Hargin Opublikowano 4 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2015 @Velahrn: nie pisałem o przemoczeniu, ani suszeniu Zawilgocenie mogło powstać w miejscu przechowywania, może kontener wpadł do wody - różne rzeczy się dzieją w łańcuchu logistycznym. Wilgoć mogła dostać się od środka - poza tym "utopienie" kurtki, to nie to samo co wystawienie na deszcz. Poza tym woskowana kurtka nie jest chyba "nieprzemakalna", a wodoodporna. Jest w stanie utrzymać wodę przez jakiś czas, ale w końcu zacznie puszczać. Cytuj
Vit Opublikowano 4 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2015 Ok podsumujmy. Panowie większość osób, które się tutaj wypowiadają mają kurtki w klasycznym fasonie (Bedale, Beaufort i wariacje na ich temat). Kolega zakupił kurtkę jak widzę pikowaną, woskowaną o średnim lub dużym ciężarze. Pikowane mają to do siebie, że wypukłości każdego panelu są bardziej podatne na przetarcia niż kurtek o klasycznym fasonie. Szczególnie niebezpiecznie robi się, gdy bawełna (obojętnie czy egipska, angielska, wietnamska czy rumuńska) ulega przesuszeniu i utracie woskowego filmu. Staje się ona wówczas bardzo sztywna, a każda wypukłość struktury "łapie" tarcie szybciej niż gładka powierzchnia. Przyczyny mogą leżeć po obu stronach - na pewno braku wosku, który w pikowanej szybciej ucieka, oraz w samym projekcie modelu. IMO to bardziej prawdopodobne niż problem z miejscem produkcji (patrz na szwy - nie puściły). Przypuszczam, że zwykłe użytkowanie czasem przemoczonej i przesuszonej bawełny, która jest w taki sposób szyta mogło doprowadzić do szybszego zużycia w newralgicznych miejscach. I. Drago - szkoda, że nie zareagowałeś szybciej - może wówczas nie byłoby aż takich zniszczeń. W Malcie fajnie doradzają, więc pewnie mówili o konserwacji. Głowa do góry - zrobiłeś im taki crash test, że z samego efektu możesz być dumny. Zaproponuj im, że zwrócisz kurtkę. Opisz jak ją eksploatowałeś i zaproponuj by zbadali na Twoim przykładzie słabe punkty konstrukcyjne w zamian za wymianę na inny - klasyczny model. Jeśli przyjmą takie rozwiązanie (przecież to tylko 1 kurtka) unikną negatywnych opinii w internecie jeśli innym przydarzyła się podobna historia i nie będą wypuszczać eksperymentalnych modeli. Cytuj
Velahrn Opublikowano 5 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2015 Ja w przypadku kurtki puchowej z bawełny woskowanej widzę dwa problemy: 1. Tkanina wierzchnia powinna być możliwie jak najcieńsza. Puch zapewnia ciepło tylko kiedy jest rozprężony, ściśnięty traci swoje właściwości. Dlatego też takie kurtki szyje się ze śmiesznych, świecących materiałów albo też stosuje system wewnętrznych komór wypełnionych puchem. Na wklejonych tu zdjęciach widzimy, że nie ma komór, kurtka jest po prostu pikowana i wypełniona w środku puchem. Bawełna woskowana jest stanowczo zbyt ciężka do takich zastosowań. 2. Bawełna woskowana nie nadaje się na mróz. Staje się nieprzyjemna w dotyku i sztywna. Dodatkowo, główna jest zaleta, czyli wodoodporność, nie ma znaczenia, bo śnieg jest suchy. Nie wiem, czy mogło to mieć wpływ na zużycie kurtki. W każdym razie woskowaną, bawełnianą kurtkę uważam za nieporozumienie i tu Barbour dał ciała, produkując coś takiego. Cytuj
I. Drago Opublikowano 7 Grudnia 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2015 W Malcie fajnie doradzają, więc pewnie mówili o konserwacji. [...] Zaproponuj im, że zwrócisz kurtkę. Opisz jak ją eksploatowałeś i zaproponuj by zbadali na Twoim przykładzie słabe punkty konstrukcyjne w zamian za wymianę na inny - klasyczny model. Jeśli przyjmą takie rozwiązanie (przecież to tylko 1 kurtka) unikną negatywnych opinii w internecie jeśli innym przydarzyła się podobna historia i nie będą wypuszczać eksperymentalnych modeli. Dzięki. Nie mam żalu do sklepu w Poznaniu, to tylko punkt detaliczny z prawdopodobnie niewielkim, zakładam, wpływem na to, jakiej i z jakiego rocznika produkcji sprzedaje (w sumie to nie wiem czy w tej branży to dziwne czy nie, że w 2013 r. kupuje się kurtkę wyprodukowaną w 2011 r?). Przy okazji, jestem ciekaw co aktualnie odpowiada się na pytanie skąd pochodzą rzeczy Barboura, które są na miejscu w sklepie. Kontaktowałem się głównie z obsługą klienta z Niemiec (obsługują nasz rejon), która podała adres do partnerskiego serwisu i tyle. Pozdrawiam. Cytuj
Wincenty Opublikowano 8 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2015 Moje dwie kurtki barbour trzymają fason, choć po mocnym eksploatowaniu kieszeni w northumbrii( butelki, scyzoryk, telefon), puściły szwy. Przykre to doświadczenie z produkcją w Wietnamie, jeśli nigdzie nie było to zaznaczone przy zakupie. Przykre jest też to, że firmy z wiekową tradycją potrafią ukrywać bądź nie w pełni informować, że ich produkty są robione obecnie w Chinach/Wietnamie, Kambodży, itp. Znaczny spadek jakości zanotowała firma Dr Martens, robiąc sławne 1460 w Chinach czy Tajlandii. A np. brat bliźniak martensów, marka Solovair nadal wszystko wytwarza w Anglii za podobną cenę. Podobnie sprawa się ma z butami RedWings. Swego czasu szwedzki Oscar Jacobson chwalił się, że jako jedyna firma z historią sięgająca XIX wieku, produkuje u siebie. A na metkach niektórych ich produktów, czasem dobrze schowanych, widniał napis MADE IN CHINA. Cytuj
swordfishtrombone Opublikowano 9 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 9 Grudnia 2015 Przestrzegam jednak przed demonizowaniem "Made in China". Wszystko jest kwestią użytych materiałów, technologii i kontroli jakości, a ta w Chinach jest osiągalna na najwyższym poziomie (jeśli producent zechce odpowiednio zapłacić). Przypomina mi się scena z serialu Ranczo, gdzie po polskiej wsi oprowadzany jest gość z Chin. Na widok awanturującego się lokalnego pijaczyny przewodnik pyta z lekkim zażenowaniem: -W Chinach też macie pijaków? Na co Chińczyk odpowiada ze stoickim spokojem: -W Chinach wszystko mamy. To wielki kraj. 3 Cytuj
Vit Opublikowano 20 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2015 Nigdzie nie znalazłem tematu poświęconego Barbourze i konserwacji kurtek woskowanych, więc wklejam pytanie tutaj: Czy ktoś z posiadaczy kurtek sylkoilowych woskował je po zakupie? Może podzielimy się doświadczeniami z użytkowania olejaków? Cytuj
lubo69 Opublikowano 20 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2015 Paru z nas woskowało samemu. Moje wrażenia: nie jest to większy problem, niż porządne wypastowanie butów, z tą różnicą że kurtka ma powierzchnię kilkudziesięciu par, więc trzeba mieć cierpliwość. Ja woskowałem Ashby slim fit M bez kaptura i pomagał mi syn. Gdybym miał sam robić np. Beaufort XL albo tą jeszcze dłuższą (nie pamiętam nazwy), oddałbym do Kielmana. Cytuj
Vit Opublikowano 20 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2015 Paru z nas woskowało samemu. Moje wrażenia: nie jest to większy problem, niż porządne wypastowanie butów, z tą różnicą że kurtka ma powierzchnię kilkudziesięciu par, więc trzeba mieć cierpliwość. Ja woskowałem Ashby slim fit M bez kaptura i pomagał mi syn. Gdybym miał sam robić np. Beaufort XL albo tą jeszcze dłuższą (nie pamiętam nazwy), oddałbym do Kielmana. dzięki za info. Barbour chyba robi 2 wersje do woskowania - w tym sylkoil i nad tą drugą się zastanawiam czy woskować czy nie. Ktoś mi kiedyś radził, że nie trzeba Cytuj
lubo69 Opublikowano 20 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2015 Barbour chyba robi 2 wersje do woskowania Sylkoil i thornproof, ale to jest raczej wykończenie tkaniny; kurtkę woskowaną woskować trzeba. Cytuj
Vit Opublikowano 20 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2015 Sylkoil i thornproof, ale to jest raczej wykończenie tkaniny; kurtkę woskowaną woskować trzeba. dzięki:) Cytuj
Tanatos70 Opublikowano 20 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2015 Nigdzie nie znalazłem tematu poświęconego Barbourze i konserwacji kurtek woskowanych, więc wklejam pytanie tutaj: Czy ktoś z posiadaczy kurtek sylkoilowych woskował je po zakupie? Może podzielimy się doświadczeniami z użytkowania olejaków? Tutaj znajdziesz parę rad : http://www.bestinthecountry.co.uk/rewax-barbour-jacket Cytuj
Hargin Opublikowano 21 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2015 Oddałem do woskowania w Konstancinie. ile sobie policzyli? Cytuj
Vit Opublikowano 21 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2015 Oddałem do woskowania w Konstancinie. dzięki. Jak długo trwa proces woskowania u nich? ile sobie policzyli? kiedyś na str widziałem u nich cennik i było 200PLN Kolejne pytanie do wszystkich: jak często woskujecie? Cytuj
artisan Opublikowano 28 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2015 Poczytałem sobie powyższy temat i tak jak wcześniej planowałem po "dobiciu" mojej kurtki z goretexu zakupić olejaka od Barboura, tak raczej zakupię kolejny goretex. Zbyt dużo potencjalnych problemów jak na zwykłą kurtkę spełniającą funkcję odporności na wodę a przy tym oddychającą. Cytuj
Velahrn Opublikowano 28 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2015 Poczytałem sobie powyższy temat i tak jak wcześniej planowałem po "dobiciu" mojej kurtki z goretexu zakupić olejaka od Barboura, tak raczej zakupię kolejny goretex. Zbyt dużo potencjalnych problemów jak na zwykłą kurtkę spełniającą funkcję odporności na wodę a przy tym oddychającą. Barbour daje Ci to, czego nie da żaden gore-tex czy inna cerata, a mianowicie stylizacje na retro outdoor, czy jak kto woli, angielskie countryside. Patrząc czysto użytkowo, texy mają lepsze parametry. Natomiast to samo można powiedzieć o polarach (w porównaniu do marynarek z wełny), a na tym forum jakoś nie promujemy polarów. Cytuj
Lorentz Opublikowano 28 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2015 To jest odwieczny dylemat, prawie jak historia Polski, permanentna walka gołej dupy z batem etc. W góry, na kajaki czy inne safari te barbury sie nie nadają - są zwyczajnie zbyt ciężkie, toporne, niepewne. Lepszy goretex. Natomiast tak na codzień nie ma chyba lepszej kurtki - pakowna, w miarę stylowa, często z historią a przynajmniej z jej perspektywą. To jak ze starszym Range Roverem, dużo pali, upierdliwe zawieszenie, kanciasty, dalej niż na Mazury strach pojechać - ale ma to "coś". To co tutaj lubimy i to, co moja żona (też ma barbura)określa mianem "bulszitu" 1 Cytuj
Marek2011 Opublikowano 28 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2015 W tym roku kupiłem pierwszego Bedale'a i sam się sobie dziwię, jak do tej pory bez tej kurtki funkcjonowałem. Idealna, przy obecnej zimie, do samochodu. Wystarczająca na szybkie wyjście do sklepu itd. Cytuj
Lorentz Opublikowano 28 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2015 Ja mam przeciwnie, nie mogę przemóc się do tych pikowanych waciaków. Niestety, kojarzą mi się z majstrami na budowach w latach '70. Jest to pewnie opinia krzywdząca, ale determinująca zarazem. Natomiast Beaufort - rewelacja. Paskudny wór z dziobem na plecach, ale od mniej więcej połowy września do kwietnia sięgam po nią odruchowo. Cytuj
artisan Opublikowano 29 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2015 Szczerze mówiąc to rozważałem zakup olejaka Barboura właśnie ze względu na ten specyficzny brytyjski styl country. Tym bardziej że moją ulubioną kurtką jesienno-wiosenną jest właśnie "waciak" Liddesdale a zimową Gloverall duffle coat. W zasadzie do kompletu brakowało mi olejaka. Nie wykluczone, że wszystko skończy się tak, że nabędę Beaforta do miasta i nowy goretex (po wykończeniu starego) na wypady bardziej ekstremalne. Co by jednak nie mówić to doświadczenia kolegi który założył ten wątek podziałały na mnie zniechęcająco. Cytuj
Velahrn Opublikowano 29 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2015 Szczerze mówiąc to rozważałem zakup olejaka Barboura właśnie ze względu na ten specyficzny brytyjski styl country. Tym bardziej że moją ulubioną kurtką jesienno-wiosenną jest właśnie "waciak" Liddesdale a zimową Gloverall duffle coat. W zasadzie do kompletu brakowało mi olejaka. Nie wykluczone, że wszystko skończy się tak, że nabędę Beaforta do miasta i nowy goretex (po wykończeniu starego) na wypady bardziej ekstremalne. Co by jednak nie mówić to doświadczenia kolegi który założył ten wątek podziałały na mnie zniechęcająco. To pojedyncza wypowiedź - na forum znajdziesz wielu innych użytkowników Barboura bardzo zadowolonych z tej kurtki, np. mnie. Choć mój olejak zostal wyprodukowany w Anglii... Cytuj
Vit Opublikowano 29 Grudnia 2015 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2015 250 zł, woskowałem raz, w sumie to profilaktycznie jak się w nówce wytarzałem na trawniku z dwoma dużymi psami Od przeszło roku nie miałem jej na grzbiecie (jakos mi "zajawka" przeszła, nie tylko zreszta na barbórkę) więc chyba nie trzeba woskowac. dzięki za info Cytuj
MGs Opublikowano 24 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2016 Mam taką samą kurtkę zimową, kupiona 3 lata temu w poznaniu, cena koło 1300 pln, noszona sporadycznie, a przetarcia na dolnej części rękawów podobne, dodatkowo pierze z niej zostaje na marynarkach, swetrach itp. co skutecznie zniechęca mnie do jej zakładania, zamek zupełnie inny (gorszy) niż w beauforcie, którego również posiadam od 5 lat... Podsumowując: jakość zimówki zawiodła mnie całkowicie, beaufort zaś jest znakomity, pozdrawiam Cytuj
coni Opublikowano 27 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2016 Jakis czas temu kupiłem kurtke Barbour MWX0103BK91 QUILTED INTERNATIONAL na ciuchach. Mam nadzieje że orginał, w każdym razie, czy taka kurtka nadaje się jeszcze do woskowania? Skoro z secondhandu jest a tam jakoś czyszczą te ubrania. gdzie kupujecie wosk Barboura? Cytuj
lubo69 Opublikowano 27 Stycznia 2016 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2016 http://www.countryattire.com/barbour-thornproof-wax-dressing-uac0001mi11-d270.html Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.