Skocz do zawartości

Klapouch

Użytkownik
  • Postów

    211
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Klapouch

  1. Zauważyłem, że w temacie odzywają się osoby albo zdesperowane (co do pewnego stopnia jest zrozumiałe) albo nie będące klientami Pana Rafała. Dlatego postanowiłem napisać parę słów, ponieważ z natury trudno u mnie o desperację, a jednak klientem jestem. To prawda, że swoje buty wysłałem latem roku 2017 i ciągle czekam na wysyłkę, która była już mniej lub bardziej stanowczo potwierdzana kilka razy, ale tak sobie myślę, że nie nazwał bym Pana Rafała oszustem ani nie straszył policją. Po pierwsze wiem z własnego doświadczenia, że zdrowie może mocno weryfikować plany. Po drugie chcąc zrobić "wszystko wszystkim jak należy" najczęściej doprowadza się do tego, że nie jest zrobione nic dla nikogo. Oczywiście może to irytować. Oczywiście mnie też zacznie, gdy w marcu ciągle nie będę miał swoich butów "na lato". Mimo wszystko odseparowałbym uczciwość człowieka, od tego jak to dzisiaj się mówi "performance'u" jego firmy. Wzajemne obrzucanie się inwektywami nic nie zmieni. Mam wrażenie, że Szewc24 nieco się zagubił w tym wszystkim. Z rynkowego punktu widzenia jest to katastrofa i generalnie sprawa karygodna. Ale, Panie i Panowie, oprócz rynku istnieją również inne standardy. Bardziej ludzkie. Bardziej wyrozumiałe. Ja mimo wszystko wierzę, że buty dostanę przed latem. Noblesse oblige. Tak można streścić nasze forum, czyż nie ?
  2. Oczywiście nic w życiu nie stworzyłem więc nie mam pojęcia jak to jest. Za to kolega jest światowej renomy twórcą, którego działa notorycznie są kopiowane, stąd zna ten ból. Och ta empatia w narodzie .... I mesjanizm. Każdy błąd należy skorygować Replika to kopia, którą tworzyć mam prawo, bądź poprzez własność praw autorskich, ich kupno lub tam gdzie prawa autorskie (już) nie obowiązują. Przykład - robię zdjęcie Słoneczników i drukuję na plakacie w muzeum. Sprzedaje w sklepie z pamiątkami. Chyba nikt nie powie, że celowo wprowadzam ludzi w błąd? Albo że handluje podróbkami? Zresztą żałuję, że zacząłem dyskusję. Wynik taki sam jak na KMZIZ - burza w szklance wody.
  3. Dzieła sztuki też bywają podrabiane tzn ktoś wykonuje falsyfikat/podróbkę, by potem oferować ją jako oryginał. Wtedy nie mówimy o replice. Zgadzam się, że jeśli chodzi o zegarki naręczne to mówimy o podróbkach, bo sprzedający mniej lub bardziej jawnie sugeruje, że towar ma cokolwiek wspólnego z oryginałem. Natomiast np ktoś może wykonać replikę zegara stojącego - tzn zrobić skrzynię, tarczę, dobrać mechanizm tak, by zegar wyglądał jak 200 - letni oryginał, choć i nabywca i autor wiedzą, że oryginalny nie jest. To samo dotyczy mebli. Mówię o sytuacji, gdy obie strony wiedzą, że coś oryginałem nie jest, a mimo to dochodzi do transakcji. Nie widzę tu wtedy żadnej nielegalności. Jeśli potem posiadacz repliki sugeruje, że to oryginał świadczy to o jego klasie, o niczym więcej. Dotyczy to tak samo Patka na ręku jak i Van Gogha na ścianie.
  4. Oczywiście, ze JEST coś takiego jak replika. I różni się od podróbki tym, że podróbka UDAJE oryginał i wprowadza odbiorcę w błąd natomiast replika nie.
  5. Klapouch

    Klubowe pogawędki

    ile razy dyskusja zahacza o halabardy w głowie pojawia mi się obraz halabardników pilnujących służby z baaardzo starego wątku na forum. I to diametralnie poprawia mi nastrój. Dzięki
  6. OK - nie zauważyłem na monitorze. Drewno nieco ociepla. I tak proponuję zrobić wszystko na biało (chyba że ten fotel jest jakiś must-have) i jako kontrapunkt zagrać dywanem, grafiką na ścianach, i światłem Może jakieś rośliny do tego?
  7. Trudno będzie Ci ocieplić pokój z niebieskimi ścianami, białym meblami i białą podłogą. Kolor ścian, design mebli, płytki na podłodze i jeszcze punktowe oświetlenie w suficie nie ma IMO nic wspólnego z "ocieplaniem" wnętrza. To kroki ewidentnie w drugą stronę, co nie znaczy, że w złą. Kierunek mi się podoba. Co ja bym zrobił to dobrał łóżko, fotel ( i drzwi ) również chłodne - drzwi np. białe lub szklane, fotel i łóżko czarne lub białe. Wtedy możesz w takim "purystycznym" wnętrzu dać duży, miękki, wzorzysty dywan ( byle się nie gryzł z niebieskim). Ocieplić je można dobierając barwę światła + instalując dodatkowe punkty świetlne np. lampę stojącą, jakąś fajną grafikę. Niestety takie intensywne ściany tak mocno determinują wnętrze, ze ciężko o rewolucje.
  8. Ale moje pośrednictwo jest wyjątkowo .. hmmm bliskie
  9. ... A jakby ktoś potrzebował Architekta, to mogę pośredniczyć
  10. Klapouch

    Humor

    Ja bym się najpierw martwił na czym będziemy to logo umieszczać a dopiero później czy jest złe czy dobre.
  11. Może nie dzisiaj ale było [edycja]: Koszula : Profuomo (nie pamiętam jakiej linii, ale chyba easy care. Co ciekawe dużo lepiej się zachowuje niż biała gładka właśnie easy care) Krawat : Miler Szelki : Boxcloth Albert Thurston Buty : Meermin Garnitur : Albione
  12. Klapouch

    pióro

    Czy ktoś się orientuje gdzie w Polsce lub w Niemczech można zobaczyć pióra Namiki (konkretnie model Urushi black, ale jakiekolwiek inne też chętnie zobaczę) ?
  13. Ten krawat rzeczywiście ma taki połysk, czy to wina oświetlenia?
  14. Według mnie za bardzo krawat zlewa się z marynarką.
  15. Może nie dzisiaj ale na sobie
  16. Jak to zobaczyłem od razu (niby po co?) spojrzałem na swoją podszewkę. I co ? I szaro
  17. Ja bym również zwrócił uwagę na materiał. O ile kolor tan do ciemnej bawełny (chino lub jeans) jest OK o tyle do ciemnogranatowego garnituru już niekoniecznie chyba - ja mam wyrzuty sumienia jak do ciemnogranatowego garnitury założę buty w kolorze cheesnut
  18. Klapouch

    Studia

    Hargin - niestety jakoś nie działa mi cytowanie wypowiedzi, więc odniosę się po kolei : 1. Co do żony - celowo napisałem w ten sposób. Może dość ostro, ale ... jak mogę brać pod uwagę opinię kogoś kto mnie nie zna na temat tak ważny jak wybór studiów. Ważny i delikatny, bo studia powinno się dobierać pod katem swoich możliwości, pasji, etc a nie pod kątem mody na dany kierunek . A skoro nie biorę opinii na poważnie lub wiem, że jest ona nieobiektywna to po co o nią proszę ? 2. Co do oglądu rynku. Generalnie się zgadzam. Może źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że nikt z piszących nie ma znajomości rynku pracy na tyle, żeby doradzić komuś studia tym bardziej ,że nie wie jakie są jego mocne i słabe strony. Przeczytanie o kimś w poście na forum nie jest dla mnie znajomością mocnych i słabych stron. Uczyniłem wyjątek dla HR jako osób związanych z rynkiem pracy zawodowo (oczywiście HH). Jak najbardziej można do tej grupy zaliczyć inne osoby - np. doświadczonych ludzi biznesu - choć też tylko w kontekście branży do której szukają ludzi 3. Co do wejścia na rynek pracy. Napisałem, że wejdzie na rynek pracy "poważnie". To nie oznacza, że nie ma pracować na studiach (powinien to robić jak najbardziej ! ) ale zmienia się perspektywa, kiedy praca wykonywana w trakcie studiów (w celu nabrania doświadczenia, wiedzy, etc) zamienia się na pracę profesjonalną (zarobkową). Łatwiej zmienić, czy nawet chwilowo stracić pracę studentowi niż osobie po studiach, która ma często już rodzinę, dom, etc. Innymi słowy nie można przekładać chwilowych korzyści wynikających z popytu na dany zawód (idź na informatykę, to dorobisz sobie projektując strony WWW) nad długofalową strategię rozwoju osobistego. Oczywiście studia przestają mieć znaczenie im większe ma się doświadczenie na rynku pracy. Ale żeby to doświadczenie nabyć musisz mieć jakiś start. Ten wypracowany w McDonaldzie za ladą nie na wiele się zdaje. Dlatego tym ważniejsze jest w moim odczuciu dobrać studia pod siebie a nie pod modę, która nie wiadomo kiedy minie (vide marketing i zarządzanie, socjologia, etc).
  19. Klapouch

    Studia

    Muszę przyznać, że nieco mnie dziwią tego typu pytania na forum. Ja rozumiem, że trudno wybrać studia, że rynek pracy jest nieznany dla osób, które nie są jego częścią. Można czuć się zagubionym. Jednak wybór studiów to nie jest coś w czym można polegać na czyjejś radzie (tym bardziej osób, które Cię nie znają). O kandydatkę na żonę też zapytasz na forum? O co mi chodzi : 1. Wszelkie obserwacje rynku pracy z pkt widzenia ludzi nie związanych z HR są mocno subiektywne. Dla nie-informatyka wszystkie ogłoszenia o prace dla informatyków są takie same. Jednak informatyk informatykowi nierówny i wchodząc głębiej w specjalizację okazuje się, że ofert nie jest aż tak wiele jak się wydaje (to samo zresztą tyczy się inżynierów, ekonomistów, etc - każdy ma ogląd w swojej dziedzinie) 2. Zaczynając studia na rynek pracy na poważnie wejdziesz za kilka lat - nikt z nas nie wie jak on wtedy będzie wyglądał. Dlatego nie patrz na to co jest a na to co będzie (jakkolwiek to trudne) 3. Umówmy się, że jako maturzysta (lub hobbysta w danej dziedzinie) masz pojęcie o niewielkim fragmencie kierunku na który pójdziesz. Weź pod uwagę, że na krajowych uczelniach "otoczka" przedmiotów związanych z kierunkiem przewodnim jest tak duża, że nie wystarczy być np. genialnym programistą PHP by skończyć Informatykę. 4. Ostatnie, ale chyba najważniejsze - studiuj to w czym jesteś dobry a nie to co wydaje Ci się, że potrafisz, albo że się w przyszłości opłaci. Wymienione kierunki stoją daleko od siebie - aby studiować je z jakąś elementarną przyjemnością i widokiem na sukces musisz mieć w którymś kierunku ten tzw "błysk". Jeśli go nie masz to nauka tylko Cię zmęczy i zostaniesz kolejnym "szarym" ekonomista/inżynierem/ekonomistą, któremu wydawało się, że sam dyplom zapewni im dobrą pracę. Zresztą, jak już ktoś wspomniał - studia niczego konkretnego Cię nie nauczą. One Ci tylko otworzą umysł, jeśli dobierzesz je pod siebie. Moim zdaniem na tym powinieneś się skupić
  20. Co do koloru koszuli to ja od pewnego czasu zaczynam mieć wątpliwości. Nie wiem czy uzasadnione, ale .... Otóż mówimy często o koszuli białej w przeciwieństwie do kremowej (ecru/śmietankowej/itd.) pomijając przy tym nieco nawet nie odcienie ale tonacje bieli. Ja bym powiedział o koszuli, że jest biała, jeśli wpada w zimny odcień bieli (w stronę niebieskiego), ale również jeśli wpada w ciepły odcień bieli (w stronę żółtego/kremowego). Nie dałoby się w żadnym wypadku powiedzieć, że jest kremowa, ale nie jest też jak to mówimy śnieżno-biała. Zastanawiam się czy taka biel jest również akceptowalna na uroczyste okazje, czy powinniśmy kierować się w stronę tonacji zimnej. Ciężko poprzeć mój wywód jakimiś zdjęciami, bo różnice, które mam na myśli są tak niewielkie, że nie uchwycę ich żadną miarą.
  21. Ja długo się nad korekcją w okularach do pływania zastanawiałem i w końcu wybrałem okulary bez korekcji + soczewki kontaktowe. Takie połączenie gwarantuje mi dobre widzenie gdy już zdejmę okulary i idę do szatni lub po prostu pływam bez okularów. Poza tym nie miałem specjalnego zaufania do szkieł korekcyjnych w okularach do pływania.
  22. Wykończeniem. Zwróć uwagę na wskazówki (szczególnie metalizowany ranty) w seiko wyglądają dość tanio. Koperta - załamania koperty w Tudorze są bardziej harmonijne. Głębia kolorów na tarczy i bezelu - zdecydowanie plus dla Tudora. Nie mam na myśli tutaj ewidentnych niedoróbek w Seiko, ale pewna subtelną przewagęTudora. Zarówno w wykonaniu jak i designie.
  23. Mimo całej sympatii do Seiko (sam mam i nosze) zestawienie Tudora i SKX007 w jednej tak krótkiej liście jest delikatnie mówiąc kontrowersyjne.
  24. Mówisz, że koszula jest krótsza niż CT - czy jest niebezpiecznie krótka, w sensie, że może wychodzić ze spodni? Czy materiały są typu non/easy-iron?
  25. Dzięki. Przez słabsze kołnierzyki rozumiesz ich skłonność do "podwijania" się ? Taki problem występuje w sporej ilości moich koszul od CT
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.