LinR

Użytkownik
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

3

O LinR

  • Tytuł
    Zwykły
  • Urodziny 13 Grudzień

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Warszawa
  1. Nie do końca jestem pewna, gdzie szyją, ale KONRAD też jest chyba polską marką. Przyzwoita jakość. A co cieszy najbardziej i jest rzadko spotykane, mają rozmiar 65F (większość marek bieliźnianych nie uwzględnia ewentualności istnienia kobiet szczupłych w pasie, które jednocześnie posiadałyby jeszcze biust). Jednak co najważniejsze, konstrukcja bielizny jest zgodna z przeznaczeniem. Biust jest podtrzymywany przez dolny pasek, a ramiączka służą pomocniczo, tak jak być powinno. Polecam przy okazji szukać sklepów w których można trafić na prawdziwe brafitterki- dobrze doradzą bo wiele pań nadal źle dobiera sobie stanik.
  2. Bardzo podoba mi się ogólny zarys takiej stylizacji http://vignette1.wikia.nocookie.net/batman/images/d/d2/TDKR_Selina.jpg/revision/latest?cb=20120719140904 http://cdn23.us1.fansshare.com/photos/annehathaway/anne-hathaway-catwoman-catwomen-444451916.jpg tylko czerń w dzień, na słońce? W tym zestawieniu, chyba tylko na pogrzeb, ale wtedy już ta szykowność jakby wręcz niestosowna. Czasami można zauważyć ładne propozycje z Ascot, ale większość wygląda głównie na gadżety do robienia sensacji/ zwracania na siebie uwagi. Szkoda, że obecnie nie spotyka się już na ulicach takich zestawów. Chociaż jeszcze można znaleźć miejsca, gdzie robią piękne kapelusze (w Polsce również). Tylko kto ma odwagę wyjść tak teraz na ulicę?
  3. Szczerze? Nie mogę przyrzec, że nie pokocham innej torebki : ) Najwyżej trafi do szafy, zdetronizowana przez następczynię, ale nie sądzę, żeby groziło mi stworzenie w ten sposób nieplanowanej kolekcji. Swoją drogą, trochę dziwi mnie, że wcześniejsze linki do sklepów nie są kasowane (nie, nie przeszkadza mi to bo nie mam interesu w reklamowaniu marki, ale trochę tego nie rozumiem).
  4. Oczywiście, że się da :] Nie rozumiem tego podejścia. Gdzie Wy, drogie Panie, trafiacie na takie koszmarne buty, które wywołują później te fale niechęci? Uwielbiam obcasy i to nie tylko za efekt wizualny. Dla mnie to najwygodniejsze buty świata- serio. W dobrych szpilkach można biegać i wejść niemal wszędzie, nie wspominając o o tańczeniu całą noc, czy zwykłym użytkowaniu przez kilka-kilkanaście godzin (w tej drugiej wersji oczywiście warto mieć inne szpilki na zmianę). Przede wszystkim, trzeba sprawdzić stabilność buta- buty, które nie mają w ogóle platformy zazwyczaj są bardzo niestabilne i podeszwa sobie, a obcas sobie. Na dodatek największy nacisk idzie na palce, które zderzają się bez amortyzacji z podłożem. Kiedy mamy platformę, realna różnica między poziomem na którym znajdują się palce i pięta, jest mniejsza, mamy też grubszą warstwę dzielącą palce od podłoża i nie czuje się każdego kamienia pod stopą, co imo jest straszne (mnie dla odmiany zdumiewają kobiety chodzące w balerinach na podeszwie grubości kilku milimetrów- to dla mnie dopiero horror). Przeciwnikom szpilek, którzy twierdzą, że to straszliwie niszczy kręgosłup mogę powiedzieć tylko, że siedzenie w złej pozycji również, a podejrzewam, że większość kobiet częściej siedzi, niż stoi, czy chodzi (mam na myśli oczywiście kobiety, które wykonują głównie pracę biurową i w której starają się wyglądać elegancko, dlatego też noszą te obcasy). W dodatku mam wrażenie, że to zarzut dla skrajnych przypadków, kiedy ktoś chodzi tylko i wyłącznie na obcasach, nawet po domu. Nie znam takich osób. Druga ważna zasada, to skóra. Mam wrażenie, że wiele kobiet zraża się do obcasów po tym, jak kupi w sieciówce jakieś tekturowe buty, które (naprawdę kogoś to dziwi?) nie dopasowują się do stopy, nie pozwalają naszej skórze oddychać i obcierają niemiłosiernie. W dobrze skrojonym, skórzanym bucie nie trzeba mieć wielkiej praktyki, ani żadnej nadludzkiej zdolności, by unosić się 12 cm ponad chodnikami ;] po prostu się idzie.
  5. Nie wiem, może tak beznadziejna ze mnie kobieta, ale od kiedy znalazłam tę torebkę: https://zapodaj.net/d4b26180bdb9b.jpg.html (przepraszam za jakość zdjęcia- nie mam obecnie możliwości, by wykonać lepsze, ale dorzucam je na wypadek gdyby z czasem model ten zniknął ze strony sklepu) --------------------- więcej mi nie trzeba (i tym samym mit o kobietach, które rzekomo cierpią na zbieractwo torebek, umiera). Prosta, skórzana czarna- pasuje jak dotąd do wszystkiego. Dobrze wykonana. Choć nie jestem fanką widocznych znaków marek, to akurat tutaj nawet to logo całkiem ładnie się wpasowuje. A co cieszy najbardziej- nie jest to worek na noszenie zbędnych klamotów. Portfel, klucze, telefony, długopis, chusteczki i etui na wizytówki. Ta torebka zdecydowanie uczy przejścia na prostszą stronę życia : )