Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Próbował. Większa kwasowość niż w zeszłym roku lub dwa lata temu. Przyjemny nos. Imho bardziej owocowy (czarne owoce) i trochę mniej ... dojrzałego twardego sera ( tak to odbieram ). W ustach zaskakująco mało gładkie. Ogólnie pozytywne wrażenia

Opublikowano

"Kogucik" to moje ulubione białe wino. Zinfandela szczerze przyznam nie piłem, chociaż próbowałem jeszcze klasycznego Caberneta. Skoro polecasz to na pewno spróbuję przy najbliższej okazji, bo nie piłem w ogóle wina z tego szczepu :)

Opublikowano

Próbował. Większa kwasowość niż w zeszłym roku lub dwa lata temu. Przyjemny nos. Imho bardziej owocowy (czarne owoce) i trochę mniej ... dojrzałego twardego sera ( tak to odbieram ). W ustach zaskakująco mało gładkie. Ogólnie pozytywne wrażenia

W zasadzie bym się zgodził z opisem, z tym tylko że nie jest to jednak mój typ wina.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Jak widzę takie wynalazki...

Paluch: Trudno wytrzymać człowieku tam ! Taką rudą wódę piją, na myszach !

Dyrman: To tam jeszcze bardziej garują jak u nas ?!!!

Paluch: Uuuuu, bez porównania, kochany... taki malutki wypijesz, dwa dni nieprzytomny jesteś !

Dyrman: O rany boskie !!!

Choć z drugiej strony czego to człowiek w życiu nie próbował :D

Opublikowano

Śliwowica super. Strykover daje radę w zimie:) Polecam też śliwowicę z Lelowa.

Ja pijam, poza wódką i winem, koniak i coraz częściej zagłębiam się w świat single malt (ostatnio właściwie tylko to). 

Opublikowano

Ja zaś przypominam sobie (i to wcale nie przez mgłę) jak parę lat temu obdarowano mnie łącką, tą, co to "wzmacnia serce, krasi lica". Rzadko się zdarza, żebym się poddał w starciu z alkoholem (prędzej już mógłbym odejść na tarczy...), ale tym razem po prostu oddałem "do ludzi".

 

Natomiast góralski bimber z Ochotnicy (przepraszam: w Ochotnicy) pamiętam jak najlepiej :)

Opublikowano

Lelowską i Strykovera Premium leją na kieliszki za przyzwoitę cenę w Samsonie na Starym Mieście w Wawie. Łąckiej nie tykam i szerokim łukiem omijam warszawskie wódki i zakąski, bo z jakością trunku i zagryzką zazwyczaj kiepsko.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.