Jump to content

LinR

Użytkownik
  • Content Count

    32
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

46

About LinR

  • Rank
    Zwykły
  • Birthday December 13

Profile Information

  • Gender
    Kobieta
  • Location
    Warszawa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Wiedziałam, że nazwa nie umknie uwagi. Aż dziw, że zajęło to tyle czasu. Przynajmniej marka jest tego warta ;]
  2. Dzielę się ostatnimi odkryciami: Znalazłam też zaczątek odpowiednika Pretty One, z naturalnych tkanin: Vanell. Przy czym to świeżynka, więc na razie nie ma jeszcze szerokiej oferty. Kolejna marka stawiająca na naturalne tkaniny, mająca w ofercie również klasyczne stroje, to Enteliér. I miejsce, które też, mam wrażenie, dopiero co się rozkręca: Nago Store - mają bardzo fajne założenie jeśli chodzi o materiały i oferują dobrą bazę do codziennego ubioru. Co prawda na razie mogłabym zawiesić oko tylko na najbardziej podstawowych podkoszulkach, golfach i dwóch sukienkach ocierających się o klasykę, ale liczę, że w przyszłości pojawi się więcej takich produktów. Mia Gaccia- takie... dawne, mini Chanel. Silky Mood. Nazwa mówi sama za siebie. Choć mają też i inne, fajne materiały. MATIN by Paula Cas zdarzają się kroje klasyczne, dobre materiały. A dla fanek lnu, można szukać casualowych, ale dość ,,klasycznych" ubrań u YANOWSKA.pl oraz LinenOldWays, ale to drugie podobnie jak wspomniana wcześniej przeze mnie LinaKraun to rękodzieło.
  3. Noszę rajstopy jakoś 320 dni w roku i typ mam tylko jeden: OMSA. Szczególnie te z mikrofibrą i nieuciskającym pasem (choć tu może w ogóle przy okazji zdradzę mój patent na zmorę gumek od rajstop: wycinam mały klin na przodzie- dalej się trzymają, ale nie uciskają tam gdzie nie trzeba). Testowałam tylko te niewzorzyste i głównie cienkie, ale jestem bardzo zadowolona zarówno z naturalnego wyglądu na skórze, jak i trwałości. Przywiązałam się do nich na tyle, że nawet poza pracą, kiedy zakładam sukienkę, to tylko w połączeniu z rajstopami - komfort stóp (nie ocierają się i nie ślizgają w bucie), plus ucisk fajnie zapobiegają puchnięciu nóg, działają na swój sposób trochę przeciwżylakowo (choć wiadomo, że jeśli ktoś już ma problem z żylakami, to musi używać specjalistycznych rajstop z iście srogim naciskiem) oraz, co w moim przypadku jest również bardzo ważne, mimo tego, że są cieniutkie, chronią skórę przed słońcem (po dwóch tygodniach we Włoszech, kiedy bezustannie musiałam smarować ramiona i twarz filtrem 50+++ i co wieczór walczyć drugim kremem z powstałymi oparzeniami, nogi jakby były zupełnie nietknięte przez słońce), ale to ma dwie strony medalu- fanki opalania mogą się pożegnać z wymarzonym brązem. Próbowałam kiedyś zainwestować w ,,porządniejsze" rajstopy za jedyne 100 pln z górką, ale widoczny na obrazku poniżej Znawca Jakości udowodnił, że nie ma czegoś takiego jak rajstopy odporne na ,,zaciągnięcia". Nie widzę więc sensu w marnowaniu pieniędzy na takie, które i tak po 2-3 użyciach skończą w koszu. https://zapodaj.net/cf8ee2fab088e.jpg.html Aha, i jeszcze jedno: odradzam Gattę - płaci się więcej za sławną markę, a z jakością jest bardzo słabiutko. Testowałam też na pewno Marilyn, Adrian i Calzedonię, ale na tle omsy też wypadają kiepsko.
  4. Dzięki za czujność. Faktycznie dość nieprecyzyjnie się wyraziłam. Możesz coś więcej napisać o opiniach z jakimi się spotkałaś na temat płaszczy? Sama rozważałam zamówienie, więc chętnie się czegoś na ten temat dowiem. A PDF z jej ofertą jest dostępny od razu na jej profilu FB: https://l.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.dropbox.com%2Fs%2Fvx6fpbbm1z96p9p%2FPLASZCZE%20I%20TRENCZE.pdf%3Fdl%3D1&h=AT1A5Wvblfck1tea3HeDUg64mXBir9R9zeSaWvzwXO2LCeG9mfnzAwqZH4rqS-OJsRyoS4cAuoYFn8P6yFIhUlPm0ttWI34IvgUViceVhAW-W05-dvJs7cha20-sFAFBgNlNY9oNbou7opZROexmkBTA8-3ypnHpaz2KTIdnPP2-OYCJ2pFvzxwZyFttHysfZ63Ie4e7IXBXzT37a9FXuStSSglvTg0peVBo0KVo4GIHBjAw4MGcG6icdIc5g0nA8G3v1boCmajARqnZF03BuiMm3ixO80sRWm3ryD0f56BKhl9kAMFOYq9Qg5Z87PejHrlEeMk50pz0fDvGO0xRtIlERIR2Dm1rkWe_JRyEu7m2sJHn8ehMGGzFhfuHSWZkwe6B49oABxw2NRnK7ZZYyxp2-qtZcLfVfVeXX-ND26Q_6lx_mVwNjXgMjOAOFsEjzXNrrvuXQc-ib8IduhqHiXX2I8CqnB9WX8fz05z-esW_NXA_zDElOsn6ebBtub55G1AW_dH1FyXnarnbyQF2DQm6HwapwQsZ1HQYnqD4UzBZ3_pIArnx7UDjQS8rnsTk8d-TfxjmwP5LV6UGZASWYYqGzhgsBKe93nnpmI_hLQJkvAg6JIxk5z_YK5_zl6WWt8sOmOMeULHdsMFdZ0H9RQ
  5. Marie Zelie już wypłynęło, choć nie w tym wątku : ) Aeterie nawet trzy posty wyżej, ale faktycznie, nikt nie wspominał o Za kolano i Zygzaku. W stylu powyższych, ale w niższej cenie, znaleźć można jeszcze Mr. Lark Dorzucam jeszcze Sentimental Journey (ale tu trzeba się pilnować bo nie wszystko jest z fajnych tkanin), lniane Clowear czy LinaKraun. Ogólnie jednak, mam coraz częściej wrażanie, że wszystko to leci na podobnych/tych samych wykrojach. Dość klasyczne Sezane - to taki mini Massimo Dutti. Czasami można trafić coś fajnego i z dobrego materiału w Taranko albo Aggi - ale to różnie bywa. Wrzucałam jeszcze w innym wątku, ale może faktycznie i tu zostawię: Kasia Zapała w większości fajne kroje i dobrej jakości materiały.Risk made in Warsaw mają głównie kobiece kroje i naturalne tkaniny, ale dresopodobne- nie mogę się jakoś do tego przekonać, może jednak komuś się spodoba. Jest też jakby tańszy odpowiednik Risk: Nosens. Szyjemysukienki oferuje możliwość uszycia ładnej sukienki i z dobrego materiału, ale nie w podstawowej cenie (bazowo oferują niestety głównie poliester). Ogólnie jednak, mam to samo podsumowanie, co ostatnio: lepiej szyć, niż szperać po sklepach. I tu mogę wrzucić dla pamięci, ponieważ jest pewna pani, która szyje piękne klasyczne kobiece sukienki: Palina Karnei, prowadzi profil na ig corsetry_romance, fb: https://pl-pl.facebook.com/CorsetryRomance/ Zbieram się sama, żeby przytulić coś stworzonego jej rękoma. EDIT: dorzucam, żeby było w jednym poście: jeszcze raz: Polanka Fashion (stylem przypomina mi Sezane, albo to Sezane przypomina stylem Polankę, nie wiem, co było pierwsze, ale ważne, że są fajne tkaniny i często pojawiają się dość klasyczne stroje nie tylko płaszczy). Po namyśle, dorzucam też markę Natalia Siebuła za tę sukienkę https://www.nataliasiebula.com.pl/product-page/natalia-siebuła-sukienka-rosalia Wspominałam również w innym wątku o Potis &Verso, ale i tam trzeba się pilnować, bo różnie bywa z materiałami. Można znaleźć coś takiego: https://eyeforfashion.pl/pl/odziez/sukienki/sukienki-dzienne/sukienka-potis-verso-ambra,p-9397 tuż obok sukienek z ... 100%poliestru. Aha, no i oczywiście do Moniki Kamińskiej można iść nie tylko po płaszcze. Choć niestety ja nie trafiam tam rozmiarowo w garnitury, ani spódnice (XS za szerokie, a spódnice przy moim wzroście za krótkie), ale sukienki, koszule i bluzki- mru. Może kiedyś zgłoszę się na szycie na miarę - btw ktoś może zna kogoś, kto tam szył? Jak wrażenia? Brakuje mi recenzji i zdjęć z efektów takich zamówień. I jeszcze Pinko ma czasem coś klasycznego i z dobrego materiału, choć nigdy nie zrozumiem sensu dopłacania za nazwę marki takich sum pieniędzy, ale jeśli ktoś nie ma z tym problemu... Aha, i jeszcze Mango - to dla mnie miła niespodzianka bo już myślałam, że pożegnałam się na zawsze z sieciówkami odkąd postanowiłam nie kupować ubrań z poliestru. Mango dla pań ma niestety uboższą ofertę, niż dla panów (tak, ciągle mnie to wkurza), ale można znaleźć coś całkiem ok. Zwłaszcza teraz kiedy jest taki boom na len - idźmy tą drogą, może niedługo będzie moda na bawełnę, wiskozę i inne dobre rzeczy : )
  6. Znalazłam ostatnio nowe miejsce z całkiem ładnymi torebkami http://www.sezane.com/en/e-shop/fall-collection-leathergoods
  7. Ah, może i tu powtórzę o czym ptaszki w okolicy śpiewają: jeśli ktoś nie kręci nosem na Vistulę, to właśnie mają wyprzedaże po -70 % a czasem i do tego jeszcze po -10%/-30% po wpisaniu kodu dzięki czemu za garnitur z linii Lantier zamiast 2 tys. można zapłacić np. 700 PLN. Promocja trwa do poniedziałku.
  8. Wydaje mi się, że tej marki jeszcze nie było: Tammy & Benjamin https://en.tammyandbenjamin.com/collections/all A mają tam takie cuda: https://en.tammyandbenjamin.com/collections/all/products/hatbox-noir-ebene https://en.tammyandbenjamin.com/collections/all/products/jeanne-22-noir-ebene https://en.tammyandbenjamin.com/collections/all/products/emma-mini-noir-ebene Moja bazowa czarna właśnie zyskała mocną konkurencję.
  9. Zdaję sobie sprawę, że teraz już jest raczej za późno, ale zostawiam odpowiedź na przyszłość, może ktoś jeszcze będzie szukał: Prócz wspomnianej wcześniej Moniki Kamińskiej, dobre jakościowo płaszcze można dostać również: AETERIE https://aeterie.com/kategoria-produktu/ubrania/plaszcze/ POLANKA http://polankafashion.com/sklep/plaszcze/ Mam stąd płaszcz 50% kaszmir- bardzo ciepły i naprawdę porządnie uszyty. Co jest dodatkową zaletą, można zamówić na wymiar. Właśnie zmienia się kolekcja na bardziej wiosenną z trenczami- miałam okazję obejrzeć na żywo i muszę przyznać, że wyglądały fajnie. Kiedyś kupiłam też płaszcz 100% wełny w Simple, ale nie polecam. Odebrałam wówczas lekcję o tym, że są wełny i wełny : )
  10. Pewnie już dawno ,,po ptakach", ale w ramach sprostowania mojej opinii: powyższe połączenie ze zdjęcia jest faktycznie bardzo wyraziste (i szalenie patriotyczne : ). Właściwie myślałam o takich głębszych i nieco ciemniejszych tonach czerwieni. Ze śmietankową suknią, taka soczysta, ciemna wiśnia wygląda pięknie. Zwłaszcza wieczorem. Ale nie namawiam. Nie każdy czuje się dobrze w czerwieniach.
  11. W tym roku odważyłam się na panamę do letnich, wakacyjnych zestawień, ale nawet taki kapelusz strasznie przyciąga spojrzenia. Oczywiście z jednej strony nie powinno się przejmować tym, że ktoś patrzy, ale z drugiej, bycie w ciągłym ogniu spojrzeń, bywa krępujące i burzy poczucie własnego komfortu. A mam na oku kilka kapeluszy, przed zakupem których powstrzymuje mnie właściwie tylko to, że pewnie nie da się ich nosić nie ściągając na siebie nadmiernej uwagi.
  12. Nie wiem, czy aktualne, ale jeśli sukienka faktycznie jest w takim kolorze jak ta ze zdjęcia, to odradzam każdy z wymienionych kolorów. Bordo/wiśniowy ubóstwiam, ale nie połączyłabym tego z różem. Chyba sięgnęłabym po coś śmietankowego/ kremowego/ ecru, choć przyznaję, że wybór nie jest prosty. Generalnie jednak blondynce biel nie pasuje, a taki już lekko śmietankowy jak najbardziej i nie powinien się gryźć z kolorem sukni. Do butów też będzie pasował ;] Wówczas jako odskocznię kolorystyczną dodałabym czarną, jak najprostszą kopertówkę. Coś w tym stylu (skoro wieczór i bal, to nawet połyskliwe wykończenie może przejść) https://www.wittchen.com/torebka-damska,p1210506#851492
  13. Mówimy o zupełnie innym przypadku. Biała koszula to baza, czarne wiedenki i granatowy garnitur to taka podstawa, że większość panów ubierających się klasycznie, posiada je w swojej garderobie. Sytuacja w której kobieta miałaby się czuć zdublowana tylko dlatego, że inna pani założyła klasyczne, czarne szpilki, albo białą koszulę (nawet identyczną), czy klasyczną małą czarną, byłaby tak samo absurdalna, ale nie o to chodzi. Sukienka jest głównym elementem kreacji. Jeśli jest charakterystyczna ze względu na krój, kolor, czy też wzór (albo wszystko jednocześnie), pojawienie się na przyjęciu osoby ubranej tak samo, kończy się dyskomfortem obu pań. Prowadzi często do porównań (zaczynając od wybranych dodatków, tego jak sukienka leży i komu pasuje bardziej). Ekwiwalentem w świecie męskim mógłby być tylko pan ubrany w bardzo charakterystyczny garnitur. Ogólnie jednak, chyba nie ciężko domyślić się, że kobieta (wydaje mi się, że u wielu panów jest zresztą podobnie), szykując strój na jakąś okazję, chce wyglądać dobrze, może nawet wyjątkowo i sprawić ogólnie dobre wrażenie, gdyby było inaczej, zakładalibyśmy wszyscy identyczne odzienie kierując się tym, czy jest praktyczne (choć oczywiście powodów dla których poświęcamy czas i uwagę ubiorowi jest ogólnie wiele i to obszerny temat, mam jednak nadzieję, że nie muszę się rozwodzić nad nimi wszystkimi- zakładam, że bywalcy tego forum wielokrotnie już to przerabiali i każdy wie, że to też m.in. wyrażanie szacunku do otocznia etc.). W skrócie jednak: po coś poświęcamy na to czas. Wydaje mi się, że kobiecie, która trafia na sobowtóra, jest najzwyczajniej trochę przykro, że jej przygotowania nie przynoszą pełnych efektów i nie chce być przedmiotem porównań, które mogą nastąpić (choć oczywiście nie muszą, ale świat nie jest łaskawy, więc raczej nastąpią). Nie oznacza to jednak, że wszystkie kobiety się tym mocno przejmują i że wszystkie myślą tak samo. Ja osobiście wolałabym się z nikim nie zdublować, ale nie umrę z rozpaczy, ani złości/zawiści, jeśli zdarzy mi się taka sytuacja. Na szczęście nie trafiłam nigdy na przyjęcie z panią ubraną tak samo, ale chyba z 2-3 razy minęłam się z kimś na ulicy, a kilka razy zdarzyło mi się usłyszeć jak ktoś komentuje mój ubiór ,,widziałam tę sukienkę, chciałam ją kupić"/,,o, to jest ta sukienka, którą przymierzałam"- to ostatnie nic strasznego, ale dziwne uczucie, kiedy na moment robię za wystawowego manekina. Inna sprawa to fakt, że charakterystyczne kolekcje roku 20XX, są później ewidentnie przestarzałe, ale to akurat też nie mój ból. Również nie przywiązuję uwagi do aktualnej mody i tego, czy coś jest jeszcze w obiegu, czy wg. niektórych już nie. Wydaje mi się, że na tym forum widać również, że kobiety też polecają sobie produkty i marki. Panowie, widzę, że moja wzmianka obudziła chęć stworzenia obrazu kobiet, które za wszelką cenę chcą być oryginalne i unikatowe, inaczej gotowe są zatruwać atmosferę swoim niezadowoleniem. Bez przesady. Podkreślę więc tylko, bo może faktycznie wymaga to uściślenia, chciałam napomknąć, że osobiście wolę nie trafiać na kogoś ubranego tak samo. Świat się jednak nie zawali, jeśli tak się stanie. Kobiety są różne. Jedne przejmują się tym bardziej, inne mniej, a może są i takie, co nie przejmują się tym wcale. .
  14. Nie chciałabym trafić na przyjęcie na którym ktoś ubrał się tak samo i w sumie dziwnie się czuję, kiedy mijam na ulicy kogoś w tym samym ubraniu (co na szczęście dzieje się bardzo rzadko, ale w dużych miastach jednak się zdarza). Nie mówię przez to, że jest to zbrodnia i największe zło, ani nie pałam z miejsca niechęcią do ,,sobowtóra" ;] (choć kiedyś słyszałam, że dwóch panów pojawiających się na przyjęciu w takiej samej bluzce może stać się przyjaciółmi, ale dwie kobiety już tylko wrogami). Niemniej, wolałabym takich sytuacji unikać. Pan nie czułby się dziwnie, trafiając na kogoś w takim samym garniturze? Nie pytam złośliwie odbijając piłeczkę, raczej ciekawi mnie inny punkt widzenia.
  15. Podzielę się moim prywatnym hymnem. Mam na nich straszny nawrót. Odgrzebałam winyle, zakupiłam CD do samochodu. Nic się nie starzeją. klik
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.