0,2400620.html

 

p.s. mam nadzieję, że forumowicze nie zadłużają się na buty i inne dobra pokazywane na forum ;)

 

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Taka mała ciekawostka - Richard Thaler, ubiegłoroczny noblista z ekonomii, przedstawił w jednym ze swoich najsłynniejszych artykułów eksperyment myślowy, który może oddawać doświadczenia niejednego Forumowicza ;-)

thaleronshoes.jpg.fdc329e7721e2d751ebf269f82f73f52.jpg

  • Like 4
  • Oceniam pozytywnie 3
  • 1 miesiąc temu...
  • 3 tygodnie później...
  • 6 miesięcy temu...
Opublikowano

Brzoska mówi, że odradza inwestowanie w nieruchomości zwłaszcza w dużych miastach i że wróży kryzys, a wtedy cash is the king (nie znam się, ale jak będzie kryzys, to i inflacja pewnie):

https://www.pb.pl/lepiej-juz-bylo-949695

Karkosik z kolei, że na nieruchomości mieszkaniowe będzie popyt:

https://www.pb.pl/czas-skonczyc-z-farsa-949701

Szanowni koledzy jakie mają zdanie? Z tego co wiem, a mam trochę informacji z pierwszej ręki, to wobec bardzo dużych wzrostów kosztów pracy względnie wykwalifikowanych budowlańców perspektywy spadku cen na rynku pierwotnym są nierealne, ziemi w dużych miastach też nie przybywa. Oczywiście ewentualnie kryzys może się przejawić na rynku wtórnym.

I tak muszę kupić, bo mieszkamy teraz poniżej rozsądnych norm licząc powierzchnię na członka rodziny, ale zastanawiam się, czy dotychczasowe mieszkanie sprzedawać i sfinansować tą drogą dużą część pożyczki na nowe, czy też trzymać i wynajmować.

 

Opublikowano

Bardziej bym patrzył na lokalny rynek nieruchomosci niz na wypowiedzi 'specjalistow' o rynku krajowym.

W moim mieście lepiej opłaca się wynajem.Dobrze wyposażone mieszkanie wynajmuje się za około 1600 + opłaty a rata kredytu na podobne mieszkanie wynosi około 900zł na okres 25 lat (droższe oferty tez schodza).Taka średnia w mojej okolicy.Niedaleko w większym mieści gdzie rynek jest nasycony wynajęcie podobnego metrażu kosztuje tyle co kredyt. 

Więc na razie mój lokalny rynek na zachodzie potwierdza teorię Pana Brzoski.

Opublikowano
3 godziny temu, Krzysztof G napisał:

W moim mieście lepiej opłaca się wynajem.Dobrze wyposażone mieszkanie wynajmuje się za około 1600 + opłaty a rata kredytu na podobne mieszkanie wynosi około 900zł na okres 25 lat (droższe oferty tez schodza).

Nie rozumiem w takim razie jak tu się opłaca, skoro kredyt tańszy o 700 zł od wynajmu?

Opublikowano
20 minut temu, Żorż Ponimirski napisał:

Bierzesz mieszkanie na kredyt, wynajmujesz je ludziom i kasujesz 700 zł miesięcznie przed opodatkowaniem ?

ok, jasne, postawiłem się w dwóch przypadkach w roli lokatora. 

Opublikowano
11 godzin temu, Kyle napisał:

Brzoska mówi, że odradza inwestowanie w nieruchomości zwłaszcza w dużych miastach i że wróży kryzys, a wtedy cash is the king (nie znam się, ale jak będzie kryzys, to i inflacja pewnie):

https://www.pb.pl/lepiej-juz-bylo-949695

Karkosik z kolei, że na nieruchomości mieszkaniowe będzie popyt:

https://www.pb.pl/czas-skonczyc-z-farsa-949701

Szanowni koledzy jakie mają zdanie? Z tego co wiem, a mam trochę informacji z pierwszej ręki, to wobec bardzo dużych wzrostów kosztów pracy względnie wykwalifikowanych budowlańców perspektywy spadku cen na rynku pierwotnym są nierealne, ziemi w dużych miastach też nie przybywa. Oczywiście ewentualnie kryzys może się przejawić na rynku wtórnym.

I tak muszę kupić, bo mieszkamy teraz poniżej rozsądnych norm licząc powierzchnię na członka rodziny, ale zastanawiam się, czy dotychczasowe mieszkanie sprzedawać i sfinansować tą drogą dużą część pożyczki na nowe, czy też trzymać i wynajmować.

 

Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na to pytanie. Wszystkie warianty są obarczone ryzykiem i zależy jak te ryzyka wyceniasz / identyfikujesz. Aktualne ceny (średnio) są nominalnie niewiele powyżej cen sprzed dekady (wybuchu kryzysu). To co się teraz dzieje z popytem to składowa głównie większej dostępności mieszkań i skromnej palety inwestycji alternatywnych. Niskie stopy procentowe - prawdopodobnie już aktualnie za niskie (dzięki "rpp") i wciąż istniejący podatek Belki - wypychają ludzi w kierunku takich inwestycji. "Inwestorów" bez doświadczenia. Pytanie tylko o jakie poziomy rentowności walczą inwestujący w nieruchomości? Dla Warszawy jest to ok. 5% p.a. po podatku. [należy założyć puste przebiegi, jakąś amortyzację - o tym się często zapomina]. A kredyt hipoteczny kosztuje powyżej 4%.

Poza tym, istnieje ryzyko zwiększenia podatku ryczałtowego od wynajmu a w jakiejś perspektywie, za horyzontem podatek katastralny. Ryzyko demograficzne w dłuższej perspektywie zaciąży na tym rynku [a politycy od kilkunastu lat mantrują o brakujących 3 mln mieszkań ;) ]

Opublikowano

Ja nie zrobiłbym z wynajmu swojego głównego źródła dochodu, ale najlepiej moim zdaniem miały młode pary moich znajomych, którzy odziedziczyli lub dostali w "prezencie ślubnym" nawet najmniejsze mieszkanko. Właściwie z takim startem to jest perpetuum mobile, zdolność kredytowa jest bardzo wysoka, więc brali większe mieszkanie na kredyt, wynajmowali to mniejsze i jeśli nawet wychodzili na tym na 0 to koszty kredytu odpadają całkowicie z domowego budżetu. Przy nadpłacie kredytu z nadwyżek po kilku latach ma się dwa spłacone mieszkania i drogę otwartą do kredytu na coś większego, tym razem spłacanego z wynajmu tych dwóch mniejszych. Wg mnie to jest droga osiągalna dla dużej części nowej klasy średniej. Ja osobiście nie szedłbym w więcej niż 3 nieruchomości we własnym portfelu. Za kilkanaście lat można przekazać najmniejsze mieszkanie dziecku na studia i znów odpada spora część wydatków na edukację.

  • 2 miesiące temu...
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Polecam wywiad z Panem Tomaszem Pruskiem, redaktorem tematów ekonomicznych. Poznałem go dawno temu podczas panelu studenckiego którą organizowałem z kołem naukowym w Krakowie ( w ramach Małopolskiego Forum Kapitałowo-Finansowego "Twoje Pieniądze", rok 2001 lub 2002) - stare dzieje ;) ; nie wiedziałem, że pisze książki ... polecam:

Giełdowa fikcja dogania rzeczywistość

 https://www.pb.pl/gieldowa-fikcja-dogania-rzeczywistosc-960008

259058,975844,fw_260.jpg

  • Like 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.