Jump to content

sukienka na wesele, czy wypada założyć prostą, bawełnianą?


Anne
 Share

Recommended Posts

Wybieram się na wesele przyjaciół, szukam sukienki i upatrzyłam sobie dwie - zupełnie inne i każda ma w sobie coś, jednak nie jestem pewna, czy sukienka bawełniana to odpowiedni wybór na taką okazję.

 

Pierwsza sukienka to SIMPLE, wełna, model w moim ukochanym kolorze, zamówiłam ją przez internet i nie miałam jeszcze okazji przymierzyć. Drugą "spotkałam" dzisiaj przypadkiem, jest to sukienka projektanta Rafała Kowalskiego, przymierzyłam ją tak sobie z ciekawości i, aż głupio się przyznać, byłam zachwycona widokiem w lustrze. No, ale ta sukienka jest z bawełny i nie wiem, czy to nie będzie jednak wyglądało zbyt casualowo. Niestety zdjęcie znalazłam tylko w takiej codziennej stylizacji, z butami na obcasie wygląda to zupełnie inaczej, ale chyba jednak nadal niezbyt wieczorowo... Ale może dodatki wystarczą, żeby "zrobić" bardziej wyjściowy look, trudno mi jakoś to ocenić...

 

Jak sądzicie?

 

edit: na tym zdjęciu SĄ buty na obcasie, ale jakoś wydawało mi się, że klapki... w każdym razie ja włożyłabym buty bardziej takie, hm, dobitne:)

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem, do wieczorowego, ciemnego garnituru z białą koszulą i czarnymi oksfordami, w które zapewne ubierze się Twój facet, pasuje długa suknia wieczorowa. Coś takiego:

 

http://www.zeberka.pl/img_new/2012/02/oscary-2012-sukienki-2.jpg

 

Więcej:

 

https://www.google.pl/search?q=oscary+suknie&hs=f0Y&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=datgVbW-NMavygPuzoHQDg&ved=0CCMQsAQ

 

W praktyce, ze względu na taniec, tak długie suknie (dotykające podłogi) prawdopodobnie odpadają, ale wg mnie to jest właściwy kierunek.

Link to comment
Share on other sites

Takie balowe to kompletnie nie mój styl, nie czułabym się komfortowo. Mój mąż wystąpi raczej w szarościach, ale jeszcze nie zdecydował. To będzie w czerwcu, więc letnie klimaty, pan młody w kremowym garniturze, sala na biało.

 

A co myślisz o tych dwóch, które wrzuciłam? 

Link to comment
Share on other sites

Anne, pokaż te sukienki na sobie, z dodatkami, tak jak planujesz wystąpić. Wtedy Ci powiemy która opcja lepsza. Na tą chwilę lepiej rokuje ta pierwsza, niebieska. Jest sexy, jest stylowo, jest świeżo i letnio, ale musisz dodatkami apgrejdować ją do wersji wieczorowo - elegantszej, choć moim zdaniem niewiele.

    Po krótkim zastanowieniu tą drugą skreśliłbym jednak na taką okoliczność.  

A propozycje mosze, z czerwonych dywanów, no cóż, skradłabyś imprezę pani młodej ;) 

Link to comment
Share on other sites

Zrobię zdjęcie jutro, kiedy przyślą tę niebieską. W tej drugiej nie bardzo mam możliwość, bo nie kupiłam jej, kupie tylko jedną, muszę wybrać. Może uda mi się zrobić zdjęcie u tego projektanta podczas mierzenia, może nie obrazi się, ale trochę niezręcznie...

Link to comment
Share on other sites

Niestety - SIMPLE okazała się być uszyta zupełnie nie na moją figurę :( Nie zrobiłam nawet zdjęcia, od razu odesłałam. Zbyt wąska w ramionach i zbyt szeroka, fałdująca się w talii i na biodrach, mój stały problem z sukienkami... Ta malinowa ma tę przewagę, że jest elastyczna i dopasowuje się idealnie do figury. No nic, mam jeszcze miesiąc na znalezienie odpowiedniej:)

Link to comment
Share on other sites

Podzielam zdanie kolegi. Wysoka jakość, rzecz która przyda się jeszcze nie raz, must have w kobiecej szafie, a dodatkami można zdziałać z nią jeszcze różne rzeczy. Myślę, że to najlepszy wybór. Jeśli nie wiesz na co postawić, wybierz klasykę w wysokiej jakości, to zawsze recepta na sukces.

Link to comment
Share on other sites

a_polo dobrze gada. Taka kieca to klasyka i wszystko z niej się da zrobić dodatkami. I porządny materiał (podszewka też). Podejrzewam tylko, że problem nie tkwi w tym, że nie wiesz na co postawić, tylko zwyczajnie żadna nie leży idealnie.

Link to comment
Share on other sites

W zeszłym roku miałam ten sam problem. Wszystkie sukienki, które znalazłam i były na mnie dobre, były co najwyżej casualowe, a w większości po prostu badziewia dzianinowe z poliestrem. Ostatecznie wybrałam jedwabną purpurową sukienkę z kieszeniami po bokach i takiej długości, że nawet pończoch nie mogłam włożyć. Nie było tak całkiem najgorzej, bo moda weselna jest w rozkwicie i nikt nie patrzy na to, czy ktoś jest ubrany klasycznie wieczorowo czy nie. Mimo wszystko źle się w tym czułam. 

Najgorsze jest to, że w sklepach z modą "na wielkie okazje" królują sztuczne i syntetyczne bazarowe tkaniny, a w normalnych sklepach jest biznes/casual. 

 

Chciałabym podpowiedzieć coś sensownego, ale poza klasyczną granatową/bordową nic mi nie przychodzi do głowy. Tylko szycie u krawcowej to jest jakieś wyjście. 

Link to comment
Share on other sites

Ha, widzę że i płeć piękna ma problem z dostępem do ubrań "podstawowych" - czyli klasycznych, prostych fasonów, bez zbędnych udziwnień. Chociaż my przynajmniej mamy w sklepach bawełniane koszule i wełniane garnitury - a nawet zaczynają pojawiać się miejsca, gdzie można kupić przyzwoite buty. Natomiast Panie i ich ubrania? Byłem kilka razy z narzeczoną na zakupach, toteż wiem, z jak złych materiałów szyte są damskie ciuchy i jak trudno znaleźć coś z naturalnych tkanin (nawet w markach, które pozycjonują się jako "wyższa półka").

Link to comment
Share on other sites

W końcu dokonałam zakupu! Wybrałam małą czarną Seventy, jedwab, bardzo prosty krój, zamierzam podkreślić wyjściowy nastrój dodatkami ze złota i paskiem w kolorze złota. Zrobię jakieś zdjęcia:)

 

Sukienki Moniki Kamińskiej bardzo mi się podobają, ale muszę przymierzyć, upatrzyłam sobie niebieską. 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Wybieram się na wesele przyjaciół, szukam sukienki i upatrzyłam sobie dwie - zupełnie inne i każda ma w sobie coś, jednak nie jestem pewna, czy sukienka bawełniana to odpowiedni wybór na taką okazję.

 

Pierwsza sukienka to SIMPLE, wełna, model w moim ukochanym kolorze, zamówiłam ją przez internet i nie miałam jeszcze okazji przymierzyć. Drugą "spotkałam" dzisiaj przypadkiem, jest to sukienka projektanta Rafała Kowalskiego, przymierzyłam ją tak sobie z ciekawości i, aż głupio się przyznać, byłam zachwycona widokiem w lustrze. No, ale ta sukienka jest z bawełny i nie wiem, czy to nie będzie jednak wyglądało zbyt casualowo. Niestety zdjęcie znalazłam tylko w takiej codziennej stylizacji, z butami na obcasie wygląda to zupełnie inaczej, ale chyba jednak nadal niezbyt wieczorowo... Ale może dodatki wystarczą, żeby "zrobić" bardziej wyjściowy look, trudno mi jakoś to ocenić...

 

Jak sądzicie?

 

edit: na tym zdjęciu SĄ buty na obcasie, ale jakoś wydawało mi się, że klapki... w każdym razie ja włożyłabym buty bardziej takie, hm, dobitne:)

 

W tym poście występuje kompletnie prywatnie jako, że sama wkrótce wybieram się na dwa wesela i również stanęłam przed wyzwaniem znalezienia odpowiedniej sukienki, a najlepiej dwóch :)

Jakiś czas temu natknęłam się na sklep http://szyjemysukienki.pl/

I szczerze mówiąc bardzo wpadła mi w oko burgundowa sukienka w stylu lat 50. Niestety nie wiem jak ich z jakością itd. bo nie skusiłam się na zamówienie.

Ale może Pani się coś spodoba :)

http://szyjemysukienki.pl/kategoria/sukienki/vivien

Z tego co widzę mają również kolor chabrowy.

Pozdrawiam i życzę powodzenia:)

 

post-5362-0-38403500-1432808864_thumb.pn

Link to comment
Share on other sites

O, wygląda bardzo ładnie, dziękuję. Niestety u mnie sukienki z odkrytymi ramionami raczej odpadają - mam figurę modelki fitness i dość mocno "wyżyłowane", muskularne ramiona, to nie wygląda dobrze w połączeniu ze zwiewną sukienką, dlatego preferuję szerokie rękawy do łokcia. Bardzo rzadko zdarza się, że sukienka taka, jak ta powyżej, dobrze na mnie wygląda, niestety, ale coś za coś:)

Link to comment
Share on other sites

a_polo dobrze gada. Taka kieca to klasyka i wszystko z niej się da zrobić dodatkami. I porządny materiał (podszewka też). Podejrzewam tylko, że problem nie tkwi w tym, że nie wiesz na co postawić, tylko zwyczajnie żadna nie leży idealnie.

dokładnie tak! Ale ta Seventy jest ok, luźniejsze rękawy załatwiają sprawę:)

Link to comment
Share on other sites

W tym poście występuje kompletnie prywatnie jako, że sama wkrótce wybieram się na dwa wesela i również stanęłam przed wyzwaniem znalezienia odpowiedniej sukienki, a najlepiej dwóch :)

Jakiś czas temu natknęłam się na sklep http://szyjemysukienki.pl/

I szczerze mówiąc bardzo wpadła mi w oko burgundowa sukienka w stylu lat 50. Niestety nie wiem jak ich z jakością itd. bo nie skusiłam się na zamówienie.

Ale może Pani się coś spodoba :)

http://szyjemysukienki.pl/kategoria/sukienki/vivien

Z tego co widzę mają również kolor chabrowy.

Pozdrawiam i życzę powodzenia:)

 

Ale tu mamy 95% poliestru i 5% lykry  :?

Link to comment
Share on other sites

I ladujesz wtedy w ubiorze do biura. Bale i wydarzenia zawsze sie opieraly i beda sie opierac na haute couture.

 

No pewnie. Co nie zmienia faktu, że w modzie damskiej istnieją ponadczasowe ciuchy. Moda damska jest szerszym pojęciem niż "w co się ubrać na bal dziennikarzy" .

 

Poza tym - mała czarna i szpilki w biurze*? Może powinienem jednak pracować w korpo :).

 

* tak, wiem, że istnieją modele z zakrytymi ramionami i dłuższe, i moża założyć żakiet i blablabla, tak łatwo niszczy się marzenia :(

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.